Witam,
Jestem tu nowa. Postanowiłam podzielić się tym co mnie dręczy.
Nie wiem co się ze mną dzieje ale od jakiegoś czasu dostaje napadów agresji. To nie są takie same jak czytałam w poprzednich tagach. U mnie sytuacja jest inna. Czasami bez powodu ot tak pojawia się chęć wyrządzenia komuś krzywdy, zadać komuś ból. Ostatnio złapałam się na tym jak leżałam z Ukochanym w łóżku. Nic nie zaszło, nic złego nie powiedział czy coś... po prostu... nagle zapragnęłam zrobić mu krzywdę... cokolwiek - ugryść do krwi, podrapać... skrzwdzić fizycznie.... Nie wiem co mną w takich momentach zawłada. Oczywiście powstrzymuje to, ale boję się że kiedyś nie będę w stanie się powstrzymać i coś komuś zrobię. Tak jakby się budził we mnie jakiś żądny krwi demon. Nie wiem co mam z tym począć.
Dziękuję z góry za Wasze odpowiedzi.
Touch.