Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 185 ]

Temat: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Witam wszystkich, chcę podzielić się swoją historią a zarazem prosić o wsparcie, sama nie daję rady. Tak bardzo cierpię psychicznie, że nikomu tego nie życzę. W zeszłym roku poznałam wojskowego, który szkolił mnie do pewnych zadań. Ja nie należę do żadnych służb. Oboje mamy prawie 48 lat. Było to szkolenie bardzo intensywne, w pocie czoła, często wymagające fizycznego i psychicznego zaangażowania. Był dla mnie wsparciem, cały czas mnie pilnował, dbał o mnie, bardzo mnie mobilizował i dbał o moje bezpieczeństwo. Trwało to prawie 3 miesiące. Widywaliśmy się praktycznie codziennie. Jego zaangażowanie, dbanie o mnie oraz niesamowita wiedza oraz jego pewność siebie, tak bardzo zawirowały mi w głowie, że zupełnie się w nim zakochałam. Ale tak kompletnie bez pamięci. Kiedy zakończyło się szkolenie, nagle poczułam zupełną pustkę i brak obok mnie kogoś, kto był przy mnie jak "ukochany strażnik". Zaczęłam pisać do niego, dopominać się uwagi, nie za bardzo szło to odpisywanie przez niego, ale w końcu jakoś ruszyło. Zaczęliśmy wysyłać do siebie coraz odważniejsze fotki, były spotkania, czułości, pocałunki. Niestety po jakimś czasie jego zainteresowanie znowu zmalało, chociaż było to zmiennie. Raz pisał, wysyłał coś miłego innym razem milczał. Coraz rzadziej odpisywał. Aż w końcu powiedział mi, że nie może nic więcej, bo kiedyś był winny tragicznego zakończenia swojego podwójnego związku i teraz obiecał rodzinie, że nigdy już to się nie powtórzy. Powiedział również, żebyśmy do siebie już nie pisali, bo to zaburza jego spokój. Najchętniej zmieniłabym środowisko, aby zapomnieć, ale nie ma takiej opcji. Dodatkowo, my się widujemy i czasami uczestniczymy we wspólnych szkoleniach. Tutaj opcji zmiany również nie ma. W wielu sytuacjach niestety jestem zmuszona do bycia blisko niego. Jestem wrakiem człowieka, cały czas płaczę. Ból, który mam w sercu jest nie do zniesienia. Ciągle mam go w głowie. Dodatkowo ból potęguje moja sytuacja rodzinna z mężem, który niewiele do mnie czuje i nie zależy mu na mnie. Nie sypiamy ze sobą, do tego dochodzą jego długi, które niestety trzeba spłacać. Jak bym miała opisać moje cierpienie, to tak jakby ktoś wbijał we mnie gwoździe i śmiał się przy tym ze mnie. Czuję się upokorzona i zdradzona. Jest to dla mnie koszmarem. On za to jest w doskonałej formie na bardzo wysokim stanowisku, z dużym uznaniem i autorytetem w swoim środowisku. Ja niczym takim nie mogę się pochwalić. Nawet nie mam stałych znajomych, jakoś tak się to nie ułożyło. Proszę dajcie mi dobrą radę, bo moja psychika umiera.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-06 16:49:36)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Moze na początek to się rozwiedź.
Masz pretensje do gościa, że nie chce romansu z mężatką?

3

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Gdyby nie było z jego strony zainteresowania, to pewnie nie było by tego wszystkiego. Ale jednak przez jakiś czas po szkoleniu był bardzo blisko mnie.

4

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

A rozwieść się nie mogę, bo długi mojego męża są dla mnie samej nie do udźwignięcia, a niestety uwikłał mnie w nie.

5

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

Proszę dajcie mi dobrą radę, bo moja psychika umiera.

Magdaleno, nie ma dobrych rad. Radę możesz sobie tylko dać sama z tą Twoją sytuacją.

Ponieważ piszesz o cierpieniu, więc mogę Ci odpowiedzieć jak się uporać z cierpieniem.

Dziesięć lat temu doświadczyłem czegoś, co na pół roku zburzyło mój spokój, zburzyło porządek, zburzyło cały świat.

Ponieważ u mnie wszystko przechodzi przez głowę, więc (oprócz granicznych stanów emocjonalnych) zacząłem szukać rozwiązania.

Po raz trzeci sięgnąłem po książkę "Przebudzenie" Anthony de Mello. Tam napotkałem jedno zdanie, które sprawiło, że przestałem cierpieć:

Cierpienie powstaje gdy Twoje złudzenia rozbijają się o ścianę prawdy o rzeczywistości.

Nie masz władzy nad rzeczywistością. Masz władzę nad swoim cierpieniem, bo to Ty przedłużasz cierpienie swoją niezgodą na rzeczywistość i na prawdę o niej.  I żaden rozwód Ci nie przyniesie ulgi w cierpieniu, bo - jak masz cierpienie w sobie - poniesiesz je wszędzie, gdzie będziesz.

Ciesz się tym, co przeżyłaś. Jak nauczysz się cieszyć i pozytywnie postrzegać zdarzenia, cierpienie zniknie jak bańka mydlana.

6 Ostatnio edytowany przez Animus (2025-05-06 17:06:08)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

A rozwieść się nie mogę, bo długi mojego męża są dla mnie samej nie do udźwignięcia, a niestety uwikłał mnie w nie.

Nie uwikłał Cię. Dałaś się uwikłać. Weź odpowiedzialność za swoje wybory.

Magdalena1000 napisał/a:

Gdyby nie było z jego strony zainteresowania, to pewnie nie było by tego wszystkiego. Ale jednak przez jakiś czas po szkoleniu był bardzo blisko mnie.

Potraktuj to jako potwierdzenie swojej atrakcyjności. Włącz pozytywne myślenie.

7

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Dziękuję za te słowa, to naprawdę bardzo wiele dla mnie znaczy. Opuścić wreszcie to cierpienie psychiczne.

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

Dziękuję za te słowa, to naprawdę bardzo wiele dla mnie znaczy. Opuścić wreszcie to cierpienie psychiczne.

To minie z czasem  zobaczysz

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-06 19:24:05)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

A rozwieść się nie mogę, bo długi mojego męża są dla mnie samej nie do udźwignięcia, a niestety uwikłał mnie w nie.

opowiadasz bzdury. Długi po rozwodzie nie powiększają się.
będziesz mieć ich tyle samo co przed.
idz do doradcy finansowego.
macie mieszkanie? sprzedajcie je i spłaćcie długi
nie masz mieszkania? komornik zabierze Ci połowę pensji- teraz chyba też zabiera.
wiec nie używaj tak głupich wymówek.
przepraszam, ale śpiewasz melodię wszystkich porzuconych kochanek: on mnie uwiódł, jak tak tęsknię, ten mój zły mąż, ta jego zła żona..
drama queen jednym słowem.
niech mnie Książę uratuje przed złym życiem.
matury się zaczęły i chyba się w domu ktoś nudzi..
a jesli temat prawdziwy, to aby przestać cierpieć trzeba zacząć myślęć i przestać siebie okłamywać.

10 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-05-06 19:27:24)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

Witam wszystkich, chcę podzielić się swoją historią a zarazem prosić o wsparcie, sama nie daję rady. Tak bardzo cierpię psychicznie, że nikomu tego nie życzę. W zeszłym roku poznałam wojskowego, który szkolił mnie do pewnych zadań. Ja nie należę do żadnych służb. Oboje mamy prawie 48 lat. Było to szkolenie bardzo intensywne, w pocie czoła, często wymagające fizycznego i psychicznego zaangażowania. Był dla mnie wsparciem, cały czas mnie pilnował, dbał o mnie, bardzo mnie mobilizował i dbał o moje bezpieczeństwo. Trwało to prawie 3 miesiące. Widywaliśmy się praktycznie codziennie. Jego zaangażowanie, dbanie o mnie oraz niesamowita wiedza oraz jego pewność siebie, tak bardzo zawirowały mi w głowie, że zupełnie się w nim zakochałam. Ale tak kompletnie bez pamięci. Kiedy zakończyło się szkolenie, nagle poczułam zupełną pustkę i brak obok mnie kogoś, kto był przy mnie jak "ukochany strażnik". Zaczęłam pisać do niego, dopominać się uwagi, nie za bardzo szło to odpisywanie przez niego, ale w końcu jakoś ruszyło. Zaczęliśmy wysyłać do siebie coraz odważniejsze fotki, były spotkania, czułości, pocałunki. Niestety po jakimś czasie jego zainteresowanie znowu zmalało, chociaż było to zmiennie. Raz pisał, wysyłał coś miłego innym razem milczał. Coraz rzadziej odpisywał. Aż w końcu powiedział mi, że nie może nic więcej, bo kiedyś był winny tragicznego zakończenia swojego podwójnego związku i teraz obiecał rodzinie, że nigdy już to się nie powtórzy. Powiedział również, żebyśmy do siebie już nie pisali, bo to zaburza jego spokój. Najchętniej zmieniłabym środowisko, aby zapomnieć, ale nie ma takiej opcji. Dodatkowo, my się widujemy i czasami uczestniczymy we wspólnych szkoleniach. Tutaj opcji zmiany również nie ma. W wielu sytuacjach niestety jestem zmuszona do bycia blisko niego. Jestem wrakiem człowieka, cały czas płaczę. Ból, który mam w sercu jest nie do zniesienia. Ciągle mam go w głowie. Dodatkowo ból potęguje moja sytuacja rodzinna z mężem, który niewiele do mnie czuje i nie zależy mu na mnie. Nie sypiamy ze sobą, do tego dochodzą jego długi, które niestety trzeba spłacać. Jak bym miała opisać moje cierpienie, to tak jakby ktoś wbijał we mnie gwoździe i śmiał się przy tym ze mnie. Czuję się upokorzona i zdradzona. Jest to dla mnie koszmarem. On za to jest w doskonałej formie na bardzo wysokim stanowisku, z dużym uznaniem i autorytetem w swoim środowisku. Ja niczym takim nie mogę się pochwalić. Nawet nie mam stałych znajomych, jakoś tak się to nie ułożyło. Proszę dajcie mi dobrą radę, bo moja psychika umiera.

Napiszę jak to wygląda z mojej strony. Tracisz czas będąc z mężem, do którego nic nie czujesz. Sama zatrzaskujesz się w piwnicy, bo poczuwasz się się do spłacania jego długów. Nielogiczne.  Dalej kiedy jakiś mężczyzna okazał ci zainteresowanie wpadasz jak śliwka w kompot. Nie oceniam cię, ale pomyśl, że właściwie sama wystawiasz się na żer jakichkolwiek ludzi, którzy okażą ci zainteresowanie i pewnie zrobiłabyś dla nich wszystko. To niebezpieczne. Dlatego potraktuj rozstanie z tym panem wojskowym jako nauczkę na przyszłość. Piszesz, że zmieniłabyś  środowisko, to zmień. Nie pisz, że się nie da, bo jest to możliwe tak samo jak rozwód. Piszesz, że jesteś wrakiem człowieka, a przecież odżyłabyś bez męża, którego nie kochasz i bez żonatego wojskowego, który cię odrzucił. Moim zdaniem potrzebujesz rozmów z psychologiem, który pomógłby ci stanąć na nogi.

11 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-05-06 19:38:45)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Ela210 napisał/a:
Magdalena1000 napisał/a:

A rozwieść się nie mogę, bo długi mojego męża są dla mnie samej nie do udźwignięcia, a niestety uwikłał mnie w nie.

opowiadasz bzdury. Długi po rozwodzie nie powiększają się.
będziesz mieć ich tyle samo co przed.
idz do doradcy finansowego.
macie mieszkanie? sprzedajcie je i spłaćcie długi
nie masz mieszkania? komornik zabierze Ci połowę pensji- teraz chyba też zabiera.
wiec nie używaj tak głupich wymówek.
przepraszam, ale śpiewasz melodię wszystkich porzuconych kochanek: on mnie uwiódł, jak tak tęsknię, ten mój zły mąż, ta jego zła żona..
drama queen jednym słowem.
niech mnie Książę uratuje przed złym życiem.
matury się zaczęły i chyba się w domu ktoś nudzi..
a jesli temat prawdziwy, to aby przestać cierpieć trzeba zacząć myślęć i przestać siebie okłamywać.

Ela, nigdy nie wiemy czy to nie jest fejk. Ja spotkałam już w życiu podobne kobiety. One przeszły bardzo dużo, może i z własnej winy, nie wnikam i dlatego są łatwym łupem dla wszelkiej maści wykorzystywaczy.

12

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Sytuacja pasuje do tej piosenki

13

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

No cóż, tutaj nie jestem z prośbą o rozwiązywanie moich problemów finansowych, a tego nie sposób rozwiązać w prosty sposób. To bardziej skomplikowane niż się wydaje i niejeden prawnik nad nią siedział. To na razie zostawię. Nie jestem silną kobietą i do tego z tego co widzę nadwrażliwą. Czuję ciężar i smutek nie do opisania. Ja nie mam do nikogo pretensji, każda chwila z tym mężczyzną była dla mnie cudowna. Ale nie potrafię uwolnić się od bólu i cierpienia, które obecnie w obliczu zakończenia tej relacji mnie dotknęły.

14 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-06 20:09:10)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Tamira, na moja intuicję:
Pani zyła całkiem normalnie z mężem, może i jakieś kłopty i długi mieli.
ale poszła na szkolenie i okazało się, że mąż to tyran, a kochanek wspaniały.
z  nie wiadomo jakiego powodu wbiła sobie do głowy wielki romans.
zresztą chyba z tego co pisze, to On zatrzymał to na jakiś etapie, chyba nawet nie było seksu, albo czegoś nie zroumiałam.
wycofał się a ona cierpi.
gdzie tu widzisz wykorzystanie?
i czyje pokrzywdzenie? sama siebie krzywdzi udając śpiącą królewnę, sorry.
żeby ja pocieszyć co można jej powiedzieć, jeśli z refleksją przyjrzeć się sobie nie chce?
hmm.. może że mamy podobno 200 tys armię, pewnie chętnych kochanków na romans z mężatką się trochę znajdzie, nie ma co płakać za tym co jej nie chcial.
jesli taka myśl nie postawi jej do pionu, to co ja postawi? głaskanie po głowie przez niedoswiadczoną studentkę?

15

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Nie żyłam normalnie z mężem. To już dawno wygasło. A to, że mój znajomy zatrzymał tą relację, to tak jak napisałam - prawda. Ja się zakochałam mocno, ale zostałam odrzucona.

16 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-05-06 20:32:04)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Ela210 napisał/a:

Tamira, na moja intuicję:
Pani zyła całkiem normalnie z mężem, może i jakieś kłopty i długi mieli.
ale poszła na szkolenie i okazało się, że mąż to tyran, a kochanek wspaniały.
z  nie wiadomo jakiego powodu wbiła sobie do głowy wielki romans.
zresztą chyba z tego co pisze, to On zatrzymał to na jakiś etapie, chyba nawet nie było seksu, albo czegoś nie zroumiałam.
wycofał się a ona cierpi.
gdzie tu widzisz wykorzystanie?
i czyje pokrzywdzenie? sama siebie krzywdzi udając śpiącą królewnę, sorry.
żeby ja pocieszyć co można jej powiedzieć, jeśli z refleksją przyjrzeć się sobie nie chce?
hmm.. może że mamy podobno 200 tys armię, pewnie chętnych kochanków na romans z mężatką się trochę znajdzie, nie ma co płakać za tym co jej nie chcial.
jesli taka myśl nie postawi jej do pionu, to co ja postawi? głaskanie po głowie przez niedoswiadczoną studentkę?

Elu, tu akurat pewnie nie mowy o wykorzystywaniu, miałam na myśli, że - w przyszłości.
Nie wiem jak w przypadku autorki, bo jeśli to tylko w jej głowie wszystko się dzieje, to rzeczywiście może być być zderzenie z rzeczywistością.
Z tą armią kochanków to chyba przesada, ale niech będzie.

Co poradzić autorce?

17

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

Nie żyłam normalnie z mężem. To już dawno wygasło. A to, że mój znajomy zatrzymał tą relację, to tak jak napisałam - prawda. Ja się zakochałam mocno, ale zostałam odrzucona.

Pozostaje przyjąć to do wiadomości.

18

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

Nie żyłam normalnie z mężem. To już dawno wygasło. A to, że mój znajomy zatrzymał tą relację, to tak jak napisałam - prawda. Ja się zakochałam mocno, ale zostałam odrzucona.

Cierpisz na własne życzenie, sorry ale widziałaś, że ma rodzinę, więc tu egoizm widać na pierwszym miejscu. On nic nie obiecywał, był po prostu miły, a ty się zakochałaś jak małolata i pociągnęłaś tę znajomość. Na pewno nie Ty pierwsza i ostatnia co się w nim zakochała, widać ma facet branie…
Postaw się na miejscu porzuconej przez niego żony i dzieci dla innej, to  prędzej ci przejdzie.

19

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Legat napisał/a:

Sytuacja pasuje do tej piosenki

A mnie pasuje to https://www.youtube.com/watch?v=JSip4Ts-VDs

20

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
wieka napisał/a:
Magdalena1000 napisał/a:

Nie żyłam normalnie z mężem. To już dawno wygasło. A to, że mój znajomy zatrzymał tą relację, to tak jak napisałam - prawda. Ja się zakochałam mocno, ale zostałam odrzucona.

Cierpisz na własne życzenie, sorry ale widziałaś, że ma rodzinę, więc tu egoizm widać na pierwszym miejscu. On nic nie obiecywał, był po prostu miły, a ty się zakochałaś jak małolata i pociągnęłaś tę znajomość. Na pewno nie Ty pierwsza i ostatnia co się w nim zakochała, widać ma facet branie…
Postaw się na miejscu porzuconej przez niego żony i dzieci dla innej, to  prędzej ci przejdzie.


To wszystko prawda, do tego "ma branie", sam o tym mi mówił. Ale smutek i cierpienie trzeba zwalczyć. Gdybym tak miała chociaż ułamek jego pewności siebie  i osobowości. Na pewno nie wpakowałabym się w takie bagno i teraz nie czuła tego bólu. A jego rodzina nic o nas nie wie. To pewne.

21

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Tamiraa napisał/a:
Legat napisał/a:

Sytuacja pasuje do tej piosenki

A mnie pasuje to https://www.youtube.com/watch?v=JSip4Ts-VDs

A mi to

https://youtu.be/olkNnmhMj7Y?si=wEhsjZHKiu2YMJiC

22

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

A te piosenki to niezły humor. Dobre i to. Bo do śmiechu mi nie jest. Tym bardziej, że w piątek znowu będzie prowadził moje przeszkolenie. No nieszczęśliwego "farta" to ja mam. To takie dziwne i trudne, jeśli całkiem niedawno ktoś Cię całował a po 2 tygodniach jesteś obok i traktuje cię jak obcą osobę. Trzeba trzymać się i jeszcze skupić na wiedzy. Da mnie to maksymalnie trudne. Jestem powiązana płatnymi umowami z miejscem gdzie przeprowadzone są szkolenia i muszę w tym miejscu na dłuższy czas być, dokładnie tutaj,  gdzie on pracuje.

23

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Magdalena, cierpisz, nie dziwne, przeciez nie jesteś robotem, masz uczucia. Zakochałaś się, tego się nie wybiera, wiedziesz smutne życie u boku męża, z ktorym glownie dlugi Cię łączą bo nawet nie sypiacie i piszesz, że nie czujesz się kochana a tu pojawił się atrakcyjny mężczyzna, silny, wspierający, pomagający, zaangażowany...co prawda tylko zawodowo, ale zawsze... Przez te miesiące napatrzyłaś się na mężczyznę o jakim pewnie marzysz,  przeciwieństwo Twojego męża, poczułaś się zaopiekowana i emocje wzięły górę. Kochana, szczęsliwa i spełnioona  kobieta nie zakochuje się bo jest zakochana. Jeśli ludzie nie znajdują w związku tego, czego praną, to są podatni na pokusy z zewnątrz a czasem sami te pokusy tworzą. Wiesz, że z wojskowym nie ma przyszłości. On się raczej nie zakochał, na pewno trochę połechtało jego ego to, że stał się obiektem Twoich uczuć, ale nie widzę z jego strony nic więcej. Musisz pogodzić się z faktami, niestety. Takie jest życie. Wiem, że to banał, ale z czasem emocje ostygną, nie bujaj tylko w obłokach, nie twórz w glowie alternatywnej rzeczywistości, co by było, gdyby...To jest jak żałoba. Musisz przetrwać.

24

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Ty tak serio?
Wierzysz ze jej życie u boku meza było tylko smutne?
Pewnie wesołe było też, może i dzieci mają? Wierzysz ze nic ich nie laczy z mężem?
Jak można porównywać wieloletniego partnera, z którym pewnie kiedyś bylo dobrze, a teraz jest źle z Panem od szkolenia wojskowego i tylko z powodu ze nosi mundur i organizuje ćwiczenia i nazywać tęgi Pana silnym i opiekuńczym z powodu udzielanych lekcji?
Toz to zakrawa na kabaret smile
Nawet odwagi jej przeleciec nie miał, a ona oczy za nim wypłakuje big_smile

25

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Ty tak serio?
Wierzysz ze jej życie u boku meza było tylko smutne?
Pewnie wesołe było też, może i dzieci mają? Wierzysz ze nic ich nie laczy z mężem?
Jak można porównywać wieloletniego partnera, z którym pewnie kiedyś bylo dobrze, a teraz jest źle z Panem od szkolenia wojskowego i tylko z powodu ze nosi mundur i organizuje ćwiczenia i nazywać tęgi Pana silnym i opiekuńczym z powodu udzielanych lekcji?
Toz to zakrawa na kabaret smile
Nawet odwagi jej przeleciec nie miał, a ona oczy za nim wypłakuje big_smile
Oby to była jednak nastolatka, bo nawet na trollowanie to za słabe:)

26 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-05-07 00:40:49)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Dlaczego mam nie wierzyć?  Skoro ktoś pisze jaki ma problem, to odnoszę się do tego, co czytam i nie zakładam z góry, że kłamstwo, inaczej żadna dyskusja tutaj nie miałaby sensu. Skoro więc napisała, że z mężem się nie układa, nic ich nie łączy, nie czuje się kochana to wierzę. Jak kłamie to jej problem, nie mój. Jeśli więc nie fascynuje jej własny mąż i czuje pustkę w relacji z nim to co takiego dziwnego w tym, że zafascynował ją jakiś mężczyzna z ktorym pracowała te kilka miesięcy? Życie nie znosi próżni smile Zabujała się jak nastolatka. Tak, to nie jest dorosłe, ale nie kazdy jest dorosły, odpowiedzialny i potrafi sobie wytłumaczyć pewne rzeczy. Ile ludzi, tyle osobowości i charakterów.
Widzę, że jesteś tu już wiele lat i może masz już zmęczenie materiału, ale uważam, że jednak warto pochylić się nad czyimś problemem, nawet jak wydaje nam się dziwny, zamiast robić z kogoś trola czy obśmiewać.

27

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Tak, męczę swoje szare komórki w wyciąganiu wniosków  smile
Radzę robić to samo.
Ale ponieważ wolisz jak Ci się coś pisze to przyjmij do wiadomości ze nie mam zmęczenia materiału.
Jak piszę że nie mam, to nie mam, bo ja to napisałam big_smile

28

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

Witam wszystkich, chcę podzielić się swoją historią a zarazem prosić o wsparcie, sama nie daję rady. Tak bardzo cierpię psychicznie, że nikomu tego nie życzę. W zeszłym roku poznałam wojskowego, który szkolił mnie do pewnych zadań. Ja nie należę do żadnych służb. Oboje mamy prawie 48 lat. Było to szkolenie bardzo intensywne, w pocie czoła, często wymagające fizycznego i psychicznego zaangażowania. Był dla mnie wsparciem, cały czas mnie pilnował, dbał o mnie, bardzo mnie mobilizował i dbał o moje bezpieczeństwo. Trwało to prawie 3 miesiące. Widywaliśmy się praktycznie codziennie. Jego zaangażowanie, dbanie o mnie oraz niesamowita wiedza oraz jego pewność siebie, tak bardzo zawirowały mi w głowie, że zupełnie się w nim zakochałam. Ale tak kompletnie bez pamięci. Kiedy zakończyło się szkolenie, nagle poczułam zupełną pustkę i brak obok mnie kogoś, kto był przy mnie jak "ukochany strażnik". Zaczęłam pisać do niego, dopominać się uwagi, nie za bardzo szło to odpisywanie przez niego, ale w końcu jakoś ruszyło. Zaczęliśmy wysyłać do siebie coraz odważniejsze fotki, były spotkania, czułości, pocałunki. Niestety po jakimś czasie jego zainteresowanie znowu zmalało, chociaż było to zmiennie. Raz pisał, wysyłał coś miłego innym razem milczał. Coraz rzadziej odpisywał. Aż w końcu powiedział mi, że nie może nic więcej, bo kiedyś był winny tragicznego zakończenia swojego podwójnego związku i teraz obiecał rodzinie, że nigdy już to się nie powtórzy. Powiedział również, żebyśmy do siebie już nie pisali, bo to zaburza jego spokój. Najchętniej zmieniłabym środowisko, aby zapomnieć, ale nie ma takiej opcji. Dodatkowo, my się widujemy i czasami uczestniczymy we wspólnych szkoleniach. Tutaj opcji zmiany również nie ma. W wielu sytuacjach niestety jestem zmuszona do bycia blisko niego. Jestem wrakiem człowieka, cały czas płaczę. Ból, który mam w sercu jest nie do zniesienia. Ciągle mam go w głowie. Dodatkowo ból potęguje moja sytuacja rodzinna z mężem, który niewiele do mnie czuje i nie zależy mu na mnie. Nie sypiamy ze sobą, do tego dochodzą jego długi, które niestety trzeba spłacać. Jak bym miała opisać moje cierpienie, to tak jakby ktoś wbijał we mnie gwoździe i śmiał się przy tym ze mnie. Czuję się upokorzona i zdradzona. Jest to dla mnie koszmarem. On za to jest w doskonałej formie na bardzo wysokim stanowisku, z dużym uznaniem i autorytetem w swoim środowisku. Ja niczym takim nie mogę się pochwalić. Nawet nie mam stałych znajomych, jakoś tak się to nie ułożyło. Proszę dajcie mi dobrą radę, bo moja psychika umiera.


Odpuść sobie tego człowieka ponieważ jedyne co zrobiłaś to w trudnej dla Ciebie sytuacji emocjonalnej z mężem wykreowałaś sobie "związek" z tym mężczyzną, jego zainteresowanie, zaangażowanie.  Tylko w swojej głowie.  W rzeczywistości nic tutaj z tego za czym tak tęsknisz nie jest prawdziwe. Spróbuj, na ile to możliwe, oddzielić się emocjonalnie od tej osoby.
On wyraźnie zaznaczył swoje granice, a to, że nie reaguje na Twoje próby kontaktu, jest sygnałem, że nie ma w tej relacji nic, co mogłoby Cię uzdrowić.

29

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Czas leczy rany. Dla odwrócenia uwagi zajmij się hobby, czymś co sprawia ci przyjemność.

30

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Solaris napisał/a:

Widzę, że jesteś tu już wiele lat i może masz już zmęczenie materiału, ale uważam, że jednak warto pochylić się nad czyimś problemem, nawet jak wydaje nam się dziwny, zamiast robić z kogoś trola czy obśmiewać.

Tu na forum forsowany jest dogmat, że kobiety są decyzyjne i samodzielne. Dlatego przykład kobiety jak Autorka, której życie obraca się między mężczyznami: mężem i jej ratownikiem wojskowym, z oczywistego puntu widzenia musi być uznany za fejkowy. Bo pokazana jest kobieta słaba, niedecyzyjna i niesamodzielna. Ona sama nie umie o sobie decydować, robi to za nią jej mąż i mógłby z tej sytuiacji wyratować ją ten wojskowy. Ale tego nie zrobił.

31 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-07 10:38:39)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Jest pewne zjawisko psychologiczne.
Autorka się użala,  więc uznaliscie ją za słabą, wymagajającą wsparcia.
To teraz trochę racjonalnego myślenia włączcie i odpowiedzcie sobie na parę pytań:
W tym dramacie jest parę osób.
1. Malzenstwo z długami jak autorka twierdzi z powodu męża.
Piszę autorka o hazardzie czy alkoholizmie? Nie. Napisałaby prawdopodobnie gdybytak było, by usprawiedliwić chęci romansowania.
Więc prawdopodobnie mieli biznes, na którym popłynęl ale kiedyś z niego żyli.
Jest ciężko? No bywa.
Tylko autorce? Nie , mężowi również 
Ale to autorka chętnie dla swojego dobrego samopoczucia dobije męza romansem, bo przecież w jej przypadku nie ma to być skryty romans, o nie! To ma być rycerz na białym koniu, ratujący ją i dzieci prawdopodobnie.
Więc kto tu jest silny , bezwzględny i dba o siebie głównie?
Warto się zastanowić,  kogo się tu stawia w roli ofiary.
Temat schematyczny do bólu. 1% szans ze się mylę.
Słabi to są Ci co mają jakąś empatie.
Autorka nie ma jej ani dla swojej rodziny, ani dla rodziny niedoszłego kochanka.
Oczywiście można ją wspierać pazurami, pisząc że ja nie mam empatii.
Mam, ale nie dla osób bezwzględnych, nawet jak mają słabe samopoczucie, bo coś nie poszło po ich myśli.

Ach i TO MOJE subiektywne zdanie, dopisek dla tych, którzy się bez tego dopisku poczują urazeni, bo mają inne smile

32

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Solaris napisał/a:

Magdalena, cierpisz, nie dziwne, przeciez nie jesteś robotem, masz uczucia. Zakochałaś się, tego się nie wybiera, wiedziesz smutne życie u boku męża, z ktorym glownie dlugi Cię łączą bo nawet nie sypiacie i piszesz, że nie czujesz się kochana a tu pojawił się atrakcyjny mężczyzna, silny, wspierający, pomagający, zaangażowany...co prawda tylko zawodowo, ale zawsze... Przez te miesiące napatrzyłaś się na mężczyznę o jakim pewnie marzysz,  przeciwieństwo Twojego męża, poczułaś się zaopiekowana i emocje wzięły górę. Kochana, szczęsliwa i spełnioona  kobieta nie zakochuje się bo jest zakochana. Jeśli ludzie nie znajdują w związku tego, czego praną, to są podatni na pokusy z zewnątrz a czasem sami te pokusy tworzą. Wiesz, że z wojskowym nie ma przyszłości. On się raczej nie zakochał, na pewno trochę połechtało jego ego to, że stał się obiektem Twoich uczuć, ale nie widzę z jego strony nic więcej. Musisz pogodzić się z faktami, niestety. Takie jest życie. Wiem, że to banał, ale z czasem emocje ostygną, nie bujaj tylko w obłokach, nie twórz w głowie alternatywnej rzeczywistości, co by było, gdyby...To jest jak żałoba. Musisz przetrwać.

To cała prawda, bardzo dziękuję. Nic nie jest wymyślone. To co napisałam jest prawdziwą historią. Oczywiście brakuje tu mnóstwo szczegółów i jest sytuacja opisana ogólnie. Dopóki miałam nadzieję i wiedziałam, że mąż jest moim jedynym, pomimo wielu prób podejścia mnie przez wielu mężczyzn, każdy dostawał zawsze kosza. Nawet nie było szans na jakiekolwiek bliższe kontakty. Wszystko zmieniło się, jak mąż oddalił się, zaczęłam go nudzić, wręcz denerwować, doszła sterta problemów życia codziennego. Moje zachowania, które kiedyś go cieszyły zaczęły mu przeszkadzać. Trwało to latami, próby naprawy nic nie dawały. Dochodziły ogromne problemy finansowe, które tworzył, a za które ja wspólnie musiałam odpowiadać jako żona - nie posiadaliśmy rozdzielności.  Wtedy właśnie zaczęłam tak lgnąć do mężczyzn, którzy wykazywali zainteresowanie moją osobą, których nie denerwowałam, którzy przy mnie również mieli jakąś radość. Tak bardzo pragnęłam, aby ktoś z czułością  mnie objął, zainteresował się moim życiem, komu mogłabym powiedzieć o swoich problemach i mnie nie zlekceważył. Kogoś kto będzie we mnie widział kobietę. A ta moja ostatnia historia faktycznie wypełniała praktycznie wszystkie moje braki. Ten nagły koniec mnie tak zaskoczył i psychicznie załamał. Bardzo to przeżywam, to nagłe odrzucenie mnie przybiło. Mam jakieś dziwne lęki, które mnie dopadły.  Na niczym nie mogę się skupić. Taka rozpacz, że wszystko straciło teraz sens. Nie mam po co i dla kogo. Pustka.

33

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
KoralinaJones napisał/a:
Magdalena1000 napisał/a:

Witam wszystkich, chcę podzielić się swoją historią a zarazem prosić o wsparcie, sama nie daję rady. Tak bardzo cierpię psychicznie, że nikomu tego nie życzę. W zeszłym roku poznałam wojskowego, który szkolił mnie do pewnych zadań. Ja nie należę do żadnych służb. Oboje mamy prawie 48 lat. Było to szkolenie bardzo intensywne, w pocie czoła, często wymagające fizycznego i psychicznego zaangażowania. Był dla mnie wsparciem, cały czas mnie pilnował, dbał o mnie, bardzo mnie mobilizował i dbał o moje bezpieczeństwo. Trwało to prawie 3 miesiące. Widywaliśmy się praktycznie codziennie. Jego zaangażowanie, dbanie o mnie oraz niesamowita wiedza oraz jego pewność siebie, tak bardzo zawirowały mi w głowie, że zupełnie się w nim zakochałam. Ale tak kompletnie bez pamięci. Kiedy zakończyło się szkolenie, nagle poczułam zupełną pustkę i brak obok mnie kogoś, kto był przy mnie jak "ukochany strażnik". Zaczęłam pisać do niego, dopominać się uwagi, nie za bardzo szło to odpisywanie przez niego, ale w końcu jakoś ruszyło. Zaczęliśmy wysyłać do siebie coraz odważniejsze fotki, były spotkania, czułości, pocałunki. Niestety po jakimś czasie jego zainteresowanie znowu zmalało, chociaż było to zmiennie. Raz pisał, wysyłał coś miłego innym razem milczał. Coraz rzadziej odpisywał. Aż w końcu powiedział mi, że nie może nic więcej, bo kiedyś był winny tragicznego zakończenia swojego podwójnego związku i teraz obiecał rodzinie, że nigdy już to się nie powtórzy. Powiedział również, żebyśmy do siebie już nie pisali, bo to zaburza jego spokój. Najchętniej zmieniłabym środowisko, aby zapomnieć, ale nie ma takiej opcji. Dodatkowo, my się widujemy i czasami uczestniczymy we wspólnych szkoleniach. Tutaj opcji zmiany również nie ma. W wielu sytuacjach niestety jestem zmuszona do bycia blisko niego. Jestem wrakiem człowieka, cały czas płaczę. Ból, który mam w sercu jest nie do zniesienia. Ciągle mam go w głowie. Dodatkowo ból potęguje moja sytuacja rodzinna z mężem, który niewiele do mnie czuje i nie zależy mu na mnie. Nie sypiamy ze sobą, do tego dochodzą jego długi, które niestety trzeba spłacać. Jak bym miała opisać moje cierpienie, to tak jakby ktoś wbijał we mnie gwoździe i śmiał się przy tym ze mnie. Czuję się upokorzona i zdradzona. Jest to dla mnie koszmarem. On za to jest w doskonałej formie na bardzo wysokim stanowisku, z dużym uznaniem i autorytetem w swoim środowisku. Ja niczym takim nie mogę się pochwalić. Nawet nie mam stałych znajomych, jakoś tak się to nie ułożyło. Proszę dajcie mi dobrą radę, bo moja psychika umiera.


Odpuść sobie tego człowieka ponieważ jedyne co zrobiłaś to w trudnej dla Ciebie sytuacji emocjonalnej z mężem wykreowałaś sobie "związek" z tym mężczyzną, jego zainteresowanie, zaangażowanie.  Tylko w swojej głowie.  W rzeczywistości nic tutaj z tego za czym tak tęsknisz nie jest prawdziwe. Spróbuj, na ile to możliwe, oddzielić się emocjonalnie od tej osoby.
On wyraźnie zaznaczył swoje granice, a to, że nie reaguje na Twoje próby kontaktu, jest sygnałem, że nie ma w tej relacji nic, co mogłoby Cię uzdrowić.

A teraz to ja wiem, że mnie ta relacja nie uzdrowi...ale dopiero teraz. Tylko moje zaangażowanie emocjonalne niestety poszło w tany. To właśnie tak się dzieje, jak zabraknie tej miłości w najbliższej osobie. Boże, jak ja cierpię. Naprawdę wszystko straciło dla mnie już sens.

34

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Ela210 napisał/a:

Jest pewne zjawisko psychologiczne.
Autorka się użala,  więc uznaliscie ją za słabą, wymagajającą wsparcia.
To teraz trochę racjonalnego myślenia włączcie i odpowiedzcie sobie na parę pytań:
W tym dramacie jest parę osób.
1. Malzenstwo z długami jak autorka twierdzi z powodu męża.
Piszę autorka o hazardzie czy alkoholizmie? Nie. Napisałaby prawdopodobnie gdybytak było, by usprawiedliwić chęci romansowania.
Więc prawdopodobnie mieli biznes, na którym popłynęl ale kiedyś z niego żyli.
Jest ciężko? No bywa.
Tylko autorce? Nie , mężowi również 
Ale to autorka chętnie dla swojego dobrego samopoczucia dobije męza romansem, bo przecież w jej przypadku nie ma to być skryty romans, o nie! To ma być rycerz na białym koniu, ratujący ją i dzieci prawdopodobnie.
Więc kto tu jest silny , bezwzględny i dba o siebie głównie?
Warto się zastanowić,  kogo się tu stawia w roli ofiary.
Temat schematyczny do bólu. 1% szans ze się mylę.
Słabi to są Ci co mają jakąś empatie.
Autorka nie ma jej ani dla swojej rodziny, ani dla rodziny niedoszłego kochanka.
Oczywiście można ją wspierać pazurami, pisząc że ja nie mam empatii.
Mam, ale nie dla osób bezwzględnych, nawet jak mają słabe samopoczucie, bo coś nie poszło po ich myśli.

Ach i TO MOJE subiektywne zdanie, dopisek dla tych, którzy się bez tego dopisku poczują urazeni, bo mają inne smile

I tutaj w tej wypowiedzi jest faktycznie trochę prawdy. Cóż, tylko wszyscy żyją sobie i mają się dobrze. Ja akurat sens wszystkiego straciłam. Nie użalam się, tylko proszę o pomoc i wsparcie, bo nikogo ranić nie chciałam, a ten mężczyzna jednak pozwolił mi wejść w bliską relację sam.

35

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

I tutaj w tej wypowiedzi jest faktycznie trochę prawdy. Cóż, tylko wszyscy żyją sobie i mają się dobrze. Ja akurat sens wszystkiego straciłam. Nie użalam się, tylko proszę o pomoc i wsparcie, bo nikogo ranić nie chciałam, a ten mężczyzna jednak pozwolił mi wejść w bliską relację sam.

Jedyne co możesz teraz zrobić to zadbać o siebie i o swój stan psychiczny. Jest Ci teraz ciężko, bo po latach posuchy dostałaś nagle coś czego potrzebowałaś: zaopiekowania i jakiegoś rodzaju bliskości z drugim człowiekiem. I jesteś na głodzie emocjonalnym. Ten stan przez jakiś czas potrwa. Czasami będzie lepiej, czasami gorzej. Ale dasz radę. Przede wszystkim przyjrzyj się sobie. Pomyśl nad czym można byłoby popracować, żeby w przyszłości było Ci łatwiej. Fajnie zrobić to z terapeutą, ale jeśli nie możesz sobie na to pozwolić, to na YT pełno jest podkastów psychologicznych. O relacjach damsko-męskich, ale nie tylko: Piotr Mosak, Ewa Wojdyło, Katarzyna Miller, Barbara Strójwąs. To naprawdę pomaga spojrzeć na świat w nieco inny niż do tej pory sposób. I przede wszystkim pomaga kiedy serce krwawi.

36

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

„Wtedy właśnie zaczęłam tak lgnąć do mężczyzn, którzy wykazywali zainteresowanie moją osobą, których nie denerwowałam, którzy przy mnie również mieli jakąś radość. Tak bardzo pragnęłam, aby ktoś z czułością  mnie objął, zainteresował się moim życiem, komu mogłabym powiedzieć o swoich problemach i mnie nie zlekceważył. Kogoś kto będzie we mnie widział kobietę.”

Wtedy właśnie powinnaś pomyśleć o rozwodzie, a nie o przyklejaniu się do kogokolwiek innego. Bo nie wiem na co liczyłaś, jeśli nie chcesz rozwodu czy nie możesz go wziąć z różnych przyczyn, to musiałaś liczyć na wieczną nieujawnioną kochankę, a to nierealne.
Czyli musisz zacząć stąpać twardo po ziemi, bo bujając w obłokach zawsze będziesz miała taki efekt jak teraz.

37

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Legat napisał/a:
Solaris napisał/a:

Widzę, że jesteś tu już wiele lat i może masz już zmęczenie materiału, ale uważam, że jednak warto pochylić się nad czyimś problemem, nawet jak wydaje nam się dziwny, zamiast robić z kogoś trola czy obśmiewać.

Tu na forum forsowany jest dogmat, że kobiety są decyzyjne i samodzielne. Dlatego przykład kobiety jak Autorka, której życie obraca się między mężczyznami: mężem i jej ratownikiem wojskowym, z oczywistego puntu widzenia musi być uznany za fejkowy. Bo pokazana jest kobieta słaba, niedecyzyjna i niesamodzielna. Ona sama nie umie o sobie decydować, robi to za nią jej mąż i mógłby z tej sytuiacji wyratować ją ten wojskowy. Ale tego nie zrobił.

Forum pokazuje, że jest wprost przeciwnie. Nie rozumiem kobiet, które dowalają innym kobietom, słaba cecha charakteru, to w końcu forum dla kobiet, gdzie można spodziewać się wsparcia a tu jakieś jazdy dziwne. Autorka nie przyszła po ocenę. Czy zrobiła dobrze czy źle, nie zmienia to faktu, że wpakowała się w coś, przez co cierpi. Zresztą, abstrahując od płci, każdy pragnie bliskości, czułości, poczucia bycia kochanym, więc wyposzczony w tej sferze łatwiej ulega pokusom. Czasem wystarczy, że okażesz komuś takiemu trochę zainteresowania, ciepła a on już odbiera to jako wstęp do czegoś głębszego.

38 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-05-07 13:53:33)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
titty napisał/a:
Magdalena1000 napisał/a:

I tutaj w tej wypowiedzi jest faktycznie trochę prawdy. Cóż, tylko wszyscy żyją sobie i mają się dobrze. Ja akurat sens wszystkiego straciłam. Nie użalam się, tylko proszę o pomoc i wsparcie, bo nikogo ranić nie chciałam, a ten mężczyzna jednak pozwolił mi wejść w bliską relację sam.

Jedyne co możesz teraz zrobić to zadbać o siebie i o swój stan psychiczny. Jest Ci teraz ciężko, bo po latach posuchy dostałaś nagle coś czego potrzebowałaś: zaopiekowania i jakiegoś rodzaju bliskości z drugim człowiekiem. I jesteś na głodzie emocjonalnym. Ten stan przez jakiś czas potrwa. Czasami będzie lepiej, czasami gorzej. Ale dasz radę. Przede wszystkim przyjrzyj się sobie. Pomyśl nad czym można byłoby popracować, żeby w przyszłości było Ci łatwiej. Fajnie zrobić to z terapeutą, ale jeśli nie możesz sobie na to pozwolić, to na YT pełno jest podkastów psychologicznych. O relacjach damsko-męskich, ale nie tylko: Piotr Mosak, Ewa Wojdyło, Katarzyna Miller, Barbara Strójwąs. To naprawdę pomaga spojrzeć na świat w nieco inny niż do tej pory sposób. I przede wszystkim pomaga kiedy serce krwawi.

Trafnie napisane, własnie tak jest, Autorka jest na głodzie emocjonalnym. Od dawna. Dopóki to się nie zmieni, będzie wpadała w podobne sytuacje, będzie zbierać od mężczyzn okruchy ciepłych gestów i karmić się nimi, nakręcając wyobraźnię a potem cierpieć. Podejrzewam, że wiele jest takich małżeństw, gdzie ludzie żyją razem, ale osobno. Rozejść się ciężko, bo dzieci, bo kredyt, bo co powie rodzina, bo po tylu latach to już nie warto zaczynać od nowa, bo...
Często wzajemne żale i pretensje są już tak duże, że nie ma możliwości posklejania tego, aby było jak kiedyś.

39

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

To forum, a nie grupa wsparcia, jakbyś nie zauważyła.
różnica jest taka, że na forum wypowiadasz się na temat problemu, a nie w ciemno głaskasz po głowie.
mozna założyć za to wyżej temat w dziale nasza społeczność: grupa wsparcia dla kobiet bujajacych w obłokach, prosze nie analizować i tam szukać tych, które analizować nie chcą.
tutaj raczej się czymś wymieniamy, szczerość ma znaczenie i analiza przyszłość.
jesteś tu krótko, wiec to moje 2 słowa wyjaśnienia.

40

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Kubeł zimnej wody też się czasem przydaje.
Uważam, że ze względu na stan emocjonalny autorki jest traktowana łagodnie, patrząc obiektywnie.

41

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Solaris napisał/a:
titty napisał/a:
Magdalena1000 napisał/a:

I tutaj w tej wypowiedzi jest faktycznie trochę prawdy. Cóż, tylko wszyscy żyją sobie i mają się dobrze. Ja akurat sens wszystkiego straciłam. Nie użalam się, tylko proszę o pomoc i wsparcie, bo nikogo ranić nie chciałam, a ten mężczyzna jednak pozwolił mi wejść w bliską relację sam.

Jedyne co możesz teraz zrobić to zadbać o siebie i o swój stan psychiczny. Jest Ci teraz ciężko, bo po latach posuchy dostałaś nagle coś czego potrzebowałaś: zaopiekowania i jakiegoś rodzaju bliskości z drugim człowiekiem. I jesteś na głodzie emocjonalnym. Ten stan przez jakiś czas potrwa. Czasami będzie lepiej, czasami gorzej. Ale dasz radę. Przede wszystkim przyjrzyj się sobie. Pomyśl nad czym można byłoby popracować, żeby w przyszłości było Ci łatwiej. Fajnie zrobić to z terapeutą, ale jeśli nie możesz sobie na to pozwolić, to na YT pełno jest podkastów psychologicznych. O relacjach damsko-męskich, ale nie tylko: Piotr Mosak, Ewa Wojdyło, Katarzyna Miller, Barbara Strójwąs. To naprawdę pomaga spojrzeć na świat w nieco inny niż do tej pory sposób. I przede wszystkim pomaga kiedy serce krwawi.

Trafnie napisane, własnie tak jest, Autorka jest na głodzie emocjonalnym. Od dawna. Dopóki to się nie zmieni, będzie wpadała w podobne sytuacje, będzie zbierać od mężczyzn okruchy ciepłych gestów i karmić się nimi, nakręcając wyobraźnię a potem cierpieć. Podejrzewam, że wiele jest takich małżeństw, gdzie ludzie żyją razem, ale osobno. Rozejść się ciężko, bo dzieci, bo kredyt, bo co powie rodzina, bo po tylu latach to już nie warto zaczynać od nowa, bo...
Często wzajemne żale i pretensje są już tak duże, że nie ma możliwości posklejania tego, aby było jak kiedyś.

Co nie oznacza, że trzeba szukać kogoś na boku, jak ktoś nie chce zaczynać od nowa to niech tkwi w starym.
Nie ma usprawiedliwienia do zdrady.

42

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Ela210 napisał/a:

To forum, a nie grupa wsparcia, jakbyś nie zauważyła.
różnica jest taka, że na forum wypowiadasz się na temat problemu, a nie w ciemno głaskasz po głowie.
mozna założyć za to wyżej temat w dziale nasza społeczność: grupa wsparcia dla kobiet bujajacych w obłokach, prosze nie analizować i tam szukać tych, które analizować nie chcą.
tutaj raczej się czymś wymieniamy, szczerość ma znaczenie i analiza przyszłość.
jesteś tu krótko, wiec to moje 2 słowa wyjaśnienia.

Od wczoraj mnie zaczepiasz i jesteś uszczypliwa, dajesz mi rady, o które nie proszę, masz jakiś problem ze mną? Nie mogę kogoś pogłaskać, bo nie podoba Ci się.  Nie mogę wierzyć ludziom bo też Ci się nie podoba. Nie mogę wyciągać własnych wniosków, bo też kręcisz nosem, że nie takie. Może daj innym interpretować to, co czytają, jak chcą? Nie mam ambicji węszyć jak Ty i brać pod lupę każde słowo, jakie ktoś napisze i rozbierać je na czynniki pierwsze, doszukując się wszędzie fałszu, może jestem naiwna, ale każdy ma u mnie czystą kartę i jeśli mówi, że mu źle to wierzę. Jestem tu krótko i co to zmienia? Ty jesteś długo, może czas na przerwę, skoro tak złoszczą Cię wpisy innych kobiet.

43

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Solaris napisał/a:
Ela210 napisał/a:

To forum, a nie grupa wsparcia, jakbyś nie zauważyła.
różnica jest taka, że na forum wypowiadasz się na temat problemu, a nie w ciemno głaskasz po głowie.
mozna założyć za to wyżej temat w dziale nasza społeczność: grupa wsparcia dla kobiet bujajacych w obłokach, prosze nie analizować i tam szukać tych, które analizować nie chcą.
tutaj raczej się czymś wymieniamy, szczerość ma znaczenie i analiza przyszłość.
jesteś tu krótko, wiec to moje 2 słowa wyjaśnienia.

Od wczoraj mnie zaczepiasz i jesteś uszczypliwa, dajesz mi rady, o które nie proszę, masz jakiś problem ze mną? Nie mogę kogoś pogłaskać, bo nie podoba Ci się.  Nie mogę wierzyć ludziom bo też Ci się nie podoba. Nie mogę wyciągać własnych wniosków, bo też kręcisz nosem, że nie takie. Może daj innym interpretować to, co czytają, jak chcą? Nie mam ambicji węszyć jak Ty i brać pod lupę każde słowo, jakie ktoś napisze i rozbierać je na czynniki pierwsze, doszukując się wszędzie fałszu, może jestem naiwna, ale każdy ma u mnie czystą kartę i jeśli mówi, że mu źle to wierzę. Jestem tu krótko i co to zmienia? Ty jesteś długo, może czas na przerwę, skoro tak złoszczą Cię wpisy innych kobiet.

To prawda, takie pouczanie innych czy wycieczki osobiste nigdy nikomu nie wychodzą na dobre.

44

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

Proszę dajcie mi dobrą radę, bo moja psychika umiera.

Rozwiązanie jest banalne. Powiedz mężowi o tym. On załatwi wszystko za Ciebie, i sprawi że szybko staniesz na nogi i zapomnisz o kochanku.
Więc im szybciej tym lepiej.
A za jakiś czas gdy już będziesz po rozwodzie, będziesz mogła do gacha wrócić, bo będziesz już wolna prawda ?

45

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Ela210 napisał/a:

Tamira, na moja intuicję:
Pani zyła całkiem normalnie z mężem, może i jakieś kłopty i długi mieli.
ale poszła na szkolenie i okazało się, że mąż to tyran, a kochanek wspaniały.


Za mundurem panny sznurem.


Takie "szkolenia" ryjom kobietom dekiel. Przerabiałem to wielokrotnie. Ten sam mechanizm masz w tym słynnym już programie prowadzonym przez Bear'a Grylls'a, gdzie na wyspę wysłali facetów z z jednej strony, a na drugi kraniec kobiety - silne feministki niepotrzebujące facetów. Babki musiano ratować już w drugiej dobie, a kolesie mieli wakacje życia. Proste problemy przerastają możliwości większości kobiet i facet jawi się nagle jako TEN MĘŻCZYZNA, Książę na białym rumaku i wybawca. To po prostu instynkt i podstawowe hormony.

46 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-07 16:23:16)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Osobiście Wieko, to ja mam niejaką Solaris  gdzieś.
Piszę w temacie innej kobiety i chyba nie bez logiki.
Ją tylko zapytałam czy serio uwaza to co napisała, może niepotrzebnie.
Bo w zamian dostałam wykład na temat tego że powinnam zniknąć z forum, bo powoduję jej dyskomfort i wykład co  i jak pisać na forum, bo "świeżynka" wie lepiej i każe mi zniknąć.
Gratuluję odklejki i bez odbioru

47 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-05-07 16:21:27)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Jack Sparrow napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Tamira, na moja intuicję:
Pani zyła całkiem normalnie z mężem, może i jakieś kłopty i długi mieli.
ale poszła na szkolenie i okazało się, że mąż to tyran, a kochanek wspaniały.


Za mundurem panny sznurem.


Takie "szkolenia" ryjom kobietom dekiel. Przerabiałem to wielokrotnie. Ten sam mechanizm masz w tym słynnym już programie prowadzonym przez Bear'a Grylls'a, gdzie na wyspę wysłali facetów z z jednej strony, a na drugi kraniec kobiety - silne feministki niepotrzebujące facetów. Babki musiano ratować już w drugiej dobie, a kolesie mieli wakacje życia. Proste problemy przerastają możliwości większości kobiet i facet jawi się nagle jako TEN MĘŻCZYZNA, Książę na białym rumaku i wybawca. To po prostu instynkt i podstawowe hormony.

Jak już to ryją big_smile wink I to nie wszystkim.

48

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Jeszcze musi być jakaś treść w tym mundurze, bo sam mundur to i na wieszaku może wisieć i nikt za  nim nie poleci.

49 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-05-07 16:54:24)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
wieka napisał/a:
Solaris napisał/a:
titty napisał/a:

Jedyne co możesz teraz zrobić to zadbać o siebie i o swój stan psychiczny. Jest Ci teraz ciężko, bo po latach posuchy dostałaś nagle coś czego potrzebowałaś: zaopiekowania i jakiegoś rodzaju bliskości z drugim człowiekiem. I jesteś na głodzie emocjonalnym. Ten stan przez jakiś czas potrwa. Czasami będzie lepiej, czasami gorzej. Ale dasz radę. Przede wszystkim przyjrzyj się sobie. Pomyśl nad czym można byłoby popracować, żeby w przyszłości było Ci łatwiej. Fajnie zrobić to z terapeutą, ale jeśli nie możesz sobie na to pozwolić, to na YT pełno jest podkastów psychologicznych. O relacjach damsko-męskich, ale nie tylko: Piotr Mosak, Ewa Wojdyło, Katarzyna Miller, Barbara Strójwąs. To naprawdę pomaga spojrzeć na świat w nieco inny niż do tej pory sposób. I przede wszystkim pomaga kiedy serce krwawi.

Trafnie napisane, własnie tak jest, Autorka jest na głodzie emocjonalnym. Od dawna. Dopóki to się nie zmieni, będzie wpadała w podobne sytuacje, będzie zbierać od mężczyzn okruchy ciepłych gestów i karmić się nimi, nakręcając wyobraźnię a potem cierpieć. Podejrzewam, że wiele jest takich małżeństw, gdzie ludzie żyją razem, ale osobno. Rozejść się ciężko, bo dzieci, bo kredyt, bo co powie rodzina, bo po tylu latach to już nie warto zaczynać od nowa, bo...
Często wzajemne żale i pretensje są już tak duże, że nie ma możliwości posklejania tego, aby było jak kiedyś.

Co nie oznacza, że trzeba szukać kogoś na boku, jak ktoś nie chce zaczynać od nowa to niech tkwi w starym.
Nie ma usprawiedliwienia do zdrady.

Autorka nie rozumie tego i pewnie nigdy nie zrozumie, że tam jest jej mąż czy czyjaś żona. Liczą się tylko jej uczucia. Miałam okazję poznać osobiście kogoś takiego, oczywiście nie utożsamiam z autorką, ale są podobieństwa. Jest pewna niedojrzałość, wiara w księcia czyli tego, którego się darzy uczuciem. A kiedy książę znika jest rozpacz i wołanie o pomoc. To nie wszystko, bo jest jeszcze dążenie do powrotu do tej sytuacji zakochania. W tym świecie nie ma norm moralnych, wyznacznikiem są uczucia autorki.

50

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Tamiraa napisał/a:

Autorka nie rozumie tego i pewnie nigdy nie zrozumie, że tam jest jej mąż czy czyjaś żona. Liczą się tylko jej uczucia. Miałam okazję poznać osobiście kogoś takiego, oczywiście nie utożsamiam z autorką, ale są podobieństwa. Jest pewna niedojrzałość, wiara w księcia czyli tego, którego się darzy uczuciem. A kiedy książę znika jest rozpacz i wołanie o pomoc. To nie wszystko, bo jest jeszcze dążenie do powrotu do tej sytuacji zakochania. W tym świecie nie ma norm moralnych, wyznacznikiem są uczucia autorki.

Tamiraa, za to Ty wykazujesz pełne zrozumienie i empatię.

To prawda, że w tym świecie trudno o normy moralne, ale za to łatwo o ocenianie innych, bez osobistej znajomości. I nawet Ci, co to tak im drogie są normy moralne, to jakoś się nimi nie przejmują, gdy tylko mogą komuś dowalić.

51 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-05-07 17:08:48)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Ela210 napisał/a:

Osobiście Wieko, to ja mam niejaką Solaris  gdzieś.
Piszę w temacie innej kobiety i chyba nie bez logiki.
Ją tylko zapytałam czy serio uwaza to co napisała, może niepotrzebnie.
Bo w zamian dostałam wykład na temat tego że powinnam zniknąć z forum, bo powoduję jej dyskomfort i wykład co  i jak pisać na forum, bo "świeżynka" wie lepiej i każe mi zniknąć.
Gratuluję odklejki i bez odbioru

Niejaka Solaris sie cieszy, że masz ją gdzieś

52

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Solaris napisał/a:

[Niejaka Solaris sie cieszy, że masz ją gdzieś.

Solaris, uwielbiam takie podejście i takie reakcje.

Eli też się jakaś przyjemność należy od życia.

53 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-05-07 17:11:21)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Dziwne, urwało mi tekst i nie mogę edytować smile Może i dobrze, po co nakręcac cioteczkę dobra rada wink

54

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

...a ten mężczyzna jednak pozwolił mi wejść w bliską relację sam.


Nie obraź się, ale może po prostu wzbudzałaś w nim litość?
Widział jakaś nieszczęśliwą, zagubioną duszyczkę robiącą do niego maślane oczka, to cię przytulił raz czy dwa, a ty to wzięłaś za otwartą ścieżkę do romansu.
Rozumiem, ze jesteś spragniona uczuć, ale jeśli to aż tak będzie po tobie widać, to staniesz się w końcu łatwym celem dla jakiegoś drania.
Tutaj masz szczęście, że facet w porę postawił szlaban na tej znajomości i nie zdązyłas sobie narobić większych kłopotów.
O tym panu od szkoleń zapomnij, weź się za uporządkowanie swojego życia, rozwód z męzem skoro go n ie kochasz i potem szukaj sobie kogoś do pary.
Taka jest kolejność i omijanie pewnych szczebli zwykle dobrze się nie kończy.

55

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Animus napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Autorka nie rozumie tego i pewnie nigdy nie zrozumie, że tam jest jej mąż czy czyjaś żona. Liczą się tylko jej uczucia. Miałam okazję poznać osobiście kogoś takiego, oczywiście nie utożsamiam z autorką, ale są podobieństwa. Jest pewna niedojrzałość, wiara w księcia czyli tego, którego się darzy uczuciem. A kiedy książę znika jest rozpacz i wołanie o pomoc. To nie wszystko, bo jest jeszcze dążenie do powrotu do tej sytuacji zakochania. W tym świecie nie ma norm moralnych, wyznacznikiem są uczucia autorki.

Tamiraa, za to Ty wykazujesz pełne zrozumienie i empatię.

To prawda, że w tym świecie trudno o normy moralne, ale za to łatwo o ocenianie innych, bez osobistej znajomości. I nawet Ci, co to tak im drogie są normy moralne, to jakoś się nimi nie przejmują, gdy tylko mogą komuś dowalić.

Pewnie masz na myśli Solaris i Elę?
Panie mają odmienne poglądy.

Wracając do autorki to popatrz do czego może doprowadzić kierowanie się tylko samymi uczuciami? Czy można kogoś, na przykład, zabić, bo się kogoś kocha? Jakie normy się lekceważy  a jakie się przyjmuje? Do czego można się posunąć? Gdzie są granice?

56 Ostatnio edytowany przez Animus (2025-05-07 17:28:05)

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Tamiraa napisał/a:

Wracając do autorki to popatrz do czego może doprowadzić kierowanie się tylko samymi uczuciami? Czy można kogoś, na przykład, zabić, bo się kogoś kocha? Jakie normy się lekceważy  a jakie się przyjmuje? Do czego można się posunąć? Gdzie są granice?

Dla mnie granicą są fakty. Konfabulacje są już czymś za daleko posuniętym.

Salomonka napisał/a:

... weź się za uporządkowanie swojego życia, rozwód z męzem skoro go n ie kochasz i potem szukaj sobie kogoś do pary.
Taka jest kolejność i omijanie pewnych szczebli zwykle dobrze się nie kończy.

To jakaś obsesja z tym rozwodem jako sposobem uporządkowania "swojego życia".
Ale to pewnie dlatego, że nikt nie prowadzi badań nad porządkiem i poczuciem szczęścia po rozwodzie.

Bo jakby tak nieoczekiwanie wyszło, że Mężczyźni po rozwodzie mają poczucie lepsze od Kobiet to by dopiero się iskry sypały.

Szczeble? To chyba chodzi o drabinę? Przy schodzeniu czy przy wychodzeniu się dobrze nie kończy?

A co wtedy, gdy ktoś ma windę w domu zamiast drabiny?

57

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
titty napisał/a:
Magdalena1000 napisał/a:

I tutaj w tej wypowiedzi jest faktycznie trochę prawdy. Cóż, tylko wszyscy żyją sobie i mają się dobrze. Ja akurat sens wszystkiego straciłam. Nie użalam się, tylko proszę o pomoc i wsparcie, bo nikogo ranić nie chciałam, a ten mężczyzna jednak pozwolił mi wejść w bliską relację sam.

Jedyne co możesz teraz zrobić to zadbać o siebie i o swój stan psychiczny. Jest Ci teraz ciężko, bo po latach posuchy dostałaś nagle coś czego potrzebowałaś: zaopiekowania i jakiegoś rodzaju bliskości z drugim człowiekiem. I jesteś na głodzie emocjonalnym. Ten stan przez jakiś czas potrwa. Czasami będzie lepiej, czasami gorzej. Ale dasz radę. Przede wszystkim przyjrzyj się sobie. Pomyśl nad czym można byłoby popracować, żeby w przyszłości było Ci łatwiej. Fajnie zrobić to z terapeutą, ale jeśli nie możesz sobie na to pozwolić, to na YT pełno jest podkastów psychologicznych. O relacjach damsko-męskich, ale nie tylko: Piotr Mosak, Ewa Wojdyło, Katarzyna Miller, Barbara Strójwąs. To naprawdę pomaga spojrzeć na świat w nieco inny niż do tej pory sposób. I przede wszystkim pomaga kiedy serce krwawi.

Bardzo dziękuję, nigdy wcześniej tak bardzo nikt mnie nie pochłonął uczuciowo. Nawet w młodości, nie czułam też czegoś takiego przy moim mężu jeszcze jak było wszystko dobrze. Nauczka na całe życie, ale to wszystko zbyt późno. Ja faktycznie straciłam przy tej krótkiej ale intensywnej znajomości całą siebie ale i poczucie godności również, bo za bardzo się otworzyłam na każdym gruncie.

58

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Animus napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Wracając do autorki to popatrz do czego może doprowadzić kierowanie się tylko samymi uczuciami? Czy można kogoś, na przykład, zabić, bo się kogoś kocha? Jakie normy się lekceważy  a jakie się przyjmuje? Do czego można się posunąć? Gdzie są granice?

Dla mnie granicą są fakty. Konfabulacje są już czymś za daleko posuniętym.

Salomonka napisał/a:

... weź się za uporządkowanie swojego życia, rozwód z męzem skoro go n ie kochasz i potem szukaj sobie kogoś do pary.
Taka jest kolejność i omijanie pewnych szczebli zwykle dobrze się nie kończy.

To jakaś obsesja z tym rozwodem jako sposobem uporządkowania "swojego życia".
Ale to pewnie dlatego, że nikt nie prowadzi badań nad porządkiem i poczuciem szczęścia po rozwodzie.

Bo jakby tak nieoczekiwanie wyszło, że Mężczyźni po rozwodzie mają poczucie lepsze od Kobiet to by dopiero się iskry sypały.

Szczeble? To chyba chodzi o drabinę? Przy schodzeniu czy przy wychodzeniu się dobrze nie kończy?

A co wtedy, gdy ktoś ma windę w domu zamiast drabiny?

Tobie by się przydalo wiadro cementu na głowę z tej drabiny, poważnie big_smile

59

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Magdalena1000 napisał/a:

Bardzo dziękuję, nigdy wcześniej tak bardzo nikt mnie nie pochłonął uczuciowo. Nawet w młodości, nie czułam też czegoś takiego przy moim mężu jeszcze jak było wszystko dobrze. Nauczka na całe życie, ale to wszystko zbyt późno. Ja faktycznie straciłam przy tej krótkiej ale intensywnej znajomości całą siebie ale i poczucie godności również, bo za bardzo się otworzyłam na każdym gruncie.

Bez tego doświadczenia byś nie wiedziała, że to w ogóle możliwe. A teraz Ci nie uwierzą, że to możliwe. Ale może w tym "potępianiu" jest i zazdrość. Zwłaszcza po tym wpisie staniesz się obiektem "potępień".

60

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Animus napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Wracając do autorki to popatrz do czego może doprowadzić kierowanie się tylko samymi uczuciami? Czy można kogoś, na przykład, zabić, bo się kogoś kocha? Jakie normy się lekceważy  a jakie się przyjmuje? Do czego można się posunąć? Gdzie są granice?

Dla mnie granicą są fakty. Konfabulacje są już czymś za daleko posuniętym.

Gdzie są granice dla kogoś takiego, nie dla ciebie Animus. Wolisz nie odpowiadać? Ok.

61

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Animus napisał/a:
Magdalena1000 napisał/a:

Bardzo dziękuję, nigdy wcześniej tak bardzo nikt mnie nie pochłonął uczuciowo. Nawet w młodości, nie czułam też czegoś takiego przy moim mężu jeszcze jak było wszystko dobrze. Nauczka na całe życie, ale to wszystko zbyt późno. Ja faktycznie straciłam przy tej krótkiej ale intensywnej znajomości całą siebie ale i poczucie godności również, bo za bardzo się otworzyłam na każdym gruncie.

Bez tego doświadczenia byś nie wiedziała, że to w ogóle możliwe. A teraz Ci nie uwierzą, że to możliwe. Ale może w tym "potępianiu" jest i zazdrość. Zwłaszcza po tym wpisie staniesz się obiektem "potępień".

Nie chodzi o potępienie a zwykłą uczciwość.

62

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Jack Sparrow napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Tamira, na moja intuicję:
Pani zyła całkiem normalnie z mężem, może i jakieś kłopty i długi mieli.
ale poszła na szkolenie i okazało się, że mąż to tyran, a kochanek wspaniały.


Za mundurem panny sznurem.


Takie "szkolenia" ryjom kobietom dekiel. Przerabiałem to wielokrotnie. Ten sam mechanizm masz w tym słynnym już programie prowadzonym przez Bear'a Grylls'a, gdzie na wyspę wysłali facetów z z jednej strony, a na drugi kraniec kobiety - silne feministki niepotrzebujące facetów. Babki musiano ratować już w drugiej dobie, a kolesie mieli wakacje życia. Proste problemy przerastają możliwości większości kobiet i facet jawi się nagle jako TEN MĘŻCZYZNA, Książę na białym rumaku i wybawca. To po prostu instynkt i podstawowe hormony.

Może i tak. To też bardzo trafne. Ten mój facet akurat munduru nie nosił. Po 40 - stce to już emeryt:) Przynajmniej ja go w mundurze nie widziałam. Ale fakt jest taki, że świat jest głównie stworzony dla mężczyzn i kierowany przez mężczyzn. Kobieta może się nawet bardzo starać ale i tak w większości na którymś etapie odpada. Mężczyźni są silniejsi fizycznie, mają inną psychikę i przede wszystkim nie zakochują się tak uczuciowo jak kobiety. Podziwiam mężczyzn, ale niestety nie dane mi w tym życiu mieć przyjemność być z mądrym mężczyzną, który by mnie pokochał.

63

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Tamiraa napisał/a:
Animus napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Wracając do autorki to popatrz do czego może doprowadzić kierowanie się tylko samymi uczuciami? Czy można kogoś, na przykład, zabić, bo się kogoś kocha? Jakie normy się lekceważy  a jakie się przyjmuje? Do czego można się posunąć? Gdzie są granice?

Dla mnie granicą są fakty. Konfabulacje są już czymś za daleko posuniętym.

Gdzie są granice dla kogoś takiego, nie dla ciebie Animus. Wolisz nie odpowiadać? Ok.

Nie no, tutaj to już przeginacie.

64

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Animus napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Wracając do autorki to popatrz do czego może doprowadzić kierowanie się tylko samymi uczuciami? Czy można kogoś, na przykład, zabić, bo się kogoś kocha? Jakie normy się lekceważy  a jakie się przyjmuje? Do czego można się posunąć? Gdzie są granice?

Dla mnie granicą są fakty. Konfabulacje są już czymś za daleko posuniętym.

Salomonka napisał/a:

... weź się za uporządkowanie swojego życia, rozwód z męzem skoro go n ie kochasz i potem szukaj sobie kogoś do pary.
Taka jest kolejność i omijanie pewnych szczebli zwykle dobrze się nie kończy.

To jakaś obsesja z tym rozwodem jako sposobem uporządkowania "swojego życia".
Ale to pewnie dlatego, że nikt nie prowadzi badań nad porządkiem i poczuciem szczęścia po rozwodzie.

Bo jakby tak nieoczekiwanie wyszło, że Mężczyźni po rozwodzie mają poczucie lepsze od Kobiet to by dopiero się iskry sypały.

Szczeble? To chyba chodzi o drabinę? Przy schodzeniu czy przy wychodzeniu się dobrze nie kończy?

A co wtedy, gdy ktoś ma windę w domu zamiast drabiny?

Chociaż nieźle w życiu się nacierpiałam z powodu męża, wiem że rozwód szczęścia mi nie da, tego jestem pewna. Jak uda mi się pogromić ten ból po stracie nadziei na coś lepszego, to będzie już dobrze.

65

Odp: Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?
Salomonka napisał/a:
Magdalena1000 napisał/a:

...a ten mężczyzna jednak pozwolił mi wejść w bliską relację sam.


Nie obraź się, ale może po prostu wzbudzałaś w nim litość?
Widział jakaś nieszczęśliwą, zagubioną duszyczkę robiącą do niego maślane oczka, to cię przytulił raz czy dwa, a ty to wzięłaś za otwartą ścieżkę do romansu.
Rozumiem, ze jesteś spragniona uczuć, ale jeśli to aż tak będzie po tobie widać, to staniesz się w końcu łatwym celem dla jakiegoś drania.
Tutaj masz szczęście, że facet w porę postawił szlaban na tej znajomości i nie zdązyłas sobie narobić większych kłopotów.
O tym panu od szkoleń zapomnij, weź się za uporządkowanie swojego życia, rozwód z męzem skoro go n ie kochasz i potem szukaj sobie kogoś do pary.
Taka jest kolejność i omijanie pewnych szczebli zwykle dobrze się nie kończy.


O nie, nie - litości na pewno nie było. Na nieszczęśliwą też nie wyglądałam - zapewniam. Natomiast to, co dzieje się w sercu czy psychice to już sprawa inna. I tutaj pozwoliłam sobie na uzewnętrznienie swoich uczuć a zarazem cierpienia.

Posty [ 1 do 65 z 185 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak przestać odczuwać ból i tęsknotę po odrzuceniu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024