W tytule sa ''filmy'', ale mozecie pisac rowniez o innych produkcjach. Ja nienawidze ogladac amerykanskich komedii typu ''American Pie''. Nie lubie tez brazylijskich (ale tez argentynskich, wenezuelskich, itp.) telenowel. Z polskich filmow wymienilabym wszelkiej masci komedie romantyczne, jak np. ''Zakochani'', ''Nie klam, kochanie''. Ostatnio denerwuje mnie takze ''Rodzinka.pl''. A Wy macie jakies swoje typy?
2 2015-04-25 02:43:44 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-04-25 02:45:15)
Amerykańskie komedie lubię, nie oglądam często, ale lubię, tak dla pośmiania się dla mnie "American Pie" mogło być. Chociaż oczywiście są też amerykańskie komedie, których nawet dla pośmiania się nie lubię, ale tytułów teraz nie pamiętam. Brazylijskie telenowele też nie za bardzo, wyjątek "Zbuntowany anioł" w dzieciństwie. Polskich komedii romantycznych też za bardzo nie lubię, wolę zagraniczne czasem właśnie amerykańskie, francuskie, ale są też wyjątki, właśnie np "Nie kłam, kochanie" akurat lubię, "Tylko mnie kochaj". Te dla mnie są nawet ok. Z serialów to nie oglądam już wiele, czasem "Pierwszą miłość". Czasem mnie wkurza też co wymyślają w niej, ale nawet lubię. Muszę zabrać się za oglądanie jakiegoś zagranicznego serialu, wiem, że jest tyle różnych, dobrych. Z innych, to nie mam chyba tak, że konkretnie nie lubię filmów danego kraju, bo właśnie mam tak, że lubię filmy różnych krajów i wiadomo czasem amerykańskie kino mi się nie spodoba, ale czasem i na nie mam ochotę, zależy od danego filmu. No ok, na pewno nie lubię polskich horrorów, ale i tak mamy ich mało, a jak jakieś robią, to są kiepskie, tutaj raczej bez wyjątku. Jedynie podobno im się ostatnio udał, ale to z thrillerów np "Ziarno prawdy", kiedyś obejrzę. A tak to nie mam chyba do końca takich typów. Zależy u mnie jak piszę od konkretnego filmu. No i ok, mało fantasy lubię, są wyjątki, ale raczej mało lubię, tak samo w sumie sci-fi. "Obcego" za bardzo nie lubię, to jest horror, a horrory bardzo lubię, ale jednak z sci fi i jednak nie dla mnie z tą mieszanką. Właśnie chyba dlatego też nie przepadam za filmami o kosmitach. Horrory tak, ale nie w kierunku sci fi raczej u mnie.
Komedii romantycznych (w ogóle romansów), komedii "o pierdzeniu" (American Pie się już zalicza) i kina akcji polegającego na mordobiciu.
Generalnie oglądam niewiele. Ale nie lubię głupkowatych amerykańskich komedii, gdzie cały dowcip polega na robieniu przez siebie debili przez aktorów;)
Nie przepadam za głupkowatymi komediami takimi jak Hot Shot itp.
Amerykańskie głupawe komedie - właściwie zawsze wymiękam po 5 minutach więc nie potrafię określić, która jest najgorsza - Przy filmach typu "Głupi i głupszy" już sama reklama mnie zniechęca ![]()
Nie przepadam też za filmami fantasy - nie widziałam żadnego filmu na podstawie Tolkiena w całości.
I nie lubię Trylogii Sienkiewicza nawet w wersji filmowej.
aha, amerykańskich głupawych seriali komediowych też nie lubię - z pewnymi niegłupawymi wyjątkami w stylu Przyjaciół ;P
Nie przepadam za sensacyjnymi, obyczajowymi, komediami romantycznymi, oraz niesmacznymi.
Nieśmiesznych 'komedii' i nie-strasznych horrorów. Przy czym te ostatnie ostatnimi czasy cierpią w sporej ilości na drętwoaktorstwo i braksęsu.
A co powiecie o horrorze (jezsli ktos ogladal) ''Ludzka stonoga''?
Ludzka stonoga to nie horror niestety, to raz. A dwa - co sądzić? A co tu jest do sądzenia? Straszna szmira, absurdalny i nomen omen z dupy wzięty pomysł na fabułę, nic nowego tutaj nie zobaczymy a to wszystko jeszcze w otoczce rzekomego horroru. Jawna kpina z gatunku i żerowanie na ludziach chcących obejrzeć coś 'obrzydliwego'. Do tego w kiepskim stylu.
Tu sie zgadzam. To film dla ludzi, ktorzy chca obejrzec tylko i wylacznie cos obrzydliwego. Troche pojechany film. Pisze ''horror'', bo taki gatunek wystepuje przy opisie filmu, ale masz racje, ze do horroru mu daleko.
Warto też powiedzieć że niekoniecznie 'obrzydliwy' film = słaby film.
Generalnie oglądam niewiele. Ale nie lubię głupkowatych amerykańskich komedii, gdzie cały dowcip polega na robieniu przez siebie debili przez aktorów;)
Podpisuję się
.
Do tego dodam filmy fantastyczne, w których mnóstwo paskudnych stworków i potworków (to jest oczywiście duże uproszczenie, bo ogólnie nie lubię tego gatunku), tendencyjne filmy sensacyjne i horrory, czyli takie, gdzie z dużą dozą prawdopodobieństwa można przewidzieć zakończenie wielu scen oraz drętwe komedie romantyczne, w których jest tak słodko, że aż mdli.
Za komediami nie przepadam, oprócz tych "starszych polskich komedii". Filmów z romansem w głównym wątku - łatwo się przesłodzić.
Na dennych horrorach jestem wstanie się więcej śmiać niż na niejednych komediach.
Z tych nowszych komedii toleruję tylko co niektóre np. "kłamca, kłamca" albo "Bruce wszechmogący".
Nie znoszę parodii, a szczególnie serii: Straszny film. Jeszcze stare parodię z Leslie Nielsen'em były w porządku, ale te inne to porażka.
16 2015-04-29 21:16:51 Ostatnio edytowany przez wisienka7 (2015-04-29 21:19:19)
Cześć Wam:)
ja nie lubię horrorów, ale uwielbiam komedie
Poza tym obejrzę psychologiczny film, sensacyjny, czasem thriller. Zależy od nastroju ;P
jak bylam kiedys w kinie na filmie "antychryst" chialam wyjsc podczas seansu tak durnego filmu w zyciu nie widzialam choc raz spotkalam sie z opinia ze w tym filmie jest ukryte piekno;P a tak to nie lubie filmow sience fiction, nie moj klimat
A co powiecie o horrorze (jezsli ktos ogladal) ''Ludzka stonoga''?
widzialam raz i to o jeden raz za duzo
19 2015-04-30 07:57:49 Ostatnio edytowany przez bbasia (2015-04-30 14:54:25)
Nie lubię filmów o przewidywalnej fabule - czyli wszystkich produkcji amerykańskiej. Z bardzo nielicznymi wyjątkami.
Nie lubię filmów akcji.
Nie lubię filmów azjatyckich w których głównym motywem są sztuki walki.
Nie lubię filmów "artystycznych". W których nie wiadomo o co chodzi a wypada się zachwycać - bo to taki znany reżyser jest.
Nie lubię filmów źle zmontowanych, o kiepskich kadrach i co mnie najbardziej wkurza źle udźwiękowionych. W tym akurat celują filmy produkcji polskiej. Poziom głosu w dialogach utrudnia zrozumienie słów, natomiast wszystkie inne efekty dźwiękowe powodują nerwowe podskakiwanie na fotelu.
Nie lubię bajek.
Nie lubię sagi "Zmierzch" - czas poświęcony na próbę obejrzenia tego uznaję za jeden z najbardziej zmarnowanych.
Nie lubię filmów azjatyckich w których głównym motywem są sztuki walki.
O właśnie, zapomniałam o tym czymś
.
22 2015-04-30 18:03:20 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-04-30 18:05:46)
Nie cierpię seriali, zwłaszcza amerykańskich, powstałych na bazie popularności filmu kinowego, z którym łączy je tytuł, ewentualnie imiona bohaterów i nic poza tym.
Wyjątkiem dla mnie jest w tym wypadku "M*A*S*H", bo przynajmniej zachowuje atmosferę i przesłanie pierwowzoru, choć to "tylko" sitcom.
Komedii romantycznych, melodramatów, super dramatów a jak jest jeszcze jakaś miłość to już w ogóle nuda. Komedię czasem jakąś zobaczę ![]()
ogólnie dobrze jest usiąść wieczorkiem z lampką wina i obejrzeć dobry film w sumie to większość jest ok to zależy od nastroju ale z pewnością nie cierpię jakiś chińskich dziwnych produkcji których jedyna akcja to sztuki walki itp no i jakieś denne obyczaje...
Nie lubię oglądac filmów tego typu:kolesia dwa auta rozjechały,z 10 piętra spadł,4 kule we łbie ale najważniejsze,ze żyje:D
Dla mnie film musi mieć jakieś przesłanie, najlepiej jak film jest na faktach.
Filmy azjatyckie nie są jedynie o sztukach walki
O dziwo azjatyckie horrory są bardzo dobre - lubię je. Nie lubię filmów, które... po prostu mnie nudzą i nic się na nich nie dzieje pomimo ciekawego opisu. Horrorów typu "Zły skręt", albo tych z tymi zmutowanymi ludzikami, gdzie motywem przewodnim jest tylko krew i piski dziewczyn. Idiotycznych komedii też nie lubię, ale czarnym humorem czasami nie pogardzę.
Filmy azjatyckie nie są jedynie o sztukach walki
O dziwo azjatyckie horrory są bardzo dobre - lubię je. Nie lubię filmów, które... po prostu mnie nudzą i nic się na nich nie dzieje pomimo ciekawego opisu. Horrorów typu "Zły skręt", albo tych z tymi zmutowanymi ludzikami, gdzie motywem przewodnim jest tylko krew i piski dziewczyn. Idiotycznych komedii też nie lubię, ale czarnym humorem czasami nie pogardzę.
Azjatyckie horrory też bardzo lubię, ja uwielbiam horrory i thrillery, dlatego tutaj lubię ich wiele, "Zły skręt", akurat lubię, może tylko nie najnowsze części, ale resztę lubię. Co do tego jaki film nudzi, to wiadomo kwestia indywidualna, ja lubię ogólnie np czasem filmy z wolniejszą akcją i mogą mnie ciekawić, nie nudzić, a może być jeszcze inny wolniejszy film, który mnie znudzi, że mam wrażenie, że ludzie się w nim czegoś doszukują, ale akurat dla mnie jest bardziej o niczym i średnio zrobiony. Różnie bywa. Te głupsze komedie jak pisałam czasem lubię, więc u mnie w sumie nie ma teraz gatunku oprócz sci fi itp, którego bym tak nie lubiła. Za sci fi po prostu jakoś nie przepadam. No może filmów akcji, gdzie wszystko jest od razu widać bardzo naciągane, niezbyt lubię, tzn pewną dawkę takich głupot w tych filmach akcji przyjmuję, ale jak jest już bardzo duża dawka, to gorzej, bo od razu widać, że w każdej minucie jest naciągany, tak np miałam z "Uprowadzoną 2", mimo że bardzo lubię Liama Nessona, który tam gra, to akurat ta część jest dla mnie już chyba zbyt mocno naciągana, więc najwyżej niezła, bo ciągle rzuca się w oczy, prawie w każdej minucie, że wszystko idzie praktycznie tak gładko, on jest jak niezniszczalny, więc tutaj już dla mnie za dużo absurdów.
1. Science fiction gdzie film to przede wszystkim animacje komputerowe
2. Romansideł i innych mydlano-nudnych filmów o "skomplikowanych relacjach międzyludzkich"
Wogóle fantastyki i wszelkich nierealnych życiowo pomysłów (chyba że gatunek thriller/horror). Dlatego tak rzadko siadam przed pudłem i bywam w kinie
1.SF
2.horrorów
3.romansów czy tam komedii romantycznych
4.westernów
5.napierdzielanek-niezależnie jakich martial arts dotyczą
horrorów nie lubie, szczególnie gdzie jest dużo krwi, wampirów itd.
nie lubie filmow bez zadnego przeslania, sensu
za to lubie trhillery
Nienawidzę horrorów, a nie lubię filmów wojennych i katastroficznych.
Filmów z ckliwymi zakończeniami oraz tych typowych "wyjadaczy mózgu" gdzie na początku i w środku w ogóle nie wiadomo o czym jest ten film o do czego prowadzi.
zdecydowanie filmów 'karatę', nie roumiem ich fenomenu!
Nie lubię filmów akcji, szczególnie przeedytowanych, z toną CGI ("300"). Na nerwy działają mi horrory filmowane taką kamerą z ręki (ile tam zrobili "Paranormal Activity) i takie, które powtarzają wszystkie triki, które już się nudne zrobiły w latach siedemdziesiątych. Nie jestem fanką fantasy.
Co do komedii, to zależy od nastroju i poziomu intelektualnego takowej komedii- bywa różnie.
Nie znoszę tych dennych parodii typu "Straszny film".
Wszelkiej maści badziewia o czyimś "trudnym" życiu, dzieciństwie, upośledzeniu, lgbt robionym na zamówienie.
Nie znoszę filmów fantastycznych o robotach, o jakiś niestworzonych rzeczach. Ogólnie SF... ale najbardziej nienawidzę filmów francuskich. Humor francuzów jest tak beznadziejny, gra aktorska do kitu, a fabuła z dupy wzięta (choć zdarzyły się wyjątki, owszem)
Nie trawię ckliwych romansów dla rozmarzonych singielek...
Ani też filmów kręconych w stylu Paranormal Activity albo Projekt X - masakra, nie da się na to patrzeć
40 2016-06-23 20:39:21 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-06-23 20:39:58)
Ja np bardzo lubię horrory, ale akurat te kręcone z ręki bardziej mnie denerwują niż straszą. Wolę jednak zwykły styl kręcenia.
Gangsterskich. Nudzą mnie potwornie.
Nie lubię filmów o niczym, które swoją formą próbują udawać, że są ambitne i artystyczne.
nudnych i pozbawionych klimatu. Takich, które nie wywołują we mnie emocji i wzruszenia, ani mnie nie bawią. Ja oczekuję od kina magii i trochę innego wymiaru, albo rozrywki. Może przedstawiać banały ale w sposób który uderzy w jakieś moje czułe struny i mnie poruszy, oderwie od tu i teraz. Poruszają mnie najczęściej ludzkie dylematy prowokujące do refleksji na temat człowieczeństwa i o tym, co nam w duszy gra...
To i ja dorzucę swoje trzy grosze...
Nie lubię komedii typu - Stary gdzie moja bryka,...
Nie lubię horrorów - typu Piła mechaniczna, Wiem kto mnie zabił - bo to komedia, lepiej się śmiać niż bać się.
Parodie też odpadają - jak Straszny film.
Nic co jest "tasiemcem", czyli telenowele każdego z krajów.
Wyjątkowo za PL kinem nie przepadam, szczególnie tym nowym, nie przemawia do mnie.
nie lubię komedii i melodramatów, już lepiej jakieś męskie kino ze strzelaniem i prostytutkami ![]()
nie lubię westernów, sensacyjnych, science fiction, kryminalnych i polskich filmów, w których występują jakieś wulgarne słowa, przekleństwa
O zesz, a ja jestem w stanie obejrzeć wszystko. Przeżyłem nawet brazylijskie telenowele.
Nie znoszę komedii, pod każdą postacią, kiepskich filmideł polskich z czasów PRLu, PRLu bis też, są okropnie nagrane, żeby słyszeć dialogi, to trzeba telewizor nastawić na maksa siłę głosu?! Z tamtych czasów na pewno TOPowe, to "Stawka
większa niż życie" oraz "Czterej pancerni i pies". Nie wiem dlaczego te filmy nie są pokolorowane do dziś i jeden dzień dłużej.
Lubię na zabój, jak leci Hollywoodzkie kino. Wszystko!! NA KOMPIE, NA TABLECIE, NA SMARTFONIE, NA TELEWIZORZE, W KINIE...
Science fiction !!
Nie lubię pseudoartystycznych filmów, które udają, że są mega ambitne, a tak naprawdę opowiadają o niczym.
51 2017-06-10 19:50:26 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-06-10 19:50:54)
Nie lubię kina z Bollywood, amerykańskich filmów familijnych, niesmacznych komedii, sensacyjnych, thrillerów, amerykańskich horrorów (japońskie to inna bajka), chyba romansów (ale tutaj się waham, być może nie widziałam po prostu takiego który trafił by w mój gust), polskich filmów o wsi (tutaj znalazłyby się wyjątki np. 'Grający z talerza').
e. Ale nie lubię głupkowatych amerykańskich komedii, gdzie cały dowcip polega na robieniu przez siebie debili przez aktorów;)
Tu się podpisuję - jeśli cała akcja polega na silenie się na dowcip i durnym zachowaniu i przekleństwach, to nie lubię. Co wbrew pozorom nie wyklucza oglądania szlonych komedii, typu Straszny film, Czy leci z nami pilot itp ![]()
Nie lubię też wszelkich filmów typu fantasy albo science fiction ani historycznych, kostiumowych ani muzycznych.
Ja nie lubię horrorów i durnych komedii. Przy czym horrorów nie mogę nawet oglądać.
Nie znoszę komedii, pod każdą postacią, kiepskich filmideł polskich z czasów PRLu, PRLu bis też, są okropnie nagrane, żeby słyszeć dialogi, to trzeba telewizor nastawić na maksa siłę głosu?! Z tamtych czasów na pewno TOPowe, to "Stawka
większa niż życie" oraz "Czterej pancerni i pies". Nie wiem dlaczego te filmy nie są pokolorowane do dziś i jeden dzień dłużej.
Lubię na zabój, jak leci Hollywoodzkie kino. Wszystko!! NA KOMPIE, NA TABLECIE, NA SMARTFONIE, NA TELEWIZORZE, W KINIE...
Wybiorę z tego tylko "Stawkę..." i "Czterech pancernych..."
Ich urok na tym właśnie polega, że kręcone były "na szaro".
Bo oddaje to i czas i miejsce akcji jak i okoliczności ich wyprodukowania.
Dla niektórych, ku przestrodze ponoć. A dla większości,
solidny rodzimy srebrny ekran. Którego wstydzić się nie sposób. Mimo propagandy w w nich zawartej. ![]()
Ja nie lubię horrorów i durnych komedii. Przy czym horrorów nie mogę nawet oglądać.
To w sumie bardzo podobnie jak u mnie. Poprzez durne komedie rozumiem też te romantyczne, mega szablonowe i przesłodzone. Nie mówię, że nie zdarzają się dobre tytuły w tym gatunku, ale raczej podchodzę sceptycznie.
Co do horrorów, może i mogę oglądać, ale rzadko sprawia mi to przyjemność. Już prędzej postawiłabym na jakiś thriller.
widzę, ze nie ja jedyna nie przepadam za komediami romantycznymi. Chyba to jest typ filmu, który mnie najbardziej wkurza, bo praktycznie wszystkie filmy tego typu są bardzo przewidywalne.
Nie przepadam za polskimi filmami
często to durne podróbki amerykańskich filmów.