Praca bez umowy, manko w kasie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

Temat: Praca bez umowy, manko w kasie

Cześć. Przychodzę do was z problemem, bo nie mam pojęcia jak to wygląda od strony prawnej. Jestem młodą studentką pierwszego roku. Można powiedzieć, że dopiero co wkraczam na rynek pracy i nie mam wiedzy prawnej. Postanowiłam poszukać sobie pracy na weekendy. Po paru dniach szukania znalazłam pracę w sklepie popularnej marki, ale nie będę ujawniać jakiej. Praca polega na staniu na kasie, wykładaniu towaru, przyjęcie dostaw, etc. Obecnie przepracowałam 3 dni (po 8 godzin). Byłam na zmianie z inną pracownicą, gdyż dopiero się wdrażam, a trochę obowiązków w tym sklepie jest, bo to nie tylko stanie na kasie. Radzę sobie dobrze, uczę się cały czas, nigdy nie stoję z założonymi rękami, daje z siebie bardzo dużo. O cokolwiek zostanę poproszona, robię to. Szef wezwał mnie na rozmowę. Dowiedziałam się, że póki co nie dostanę żadnej umowy. Mam ją dostać za miesiąc, jeśli się sprawdzę i mi samej ta praca będzie odpowiadała. Jednak sam on zaznaczył, że oczywiście nie jestem tu za darmo i dostanę pieniądze za ten okres próbny. Jednak niepokoi mnie fakt, że nie mam tego nigdzie zapisanego, nie mam żadnych dokumentów. Tak samo do tej pracy były wymagane badania sanepidu. Powiedziałam, że posiadam je i jest to prawda, jednak nie zostałam poproszona o udowodnienie tego, więc wierzą mi "na gębę", co jest dla mnie dziwne. To nie jest moja pierwsza praca, wcześniej pracowałam w maku i nawet zanim weszłam na kuchnie, to już miałam umowę na miesięczny okres próbny, stąd mój niepokój czy mój obecny pracodawca jest ze mną uczciwy, bo teraz oficjalnie pracuję na czarno i nie ma co się oszukiwać. Jednak mam dowody na swoją obecność tam, bo podpisywałam się swoim nazwiskiem na karcie odmrażania produktów, mierzenia temperatur lodówek, itd. Na dodatek mam zdjęcia jak jestem w pracy i naszym stroju roboczym (wysłane prywatnie do kogoś przez messengera, ot tak sobie to wysłałam w wolnej chwili, żeby podzielić się dniem ze znajomym).
Druga kwestia jest taka, że pierwszy i drugi dzień moja kasa była na plusie. Jednak trzeciego dnia nabiłam manko na prawie 50 zł. Szczerze to nie wiem jak mogło do tego dojść, bo zawsze starałam się uważnie wydawać pieniądze i jestem skłonna uwierzyć, że mogłam się pomylić o grosze, ale nie o taką dużą kwotę, nie wiem jak. Ta druga pracownica mówiła, że będę musiała to oddać, ale mam pewne zastrzeżenia. Po pierwsze, nie mam pewności czy to był mój błąd, bo nie tylko ja na tej zmianie byłam na kasie. Czasem przyjmowała klientów ta druga pracownica, a ja w tym czasie np wykładałam towar, więc ona też mogła zrobić te manko. Chociaż 90% czasu to ja obsługiwałam. A jeśli to ona zrobiła to byłoby nie fair, żebym ja miała za to płacić. A druga sprawa jest taka, że nie podpisywałam niczego, kompletnie nic. Nie zadeklarowałam w pisemny sposób, że biorę odpowiedzialność za takie sytuacje, zresztą ja dopiero się uczę, więc logicznie to byłaby dla mnie trochę abstrakcja. Nie chcę sytuacji, że kurczę poszłam do pracy, zapłacę im te 50 zł, a się okaże, że nie dostanę wypłaty, bo zrobią mnie w bambuko. Do pracy się idzie zarobić, a nie po to by harować za darmo i jeszcze płacić za to. Chciałabym poznać wasze opinie, jak to wygląda od kwestii prawnej i czy mam iść domagać się o tą umowę już teraz, czy może dać sobie spokój z tą pracą, nie przyjść i szukać czegoś innego? Podoba mi się ta praca, ale te formalności mnie niepokoją. Dziękuję z góry za odpowiedzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Praca bez umowy, manko w kasie
daria97 napisał/a:

Cześć. Przychodzę do was z problemem, bo nie mam pojęcia jak to wygląda od strony prawnej. Jestem młodą studentką pierwszego roku. Można powiedzieć, że dopiero co wkraczam na rynek pracy i nie mam wiedzy prawnej. Postanowiłam poszukać sobie pracy na weekendy. Po paru dniach szukania znalazłam pracę w sklepie popularnej marki, ale nie będę ujawniać jakiej. Praca polega na staniu na kasie, wykładaniu towaru, przyjęcie dostaw, etc. Obecnie przepracowałam 3 dni (po 8 godzin). Byłam na zmianie z inną pracownicą, gdyż dopiero się wdrażam, a trochę obowiązków w tym sklepie jest, bo to nie tylko stanie na kasie. Radzę sobie dobrze, uczę się cały czas, nigdy nie stoję z założonymi rękami, daje z siebie bardzo dużo. O cokolwiek zostanę poproszona, robię to. Szef wezwał mnie na rozmowę. Dowiedziałam się, że póki co nie dostanę żadnej umowy. Mam ją dostać za miesiąc, jeśli się sprawdzę i mi samej ta praca będzie odpowiadała. Jednak sam on zaznaczył, że oczywiście nie jestem tu za darmo i dostanę pieniądze za ten okres próbny. Jednak niepokoi mnie fakt, że nie mam tego nigdzie zapisanego, nie mam żadnych dokumentów. Tak samo do tej pracy były wymagane badania sanepidu. Powiedziałam, że posiadam je i jest to prawda, jednak nie zostałam poproszona o udowodnienie tego, więc wierzą mi "na gębę", co jest dla mnie dziwne. To nie jest moja pierwsza praca, wcześniej pracowałam w maku i nawet zanim weszłam na kuchnie, to już miałam umowę na miesięczny okres próbny, stąd mój niepokój czy mój obecny pracodawca jest ze mną uczciwy, bo teraz oficjalnie pracuję na czarno i nie ma co się oszukiwać. Jednak mam dowody na swoją obecność tam, bo podpisywałam się swoim nazwiskiem na karcie odmrażania produktów, mierzenia temperatur lodówek, itd. Na dodatek mam zdjęcia jak jestem w pracy i naszym stroju roboczym (wysłane prywatnie do kogoś przez messengera, ot tak sobie to wysłałam w wolnej chwili, żeby podzielić się dniem ze znajomym).
Druga kwestia jest taka, że pierwszy i drugi dzień moja kasa była na plusie. Jednak trzeciego dnia nabiłam manko na prawie 50 zł. Szczerze to nie wiem jak mogło do tego dojść, bo zawsze starałam się uważnie wydawać pieniądze i jestem skłonna uwierzyć, że mogłam się pomylić o grosze, ale nie o taką dużą kwotę, nie wiem jak. Ta druga pracownica mówiła, że będę musiała to oddać, ale mam pewne zastrzeżenia. Po pierwsze, nie mam pewności czy to był mój błąd, bo nie tylko ja na tej zmianie byłam na kasie. Czasem przyjmowała klientów ta druga pracownica, a ja w tym czasie np wykładałam towar, więc ona też mogła zrobić te manko. Chociaż 90% czasu to ja obsługiwałam. A jeśli to ona zrobiła to byłoby nie fair, żebym ja miała za to płacić. A druga sprawa jest taka, że nie podpisywałam niczego, kompletnie nic. Nie zadeklarowałam w pisemny sposób, że biorę odpowiedzialność za takie sytuacje, zresztą ja dopiero się uczę, więc logicznie to byłaby dla mnie trochę abstrakcja. Nie chcę sytuacji, że kurczę poszłam do pracy, zapłacę im te 50 zł, a się okaże, że nie dostanę wypłaty, bo zrobią mnie w bambuko. Do pracy się idzie zarobić, a nie po to by harować za darmo i jeszcze płacić za to. Chciałabym poznać wasze opinie, jak to wygląda od kwestii prawnej i czy mam iść domagać się o tą umowę już teraz, czy może dać sobie spokój z tą pracą, nie przyjść i szukać czegoś innego? Podoba mi się ta praca, ale te formalności mnie niepokoją. Dziękuję z góry za odpowiedzi.

Oczywiście, że powinnaś domagać się umowy. Fakt, że jesteś na okresie próbnym, pracodawcy z tego obowiązku nie zwalnia. 
Co prawda gdyby zdarzyło się, że nie otrzymasz wypłaty, to pomimo braku rzeczonego dokumentu zawsze możesz iść z tym do sądu pracy (to nic nie kosztuje), niemniej w umowie powinien znaleźć się zapis regulujący sposób naliczania i wysokość Twojego wynagrodzenia, zaś wszelkie słowne ustalenia trudno będzie udowodnić. Pozostałe kwestie, w tym odpowiedzialność finansową, także powinnaś mieć precyzyjnie określone. 
Dochodzą do tego takie sytuacje, jak wypadek przy pracy, czego absolutnie nie życzę, ale zdarza się, co uprawnia Cię do otrzymywania wynagrodzenia w trakcie przebywania na zwolnieniu.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024