Biseksualny mąż - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Biseksualny mąż

Cześć,
Muszę, bo się uduszę...
Chciałabym po prostu się zwierzyć, nic poza tym.
Mam bardzo niefajną sytuację, mąż mnie okłamywał i zdradzał.
Od początku - około miesiąc temu dowiedziałam się od męża, że jest biseksualny. Jesteśmy ze sobą razem od 8 lat, małżeństwem jesteśmy od 2,5 roku. Mąż wyznał mi swoją orientację seksualną, dodatkowo wyznał mi, że 5 lat temu, jak byliśmy zwykłą parą i mieszkaliśmy już razem, zdradził mnie z facetem (ten facet podobno zrobił mu loda) - umówił się z nim na portalu gejowskim.
Dostałam w głowę obuchem po tym, co się dowiedziałam.
Mąż oskarża mnie, że ja w związku byłam taka siaka, że nie podoba mu się to i tamto (chyba wiedział z kim się żeni - poza tym bez przesady, nie uważam, że byłam złą żoną i moim zdaniem mocno przesadza), że było miedzy nami mało zbliżeń, raz na kilka miesięcy (wielokrotnie rozmawiałam z nim na ten temat - mówiłam mu, ze ja potrzebuję żeby mnie nakręcić, zająć się mną a dla niego jakieś zwykłe chwilowe macanie, dotykanie to dobra gra wstępna, sama tez pytałam o seks, odpowiadał, że on w sumie nie ma ochoty, jest zmęczony). Ogólnie zyliśmy jak normalne małżeństwo, wzieliśmy kredyt i kupilismy mieszkanie - myślałam, że się już ustatkowałam. Wszystko co piszę, jest tak w skrócie.
Ogólnie przyjęłam do wiadomości jego orientację oraz zdradę sprzed 5 lat. Chciałam ten związek ratować. Było super przez około 3 tygodnie - pełno seksu, pełno wyznań miłosnych, patrzenie sobie głęboko w oczy - cud miód malinka. Aż pewnego wieczoru, jak mąż poszedł pod prysznic coś mnie tknęło, by sprawdzić jego telefon. Miał otwartą kartę ze Snapchata. Zdziwiłam się, bo nie miałam pojęcia, że go używa. Otworzyłam tą kartę i moim oczom ukazała się konwersacja pomiędzy nim, a jakims facetem. Zamarłam - wiadomości były bardzo słodkie, romantyczne. Od tamtej pory rozpoczęła się masakra. Generalnie dowiedziałam się, że mąż pisząc z nim oznajmił mu, że miał kobietę ale się rozstał. I pisał to mając obrączkę na palcu. Mąż pojechał mieszkać na jakiś czas do rodziców, podjął terapię u seksuologa. W międzyczasie wchodząc na jego komputer znalazłam mnóstwo różnych kwiatków. Miał konta na portalach gejowskich, miał tam zdjęcia swojego penisa. W dodatku jedno zdjęcie było robione na mieszkaniu, w którym mieszkaliśmy ok 2 lata temu (poznałam po płytkach w łazience), mnóstwo wiadomości z gejami, starych i nowych. Najnowsze były obleśne i wskazywały na to, że chce się umawiać na seks analny i obciąganie. Znalazłam jego stary profil na jednym portalu, gdzie pisał, że szuka kogoś kto mu obciągnie i da się "zerżnąć analnie". Po prostu coś we mnie pękło. Żyłam w iluzji. To małżeństwo było sciemą. Wczesniej uważałam go za swojego przyjaciela i ufałam mu w 1000%, a teraz to jest dla mnie inny człowiek. Bierzemy rozwód. Tak żyć nie mogę. Byłam oszukiwana przez lata. Na dodatek on zwala winę na mnie i uważa, ze to co robił, to nie zdrada, bo się z nimi nie umawiał, tylko sobie pisał i wysyłał zdjęcia i filmiki penisów. Dostałam obuchem w głowę. Boli jak cholera. Kupiliśmy mieszkanie na kredyt, byłam szczęsliwa jak to mieszkanie urządzałam. Teraz nie będe miała nic. Nie mam się gdzie podziać - będę musiała za jakiś czas coś wynająć, bo jestem sama jak palec. Moje życie po prostu stanęło na głowie. I srednio sobie z tym radzę sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Biseksualny mąż

Nie przejmuj się przynajmniej za bardzo bo to się tylko za mocno może odbić na psychice, wiem że otoczka jest dość szokująca ale nikt nie m prawa zwalc na drugiego swoich błędów ,decyzji it'd co niestety uczynił  prawie Twój prawie ex
Bardzo duża pomoc jest na Facebooku na grupach,potem często ludzie poznają i wchodzą nawet w kolejne związki,moja koleżanka po zdradach poznała swojego drugiego już męża
Nie jesteś odpowiedzialna za cudze zachowanie
polecam też podcasty głównie Ewy Woydyllo

3

Odp: Biseksualny mąż
jea1 napisał/a:

Nie przejmuj się przynajmniej za bardzo bo to się tylko za mocno może odbić na psychice, wiem że otoczka jest dość szokująca ale nikt nie m prawa zwalc na drugiego swoich błędów ,decyzji it'd co niestety uczynił  prawie Twój prawie ex
Bardzo duża pomoc jest na Facebooku na grupach,potem często ludzie poznają i wchodzą nawet w kolejne związki,moja koleżanka po zdradach poznała swojego drugiego już męża
Nie jesteś odpowiedzialna za cudze zachowanie
polecam też podcasty głównie Ewy Woydyllo

Kojarzysz jakieś grupy? Jakie nazwy dokładnie?

4 Ostatnio edytowany przez jea1 (2025-10-13 14:00:58)

Odp: Biseksualny mąż

ZDRADA W ZWIĄZKU - PORADY, POMOC, GRUPA WSPARCIA

na fb

publiczna na cale szczescie, szybszy dostep, nie naleze tam akurat, ale gdyby byly klopoty z zarejstrowaniem sie ,zawsze mozna priva do admina podelsac.. z prosba o doanie : ))

konto admina, ponizej,, pisze tu, bo tak bd łatwiej , https://www.facebook.com/profile.php?id=100001525417759

5

Odp: Biseksualny mąż

To co mogę Ci doradzić to: przebadaj się.
Dobrze znam środowisko gejowskie i spotkać tam kogoś, kto zgodzi się użyć prezerwatywy to jak spotkać Świętego Mikołaja.

Sądzę ze kobiety częściej nalegają na zabezpieczenie, bo boją się ciąży. Faceci nie boją się niczego. Uważają że AIDS mają tylko narkomani.

Mam dwóch przyjaciół gejów. Jeden spotyka się właśnie tylko z żonatymi - kręci go to. Kręci go, że taki facet liże mu dupę, a po wszystkim - nie myjąc się - wraca do żony i daje jej buzi.
Drugi narzeka że bardzo trudno spotkać mu faceta który zgodzi się na gumkę. A też siedzi na tych wszystkich portalach gejowskich.

6

Odp: Biseksualny mąż
madoja napisał/a:

To co mogę Ci doradzić to: przebadaj się.
Dobrze znam środowisko gejowskie i spotkać tam kogoś, kto zgodzi się użyć prezerwatywy to jak spotkać Świętego Mikołaja.

Sądzę ze kobiety częściej nalegają na zabezpieczenie, bo boją się ciąży. Faceci nie boją się niczego. Uważają że AIDS mają tylko narkomani.

Mam dwóch przyjaciół gejów. Jeden spotyka się właśnie tylko z żonatymi - kręci go to. Kręci go, że taki facet liże mu dupę, a po wszystkim - nie myjąc się - wraca do żony i daje jej buzi.
Drugi narzeka że bardzo trudno spotkać mu faceta który zgodzi się na gumkę. A też siedzi na tych wszystkich portalach gejowskich.

On niby zapiera się, że spotkał się z facetem tylko raz - 5 lat temu. Zapiera się, że jedyne co robił to sexting , tylko przez internet. Że nie spotkał się z nikim i że napewno by tego nie zrobił mając żonę.  Czy w to wierzyć, to nie wiem

Odp: Biseksualny mąż

przebadaj się i  wypierdol go na drzwi  sorry ale to obrzydliwe z jego strony.  a większość facetów kręci  co obrzydliwe.

8

Odp: Biseksualny mąż
Petitka napisał/a:

On niby zapiera się, że spotkał się z facetem tylko raz - 5 lat temu. Zapiera się, że jedyne co robił to sexting , tylko przez internet. Że nie spotkał się z nikim i że napewno by tego nie zrobił mając żonę.  Czy w to wierzyć, to nie wiem

Jeśli mąż jest biseksualny, a ty tego nie akceptujesz, to z tej mąki chleba nie będzie, bo natury człowieka nie da się oszukać. Pojawi się tęsknota za mężczyzną, prędzej czy później, tak myślę.
Czy wierzyć, że to był jednorazowy incydent, może w ramach poszukiwania tożsamości, dostarczenia sobie dawki dopaminy, to też nie wiem, bo każdy ma inne pokłady zaufania do drugiego człowieka.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że jeśli doszło do czegoś więcej niż sexting przez internet, to jednak zabezpieczenie było. O swoje, ale i CUDZE zdrowie w przyszłości, trzeba dbać zawsze.

9

Odp: Biseksualny mąż
Petitka napisał/a:

Od początku - około miesiąc temu dowiedziałam się od męża, że jest biseksualny. Jesteśmy ze sobą razem od 8 lat, małżeństwem jesteśmy od 2,5 roku.

W sumie jak to sobie wyjaśniliście? W jakich okolicznościach? Trochę dziwne że tak nagle po tylu latach.

Petitka napisał/a:

COgólnie zyliśmy jak normalne małżeństwo, wzieliśmy kredyt i kupilismy mieszkanie - myślałam, że się już ustatkowałam. (...) Kupiliśmy mieszkanie na kredyt, byłam szczęsliwa jak to mieszkanie urządzałam. Teraz nie będe miała nic. Nie mam się gdzie podziać - będę musiała za jakiś czas coś wynająć, bo jestem sama jak palec.

A trzeba bylo się nie pakować w kredyty smile Brakuje tylko jeszcze zmiany pracy.
Ale, ale. Jeśli mieszkanie jest wspólne, no to tak jakby nie jesteś bezdomna smile Nie rozumiem skąd u ciebie aż taka desperacja mieszkaniowa.

Petitka napisał/a:

Chciałam ten związek ratować. Było super przez około 3 tygodnie  (...) Aż pewnego wieczoru, jak mąż poszedł pod prysznic coś mnie tknęło, by sprawdzić jego telefon. (...) Mąż pojechał mieszkać na jakiś czas do rodziców, podjął terapię u seksuologa. W międzyczasie wchodząc na jego komputer znalazłam mnóstwo różnych kwiatków.

Skoro to jego telefon i jego komputer, to w nich nie grzeb. Świetny mieliście ten związek przy takim poszanowaniu granic.

10

Odp: Biseksualny mąż
KSandraK napisał/a:
Petitka napisał/a:

Od początku - około miesiąc temu dowiedziałam się od męża, że jest biseksualny. Jesteśmy ze sobą razem od 8 lat, małżeństwem jesteśmy od 2,5 roku.

W sumie jak to sobie wyjaśniliście? W jakich okolicznościach? Trochę dziwne że tak nagle po tylu latach.

Petitka napisał/a:

COgólnie zyliśmy jak normalne małżeństwo, wzieliśmy kredyt i kupilismy mieszkanie - myślałam, że się już ustatkowałam. (...) Kupiliśmy mieszkanie na kredyt, byłam szczęsliwa jak to mieszkanie urządzałam. Teraz nie będe miała nic. Nie mam się gdzie podziać - będę musiała za jakiś czas coś wynająć, bo jestem sama jak palec.

A trzeba bylo się nie pakować w kredyty smile Brakuje tylko jeszcze zmiany pracy.
Ale, ale. Jeśli mieszkanie jest wspólne, no to tak jakby nie jesteś bezdomna smile Nie rozumiem skąd u ciebie aż taka desperacja mieszkaniowa.

Petitka napisał/a:

Chciałam ten związek ratować. Było super przez około 3 tygodnie  (...) Aż pewnego wieczoru, jak mąż poszedł pod prysznic coś mnie tknęło, by sprawdzić jego telefon. (...) Mąż pojechał mieszkać na jakiś czas do rodziców, podjął terapię u seksuologa. W międzyczasie wchodząc na jego komputer znalazłam mnóstwo różnych kwiatków.

Skoro to jego telefon i jego komputer, to w nich nie grzeb. Świetny mieliście ten związek przy takim poszanowaniu granic.

Nigdy wcześniej go nie sprawdzałam. Zaczęłam sprawdzać po wyznaniu mi o byciu biseksualny, po wyznaniu że.korzystal z takich portali i po tym jak powiedział mi, że zdradził mnie z mężczyzną.. no i nie pomyliłam się.. korzystał z tych portali od bardzo długiego czasu na bieżąco. Okłamywał mnie, więc nie dziwne,  że Zaczęłam wiercić dziurę. Tak to nigdy wcześniej nigdy nie sprawdzałam mu ani telefonu, ani komputera.

11

Odp: Biseksualny mąż
Petitka napisał/a:
KSandraK napisał/a:
Petitka napisał/a:

Od początku - około miesiąc temu dowiedziałam się od męża, że jest biseksualny. Jesteśmy ze sobą razem od 8 lat, małżeństwem jesteśmy od 2,5 roku.

W sumie jak to sobie wyjaśniliście? W jakich okolicznościach? Trochę dziwne że tak nagle po tylu latach.

Petitka napisał/a:

COgólnie zyliśmy jak normalne małżeństwo, wzieliśmy kredyt i kupilismy mieszkanie - myślałam, że się już ustatkowałam. (...) Kupiliśmy mieszkanie na kredyt, byłam szczęsliwa jak to mieszkanie urządzałam. Teraz nie będe miała nic. Nie mam się gdzie podziać - będę musiała za jakiś czas coś wynająć, bo jestem sama jak palec.

A trzeba bylo się nie pakować w kredyty smile Brakuje tylko jeszcze zmiany pracy.
Ale, ale. Jeśli mieszkanie jest wspólne, no to tak jakby nie jesteś bezdomna smile Nie rozumiem skąd u ciebie aż taka desperacja mieszkaniowa.

Petitka napisał/a:

Chciałam ten związek ratować. Było super przez około 3 tygodnie  (...) Aż pewnego wieczoru, jak mąż poszedł pod prysznic coś mnie tknęło, by sprawdzić jego telefon. (...) Mąż pojechał mieszkać na jakiś czas do rodziców, podjął terapię u seksuologa. W międzyczasie wchodząc na jego komputer znalazłam mnóstwo różnych kwiatków.

Skoro to jego telefon i jego komputer, to w nich nie grzeb. Świetny mieliście ten związek przy takim poszanowaniu granic.

Nigdy wcześniej go nie sprawdzałam. Zaczęłam sprawdzać po wyznaniu mi o byciu biseksualny, po wyznaniu że.korzystal z takich portali i po tym jak powiedział mi, że zdradził mnie z mężczyzną.. no i nie pomyliłam się.. korzystał z tych portali od bardzo długiego czasu na bieżąco. Okłamywał mnie, więc nie dziwne,  że Zaczęłam wiercić dziurę. Tak to nigdy wcześniej nigdy nie sprawdzałam mu ani telefonu, ani komputera.


W.jakich okolicznościach sobie to wyjaśniliśmy? Przyjechałam w pewien dzień od lekarza do domu, siedział taki przymulony i wydusił to z siebie. Swoją orientację, zdradę, korzystanie z tych gejowskich portali. Oszukiwał mnie od początku naszego związku jeśli o to chodzi. Niestety widzialam jakie.wiadomosci były pisane pomiędzy nim a tymi facetami na tych portalach. Były wręcz obrzydliwe. Miał nawet na jednym profilu napisane, że szuka kogoś do obciagniecia i do zerzniecia analnie. Będąc ze mną w związku... próbowaliśmy ogólnie to "naprawic" (a napewno ja probowalam), ale on nadal pisał z facetami, nadal utrzymywał kontakt jednocześnie mówiąc mi że mnie kocha, że jestem miłością jego życia itp. Jedno wielkie kłamstwo to było.
Co do mieszkania, to tak mam desperacje mieszkaniowa bo mieszkanie trzeba będzie sprzedac, zostanie mi niewielka kwota z tego mieszkania po sprzedazy jak już się podzielimy na pół tą kwotą, będę musiała szukać na szybko coś na wynajem i to tak, żeby ktoś zgodził się na to, bym zamieszkała z kotem. Dla mnie jest to gigantycznie stresująca sytuacja. Bo spadło to na mnie dosłownie nagle.

12

Odp: Biseksualny mąż
Petitka napisał/a:
Petitka napisał/a:
KSandraK napisał/a:

W sumie jak to sobie wyjaśniliście? W jakich okolicznościach? Trochę dziwne że tak nagle po tylu latach.



A trzeba bylo się nie pakować w kredyty smile Brakuje tylko jeszcze zmiany pracy.
Ale, ale. Jeśli mieszkanie jest wspólne, no to tak jakby nie jesteś bezdomna smile Nie rozumiem skąd u ciebie aż taka desperacja mieszkaniowa.



Skoro to jego telefon i jego komputer, to w nich nie grzeb. Świetny mieliście ten związek przy takim poszanowaniu granic.

Nigdy wcześniej go nie sprawdzałam. Zaczęłam sprawdzać po wyznaniu mi o byciu biseksualny, po wyznaniu że.korzystal z takich portali i po tym jak powiedział mi, że zdradził mnie z mężczyzną.. no i nie pomyliłam się.. korzystał z tych portali od bardzo długiego czasu na bieżąco. Okłamywał mnie, więc nie dziwne,  że Zaczęłam wiercić dziurę. Tak to nigdy wcześniej nigdy nie sprawdzałam mu ani telefonu, ani komputera.


W.jakich okolicznościach sobie to wyjaśniliśmy? Przyjechałam w pewien dzień od lekarza do domu, siedział taki przymulony i wydusił to z siebie. Swoją orientację, zdradę, korzystanie z tych gejowskich portali. Oszukiwał mnie od początku naszego związku jeśli o to chodzi. Niestety widzialam jakie.wiadomosci były pisane pomiędzy nim a tymi facetami na tych portalach. Były wręcz obrzydliwe. Miał nawet na jednym profilu napisane, że szuka kogoś do obciagniecia i do zerzniecia analnie. Będąc ze mną w związku... próbowaliśmy ogólnie to "naprawic" (a napewno ja probowalam), ale on nadal pisał z facetami, nadal utrzymywał kontakt jednocześnie mówiąc mi że mnie kocha, że jestem miłością jego życia itp. Jedno wielkie kłamstwo to było.
Co do mieszkania, to tak mam desperacje mieszkaniowa bo mieszkanie trzeba będzie sprzedac, zostanie mi niewielka kwota z tego mieszkania po sprzedazy jak już się podzielimy na pół tą kwotą, będę musiała szukać na szybko coś na wynajem i to tak, żeby ktoś zgodził się na to, bym zamieszkała z kotem. Dla mnie jest to gigantycznie stresująca sytuacja. Bo spadło to na mnie dosłownie nagle.

To, że jest biseksualny nie ma takiego znaczenia, jak to, że cię zdradzał. Teraz jest pytanie co on zamierza dalej, dlaczego ci to wyznał, chyba dlatego, że zawsze bardziej ciągnęło go do facetów i teraz już go przerosło działanie na dwa fronty.
W związku z tym, że rozpad związku jest z jego winy tym samym rozwód może być orzeczony z jego winy, jak się dogadacie to on w zamian za rozwód bez orzeczenia o winie niech ci zostawi mieszkanie i wyprowadzi się z przysłowiową walizką.
Tu już nie ma sentymentów.

13 Ostatnio edytowany przez Petitka (2025-10-17 12:36:59)

Odp: Biseksualny mąż
wieka napisał/a:
Petitka napisał/a:
Petitka napisał/a:

Nigdy wcześniej go nie sprawdzałam. Zaczęłam sprawdzać po wyznaniu mi o byciu biseksualny, po wyznaniu że.korzystal z takich portali i po tym jak powiedział mi, że zdradził mnie z mężczyzną.. no i nie pomyliłam się.. korzystał z tych portali od bardzo długiego czasu na bieżąco. Okłamywał mnie, więc nie dziwne,  że Zaczęłam wiercić dziurę. Tak to nigdy wcześniej nigdy nie sprawdzałam mu ani telefonu, ani komputera.


W.jakich okolicznościach sobie to wyjaśniliśmy? Przyjechałam w pewien dzień od lekarza do domu, siedział taki przymulony i wydusił to z siebie. Swoją orientację, zdradę, korzystanie z tych gejowskich portali. Oszukiwał mnie od początku naszego związku jeśli o to chodzi. Niestety widzialam jakie.wiadomosci były pisane pomiędzy nim a tymi facetami na tych portalach. Były wręcz obrzydliwe. Miał nawet na jednym profilu napisane, że szuka kogoś do obciagniecia i do zerzniecia analnie. Będąc ze mną w związku... próbowaliśmy ogólnie to "naprawic" (a napewno ja probowalam), ale on nadal pisał z facetami, nadal utrzymywał kontakt jednocześnie mówiąc mi że mnie kocha, że jestem miłością jego życia itp. Jedno wielkie kłamstwo to było.
Co do mieszkania, to tak mam desperacje mieszkaniowa bo mieszkanie trzeba będzie sprzedac, zostanie mi niewielka kwota z tego mieszkania po sprzedazy jak już się podzielimy na pół tą kwotą, będę musiała szukać na szybko coś na wynajem i to tak, żeby ktoś zgodził się na to, bym zamieszkała z kotem. Dla mnie jest to gigantycznie stresująca sytuacja. Bo spadło to na mnie dosłownie nagle.

To, że jest biseksualny nie ma takiego znaczenia, jak to, że cię zdradzał. Teraz jest pytanie co on zamierza dalej, dlaczego ci to wyznał, chyba dlatego, że zawsze bardziej ciągnęło go do facetów i teraz już go przerosło działanie na dwa fronty.
W związku z tym, że rozpad związku jest z jego winy tym samym rozwód może być orzeczony z jego winy, jak się dogadacie to on w zamian za rozwód bez orzeczenia o winie niech ci zostawi mieszkanie i wyprowadzi się z przysłowiową walizką.
Tu już nie ma sentymentów.

Zdradził mnie podobno fizycznie tylko raz 5 lat temu. Od tamtej pory korzystał "tylko" z gejowskich portali, gdzie pisał z facetami, wysyłał fotki swojego penisa, wymieniał się filmikami itp. On twierdził ze jak dotąd robił "tylko" to. I to na bieżąco. Aczkolwiek nawet jeśli nie spotykał.sie z nimi, "tylko" sobie uprawiał sexting, to dla mnie to także jest zdrada. Ogólnie z tego, co widziałam w mniejszym stopniu korzystał z tych portali na samym początku naszego związku, tj. 8 lat temu, tak więc już wtedy był tym tematem zainteresowany. Najwięcej korzystał z tego w tamtym roku prawie przez cały rok i początkiem tego roku. Tak więc ja byłam oszukiwana jeszcze przed ślubem.

14

Odp: Biseksualny mąż

Wszystko to było zdradą, ciągnie go do facetów i to się nie zmieni.

15

Odp: Biseksualny mąż
Petitka napisał/a:

[


Zdradził mnie podobno fizycznie tylko raz 5 lat temu. Od tamtej pory korzystał "tylko" z gejowskich portali, gdzie pisał z facetami, wysyłał fotki swojego penisa, wymieniał się filmikami itp. On twierdził ze jak dotąd robił "tylko" to. I to na bieżąco. Aczkolwiek nawet jeśli nie spotykał.sie z nimi, "tylko" sobie uprawiał sexting, to dla mnie to także jest zdrada. Ogólnie z tego, co widziałam w mniejszym stopniu korzystał z tych portali na samym początku naszego związku, tj. 8 lat temu, tak więc już wtedy był tym tematem zainteresowany. Najwięcej korzystał z tego w tamtym roku prawie przez cały rok i początkiem tego roku. Tak więc ja byłam oszukiwana jeszcze przed ślubem.

Każdy "zdradzacz" przyzna się tylko do tego, co już jest partnerowi wiadome i na co ma dowody. Ty masz tylko dowód, że pisał na gejowskich portalach, więc tylko do tego się przyznal.
Nie ufaj, nie wierz, idź się przebadać na wszelki wypadek, nie zaszkodzi. Co zrobisz z tym związkiem dalej to już tylko od ciebie zależy, ale nie zapominaj, że został on zbudowany na kłamstwie, od podstaw, od fundamentów. Jeśli się rozwiedziesz z nim, masz jeszcze szanse na ulożenie sobie życia z kimś, kto nie będzie kłamał i oszukiwal, choć pewnie będzie to dla ciebie niełatwe, po tych doświadczeniach.

16

Odp: Biseksualny mąż
Salomonka napisał/a:
Petitka napisał/a:

[


Zdradził mnie podobno fizycznie tylko raz 5 lat temu. Od tamtej pory korzystał "tylko" z gejowskich portali, gdzie pisał z facetami, wysyłał fotki swojego penisa, wymieniał się filmikami itp. On twierdził ze jak dotąd robił "tylko" to. I to na bieżąco. Aczkolwiek nawet jeśli nie spotykał.sie z nimi, "tylko" sobie uprawiał sexting, to dla mnie to także jest zdrada. Ogólnie z tego, co widziałam w mniejszym stopniu korzystał z tych portali na samym początku naszego związku, tj. 8 lat temu, tak więc już wtedy był tym tematem zainteresowany. Najwięcej korzystał z tego w tamtym roku prawie przez cały rok i początkiem tego roku. Tak więc ja byłam oszukiwana jeszcze przed ślubem.

Każdy "zdradzacz" przyzna się tylko do tego, co już jest partnerowi wiadome i na co ma dowody. Ty masz tylko dowód, że pisał na gejowskich portalach, więc tylko do tego się przyznal.
Nie ufaj, nie wierz, idź się przebadać na wszelki wypadek, nie zaszkodzi. Co zrobisz z tym związkiem dalej to już tylko od ciebie zależy, ale nie zapominaj, że został on zbudowany na kłamstwie, od podstaw, od fundamentów. Jeśli się rozwiedziesz z nim, masz jeszcze szanse na ulożenie sobie życia z kimś, kto nie będzie kłamał i oszukiwal, choć pewnie będzie to dla ciebie niełatwe, po tych doświadczeniach.


Pozew o rozwód jest już złozony. Z resztą on sam stwierdził, że nie czuje już do mnie nic.
Czy sobie kiedyś kogoś znajdę ? Nie wiem... Napewno po tych doświadczeniach będę miała problem z zaufaniem komuś.
Badania wykonałam, czekam na wyniki.

17

Odp: Biseksualny mąż
Petitka napisał/a:

Nigdy wcześniej go nie sprawdzałam. Zaczęłam sprawdzać po wyznaniu mi o byciu biseksualny, po wyznaniu że.korzystal z takich portali i po tym jak powiedział mi, że zdradził mnie z mężczyzną.. no i nie pomyliłam się.. korzystał z tych portali od bardzo długiego czasu na bieżąco. Okłamywał mnie, więc nie dziwne,  że Zaczęłam wiercić dziurę. Tak to nigdy wcześniej nigdy nie sprawdzałam mu ani telefonu, ani komputera.

Nie wiem, dla mnie bardziej intuicyjne byłoby sprawdzać za jego wiedzą i zgodą. Bądź co bądź sam się przyznał i był szczery, idąc za ciosem mogłaś spokojnie o to przynajmniej poprosić.

Petitka napisał/a:

W.jakich okolicznościach sobie to wyjaśniliśmy? Przyjechałam w pewien dzień od lekarza do domu, siedział taki przymulony i wydusił to z siebie. Swoją orientację, zdradę, korzystanie z tych gejowskich portali. Oszukiwał mnie od początku naszego związku jeśli o to chodzi. Niestety widzialam jakie.wiadomosci były pisane pomiędzy nim a tymi facetami na tych portalach. Były wręcz obrzydliwe. Miał nawet na jednym profilu napisane, że szuka kogoś do obciagniecia i do zerzniecia analnie. Będąc ze mną w związku... próbowaliśmy ogólnie to "naprawic" (a napewno ja probowalam), ale on nadal pisał z facetami, nadal utrzymywał kontakt jednocześnie mówiąc mi że mnie kocha, że jestem miłością jego życia itp. Jedno wielkie kłamstwo to było.
Co do mieszkania, to tak mam desperacje mieszkaniowa bo mieszkanie trzeba będzie sprzedac, zostanie mi niewielka kwota z tego mieszkania po sprzedazy jak już się podzielimy na pół tą kwotą, będę musiała szukać na szybko coś na wynajem i to tak, żeby ktoś zgodził się na to, bym zamieszkała z kotem. Dla mnie jest to gigantycznie stresująca sytuacja. Bo spadło to na mnie dosłownie nagle.

Ok, czyli wyznał znienacka. Ciekawe, czy zapytałaś, dlaczego ci się przyznał?

Prawdopodobnie jesteś teraz pod wpływem silnych i skrajnych emocji. Patrząc z boku obciągnięcie i zerżnięcie nie jest samo w sobie jakoś szczególnie obrzydliwe. Problem bardziej w tym, że szukał na boku i wymieniał z kimś nagie fotki / filmy / co tam jeszcze.

W jaki sposób próbowałaś naprawiać związek / seks / brak analu?

Wbrew pozorom mogłaś jak najbardziej być miłością jego życia. To niekoniecznie było kłamstwo.

(Z kolei niżej piszesz, że mówi, że nic do ciebie już nie czuje. Zastanawiam się czy nie jest po prostu homoseksualny, ale w sumie nie moja sprawa.)

Z tym mieszkaniem niekoniecznie "trzeba sprzedać". W sumie to wasza decyzja, ale po prostu są różne opcje i akurat sprzedaż raczej nie będzie szybka.

Szkoda kota.

18

Odp: Biseksualny mąż

Współczuję sytuacji. S zokiem samo w sobie musiała być orientacja (kiedyś też to przeszłam). Zagrał bardzo nie fair, że od początku nie mówił o tym. No ok, mógł nie wiedzieć itp,ale z czasem poznaje się siebie, w tym również fetysze czy orientacje (sama jestem bi). Mógł o tym mówić na bieżąco. A to, że szukał gdzie indziej jest niewybaczalne.

Kotem się nie przejmuj. Są grupki typu zwierzolubne mieszkania, filtry itp. na pewno coś znajdziesz i to nie będzie problem smile

I szczerze jestem z Ciebie dumna,Ty też bądź. Jesteś naprawdę bardzo silna i po tym wszystkim będziesz jeszcze szczęśliwa. Ważne, że czas możesz teraz poświęcić sobie, ewentualnie za jakiś czas na kogoś, kto będzie tego wart

19 Ostatnio edytowany przez Petitka (2025-10-29 10:08:50)

Odp: Biseksualny mąż

"Zagrał bardzo nie fair, że od początku nie mówił o tym. No ok, mógł nie wiedzieć itp,ale z czasem poznaje się siebie, w tym również fetysze czy orientacje (sama jestem bi). Mógł o tym mówić na bieżąco. A to, że szukał gdzie indziej jest niewybaczalne. "

Mówił, że wie o swojej orientacji już od dawna. Że w podstawówce/gimnazjum już zwracał uwagę zarówno na kobiety jak i facetów.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024