Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Można powiedzieć, że wieczne narzekanie jest naszą niechlubną cechą narodową. Narzekamy w samotności pod nosem, w gościach, w kolejce do lekarza...

Tylko jak ma się to do akceptacji własnego krzyża? I do faktu, że Bóg stworzył dla nas świat i dał nam Zbawienie? Czy chrześcijanin w ogóle może z czystym sumieniem narzekać? wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?
allegra90 napisał/a:

Czy chrześcijanin w ogóle może z czystym sumieniem narzekać? wink

Nie da się w ogóle nie narzekać. wink No ale chrześcijanin powinien być świadomym tego, że takie wieczne narzekanie kłóci się z tym, co niby wyznaje i w co wierzy. smile

3

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Narzekanie nikomu nie przystoi, nie tylko chrześcijaninowi.  Ale niektórzy to bardzo lubia, i trudno, - na miejscu Boga wybaczalabym takie grzechy, chyba, ze narzekaniem zatruwają zycie bliźnim wink.

4

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Narzekanie to brak zaufania do Boga tak naprawdę. Wyobraź sobie, że bierzesz ślub z ukochanym facetem- wszystko jest załatwione, za nic nie płaciłaś a jednak stale narzekasz....
Narzekanie dołuje. Każdego.

5

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

tak mi się skojarzyło.... big_smile

http://1.bp.blogspot.com/-jSFxM9h0dWo/TobQWu0ePOI/AAAAAAAACa0/HmFMNzx0Avg/s1600/maruda.jpg

6 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-04-22 16:05:08)

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Jak lubie wloze kij w mrowisko ale nie dla hecy smile
Po pierwsze zgodze sie sa tacy co uwielbiaja narzekac i jest to nieznosne jesli dotyczy byle czego bo do malo uciazliwych sytuacji na co dzien mozna przywyknac, nie zmieni tego ani najlepsza wola innych ani super technika.
Sa tez niestety powazniejsze sprawy i takie zawodzenie moze byc jak glos wolajacego o pomoc, bynajmniej to nie posty forumowiczek ktore narzekaja na samotnosc lub zlego faceta a jednoczesnie nie robia nic by to zmienic, dziwnym trafem nie potrafia wyjsc z domu ani rzucic idioty czy drania niz siedziec w czyms jakby bycie ofiara sprawialo im frajde yikes
Uzasadnione i powazne utyskiwania rozumiem bo sam jestem w niewesolej sytuacji to potrafie tez zrozumiec ale pod warunkami ze nie robia tego co zdanie wyzej.
Pieknie by bylo gdyby filozofia sukcesu byla prosta recepta a modlitwa zalatwialaby cokolwiek, niestety nie ma skrotow ani cudow w zyciu (poza tymi w glowie jak np milosc do kogos), rozczaruje tez wielu bo zycie nie jest sielanka wiec nawet wierzacy (szczegolnie taki bo jedynie liczac na potege wierzen nic nie osiagnie) ma prawo do narzekania jesli nie jest takie o jakie sie bezskutecznie stara !
Mowiac o sukcesie - wg mnie waznej czesci zycia ktora dopinguje czlowieka jak malo co innego potrafi - nie tylko optymizm jest wazny jako maly poczatek ale szereg rzeczy jest kluczowa jak np swiadomosc swoich mocnych i slabych stron, to czy cele sa realne dla nas. Mozna tez pytac czy az tak chcemy czegos co nas dreczy ze zdobycie tego uspokoi kogos a tego nie wiemy poki nie dostaniemy, pewne zlosliwe przyslowie mowi ze co najgorsze moze spotkac nas to gdy spelniaja sie zyczenia neutral
Mimo to az takim pesymista nie jestem i poki czegos szukamy zycie ma sens choc nadzieja to troche malo dla czlowieka w potrzebie i zadne wierzenia nie zastapia tego co brakuje juz i teraz czlowiekowi, potem moze byc za pozno jesli straci chec do zycia czy to co mu sie marzylo zjawi poniewczasie gdy juz polubi ten zyciowy brak.
Nie ma nic gorszego jak smierc marzen sad

7

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/t1.0-9/10001456_270368666469889_2577348335310485997_n.png smile

8

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Chrzescijanin żeby nie narzekać powinien czerpać z teoizmu. Brawo Catwoman. smile

9

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Dziękuję smile

10

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Z praktyki wiemy ze warto patrzec w przyszlosc wiec strach bedzie towarzyszyl czlowiekowi dlugo smile

11

Odp: Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Sam lęk nie jest taki zly, jesli nie towarzyszy mu jednoczesnie zaniechanie..:)

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Narzekanie - czy przystoi chrześcijaninowi?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024