Columbus napisał/a:Witam wszystkich...
Mysle ze kim byl Jezus nie jest tak istotne jak to o czym chcial nam przypomniec...
[...]
PozdrawiamCo jeśli się mylisz?
Jeśli się mylę to tylko przeżyje osobiste zozczarowanie, a co jeśli mam racje...?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jezus źle zrozumiany...
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Columbus napisał/a:Witam wszystkich...
Mysle ze kim byl Jezus nie jest tak istotne jak to o czym chcial nam przypomniec...
[...]
PozdrawiamCo jeśli się mylisz?
Jeśli się mylę to tylko przeżyje osobiste zozczarowanie, a co jeśli mam racje...?
takijedenfacet820 napisał/a:Columbus napisał/a:Witam wszystkich...
Mysle ze kim byl Jezus nie jest tak istotne jak to o czym chcial nam przypomniec...
[...]
PozdrawiamCo jeśli się mylisz?
Jeśli się mylę to tylko przeżyje osobiste zozczarowanie, a co jeśli mam racje...?
Dlaczego prawdziwa natura Jezusa byłaby dla Ciebie rozczarowaniem? Co by to dla Ciebie znaczyło?
Columbus napisał/a:takijedenfacet820 napisał/a:Co jeśli się mylisz?
Jeśli się mylę to tylko przeżyje osobiste zozczarowanie, a co jeśli mam racje...?
Dlaczego prawdziwa natura Jezusa byłaby dla Ciebie rozczarowaniem? Co by to dla Ciebie znaczyło?
Nie dokonca zrozumiałeś...
Nie uważam ze prawdziwa natura Jezusa była by dla mnie rozczarowaniem, raczej, uważam ze jak ktoś wnosi coś wartościowego, szczególnego itd. to nie jest tak ważne kim on jest ale to co wnosi....:)
takijedenfacet820 napisał/a:[...]
Dlaczego prawdziwa natura Jezusa byłaby dla Ciebie rozczarowaniem? Co by to dla Ciebie znaczyło?Nie dokonca zrozumiałeś...
Nie uważam ze prawdziwa natura Jezusa była by dla mnie rozczarowaniem, raczej, uważam ze jak ktoś wnosi coś wartościowego, szczególnego itd. to nie jest tak ważne kim on jest ale to co wnosi....:)
Chyba, że najważniejsze co wnosi to to kim jest i co zrobił.
Columbus napisał/a:takijedenfacet820 napisał/a:[...]
Dlaczego prawdziwa natura Jezusa byłaby dla Ciebie rozczarowaniem? Co by to dla Ciebie znaczyło?Nie dokonca zrozumiałeś...
Nie uważam ze prawdziwa natura Jezusa była by dla mnie rozczarowaniem, raczej, uważam ze jak ktoś wnosi coś wartościowego, szczególnego itd. to nie jest tak ważne kim on jest ale to co wnosi....:)
Chyba, że najważniejsze co wnosi to to kim jest i co zrobił.
No i mamy kompromis...:)
takijedenfacet820 napisał/a:Columbus napisał/a:Nie dokonca zrozumiałeś...
Nie uważam ze prawdziwa natura Jezusa była by dla mnie rozczarowaniem, raczej, uważam ze jak ktoś wnosi coś wartościowego, szczególnego itd. to nie jest tak ważne kim on jest ale to co wnosi....:)
Chyba, że najważniejsze co wnosi to to kim jest i co zrobił.
No i mamy kompromis...:)
Ja nie zrezygnowałem z części przekonań. A Ty? ![]()
Witam...
Ja także nie zrezygnowałem z niczego, raczej, wzbogaciłem moje przekonania o dodatkowe odkrycia .
Wiesz uważam że jeżeli będziemy chodzić po ścieżkach przodków to nic nowego nie odkryjemy, będziemy nawet popełniać te same błędy, jeżeli będziemy podążać za tradycją to będzie podobnie.
Religia jako system jest z góry uwarunkowaniem i jak mogę się w pełni wyrazić będąc systemem, te doktryny, w ten sposób nie da się użyć całego naszego potencjału który śpi w każdym z nas.
Dlatego uważam że trzeba się "obudzić" obrócić kamienie i szukać prawdy, jak na razie wszystkie ogólne systemy zawiodły, nie odpowiedziały nawet na fundamentalne pytanie - kim jesteśmy. Oczywiście religia taka czy inna nam daje odpowiedź lecz podświadomie wiemy że to nie jest to, ponieważ ta wiedza nie przynosi szczęścia, ktoś powiedział "gdybyśmy wiedzieli kim jesteśmy to nie robilibyśmy tego co robimy" teraz jest pytanie czy ta wiedza została nam odebrana czy też sami odeszliśmy daleko od źródła i zapomnieliśmy. Jezus mówił szukajcie a znajdziecie...Starożytni wiedzieli prawdę w wielu przekazach o tym mówili.
Pozdrawiam
DLA WSZYSTKICH KOBIET...
MAM NADZIEJĘ ZE TEN DZIEŃ JEST DLA WAS SŁONECZNY I PEŁEN RADOŚCI I ŻE NIE MUSICIE GOTOWAĆ TYLKO NA NETKOBIETKI BOKI ZRYWAĆ...
P.S.
PRZEPRASZAM ZA DRUGI POST ALE TEN MUSIAŁ BYĆ OSOBNO.:)
Witam...
Ja także nie zrezygnowałem z niczego, raczej, wzbogaciłem moje przekonania o dodatkowe odkrycia .
Wiesz uważam że jeżeli będziemy chodzić po ścieżkach przodków to nic nowego nie odkryjemy, będziemy nawet popełniać te same błędy, jeżeli będziemy podążać za tradycją to będzie podobnie.
Co nowego chcesz odkryć?
Religia jako system jest z góry uwarunkowaniem i jak mogę się w pełni wyrazić będąc systemem, te doktryny, w ten sposób nie da się użyć całego naszego potencjału który śpi w każdym z nas.
Król Dawid nie narzekał na brak powodzenia i raczej rozwinął swój potencjał.
Dlatego uważam że trzeba się "obudzić" obrócić kamienie i szukać prawdy, jak na razie wszystkie ogólne systemy zawiodły, nie odpowiedziały nawet na fundamentalne pytanie - kim jesteśmy. Oczywiście religia taka czy inna nam daje odpowiedź lecz podświadomie wiemy że to nie jest to, ponieważ ta wiedza nie przynosi szczęścia,
Jeszcze raz Dawid. Jezus był radykałem, myślisz, że to co nakazywał pozbawia nasz szczęścia? Jaki z niego nauczyciel?
ktoś powiedział "gdybyśmy wiedzieli kim jesteśmy to nie robilibyśmy tego co robimy" teraz jest pytanie czy ta wiedza została nam odebrana czy też sami odeszliśmy daleko od źródła i zapomnieliśmy. Jezus mówił szukajcie a znajdziecie...Starożytni wiedzieli prawdę w wielu przekazach o tym mówili.
Pozdrawiam
Ja mógłbym to powiedzenie sparafrazować: gdybyśmy robili to co mamy robić (nauki Jezusa) dowiedzielibyśmy się kim jesteśmy. Oczywiście tylko robiąc a nie wierząc trafimy na mur. Potrzebne są oba elementy. Wiedza nie została nam odebrana tylko nam wygodnie jest jej nie stosować.
Pozdrawiam.
Wszystkim przedstawicielkom płci pięknej życzę wszystkiego najlepszego z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet
Wszystko można sobie wytłumaczyć po swojemu, z różnych powodów - bo tak byśmy chcieli, bo tak uważają prawie wszyscy, bo tak jest wygodnie, bo po co szukać skoro mówią że już tu jest, bo wszystko już znamy, bo nam się dużo wydaje....
Wszystko co wiemy to że tu jesteśmy nic poza tym, gdybyśmy znali prawdę to tu na ziemi byłoby niebo, a co jest? ból, cierpienie, zmieszanie...
Czemu ludzie tak dziwnie reagują na pytanie "wiesz kim jesteś?" czy na inne fundamentalne pytania? Dlaczego "pierdoły" przyciągają uwagę ludzi bardzo skutecznie? a mądrość jest dostrzegana tylko przez niewielu? Ludzkość zaczęła budować "dom" bez fundamentów(prawda) i teraz się zaczyna walić .
Wszystko można sobie wytłumaczyć po swojemu, z różnych powodów - bo tak byśmy chcieli, bo tak uważają prawie wszyscy, bo tak jest wygodnie, bo po co szukać skoro mówią że już tu jest, bo wszystko już znamy, bo nam się dużo wydaje....
Wszystko co wiemy to że tu jesteśmy nic poza tym, gdybyśmy znali prawdę to tu na ziemi byłoby niebo, a co jest? ból, cierpienie, zmieszanie...
Czemu ludzie tak dziwnie reagują na pytanie "wiesz kim jesteś?" czy na inne fundamentalne pytania? Dlaczego "pierdoły" przyciągają uwagę ludzi bardzo skutecznie? a mądrość jest dostrzegana tylko przez niewielu? Ludzkość zaczęła budować "dom" bez fundamentów(prawda) i teraz się zaczyna walić .
Tylko w jakąś depresję nie wpadaj ...
Czemu ludzie tak reagują? Bo ich pies lub kot na sraczkę, bo sami ją mają, bo szef się czepia, bo na sraczkę itd itp Kiedy masz rozwolnienie priorytety się zmieniają. Chyba za bardzo tym wszystkim się przejmujesz.
Columbus napisał/a:Wszystko można sobie wytłumaczyć po swojemu, z różnych powodów - bo tak byśmy chcieli, bo tak uważają prawie wszyscy, bo tak jest wygodnie, bo po co szukać skoro mówią że już tu jest, bo wszystko już znamy, bo nam się dużo wydaje....
Wszystko co wiemy to że tu jesteśmy nic poza tym, gdybyśmy znali prawdę to tu na ziemi byłoby niebo, a co jest? ból, cierpienie, zmieszanie...
Czemu ludzie tak dziwnie reagują na pytanie "wiesz kim jesteś?" czy na inne fundamentalne pytania? Dlaczego "pierdoły" przyciągają uwagę ludzi bardzo skutecznie? a mądrość jest dostrzegana tylko przez niewielu? Ludzkość zaczęła budować "dom" bez fundamentów(prawda) i teraz się zaczyna walić .
Tylko w jakąś depresję nie wpadaj ...
Czemu ludzie tak reagują? Bo ich pies lub kot na sraczkę, bo sami ją mają, bo szef się czepia, bo na sraczkę itd itp Kiedy masz rozwolnienie priorytety się zmieniają. Chyba za bardzo tym wszystkim się przejmujesz.
Słuchaj...Ja się niczym nie przejmuję...a co do "sraczki" to możesz sobie na tym zrobić doktorat i może dojdziesz do mądrych wniosków czemu tak się dzieje...
Pozdrawiam.
Witam wszystkich...
Mysle ze kim byl Jezus nie jest tak istotne jak to o czym chcial nam przypomniec...
Czy kto kolwiek zastanawial sie nad slowami "Proscie a bedzie wam dane...."?
Pozdrawiam
Nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że nie istotne jest, kim był Jezus. To, że przyszedł na Ziemię jako Syn Boży jest fundamentalną prawdą, bo będąc tylko człowiekiem nie mógłby powiedzieć, że jest Drogą, Prawdą i Życiem, że może zbawić ludzi. Nikt poza Synem Bożym nie mógłby tak stwierdzić.
Co według Ciebie znacza słowa "Proście...."?
takijedenfacet820 napisał/a:Columbus napisał/a:[...]
Czemu ludzie tak dziwnie reagują na pytanie "wiesz kim jesteś?" czy na inne fundamentalne pytania? Dlaczego "pierdoły" przyciągają uwagę ludzi bardzo skutecznie? a mądrość jest dostrzegana tylko przez niewielu? Ludzkość zaczęła budować "dom" bez fundamentów(prawda) i teraz się zaczyna walić .Tylko w jakąś depresję nie wpadaj ...
Czemu ludzie tak reagują? Bo ich pies lub kot na sraczkę, bo sami ją mają, bo szef się czepia, bo na sraczkę itd itp Kiedy masz rozwolnienie priorytety się zmieniają. Chyba za bardzo tym wszystkim się przejmujesz.Słuchaj...Ja się niczym nie przejmuję...a co do "sraczki" to możesz sobie na tym zrobić doktorat i może dojdziesz do mądrych wniosków czemu tak się dzieje...
Pozdrawiam.
Tak się spiąłeś, że uprawniony jest wniosek, że poczułeś się zlekceważony czy cośtam.
Po pierwsze: liter nie można słuchać.
Po drugie: przejmujesz się, inaczej nie zadawałbyś tego pytania po raz n-ty.
Po trzecie: jeśli na "sraczce" można zrobić tylko doktorat to nie jest warta mojego zachodu.
Ludzie mają inne problemy od Twoich, bardziej przyziemne. Nie widzą związku między swoim życiem a odpowiedzią na pytania, które Ty uważasz za ważne. Każdy rozwija się we własnym tempie i może kiedyś zechcą poszukać na nie odpowiedzi. Pewnie prędzej dojrzeją do zadania sobie tych pytań gdy zobaczą jak żyje ktoś, kto na nie znalazł odpowiedź.
Również pozdrawiam.
Columbus napisał/a:Witam wszystkich...
Mysle ze kim byl Jezus nie jest tak istotne jak to o czym chcial nam przypomniec...
Czy kto kolwiek zastanawial sie nad slowami "Proscie a bedzie wam dane...."?
Pozdrawiam
Nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że nie istotne jest, kim był Jezus. To, że przyszedł na Ziemię jako Syn Boży jest fundamentalną prawdą, bo będąc tylko człowiekiem nie mógłby powiedzieć, że jest Drogą, Prawdą i Życiem, że może zbawić ludzi. Nikt poza Synem Bożym nie mógłby tak stwierdzić.
Co według Ciebie znacza słowa "Proście...."?
Witaj..:)
Wiesz to kim był Jezus jest osobistą opinią lub wiarą, i wszyscy tak mogą sądzić ale nie każdy...
Co do słów Jezusa "proście a będzie wam dane" to w oryginalnych tekstach było trochę więcej lecz kościół nie chciał abyśmy wiedzieli o tym.
Jezus chciał nam przypomnieć jak należy się modlić aby modlitwy były wysłuchane co jest mało znane przez większość ludzi...
Pozdrawiam
"Ludzie mają inne problemy od Twoich, bardziej przyziemne."
- bardzo przyziemne skoro ich tak goni, oby papieru toaletowego nie zabrakło, bo "proście, a będzie wam dane opatrznie zrozumieją"
A kto powiedział, że ktos ma z Jezusem problem?
Jola70 napisał/a:Columbus napisał/a:Witam wszystkich...
Mysle ze kim byl Jezus nie jest tak istotne jak to o czym chcial nam przypomniec...
Czy kto kolwiek zastanawial sie nad slowami "Proscie a bedzie wam dane...."?
Pozdrawiam
Nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że nie istotne jest, kim był Jezus. To, że przyszedł na Ziemię jako Syn Boży jest fundamentalną prawdą, bo będąc tylko człowiekiem nie mógłby powiedzieć, że jest Drogą, Prawdą i Życiem, że może zbawić ludzi. Nikt poza Synem Bożym nie mógłby tak stwierdzić.
Co według Ciebie znacza słowa "Proście...."?Witaj..:)
Wiesz to kim był Jezus jest osobistą opinią lub wiarą, i wszyscy tak mogą sądzić ale nie każdy...
Co do słów Jezusa "proście a będzie wam dane" to w oryginalnych tekstach było trochę więcej lecz kościół nie chciał abyśmy wiedzieli o tym.
Jezus chciał nam przypomnieć jak należy się modlić aby modlitwy były wysłuchane co jest mało znane przez większość ludzi...Pozdrawiam
W BT jest tak:
Mt 7
7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 9 Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? 10 Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? 11 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.
O czym Kościół nie chciał abyśmy wiedzieli?
Apostołowie piszą, że nie bez znaczenia jest kim był Jezus. Chyba nie twierdzisz, że nie wiedzą co piszą?
A ja się zgadzam z "kim był Jezus jest osobistą opinią lub wiarą"
Apostołowie są autorytetem dla wierzących, dla innych niekoniecznie. Jezus nic nie napisał, a j/Jego słowa są relacją z tego co zachowała pamięć uczniów. Dokumenty mówiące o n/Nim np. n/Nowy t/Testament zostały wytworzone przez wierzących.
Nie wszyscy uznają Jezusa z b/Boga.
"Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie chcemy Cię ukamieniować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga" (Ew. Jana 10:33)
Dla wielu nie jest b/Bogiem, ale np. nauczycielem, prorokiem, są nawet tacy, co twierdzą, że w ogóle nie istniał.
Wiele osób myśli podobnie, że Królestwo jest w sercach albo we wnętrzu człowieka.
Wiesz do kogo Jezus mówił te słowa? DO FARYZEUSZY
Tak to jest jak się czyjeś słowa wyrywa z kontekstu. Przeczytaj ten fragment Biblii"A pytany przez faryzeuszy, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im i rzekł: ?Królestwo Boże nie przychodzi w sposób rzucający się w oczy ani ludzie nie powiedzą: ?Spójrzcie tu!? lub: ?Tam!? Oto bowiem królestwo Boże jest pośród was?. Łukasza 17:20,21
Czy to możliwe żeby Jezus powiedział faryzeuszom, że mają KB? Odpowiedz logicznie.
Jezus rozmawiał wtedy ze swymi wrogami ? z obłudnymi faryzeuszami ? którym przy innej okazji oznajmił, że nie wejdą do Królestwa Bożego (Mateusza 23:13). Skoro więc nie mogli się tam dostać, to czyż owo Królestwo miałoby być w ich sercach? Nic podobnego! Co w takim razie Jezus miał na myśli?Rzetelne przekłady Biblii oddają tę myśl jako ?pośród was? albo ?wśród was?.
Ale w jakim sensie Królestwo Boże było pośród tamtejszych ludzi, łącznie z faryzeuszami? Otóż przebywał wśród nich Jezus ? jego przyszły Władca, wyznaczony na to stanowisko przez Boga. Nauczał ich o Królestwie, a nawet dokonywał cudów, aby dać przedsmak tego, czego dokona ono w przyszłości. A zatem Królestwo to, reprezentowane przez Jezusa, faktycznie było ?pośród nich?
Masz całkowitą rację, tak własnie było.
Ale Jezus odnośnie Królestwa Bożego powiedział jeszcze jedną rzecz, kiedy wiedział że niedługo musi wrócić do do Nieba (centrum Kosmosu będące miejscem fizycznego przebywania Boga)
Jana 14,23 Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.
Tutaj wyraźnie jest mowa o tym że Królestwo Boże zaczyna się w sercu człowieka (w jego osobowości), w momencie kiedy Bóg zamieszka w nim. Jezusa nie ma już fizycznie na ziemi. Kiedy był, to jak słusznie napisałaś, Królestwo Boże było wśród ludzi. Ale teraz, zgodnie z obietnicą, Królestwo Boże może zamieszkać w nas samych. Jeżeli tylko zaprosimy Jezusa aby w nas zamieszkał stając się naszym osobistym zbawicielem.
A kiedy Bóg zamieszka w człowieku, to go zmienia na swój obraz i podobieństwo (właśnie po to Jezus przyszedł, aby nie tylko nas zbawić ale odnowić w nas podobieństwo Boże), w taki sposób, że człowiek zaczyna postępować zgodnie z zasadami tego Królestwa przestrzegając Bożych Przykazań. Zaczyna kochać innych ludzi tak jak Bóg kocha a swoją dobrocią i miłością objawia to Królestwo innym ludziom.
Tak więc Niebo zaczyna się w sercu człowieka a dzięki czynom miłości staje się widoczne dla innych. Tak to Bóg zaplanował. Na tym właśnie polega ewangelia.
Wcale nie na tym że napuszony pastor czy ksiądz głosi sztuczne kazania będące tylko faryzejską obłudą i sposobem na zysk. Wcale nie na tym że jakiś kaznodzieja "uzdrawiacz' robi show na scenie w czasie którego ludzie padają po jego dotknięciu na ziemię czy szczekają jak psy.
Królestwo Boże to nie wspaniałe świątynie, Bazyliki, Kościoły. To nie obrzędy i procesje. to nie tysiące przebranych w długie szaty tłustych biskupów i kardynałów, to nie watykany i diecezje, itd. itd.
Ale Królestwo Boże polega na tym, że człowiek w którym Bóg zamieszkał jest dobry, sprawiedliwy i miłosierny dla innych. To jest Królestwo Boże.
Łukasza 13,18 Dalej mówił: Do czego jest podobne Królestwo Boże i do czego je przyrównam?
Jana 13,35 Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie.
Rzymian 14,17 Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym.
Jana 14,23 Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.
Tutaj wyraźnie jest mowa o tym że Królestwo Boże zaczyna się w sercu człowieka (w jego osobowości), w momencie kiedy Bóg zamieszka w nim. Jezusa nie ma już fizycznie na ziemi. Kiedy był, to jak słusznie napisałaś, Królestwo Boże było wśród ludzi. Ale teraz, zgodnie z obietnicą, Królestwo Boże może zamieszkać w nas samych. Jeżeli tylko zaprosimy Jezusa aby w nas zamieszkał stając się naszym osobistym zbawicielem.
A kiedy Bóg zamieszka w człowieku, to go zmienia na swój obraz i podobieństwo (właśnie po to Jezus przyszedł, aby nie tylko nas zbawić ale odnowić w nas podobieństwo Boże), w taki sposób, że człowiek zaczyna postępować zgodnie z zasadami tego Królestwa przestrzegając Bożych Przykazań. Zaczyna kochać innych ludzi tak jak Bóg kocha a swoją dobrocią i miłością objawia to Królestwo innym ludziom.
Tak więc Niebo zaczyna się w sercu człowieka a dzięki czynom miłości staje się widoczne dla innych. Tak to Bóg zaplanował. Na tym właśnie polega ewangelia.
Zgadzam się, że słowa z ewangelii wg Jana 14;23 należy rozumieć symbolicznie, ale we fragmencie tym nie ma mowy o sercu.
2 Kronik 2:5,6 "A dom, który ja buduję, będzie wielki, bo nasz Bóg jest większy niż wszyscy inni bogowie. ?Któż byłby w stanie zbudować mu dom? Albowiem niebiosa i niebo niebios nie mogą go pomieścić, a kimże jestem ja, bym miał zbudować mu dom, chyba tylko po to, by wznosił się dym ofiarny przed jego obliczem?" Salomon zdawał sobie sprawę, że niebiosa nie mogą Boga pomieścić, a cóż dopiero ludzkie serce. Nie zgadzam się z tym, że niebo jest w sercu człowieka - w moim na pewno nie.
Król Salomon błagał Boga: ?Racz wysłuchać z niebios, twego ustalonego miejsca zamieszkania? (1 Królów 8:43)
Jezus modlił się: ?Nasz Ojcze w niebiosach? (Mateusza 6:9)
Po zmartwychwstaniu Chrystus wstąpił ?do samego nieba, żeby się teraz na naszą rzecz ukazywać przed osobą Boga? (Hebrajczyków 9:24).
Wersety te wyraźnie więc wskazują, że Bóg nie przebywa wszędzie, tylko w niebie. Oczywiście określenia ?niebiosa? czy ?niebo? występujące w zacytowanych fragmentach nie odnoszą się do atmosfery ziemskiej ani do bezkresnej przestrzeni kosmicznej. Przecież fizyczne niebiosa ?nie mogą pomieścić? Stwórcy wszechświata (1 Królów 8:27). Biblia informuje, że ?Bóg jest Duchem? (Jana 4:24). Mieszka w dziedzinie duchowej, całkowicie odmiennej i niezależnej od świata fizycznego (1 Koryntian 15:44).
Natomiast Jezus jest Zbawicielem, bo oddał za ludzi swoje ziemskie życie. Jest osobistym zbawicielem od chwili, kiedy się w niego uwierzy i w wartość jego ofiary.
Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże, oczywiście nie chodzi o fizyczne podobieństwo, a o to, że możemy przejawiać podobne uczucia i przymioty - możemy kochać, mamy poczucie sprawiedliwości itp. Rodzaju 1 :26 "?I przemówił Bóg: ?Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo.." Oznacza to, że wyposażył ludzi w cechy stanowiące odzwierciedlenie Jego własnych przymiotów. Gdy więc Biblia zachęca chrześcijan, by ?stali się naśladowcami Boga?, to tak jakby sam Bóg mówił: ?Wierzę w was. Wiem, że mimo swej niedoskonałości potraficie mnie do pewnego stopnia naśladować?.
druga część w nawiązaniu do Królestwa Bożego
Bardzo dużo wersetów nawiązuje do tego tematu, oto niektóre
W wizji prorok ujrzał: ?Patrzyłem w wizjach nocnych, a oto z obłokami niebios nadchodził ktoś podobny do syna człowieczego [Jezus]; i uzyskał dostęp do Istniejącego od Dni Pradawnych [Boga], i przyprowadzono go tuż przed Niego. I dano mu panowanie i dostojeństwo oraz królestwo, aby jemu służyły wszystkie ludy, grupy narodowościowe i języki. Panowanie jego to panowanie po czas niezmierzony, które nie przeminie, a jego królestwo nie będzie obrócone wniwecz? (Daniela 7:13, 14). Jezusowi miał otrzymać panowanie i królestwo pojęcia te wiążą się z władzą.
Biblijna Księga Daniela wskazuje, że Królestwo to miało być ustanowione przez Boga i że położy ono kres wszelkim ludzkim rządom, a samo nigdy nie zostanie obalone. W rozdziale 2 tej księgi opisano, jak król Babilonu otrzymał od Boga sen, w którym zobaczył wielki posąg, wyobrażający kolejne mocarstwa światowe. Prorok Daniel objaśnił znaczenie tego snu i oznajmił: ?Pod koniec dni Bóg nieba ustanowi królestwo, które nigdy nie zostanie obrócone wniwecz. I to królestwo nie przejdzie na żaden inny lud. Zmiażdży ono wszystkie owe królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone? (Daniela 2:28, 44).
Jezus Chrystus nie króluje sam. Podczas swojej służby na ziemi zapewnił wiernych apostołów, że wraz z innymi zmartwychwstaną do życia w niebie i zasiądą na tronach (Łukasza 22:28-30). Skoro siedzibą Królestwa Bożego jest niebo, to nie mogło chodzić o literalne trony. Według Biblii współwładcy Jezusa wywodzą się ?z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu?. Mają być ?królestwem i kapłanami, i mają królować nad ziemią? (Objawienie 5:9, 10).
Matka,Jakuba i Jana, bliskich współpracowników Jezusa, podeszła do niego i poprosiła: ?Rzeknij słowo, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w twoim królestwie, jeden po twej prawicy, a drugi po twej lewicy? (Mateusza 20:21). Rzecz jasna nie mówiła o czymś, co było w sercach jej synów. Rozumiała, że Królestwo ma związek ze sprawowaniem władzy, i pragnęła, by jej synowie zostali współwładcami Jezusa.
Chociaż Królestwo Boże nie jest stanem serca, powinno być bliskie sercu każdego z nas. Jezus, nauczając i dokonując cudów, starał się rozbudzać w słuchaczach mocną wiarę w nadejście sprawiedliwego rządu, który zaprowadzi prawdziwy pokój i bezpieczeństwo. Pragnął, by ta wiara zmieniała ich życie na lepsze. Nauczył ich prosić Boga: ?Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi? Mateusza 6:9, 10,
kasm napisał/a:Jana 14,23 Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.
Tutaj wyraźnie jest mowa o tym że Królestwo Boże zaczyna się w sercu człowieka (w jego osobowości), w momencie kiedy Bóg zamieszka w nim. Jezusa nie ma już fizycznie na ziemi. Kiedy był, to jak słusznie napisałaś, Królestwo Boże było wśród ludzi. Ale teraz, zgodnie z obietnicą, Królestwo Boże może zamieszkać w nas samych. Jeżeli tylko zaprosimy Jezusa aby w nas zamieszkał stając się naszym osobistym zbawicielem.
A kiedy Bóg zamieszka w człowieku, to go zmienia na swój obraz i podobieństwo (właśnie po to Jezus przyszedł, aby nie tylko nas zbawić ale odnowić w nas podobieństwo Boże), w taki sposób, że człowiek zaczyna postępować zgodnie z zasadami tego Królestwa przestrzegając Bożych Przykazań. Zaczyna kochać innych ludzi tak jak Bóg kocha a swoją dobrocią i miłością objawia to Królestwo innym ludziom.
Tak więc Niebo zaczyna się w sercu człowieka a dzięki czynom miłości staje się widoczne dla innych. Tak to Bóg zaplanował. Na tym właśnie polega ewangelia.
Zgadzam się, że słowa z ewangelii wg Jana 14;23 należy rozumieć symbolicznie, ale we fragmencie tym nie ma mowy o sercu.
To oczywiste że nie mówię o fizycznym sercu tylko o umyśle. A moje "Niebo" = Królestwo Boże. A jak uważasz, co Jezus miał na myśli kiedy powiedział "Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy." ?
Czy nie miał na myśli że Bóg zamieszka w umyśle człowieka? Tak przecież obiecał.
A jak rozumiesz ten wers? :
Objawienie 3,20 Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.
2 Kronik 2:5,6 "A dom, który ja buduję, będzie wielki, bo nasz Bóg jest większy niż wszyscy inni bogowie. ?Któż byłby w stanie zbudować mu dom? Albowiem niebiosa i niebo niebios nie mogą go pomieścić, a kimże jestem ja, bym miał zbudować mu dom, chyba tylko po to, by wznosił się dym ofiarny przed jego obliczem?" Salomon zdawał sobie sprawę, że niebiosa nie mogą Boga pomieścić, a cóż dopiero ludzkie serce. Nie zgadzam się z tym, że niebo jest w sercu człowieka - w moim na pewno nie.
Czy na pewno? Nie zapomniałaś czasem o tym :
1Koryntian 3,16 Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?
Tak więc jednak człowiek może być świątynią Boga i może Bóg zamieszkać w człowieku, bo jest Duchem, może przebywać wszędzie, skoro wypełnia cały wszechświat to nie może także zamieszkać w umyśle człowieka? Przecież to Biblia mówi , nie ja. A tam gdzie jest Bóg tam jest i Królestwo Boże.
Król Salomon błagał Boga: ?Racz wysłuchać z niebios, twego ustalonego miejsca zamieszkania? (1 Królów 8:43)
Jezus modlił się: ?Nasz Ojcze w niebiosach? (Mateusza 6:9)
Po zmartwychwstaniu Chrystus wstąpił ?do samego nieba, żeby się teraz na naszą rzecz ukazywać przed osobą Boga? (Hebrajczyków 9:24).
Wersety te wyraźnie więc wskazują, że Bóg nie przebywa wszędzie, tylko w niebie.
Kolejny błąd , przecież wszechobecność to jeden z głównych atrybutów Boga:
Ps. 139,7-12
Czy jestem Bogiem tylko z bliska - mówi Pan - a nie także Bogiem z daleka? Czy zdoła się kto ukryć w kryjówkach, abym Ja go nie widział? - mówi Pan. Czy to nie Ja wypełniam niebo i ziemię? - mówi Pan.
1 Król. 8,27
Dokąd ujdę przed duchem twoim? I dokąd przed obliczem twoim ucieknę? Jeśli wstąpię do nieba, Ty tam jesteś, A jeśli przygotuję sobie posłanie w krainie umarłych, I tam jesteś. Gdybym wziął skrzydła rannej zorzy I chciał spocząć na krańcu morza, Nawet tam prowadziłaby mnie ręka twoja, Dosięgłaby mnie prawica twoja. A gdybym rzekł: Niech ciemność mnie ukryje I nocą stanie się światło wokoło mnie, To i ciemność nic nie ukryje przed tobą, A noc jest jasna jak dzień, Ciemność jest dla ciebie jak światło.
Z drugim twoim postem się zgadzam. Ale Królestwo Boże jest wielowymiarowe.
To oczywiste że nie mówię o fizycznym sercu tylko o umyśle. A moje "Niebo" = Królestwo Boże. A jak uważasz, co Jezus miał na myśli kiedy powiedział "Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy." ?
Czy nie miał na myśli że Bóg zamieszka w umyśle człowieka? Tak przecież obiecał.
Oprócz fizycznego serca rozróżniam jeszcze serce symboliczne (założyłam taki wątek) a umysł jest jeszcze czymś odrębnym. Czasami serce, jako siedlisko uczuć, pobudza nas do czegoś czemu umysł jest przeciwny - ale nie o tym będę pisać. Według słów Jezusa mamy "miłować Boga całym swym sercem, i całą swą duszą i całym swym umysłem" Mateusza 22:37
Oczywiste jest, że Bóg literalnie nie zejdzie i nie zamieszka z nami, więc chodzi o znaczenie symboliczne - taki człowiek cieszy się uznaniem Bożym, wsparciem...
Jeśli masz na myśli, że miłując Boga całym sobą stajemy się Jego przyjaciółmi i możemy cieszyć się bliską więzią - to z takim poglądem się zgadzam.
A jak rozumiesz ten wers? :
Objawienie 3,20 Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.
Słowa te wypowiedział Jezus do zboru w Laodycei
Teraz też puka do drzwi każdego zboru przypominającego ten w Laodycei. Czy jego członkowie mu otworzą, czy rozniecą swą miłość do niego, zaproszą do środka i czy zechcą przysłuchiwać się jego pouczeniom? Jeśli tak, to Chrystus będzie z nimi ucztował i odniosą z tego ogromną korzyść duchową. W sensie przenośnym każdy może zaprosić Jezusa do siebie.
zgadza się, że Biblia mówi o duchowej świątyni. Ale rozpatrując to zagadnienie (lub jakikolwiek inny temat) należy brać pod uwagę wszystkie wersety i to, że nie mogą one prowadzić do sprzecznych wniosków.
To, że Bóg wszystko wie i wszystko widzi nie musi się sprowadzać do wszechobecności. Jest tak potężny i nazwany Wszechmocnym, że może być w jednym miejscu a mieć wszystko pod kontrolą lub posyłać swego ducha. W Piśmie świętym rozróżniono ziemię, jako miejsce przebywania Boga oraz niebiosa jako dziedzinę duchową.
Psalm 115:16 "Niebiosa są niebiosami Pana, ale ziemię dał synom ludzkim?.
Nigdzie nie natknęłam się na określenie wszechobecności Boga.
Kolejny błąd , przecież wszechobecność to jeden z głównych atrybutów Boga:
Bóg to miłość, mądrość, moc i sprawiedliwość, ale tylko miłość jest uosobieniem Boga. To cztery najważniejsze przymioty Boga.
Na przykład w Psalmie 139:7-10 Dawid powiedział do Boga: ?Dokądże pójdę od twego ducha i dokądże ucieknę od twego oblicza? Choćbym wstąpił do nieba, byłbyś tam, a choćbym rozpostarł swe posłanie w Szeolu, oto byłbyś i tam. Gdybym wziął skrzydła brzasku, aby zamieszkać na najdalszym morzu, również tam prowadziłaby mnie twa ręka?. Czy słowa te nie wskazują, że Bóg przebywa w każdym z wymienionych miejsc?
Zauważmy, że Dawid najpierw spytał: ?Dokądże pójdę od twego ducha??. Mając do dyspozycji swego świętego ducha, Bóg wcale nie musi być obecny w miejscu, w którym chce coś zobaczyć albo wykonać. Zilustrujmy to przykładem. Naukowcy badają powierzchnię Marsa, odległego od Ziemi o miliony kilometrów. Czy muszą tam polecieć osobiście? Nie. Wysyłają sondy, a potem dokładnie analizują dostarczone przez nie zdjęcia i inne dane.
Podobnie Bóg nie jest wszechobecny, a mimo to dobrze wie, co się dzieje w każdym zakątku wszechświata. W Słowie Bożym czytamy: ?Nie ma stworzenia, które by było niewidoczne dla Jego wzroku? (Hebrajczyków 4:13).
Ps. 139,7-12
Czy jestem Bogiem tylko z bliska - mówi Pan - a nie także Bogiem z daleka? Czy zdoła się kto ukryć w kryjówkach, abym Ja go nie widział? - mówi Pan. Czy to nie Ja wypełniam niebo i ziemię? - mówi Pan.
1 Król. 8,27
Dokąd ujdę przed duchem twoim? I dokąd przed obliczem twoim ucieknę? Jeśli wstąpię do nieba, Ty tam jesteś, A jeśli przygotuję sobie posłanie w krainie umarłych, I tam jesteś. Gdybym wziął skrzydła rannej zorzy I chciał spocząć na krańcu morza, Nawet tam prowadziłaby mnie ręka twoja, Dosięgłaby mnie prawica twoja. A gdybym rzekł: Niech ciemność mnie ukryje I nocą stanie się światło wokoło mnie, To i ciemność nic nie ukryje przed tobą, A noc jest jasna jak dzień, Ciemność jest dla ciebie jak światło.
Podaj gdzie w Piśmie jest ten fragment zaczynający się od słów: "czy jestem Bogiem tylko z bliska..."
Nigdzie nie natknęłam się na określenie wszechobecności Boga.
Zgadzam się z koleżanką. Znalazłem nawet cytat księdza Gerharda Lohfinka:
"Bóg nie działa wszędzie, lecz w jednym określonym miejscu. Nie działa zawsze, lecz w konkretnym czasie. Nie działa przez obojętnie kogo, lecz przez ludzi, których sobie wybiera. Jeśli tego nie pojmiemy, wówczas żadna odnowa w naszej epoce nie będzie możliwa".
Picea, tu jest to napisane:
Jeremiasza 23,23 Czy jestem Bogiem tylko z bliska - mówi Pan - a nie także Bogiem z daleka?
Czy zdoła się kto ukryć w kryjówkach, abym Ja go nie widział? - mówi Pan. Czy to nie Ja wypełniam niebo i ziemię? - mówi Pan
Przedrostek wszech- pochodzi z Łaciny i oznacza ?wszędzie.? Zatem powiedzenie, że Bóg jest wszechobecny jest równoznaczne z powiedzeniem, że Bóg jest obecny wszędzie. W wielu religiach, Bóg jest wszechobecny, ale jedynie w judaizmie i chrześcijaństwie w poglądzie tym wyróżnia się dalej Bożą transcendentność i immanentność. Mimo, iż Bóg nie jest całkowicie zespolony ze swoim stworzeniem, tzn. nie jest tym samym co stworzenie (panteizm), jest On wszędzie w każdym czasie.
Boża ciągła obecność przejawia się w całym stworzeniu, chociaż nie musi być objawiona w taki sam sposób dla wszystkich ludzi, w każdym czasie. Niekiedy, jego obecność może przejawiać się w jakiejś sytuacji, chociaż jego obecność nie musi się objawiać w innych okolicznościach w innych miejscach. Biblia wskazuje, że Bóg może objawiać się jakiejś osobie w różny sposób (Psalm 46.1, Księga Izajasza 57.15), w różnych sytuacjach dla każdego stworzenia, w każdym czasie (Psalm 33.13-14).
Wszechobecność jest Bożą metodą na istnienie w dwóch znanych nam wymiarach: w czasie i przestrzeni, bycie obecnym o każdej porze i w każdym miejscu. Mimo, iż Bóg jest obecny w każdym czasie i miejscu, nie jest On ograniczony ani czasem ani miejscem. Bóg obecnie jest wszędzie. Żaden molekuł ani cząstka atomowa nie jest zbyt mała, aby Bóg nie był w niej obecny, ani żadna galaktyka tak wielka by Bóg nie był w niej obecny.
Co to oznacza?
Bóg jest wszędzie. Jednak nie jest On obecny wszędzie w ten sam sposób. Jest wszędzie, ale jego istnienie personalne dotyczy nieba i serc wierzących.
Gdzie jest to nauczane?
1 Krl 8,27; Ps 139, 7-12; Iz 66,1; Jr 23,23-24; Dz 7,48-49.
Zastosowanie dla zbawionych
Nigdy nie jesteś sam, Bóg jest z tobą wszędzie (Iz 43,2). Bądź ostrożny dokąd idziesz, Bóg też tam jest (Ps 139,7).
Zastosowanie dla niezbawionych
Nie możesz uciec przed Bogiem, uniknąć Go (Jr 23,24).
Nie sądzicie że nowa finalistka Eurowizji jest podobna do Jezusa ?
Nie wiem czy to taki zbieg okoliczności czy taka stylizacja, szczególnie podczas szoł.
Nie sądzicie że nowa finalistka Eurowizji jest podobna do Jezusa ?
Nie wiem czy to taki zbieg okoliczności czy taka stylizacja, szczególnie podczas szoł.
A jak wygląda Jezus? ![]()
Picea, tu jest to napisane:
Jeremiasza 23,23 Czy jestem Bogiem tylko z bliska - mówi Pan - a nie także Bogiem z daleka?
Czy zdoła się kto ukryć w kryjówkach, abym Ja go nie widział? - mówi Pan. Czy to nie Ja wypełniam niebo i ziemię? - mówi Pan
Mnie te słowa upewniają, że Bóg może być blisko kogoś (ale nie dosłownie, bo Jego chwała jest większa niż energia na słońcu i człowiek by tego nie przeżył) ale i z daleka Bóg może patrzeć i widzieć wszystko, nawet wtedy gdy ktoś stara się schować.
Przedrostek wszech- pochodzi z Łaciny i oznacza ?wszędzie.? Zatem powiedzenie, że Bóg jest wszechobecny jest równoznaczne z powiedzeniem, że Bóg jest obecny wszędzie. W wielu religiach, Bóg jest wszechobecny, ale jedynie w judaizmie i chrześcijaństwie w poglądzie tym wyróżnia się dalej Bożą transcendentność i immanentność. Mimo, iż Bóg nie jest całkowicie zespolony ze swoim stworzeniem, tzn. nie jest tym samym co stworzenie (panteizm), jest On wszędzie w każdym czasie.
Gdzie w Biblii jest napisane, że Bóg jest "wszechobecny"?
Wszechobecność jest Bożą metodą na istnienie w dwóch znanych nam wymiarach: w czasie i przestrzeni, bycie obecnym o każdej porze i w każdym miejscu. Mimo, iż Bóg jest obecny w każdym czasie i miejscu, nie jest On ograniczony ani czasem ani miejscem. Bóg obecnie jest wszędzie. Żaden molekuł ani cząstka atomowa nie jest zbyt mała, aby Bóg nie był w niej obecny, ani żadna galaktyka tak wielka by Bóg nie był w niej obecny.
Co to oznacza?
Bóg jest wszędzie. Jednak nie jest On obecny wszędzie w ten sam sposób. Jest wszędzie, ale jego istnienie personalne dotyczy nieba i serc wierzących.Gdzie jest to nauczane?
1 Krl 8,27; Ps 139, 7-12; Iz 66,1; Jr 23,23-24; Dz 7,48-49.
Jesteś pewien, że ten fragment z 1 Królów 8;27 popiera Twój pogląd? oto cytat: "Lecz czy naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą cię ogarnąć, a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem?!" Pierwsze pytanie Salomona jest retoryczna. W drugim zdaniu jest odpowiedź. Jak niebiosa są przestrzenią nie do ogarnięcia dla człowieka tak chwała Boża jest jeszcze większa. Słowa te świadczą o wielkości Boga.
Ps 139:7-12 do tych słów już się odnosiłam, ale powtórzę się. Z kontekstu wynika, że jest tu mowa o duchu Bożym (werset 7). Bóg posługuje się swoim duchem, żeby działać zgodnie ze swoją wolą, nie musi osobiście schodzić na ziemię.
Iz 66:1 słowa te świadczą, że Bóg ma swój tron w niebie, a ziemia - cóż jest tylko podnóżkiem. Oczywiście, żaden król nie mieszka na swym podnóżku, Bóg też nie. Tron i miejsce odpoczynku Boga odnosi się do dziedziny duchowej wyrażonej tutaj słowem "niebiosa". Nie ma tu poparcia dla wszechobecności. W Dziejach 7:48,49 zacytowano fragment z Izajasza 66:1.
Zastosowanie dla zbawionych
Nigdy nie jesteś sam, Bóg jest z tobą wszędzie (Iz 43,2). Bądź ostrożny dokąd idziesz, Bóg też tam jest (Ps 139,7).Zastosowanie dla niezbawionych
Nie możesz uciec przed Bogiem, uniknąć Go (Jr 23,24).
Jak najbardziej zgadzam się, że biblijny jest pogląd, że Bóg może być z kimś - oznacza to, że udziela swego wsparcia duchem, albo przez anioła, czasami przez posłanie innego człowieka. Pamiętasz co się działo z twarzą Mojżesza gdy zszedł z góry i jak na to zareagowali Izrealici?
Według jakiego przekładu Biblii cytujesz Ps 139:7 ? Sprawdzałam w różnych przekładach i nie spotkałam tego "Bóg też tam jest" Werset 7 zawiera dwa pytania. Sprawdź.
Jer 23:24 uważasz, że niezbawieni dostępują przywileju obcowania z Bogiem? Pewne jest, że nie unikną kary od Boga.
czasymira napisał/a:Nie sądzicie że nowa finalistka Eurowizji jest podobna do Jezusa ?
Nie wiem czy to taki zbieg okoliczności czy taka stylizacja, szczególnie podczas szoł.A jak wygląda Jezus?
Jezus był szczupłym, przystojnym mężczyzną, miał lekki zarost, twarz szczupłą, pociągłą, oczy wyraziste itd., tak jak w większości kościołów, widnieje jego wizerunek, który ma cechy wspólne i wyróżniające go od innych postaci religijnych.
adamajkis napisał/a:czasymira napisał/a:Nie sądzicie że nowa finalistka Eurowizji jest podobna do Jezusa ?
Nie wiem czy to taki zbieg okoliczności czy taka stylizacja, szczególnie podczas szoł.A jak wygląda Jezus?
Jezus był szczupłym, przystojnym mężczyzną, miał lekki zarost, twarz szczupłą, pociągłą, oczy wyraziste itd., tak jak w większości kościołów, widnieje jego wizerunek, który ma cechy wspólne i wyróżniające go od innych postaci religijnych.
Jezus był Żydem, chociaż był doskonały nie wyróżniał się z tłumu - o czym świadczy fakt, że Judasz umówił się iż pocałunkiem go wskaże. Jako doskonały i młody człowiek miał zdrowie, nie był więc wychudzony jak jest często przedstawiany w kościołach. A że jego wygląd ludzi nie ma znaczenia świadczy fakt, że w Biblii nie zamieszczono jego opisu. Na wygląd Jezusa w sztuce miała wpływ epoka w jakiej powstawał dany obraz czy rzeźba. Poza tym Biblia obrazy i figurki nazywa bałwochwalstwem.
Z kontekstu wynika, że jest tu mowa o duchu Bożym . Bóg posługuje się swoim duchem, żeby działać zgodnie ze swoją wolą, nie musi osobiście schodzić na ziemię.
.
No właśnie, a kim jest ten Duch jeśli nie Bogiem?.
2Koryntian 3,17 A Pan jest Duchem; ...
2Koryntian 3,18 My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem.
Co miał na myśli Pan Jezus kiedy powiedział:
Mateusza 28,20 A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.
W jaki sposób? Czy nie przez swojego wszechobecnego Ducha?
A jak rozumiesz to:
Jana 14,23 Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.
I znowu. Czy nie przez swojego Ducha?
Joba 33,4 Duch Boży stworzył mnie, a tchnienie Wszechmocnego ożywiło mnie.
Rzymian 8,9 Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego.
A to jak wyjaśnisz :
1Koryntian 3,16 Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?
Obawiam się że wyłania się tu inny problem (problem Świadków Jehowy), że dla ciebie Jezus nie jest Bogiem a Duch Boży to tylko rodzaj siły, energi. Teksy PŚ są jasne. Nie mam zamiaru tu dyskutować ze Strażnicą. Świadka jeszcze nikt nigdy nie przekonał, bo dla niego ważniejsza jest Strażnica niż Biblia i ważniejsze to co powiedzieli Starsi.
kasm
Nie odpowiedziałeś na pytania między innymi na to z jakiej Biblii są Twoje cytaty. Gdzie w Piśmie jest mowa o wszechobecności Boga. Uciekasz bo wychodzą Twoje pokrętne argumenty i słowa, których nie ma w Biblii.
Tak "Bóg jest duchem, a ci którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i prawdzie" Słowa Jezusa ew.Jana 4:24
CO to znaczy, że Bóg jest duchem? Apostoł Paweł powiedział "jeżeli jest ciało cielesne, to jest także ciało duchowe" 1 Koryntian 15:44. Ciała duchowe mają także aniołowie, można więc o nich powiedzieć, że są duchami - dobrymi, w odróżnieniu od demonów czyli złych duchów.
Gdzie jest napisane, że duch jest wszechobecny?
nie będę powtarzała wszystkich pytań, ale uświadom mnie: Według jakiego przekładu Biblii cytujesz Ps 139:7 ? Sprawdzałam w różnych przekładach i nie spotkałam tego "Bóg też tam jest" Werset 7 zawiera dwa pytania.
Jeżeli nie odpowiesz to znaczy, że Twoje słowa nie opierały się na Biblii.
Oto moje zdanie które błednie uznałas za cytat biblijny
Nigdy nie jesteś sam, Bóg jest z tobą wszędzie (Iz 43,2). Bądź ostrożny dokąd idziesz, Bóg też tam jest (Ps 139,7).
W nawiasie podałem tylko teksty które potwierdzają to zadanie.
Ps. 139,7-12 brzmi:
139,7
bw: Dokąd ujdę przed duchem twoim?I dokąd przed obliczem twoim ucieknę?
139,8
bw: Jeśli wstąpię do nieba,Ty tam jesteś,A jeśli przygotuję sobie posłanie w krainie umarłych,I tam jesteś.
139,9
bw: Gdybym wziął skrzydła rannej zorzy. I chciał spocząć na krańcu morza,
139,10
bw: Nawet tam prowadziłaby mnie ręka twoja,Dosięgłaby mnie prawica twoja.
139,11
bw: A gdybym rzekł: Niech ciemność mnie ukryje I nocą stanie się światło wokoło mnie,
139,12
bw: To i ciemność nic nie ukryje przed tobą,A noc jest jasna jak dzień,Ciemność jest dla ciebie jak światło.
Dobitnie świadczy że Bóg jest wszędzie obecny. To raczej ty nie odnosisz się do podanych prze ze mnie tekstów, albo je przekręcasz (znany sposób manipulacji świadków), np. 1 Królów 8;27 "Lecz czy naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą cię ogarnąć, a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem?!" który wyraźnie mówi że Bóg jest wszechobecny w całym wszechświecie.
Temat: czy Bóg jest wszechobecny? jak twierdzi kasm
czy mieszka w niebie? jak uważam ja.
Wnioski które wyciągasz z wersetów są Twoją interpretacją wynikającą z wiary w wszechobecność Boga.
Psalm 139:7 - psalmista napisał, że nie można się ukryć przed Bogiem, że dla Niego wszystko jest obnażone i widoczne - nie ma tu wzmianki o wszechobecności. Jeszcze można zrozumieć, że gdzie Bóg zechce tam wysyła swego ducha.
werset 8 trzeba zrozumieć z kontekstem i całością Pisma, w Biblii warszawskiej jest odnośnik do Amosa 9:2 "Choćby się przedarli do Szeolu, wyciągnie ich stamtąd moja ręka, a choćby się wdrapali na niebiosa, ściągnę ich stamtąd w dół." Uważasz, że Bóg jest w Szeolu, krainie umarłych czyli w grobie? Te słowa tego nie sugerują, posłuży się symboliczną ręką, palcem Bożym, który często wyobraża ducha świętego.
Jak kończą Ci się argumenty to strasz się atakować rozmówcę (zwłaszcza, że mnie nie znasz)? Najlepszą obroną jest atak?
Nie odniosłeś się, do żadnego cytowanego przeze mnie wersetu, nie wytłumaczyłeś jak Ty je rozumiesz.
Oto kolejne fragmenty mówiące o miejscu zamieszkania i przebywania Boga.
Po wybudowaniu świątyni Salomon zwraca się z modlitwą do Boga.
2 Kronik rozdział 6: 18-39
18 Ale czy Bóg naprawdę zamieszka z ludźmi na ziemi? Oto niebo, wręcz niebo niebios, nie może cię pomieścić; a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem! ?. 21 I zechciej wysłuchać błagań swego sługi oraz swego ludu izraelskiego, gdy się modlą ku temu miejscu, tak byś wysłuchał ze swego miejsca zamieszkania, z niebios; ??
23 ty racz wysłuchać z niebios?? 25 ty racz wysłuchać z niebios?.. 27 ty racz wysłuchać z niebios?? 30 wówczas ty racz wysłuchać z niebios, miejsca twego zamieszkania,?. 33 ty racz wysłuchać z niebios, z twego ustalonego miejsca zamieszkania?.. 35 ty wysłuchaj z niebios ich modlitwę?.. 39 to ty wysłuchaj z niebios, z twego ustalonego miejsca zamieszkania?.
Czyż fragment ten nie dowodzi, że Bóg ma w niebie swoje miejsce zamieszkania?
Nie jest to jedyny fragment, który wskazuje, że Bóg przebywa w niebiosach.
Psalm 103:19 "Pan na niebiosach utwierdził swój tron..."
Obecność Boga na ziemi należy traktować symbolicznie. Dosłownego spotkania z Bogiem człowiek by nie przeżył.
Wyjścia 33:11, 20
W 11tym wersecie jest mowa, że Bóg rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz. Czy można to rozumieć dosłownie? Jeśli się wyrwie te słowa z kontekstu to można tak uważać. Dalszy 20ty werset brzmi:
?Nie możesz zobaczyć mego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu?.
Przeczytaj do końca wersety 21-23. .... 34:5 "I zstąpił Pan w obłoku, a on stanął tam przy nim..." Mojżesz widział chwałę Bożą.
Prawdziwego Boga, Stwórcę wspaniałych ciał niebieskich, otacza chwała i jasność zbyt silne dla fizycznych oczu, bo ?człowiek nie może (...) zobaczyć [Boga] i pozostać przy życiu? .
Wyjścia 34:29-35 "nie wiedział Mojżesz, gdy zstępował z góry, że skóra twarzy jego promieniała od rozmowy z Panem.... 35 a gdy tylko synowie izraelscy patrzyli na twarz Mojżesza, a skóra na twarzy Mojżesza promieniała, Mojżesz zakładał z powrotem zasłonę na swoją twarz, aż do czasu gdy, odchodził by rozmawiać z nim."
DLACZEGO przytaczam tę historię z Mojżeszem?
Żydzi nie mogli patrzeć na Mojżesza po jego spotkaniu z Bogiem, bo jego twarz promieniała, a cóż działoby się gdyby Bóg tam był osobiście obecny? Gdyby Bóg był wszędzie na ziemi musielibyśmy promieniować co najmniej tak jak Mojżesz.
"Ojcze nasz, któryś jest w niebie..."Mateusza 6:9
Po zmartwychwstaniu Chrystus wstąpił ?do samego nieba, żeby się teraz na naszą rzecz ukazywać przed osobą Boga? (Hebrajczyków 9:24).
Picea, ależ to ty nie odpowiadasz na moje pytania i nie odnosisz się do tekstów, które ci podałem. Np zapytałem cię już dwa razy dlaczego Pan Jezus obiecał nam "A oto ja jestem z wami aż do skończenia świata" . W jaki sposób z nami jest skoro wiemy że fizycznie wstąpił do nieba?
W jaki sposób spełnia obietnicę że "wtedy ja i ociec przyjdziemy do niego i będziemy u niego przebywać"?
Albo co to znaczy że niebo i ziemia nie mogą go ogarnąć, czy nie to że jego obecność ogarnia wszystko?
Albo dlaczego napisane jest że w rzeczywistości "On jest niedaleko od każdego z nas"
Przepraszam jeśli się poczułaś dotknięta. Przeprowadziłem ze świadkami wiele rozmów i wiem ze kompletnie nie działają na nich żadne argumenty ani podawane teksty PŚ. Dlatego, kiedy domyśliłem się kim jesteś, poczułem się zniechęcony, bo wiem z doświadczenia to co napisałem powyżej.
Ale chcę ci powiedzieć że szanuję wierzenia każdego człowieka i nie zamierzam cię z powodu innego poglądu potępiać. Wy po prostu macie inne założenia, doktryny i zasady wiary. W moim przekonaniu niektóre są sprzeczne z Biblią, ale to wasza sprawa.
W tym temacie zgadzam się że fizycznie Bóg przebywa gdzieś w centrum wszechświata gdzie jest jego tron.
Ale dalsza rozbieżność między nami wynika z tego że ja wierze że Bóg obecny jest duchowo wszędzie przez Ducha Świętego i że jest On tą samą osobą co Ojciec I Syn (to wyjaśnia słowa Jezusa że razem z Ojcem zamieszkają w człowieku który ich zaprosi do swojego życia). Ty natomiast nie wierzysz że Duch Św. jest Bogiem i nie wierzysz że Jezus jest Bogiem.
Dla mnie najwyższym autorytetem jest Biblia, ty masz obok Biblii Strażnicę.
Dlatego nie ma chyba sensu dalej dyskutować. Niech każdy sam czyta Biblię i wyrobi sobie pogląd na tę sprawę.
Ale cenię cie jako człowieka za to że w przeciwieństwie do innych zajmujesz się duchowymi sprawami i za to że kierujesz się wartościami wyższymi niż inni ludzie. Nie potępiam świadków, uważam że KK do pięt im nie dorasta, ale w niektórych kwestiach się mylą (jak np. w kwestii Bóstwa Jezusa, wyznaczania daty powrotu Jezusa, albo zakazowi transfuzji krwi dla ratowania życia)
Picea, ależ to ty nie odpowiadasz na moje pytania i nie odnosisz się do tekstów, które ci podałem. Np zapytałem cię już dwa razy dlaczego Pan Jezus obiecał nam "A oto ja jestem z wami aż do skończenia świata" . W jaki sposób z nami jest skoro wiemy że fizycznie wstąpił do nieba?
Dlaczego obiecał? to oczywiste, skoro zapoczątkował działalność ewangelizacyjną i z takim zadaniem posłał uczniów, mówiąc że ta dobra nowina będzie głoszona aż do końca świata. Jezus jako głowa zboru wspiera swoich naśladowców. Ale to NIE JEST DOWÓD NA WSZECHOBECNOŚĆ.
W jaki sposób spełnia obietnicę że "wtedy ja i ociec przyjdziemy do niego i będziemy u niego przebywać"?
Biorąc pod uwagę relację opisującą zaszczyt jakiego dostąpił Mojżesz i blasku od jego twarzy po obejrzeniu chwały Bożej, nie mogę się zgodzić z tym, że Bóg osobiście przebywa z człowiekiem - to ma wymiar symboliczny.
Albo co to znaczy że niebo i ziemia nie mogą go ogarnąć, czy nie to że jego obecność ogarnia wszystko?
Zgodzę się z poglądem, że Bóg ogarnia wszystko, ma nad tym władzę, kontrolę, wszystko widzi - ale nie ma to nic wspólnego ze wszechobecnością
Albo dlaczego napisane jest że w rzeczywistości "On jest niedaleko od każdego z nas"
Ps 34:19 "Bliski jest Pan tym, których serce jest złamane. A wybawia utrapionych na duchu" Tak Bóg jest z nami, tak jak był z narodem izraelskim gdy go prowadził po pustyni (jego obecność symbolizował wtedy obłok za dnia), ochraniał, walczył, dał prawa itd. Bóg jest z nami tak jak wspierał swoich proroków, apostołów i inne wierne osoby. A na przykład gdy składasz kobiecie obietnicę, że sercem jesteś zawsze przy niej - czy to oznacza, że Twoja obecność fizyczna przy jej osobie jest 100 procentowa?
Ale dalsza rozbieżność między nami wynika z tego że ja wierze że Bóg obecny jest duchowo wszędzie przez Ducha Świętego i że jest On tą samą osobą co Ojciec I Syn (to wyjaśnia słowa Jezusa że razem z Ojcem zamieszkają w człowieku który ich zaprosi do swojego życia). Ty natomiast nie wierzysz że Duch Św. jest Bogiem i nie wierzysz że Jezus jest Bogiem.
Rozbieżność dotyczy tego, że moje zrozumienie Pisma prowadzi do wniosku, że Bóg nie jest wszędzie obecny, ale wszystko widzi. Tak jak ja patrząc przez okno widzę co się dzieje na chodniku i ulicy mimo iż nie jestem tam obecna. Zarzucasz mi, że ja się nie odnoszę do tego co TY pisałeś, a ja NIE WIDZĘ w tym poście Twojego odniesienia do mojego ostatniego wpisu.
Dla mnie najwyższym autorytetem jest Biblia, ty masz obok Biblii Strażnicę.
Które napisane przeze mnie słowa są cytatami z jakiejś publikacji? Jeżeli coś komuś zarzucasz, znaczy się że masz na to dowody? Czy może tylko powielasz gdzieś zasłyszaną opinie?
Kolejne dowody na to, że Bóg przebywa w niebie przeciwko twierdzeniu, że jest wszechobecny.
Gdyby Bóg był wszędzie oznaczałoby to, że ateiści i ludzie niegodziwi też mieliby przywilej przebywania z Bogiem. Nie jest to rozsądny pogląd.
Liczb 11:23 - Boża ręka nie jest za krótka
Gdyby Bóg był wszędzie, to czy za pomocą przykładu, obrazowałby możliwość udzielenia pomocy? Ponieważ przebywa w niebie, to za pośrednictwem swego ducha niejako symboliczną ?ręką? udziela wsparcia. Ta ?ręka? nie jest za krótka ponieważ, dla Boga odległości nie mają znaczenia.
2 Kronik 16:9 "Gdyż Pan wodzi oczyma swoimi po całej ziemi..."
Wzrokiem jest Bóg obecny na ziemi. Oznacza to, że wszystko jest dla niego widoczne, że wzrokiem Bóg ogarnia wszystko. Nie ograniczajmy Boga myśląc, że z nieba czegoś nie zobaczy, nie dostrzeże. Jest to jeden z przejawów jego wszechmocy.
Apostoł Paweł napisał tak: ?Nie ma stworzenia, które by było niewidoczne dla Jego wzroku, ale wszystko jest obnażone i zupełnie odsłonięte dla oczu Tego, któremu mamy zdać rachunek? Hebr. 4:13.
W przeciwieństwie do ludzi, Bóg nie musi gdzieś być osobiście czyli wszędzie, bo ma zdolność widzenia wszystkiego z nieba. Skoro Biblia w wielu miejscach podkreśla, że Bóg mieszka w niebie ? to jest to tak wyraźne i proste przesłanie, którego nie da się inaczej zinterpretować. O Bożej wszechmocy wyraźnie napisano w Piśmie, a o wszechobecności nie ma żadnego wersetu.
Codziennie czytając Biblię trafiam na miejsca, które upewniają mnie gdzie przebywa Bóg.
Dzisiejszy fragment:
(2 Kronik 30:27) "W końcu kapłani, Lewici, powstali i pobłogosławili lud; a ich głos został wysłuchany, tak iż ich modlitwa doszła do jego świętego mieszkania, do niebios".
Dzisiaj również trafiłam w Biblii na zwrot "Bóg niebios".
Ezdrasza 5:12 "ojcowie nasi rozgniewali Boga niebios",
6:10 "aby mogli składać ofiary przyjemne Bogu niebios"
7:21, Ezdrasz kapłan uczony w zakonie Boga niebios" 7:23 " wszystko co Bóg niebios każe.."
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jezus źle zrozumiany...
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024