Wdowiec - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez LadyPaulina (2018-10-23 21:17:46)

Temat: Wdowiec

Witajcie Kochane, pisze tutaj, żeby zasięgnąć jakieś rady, wskazówek, od osób być może bardziej doświadczonych.
Od niecałego roku spotykam się z wdowcem, posiada on dwójkę właściwie dorosłych dzieci (córka 20 l i syn 22 ). Żona zmarła kilka lat temu.
Syn już na swoim, a córka razem z nim mieszka w domu rodzinnym, po sąsiedzku mieszka cała rodzina zmarłej małżonki.
Dzieci nie poznałam, ponoć one o mnie wiedza, ale wszystko to tylko teoria. On zaprasza mnie do siebie tylko na tzw. kawe, film, ciastko, twierdzi, ze ze względu na zmarła małżonkę, oraz jej rodzine dookoła, nocowanie tam absolutnie nie wchodzi w grę. Widujemy się u mnie. Ostatnio podczas luźnej rozmowy na temat przyszłości, powiedział mi, ze nie wyprowadzi się stamtąd dopóki córka się kompletnie nie usamodzielni ( może za rok, a może za 5 lat), tym samym nasze ewentualne, wspólne zamieszanie nie wchodzi w tym czasie w rachubę. Pytanie czy tak powinno to wyglądać ? On twierdzi, ze mnie kocha, interesuje się moim życiem, ale perspektywa rozwoju tej znajomosci jest taka, jak przedstawiłam wyżej + jakieś wczasy, wypady na weekend i oczywiscie spędzanie weekendów czy innych wolnych wieczorów u mnie.
Powiedzcie mi, bo zgłupiałam, czy to normalna relacja z wdowcem oraz córka ? Ja jestem panna, bezdzietna i być może niewiele rozumiem

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wdowiec
LadyPaulina napisał/a:

Witajcie Kochane, pisze tutaj, żeby zasięgnąć jakieś rady, wskazówek, od osób być może bardziej doświadczonych.
Od niecałego roku spotykam się z wdowcem, posiada on dwójkę właściwie dorosłych dzieci (córka 20 l i syn 22 ).
Syn już na swoim, a córka razem z nim mieszka w domu rodzinnym, po sąsiedzku z cała rodzina zmarłej małżonki.
Dzieci nie poznałam, ponoć one o mnie wiedza, ale wszystko to tylko teoria. On zaprasza mnie do siebie tylko na tzw. kawe, film, ciastko, twierdzi, ze ze względu na zmarła małżonkę, oraz jej rodzine dookoła, nocowanie tam absolutnie nie wchodzi w grę. Widujemy się u mnie. Ostatnio podczas luźnej rozmowy na temat przyszłości, powiedział mi, ze nie wyprowadzi się stamtąd dopóki córka się kompletnie nie usamodzielni ( może za rok, a może za 5 lat), tym samym nasze ewentualne, wspólne zamieszanie nie wchodzi w tym czasie w rachubę. Pytanie czy tak powinno to wyglądać ? On twierdzi, ze mnie kocha, interesuje się moim życiem, ale perspektywa rozwoju tej znajomosci jest taka, jak przedstawiłam wyżej + jakieś wczasy, wypady na weekend i oczywiscie spędzanie weekendów czy innych wolnych wieczorów u mnie.
Powiedzcie mi, bo zgłupiałam, czy to normalna relacja z wdowcem oraz córka ? Ja jestem panna, bezdzietna i być może niewiele rozumiem

Ależ rozumiesz i to więcej niż byś chciała smile

Masz być tylko zabawką, umilaczką wolnego czasu, odskocznią od codzienności i etc. Będziesz zawsze na drugim  miejscu, za córką, jej życiem, jej mężem, małżeństwem, rodziną zmarłej żony... Chcesz sobie zafundowac taką przyszłość?

3

Odp: Wdowiec

Dziękuje za odpowiedz. Okrutnie gryzłam się z myślami, bo jako osoba nie posiadająca dzieci, mogę nie rozumieć takich sytuacji, mimo, ze sama wyprowadziłam się z domu przed 20., a moja mama była wdowa.
Tylko po co on się tak stara, snuje wizje przyszłości, pomaga, interesuje się, bardzo to miesza w głowie hmm

4

Odp: Wdowiec

Bo sam ma namieszane w glowie, albo się robi miejsce dla nowej kobiety w zyciu, albo nie.

5

Odp: Wdowiec
LadyPaulina napisał/a:

Dziękuje za odpowiedz. Okrutnie gryzłam się z myślami, bo jako osoba nie posiadająca dzieci, mogę nie rozumieć takich sytuacji, mimo, ze sama wyprowadziłam się z domu przed 20., a moja mama była wdowa.
Tylko po co on się tak stara, snuje wizje przyszłości, pomaga, interesuje się, bardzo to miesza w głowie hmm

Bo mu się nudzi i ma nadmiar wolnego czasu wink

6 Ostatnio edytowany przez kate.middleton (2018-10-23 22:14:38)

Odp: Wdowiec

No tak , ma zostawić córkę bo ma nową kobietę. I jak tu lubić macochy:D zawsze mieszają w życiu dzieci, nie swoich.

7

Odp: Wdowiec
kate.middleton napisał/a:

No tak , ma zostawić córkę bo ma nową kobietę. I jak tu lubić macochy:D zawsze mieszają w życiu dzieci, nie swoich.

Tutaj chyba dzieci (nie swoje) mieszają w zyciu obcej osoby? Trzeba wiedzieć, kiedy cycek wysechł.

8 Ostatnio edytowany przez LadyPaulina (2018-10-23 22:23:50)

Odp: Wdowiec

Absolutnie nie miałabym takich intencji. Tylko gdzieś tam w perspektywie czasu moglibyśmy zamieszkać obok niej lub z nią ( w zależności od jej potrzeb i chęci ), ale tutaj on nawet nie daje takiej alternatywy, nie bierze jej pod uwagę. Nadmienię, ze całe jego życie toczy się w ich okolicy, tam posiada firmę, w której córka ma pracować ( mogłaby już teraz, ale to tez jej wybór ) , sam mówił, ze gdyby szukał mieszkania, to tez tam, wiec córki nikt by nie izolował. Wszystko mogłoby się obyć „bez ofiar”, ale on przedstawił to tak, ze najpierw córka sama się usamodzielni, a potem on.
Córka jest na utrzymaniu Ojca, a dodatkowo ma zapewnione własne mieszkanie ( gdyby chciała ), samochód, życie, prace, no i oczywiscie dom rodzinny.

9

Odp: Wdowiec

Mnie się wydaje, że on chciałby i boi się. Boi się reakcji rodziny. Fakt, to niepoważne, bo jest dorosły i ma prawo ułożyć sobie z kimś  życie, ale być może jest pod presją rodziny, która nie ukrywa niechęci do pojawienia się w jego życiu nowej kobiety, kultywuje pamięć zmarłej żony, a on nie potrafi, lub nie chce im się przeciwstawić.
Może być też tak, jak napisała Salomonka, że jesteś tylko zabawką, a fakt, że on się stara i snuje wizje przyszłości o niczym nie świadczy, jakoś musi Cię zachęcić, lub nie zniechęcić.
Moim zdaniem, to dziwne, że jeszcze do tej pory nie przedstawił Cię przynajmniej dzieciom.

10

Odp: Wdowiec
Salomonka napisał/a:
kate.middleton napisał/a:

No tak , ma zostawić córkę bo ma nową kobietę. I jak tu lubić macochy:D zawsze mieszają w życiu dzieci, nie swoich.

Tutaj chyba dzieci (nie swoje) mieszają w zyciu obcej osoby? Trzeba wiedzieć, kiedy cycek wysechł.

Absolutnie się nie zgadzam. To jest obca kobieta, a oni są rodzina. Miesza to raczej ona. Poza tym nie wiadomo ile dziewczyna ma lat. Kobiet może mieć wiele, a dzieci zawsze powinny być ważniejsze.

11

Odp: Wdowiec
kate.middleton napisał/a:

Absolutnie się nie zgadzam. To jest obca kobieta, a oni są rodzina. Miesza to raczej ona. Poza tym nie wiadomo ile dziewczyna ma lat. Kobiet może mieć wiele, a dzieci zawsze powinny być ważniejsze.

To są ważniejsze! Teraz "rozkminiamy" co o autorka ma zrobić z tą prawda, że dzieci są najważniejsze dla gościa. smile Ja doradazam: WIEJ!!!!!!!!!! smile A co ty doradzasz, kate.middleton?

12

Odp: Wdowiec

Dzieci są najwazniejsze, to prawda, ale to dorosłe dziecko, które wydaje mi się, ze powinnam poznać ( sugerując się jego słowami o miłości, zaangażowaniu, fakcie, ze nie odpuszcza ). Dodatkowo jestem 30-latka, logiczne jest, ze chciałabym poznać mężczyznę, z którym mogę żyć, a nie tylko widywać się weekendami. Wdowcy z dziećmi chyba tez jakoś układają sobie życie?

13

Odp: Wdowiec

LadyPaulina, masz 30 lat, a on jak podejrzewam dobija 50-tki. Pomijąc już jego dziwne zachowanie, czy w przyszłości nie chciałabyś mieć własnych dzieci, bo wątpię, że on by chciał. Spytałaś go dlaczego ukrywa Cię przed swoją rodziną, jeśli rzekomo traktuje Cię poważnie?

14

Odp: Wdowiec

Ma 43 lata, co do wspólnych dzieci to oboje mamy neutralne podejście.
Pytałam, oczywiscie czy jest szansa na zapoznanie się, zazwyczaj słyszałam, ze one o mnie wiedza, ze zawsze mogę przyjechać tu czy tam gdzie aktualnie przebywają, ale zalatywało to tania wymówka, bo wiedział doskonale, ze w danym momencie nie przyjadę.

15

Odp: Wdowiec
LadyPaulina napisał/a:

Dzieci są najwazniejsze, to prawda, ale to dorosłe dziecko, które wydaje mi się, ze powinnam poznać ( sugerując się jego słowami o miłości, zaangażowaniu, fakcie, ze nie odpuszcza ). Dodatkowo jestem 30-latka, logiczne jest, ze chciałabym poznać mężczyznę, z którym mogę żyć, a nie tylko widywać się weekendami. Wdowcy z dziećmi chyba tez jakoś układają sobie życie?

Kiedy zmarła jego żona, a matka dziewczyny, córka była nastolatką. Przypuszczam, że był to dla niej ogromnie trudny czas, a ojciec chcąc stanąć na wysokości zadania robił wszystko, aby stworzyć jej warunki podobne do tych, gdyby wciąż miała oboje rodziców. Być może właśnie wtedy swoje własne potrzeby postawił na drugim miejscu i tak już pozostało. W gruncie rzeczy to może tłumaczyć dlaczego czeka aż córka się usamodzielni - dopiero wtedy w poczuciu, że dał dziecku wszystko, co mógł, aby mogła wejść w dorosłe życie z odpowiednim potencjałem, pomyśli o sobie.   
Nie oceniam czy tak jest dobrze, czy źle, po prostu próbuję zrozumieć jego postawę.

W każdym razie on bardzo wyraźnie nie chce Cię wpuścić do swojego życia na takich zasadach, jakich oczekujesz. Trudno co prawda wyrokować jaka jest tego rzeczywista przyczyna, ale pewne jest, że sam fakt posiadania statusu 'wdowiec' nie przekreśla możliwości wchodzenia w nowe związki i układania sobie życia od nowa, a przynajmniej nie jest to kluczowe. Jeśli tego nie robi, to wyraźnie nie chce.

16

Odp: Wdowiec
kate.middleton napisał/a:
Salomonka napisał/a:
kate.middleton napisał/a:

No tak , ma zostawić córkę bo ma nową kobietę. I jak tu lubić macochy:D zawsze mieszają w życiu dzieci, nie swoich.

Tutaj chyba dzieci (nie swoje) mieszają w zyciu obcej osoby? Trzeba wiedzieć, kiedy cycek wysechł.

Absolutnie się nie zgadzam. To jest obca kobieta, a oni są rodzina. Miesza to raczej ona. Poza tym nie wiadomo ile dziewczyna ma lat. Kobiet może mieć wiele, a dzieci zawsze powinny być ważniejsze.


Ile ma lat ??? WIADOMO - autorka napisała w pierwszym poście .

To pan miesza- skoro czeka na dorosłość córki to po co zawraca głowę kobiecie ??

Ja również uważam  - WIEJ autorko.

17 Ostatnio edytowany przez balin (2018-10-24 08:37:15)

Odp: Wdowiec

Ten facet ma zapewne przymioty, które Ciebie pociągają. Takie jak stateczność, przewidywalność, pewnie jakaś klasa. Ale niestety gorącej miłości tu nie będzie. Tak to u wielu facetów jest w tym wieku. Mają swój świat i nie znoszą zmian. A Ty taką zmianę chcesz wprowadzić.

chceuciekacstad napisał/a:

Ile ma lat ??? WIADOMO - autorka napisała w pierwszym poście .

To pan miesza- skoro czeka na dorosłość córki to po co zawraca głowę kobiecie ??

Ja również uważam  - WIEJ autorko.

Nie rozumiem, skąd ta panika? Spokojnie. Może dzięki naszym wypowiedziom, Autorka zrozumie jak to działa. Może sama musi odbić się od ściany. Ale czemu zaraz wiej?

18

Odp: Wdowiec

Masz dopiero 30 lat, życie przed Tobą. Dlaczego chcesz się wiązać z dużo starszym mężczyzną z bagażem w postaci swojej rodziny, dla którego nigdy nie będziesz najważniejsza i jak napisała Olinka, który nie chce Cię wpuścić do swojego życia. Nie szkoda Ci energii, czasu, emocji żeby zabiegać o taki zwiazek ?

19

Odp: Wdowiec

Nie lubię tego robić, ale napiszę coś od siebie.
Mój pan jest przed 40-stką (nas również dzieli pewna różnica wieku, zbliżona do Twojej, autorko), więc ma byłą żonę, dzieci i przeszłość. Ja takowej nie posiadam.
Poznałam wszystkie jego dzieci. Ostatnio najmłodsze dziewczyny były u nas na weekend. Znam jego rodzinę, a na początku znajomości nie było żadnego ukrywania, zapraszania tylko w jego wolnej chwili. W zasadzie od razu chciał zapoznać mnie z córkami, na co się nie zgodziłam, ale i tak szybko je poznałam, z zaskoczenia, z jego inicjatywy.
Widzisz tu może jakaś różnicę?

20 Ostatnio edytowany przez Excop (2018-10-24 12:28:02)

Odp: Wdowiec

Z mojej perspektywy i doświadczeń, spieprzaj, gdzie pieprz rośnie!
Ja swoim kobietom do łóżka, nigdy nadziei nie dawałem.
"Chcesz, to mnie w to graj!" Tak to było.
Podobnie, gdy kilka lat minęło od śmierci mojej żony,  zdecydowałem się związać na dłużej z inną kobietą. Moją obecną od tego czasu, partnerką.
Dzieci były młodsze. Syn, nastolatek i przedszkolna córka.
Ale to niczego nie zmienia.
Syn kiedyś powiedział mi, gdy już był pełnoletni:
"Znajdź sobie, tato, jakąś babę, bo przykro na ciebie patrzeć".
Gość tumani. Takie moje zdanie jest.

21

Odp: Wdowiec

A może nie chce źle, tylko boi się o córkę. Żona zmarła, to on teraz jest odpowiedzialny za dziecko, nawet gdy to dziecko jest już dorosłe.

22

Odp: Wdowiec

Dziękuje za tak liczny odzew. Właśnie to „tumanienie” jak ktoś napisał, jest najgorsze. Nawet gdy probuje spasować z ta relacja, on wydzwania nagminnie, interesuje się, ciagle coś wspólnego planuje, mimo, ze zaczął spotykać z mojej strony ścianę, to udaje jakby się nic nie stało.

23 Ostatnio edytowany przez szeptem (2018-10-24 13:21:05)

Odp: Wdowiec

Jak najszybciej zakończ relację z tym facetem, bo nie jesteś dla niego nikim ważnym niestety. Widać to na każdym kroku, sposobie w jaki Cię traktuje. To że cośtam gada to nic nie znaczy - mydli Ci oczy. Ważne jest, co ROBI. Czyny. A te wyglądają słabiusieńko...

Zacznij ignorować jego telefony czy inne próby kontaktu. Jedynie to poskutkuje, ale musisz być konsekwentna i silna.

Poznasz jeszcze kogoś wolnego, bez takich obciążeń, wartego zainteresowania. Ten pan nie jest dla Ciebie. Szkoda Twojego czasu.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024