Samotny do bólu. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny do bólu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Samotny do bólu.

Hejka....Jestem 22 letnim chłopakiem/facetem i jak się domyślacie jestem samotny, choć to mało powiedziane, momentami nie chcę mi się żyć. Kilka lat temu, dokładnie prawie 3 miałem mnóstwo znajomych, weekendowe spotkania itd, wydarzyło się w moim życiu coś i od tamtego momentu nie mam nawet do kogo napisać. Wyszło to kto jest był prawdziwym "przyjacielem"....nikt. Gdy patrzę na wszystkie pary, dawnych znajomych, którzy zaręczają się, żenią...a ja? Nawet nie zagadam do dziewczyny bo wstydzę się i boję odrzucenia po za tym mam strasznie niską samoocenę.
Ludzie mają marzenia nie wiadomo jakie a moje....jest takie, aby popisać, pogadać zaprzyjaźnić się może coś więcej z kobietą.
Momentami to, łzy same cisną siędo oczu, wszyscy w weekend wychodzą ze przyjaciółmi, spotykają się itd a ja przesiaduję w domu a kiedyś nie wyobrażałem sobie, że tak to się potoczy. Może jest tutaj jakaś kobieta, która chciała by choć by popisać....
Nie wiem co mam pisać, samotność można określać na wiele sposobów ;(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotny do bólu.

Człowieku, jesteś tak młody i tak zrezygnowany. Mam córkę w twoim wieku i jest to nie do pomyślenia, aby była samotna. Jest praca, studia i w większych miastach organizowane spotkania młodych, w pubach quizy, kawiarnie lub kluby. W ostateczności jest Tinder, teraz raczej traktowany jako sposób na nowe znajomości wśród młodych. Zrób coś z sobą.
Boże, gdyby coś takiego napisała moja córka, załamałabym się. Ciesz się życiem, póki jesteś młody!!

Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś opcją czasami jedną z wielu .

3

Odp: Samotny do bólu.

Dlaczego nie spróbujesz poszukać sobie nowych znajomych? Na jakichś portalach, moze siłownia, jakieś kluby tematyczne, zajęcia? W pracy, na uczelni? Cokolwiek. Co w życiu robisz?  Jest tyle miejsc w których mozna poznać ludzi, ze dziwie sie, ze tak młoda osoba jest samotna.

less is more

4

Odp: Samotny do bólu.
naiwna777 napisał/a:

Człowieku, jesteś tak młody i tak zrezygnowany. Mam córkę w twoim wieku i jest to nie do pomyślenia, aby była samotna. Jest praca, studia i w większych miastach organizowane spotkania młodych, w pubach quizy, kawiarnie lub kluby. W ostateczności jest Tinder, teraz raczej traktowany jako sposób na nowe znajomości wśród młodych. Zrób coś z sobą.
Boże, gdyby coś takiego napisała moja córka, załamałabym się. Ciesz się życiem, póki jesteś młody!!

Ok, masz cudowną córeczkę, dowartościowałaś się, a teraz powiedz, jak ta informacja miała pomóc autorowi? Autor właśnie dlatego to pisze, że nie wie, jak "zrobić coś ze sobą". Może brakuje mu umiejętności społecznych, może ma nadzieję tutaj kogoś poznać, a ty na niego naskakujesz, że coś z nim nie tak i dajesz porównanie ze swoją córką, która świetnie sobie radzi i "dla niej to nie do pomyślenia". Ok, ale dla autora widocznie jest "do pomyślenia". Bardzo empatyczne. smile

5

Odp: Samotny do bólu.
pyszneSalami napisał/a:
naiwna777 napisał/a:

Człowieku, jesteś tak młody i tak zrezygnowany. Mam córkę w twoim wieku i jest to nie do pomyślenia, aby była samotna. Jest praca, studia i w większych miastach organizowane spotkania młodych, w pubach quizy, kawiarnie lub kluby. W ostateczności jest Tinder, teraz raczej traktowany jako sposób na nowe znajomości wśród młodych. Zrób coś z sobą.
Boże, gdyby coś takiego napisała moja córka, załamałabym się. Ciesz się życiem, póki jesteś młody!!

Ok, masz cudowną córeczkę, dowartościowałaś się, a teraz powiedz, jak ta informacja miała pomóc autorowi? Autor właśnie dlatego to pisze, że nie wie, jak "zrobić coś ze sobą". Może brakuje mu umiejętności społecznych, może ma nadzieję tutaj kogoś poznać, a ty na niego naskakujesz, że coś z nim nie tak i dajesz porównanie ze swoją córką, która świetnie sobie radzi i "dla niej to nie do pomyślenia". Ok, ale dla autora widocznie jest "do pomyślenia". Bardzo empatyczne. smile

Nigdy w życiu nie chciałam "naskakiwać" na nikogo. Przedstawiłam mu tylko opcje poszukiwania znajomych. Moja córka też miała duże problemy. A ja, jako matka, cierpiałam jeszcze bardziej. Dlatego chciałam go zmotywować do działania. To powiedziałam, co mówiłam mojej córce jeszcze 3-4 lata temu. Była w podobnym "dołku", ale wyszła z tego i obecnie cieszy się życiem. I to było moją motywacją do napisania takiej a nie innej wiadomości. Po prostu szkoda mi chłopaka, w dodatku tak młodego. Pisałam to jako matka, która bardzo by się martwiła o takie podejście do życia u swojego syna.

Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś opcją czasami jedną z wielu .

6

Odp: Samotny do bólu.

Miałam podobną sytuację w liceum. Kiedy zawiedziemy się na wszystkich, których znamy, czasami potrzeba sporo czasu, by sobie wszystko poukładać, by odnaleźć sens i wiarę w ludzi. Zmiana środowiska jest bardzo dobra, kiedy masz możliwość zaczęcia nowego życia. Nie wiem, czy studiujesz i gdzie, ale na pewno masz możliwość pójścia do pracy. Warto też częściej wychodzić do ludzi, masz wtedy większą szansę na trafienia na atrakcyjną dziewczynę lub szansę na nawiązanie znajomości z kimkolwiek. Możesz też wychodzić na różne wydarzenia organizowane w Twoim mieście. Wszystkie te sytuacje stwarzają dobrą atmosferę do nawiązania kontaktu.
Odnośnie strachu przed odrzuceniem. Być może to jedynie kwestia przełamania się, zależy jak silny jest ten lęk. Miałeś wcześniej problemy z zagadywaniem do dziewczyn, przed wydarzeniami sprzed trzech lat?
Odnośnie samooceny. Wydaje mi się, że im częściej coś robimy, i nam to wychodzi, tym bardziej wzmacnia się poczucie, że coś umiemy, a to na pewno znacznie wpływa na samoocenę. Tak, czy inaczej, wydaje mi się, że tutaj musi podziałać psycholog, bo samemu może być ciężko, a też wątpię, że ktokolwiek na forum będzie w stanie w tej kwestii pomóc.

7

Odp: Samotny do bólu.

Siedząc w domu popełniasz straszny błąd i niestety narażasz się na to że nigdy nikogo nie poznasz Wyjdź z domu i zacznij spędzać czas w gronie rówieśników tam jest szansa że kogoś poznasz Zmień też podejście do życia bo kobiety zdecydowanie nie lubią malkontentów Jesteś młodym człowiekiem i na pewno poznasz wkrótce swoją drugą połowę ale nie zamykaj się w domu i uśmiechaj się do życia

8 Ostatnio edytowany przez Ula0820 (2019-04-21 22:52:18)

Odp: Samotny do bólu.

Hej, mam 21 lat. Jestem w dosłownie takiej samej sytuacji jak ty. Kiedyś miałam masę znajomych luzie mnie lubili. Dziś nie mam z kim pogadac, gdzieś wyjść. Aż nie chce się żyć. Byłam duszą towarzystwa, A Teraz weekendy spedzam sama płacząc w poduszkę. Jeśli masz ochotę pogadać to śmiało pisz smile

9

Odp: Samotny do bólu.

Ty jesteś młody i masz miliony szans żeby ułożyć sobie życie Ja niestety już 50 plus więc praktycznie zerowe szanse na zapoznanie kogoś wartościowego Jeśli chcesz to napisz na adres mailowy Kamilla.makuszewska@wp.pl Pozdrawiam serdecznie

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotny do bólu.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018