Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1 Ostatnio edytowany przez Olenka900 (2014-03-13 19:05:17)

Temat: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Chciałabym wam powiedzieć, że jestem młodą osobą (18lat).
Od początku moja wiara wyglądała tak - Wychowywałam się w rodzinie chrześcijanskiej, chodziłam co niedziele do kosciola- To miejsce zawsze kojarzyło mi się z czymś niesamowitym, byli tam świetni ludzie, śpiewaliśmy koscielne piesni i wychwalaliśmy Boga, codziennie modliłam się, jeździłam nawet na różne pielgrzymki i chodziłam na dodatkowe kółka religijne . Ale czy tak na prawdę rozumiałam co to znaczy prawdziwa relacja z Bogiem? Później był taki czas buntu, przeprowadziliśmy się a kościół juz bez tych samych ludzi, bez pieśni nie był tym samym- to miejsce coraz bardziej zaczęło kojarzyć mi się z czymś nudnym. Odpuściłam sobie, temat kościoła wtedy był tematem tabu.. Wierzyłam w Boga, ale nie myslalam o tym zeby się modlić do niego tymbardziej wchodzić z nim w relacje... Na bierzmowanie chodziłam, bo chciałam.. to akurat nie było mi narzucane, pomyślałam a czemu nie, jednak to nie przybliżyło mnie do Boga. Moje życie wtedy było puste, ciągle szukałam w okół siebie miłości i czułam straszna pustkę, którą nikt ani nic nie było w stanie wypełnić, nie doceniałam wielu rzeczy i chciałam mieć wszystko najlepsze i być najlepsza, do tego dążyłam. Pewnego dnia sama nie wiem jak to się stało zaczęłam nucić pieśń którą śpiewałam będąc jeszcze dzieckiem. Dopiero wtedy zastanowiłam się kim na prawdę ON jest i czego ode mnie oczekuje. Zaczęłam się jeszcze bardziej pogłębiać w ten temat i zrozumiałam że to jest właśnie TO, że tego szukałam... Zaczęłam dużo o tym czytać aż w końcu zaczęłam modlić się, zrozumiałam ze to mi nie wystarcza, zaczęłam rozmawiać z nim, mówić mu o moich problemach i o tym co mnie spotyka każdego dnia. Tworzyła się między nami więź. Nikt ani nic nie zastąpi tej radości, tego szczęścia gdy otworzyłam drzwi przed sobą dla Niego, on wciąż na to czekał. Ta pustka została zastąpiona, już nie czuję potrzeby szukać miłości bo mam ją cały czas w sercu.. Dzięki Niemu. On jest zawsze przy mnie i coraz mocniej to czuję. Wielu moich przyjaciół zaczęło uważać, że zwariowałam, ale całkowicie to rozumiem, gdybym nie otworzyła swojego serca przed nim też bym tak uważała... Od tamtego czasu staram się być jeszcze lepszym człowiekiem niż byłam, już nie oczekuję najlepszego tylko dziękuje za to co mam, doceniam każdy dzień jak tylko mogę. To jest piękne... 

Perwnie wielu z was pomyśli że zakon to coś dla mnie natomiast nie, ja czuję potrzebę bycia blisko Niego, ale nie czuję żadnego powołania.. Idę tą drogą jaką on mi wskazuję i w niej nie widzę aby moją wiarę pogłębiać, wierzę w to że ma dla mnie najwidoczniej inny cel w życiu i nie żaden zakon smile

Ostatnio zgubił mi się mały drobiazg. Nic wielkiego, ale jednak. Wraz z mama przeszukalismy cały dom i nic.
Wieczorem pomodliłam się do św. Antoniego z prośbą o odnalezienie zguby i z samego rana ledwie co oczy otworzyłam a w łóżku pojawił się zagubiony przedmiot... SZOK... sama w to nie mogłam uwierzyć, że moje oczy pierwsze co ujrzały po przebudzeniu to tą zagubioną rzecz na  łóżku.. To jest niemozliwe, ponieważ ten przedmiot nie mogl sie tam znalezc a do mojego pokoju nie miał nikt wstępu.Nikt nie mógł w to uwierzyć! Dzieki temu moja wiara coraz bardziej mnie umacnia w tym.. Niemożliwe staje się możliwym!

Czy myślicie, że do wiary trzeba dorosnąć i ją zrozumieć? Może sami macie jakieś przypadki podobne ? z checią wysłucham waszych zdań na ten temat...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Bardzo ciekawe świadectwo smile
Myślę, że wiara rośnie wraz z człowiekiem, o ile się ją chociaż trochę pielęgnuje. Ale na pewno następuje taki moment między dzieciństwem a dorosłością kiedy zaczynam to wszystko przeżywać jakoś bardziej świadomie.

3

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Ja dopiero na studiach poczułam potrzebę bliskiego kontaktu z Bogiem. Wcześniej chodziłam do szkoły katolickiej, co paradoksalnie odsunęlo mnie od Niego. Nie chodziłam do kosciola, do spowiedzi, nie modliłam się... Ot, tak po prostu odrzuciłam swoją wiarę. Cała moja rodzina szła do kosciola, a ja zostawalam w domu.
Na studiach wszystko się zmieniło, z własnej woli zaczęłam chodzic na Mszę, nie tylko w niedziele. Myśle, ze Bog zawsze był w moim sercu, a ja po prostu go lekceważyłam. Teraz jest moim Przyjacielem, potrzebuję Go i z radością idę na spotkanie z Nim w Eucharystii.

4

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Powiedziałbym inaczej - z wiary trzeba wyrosnąć...

5

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
marioosh666 napisał/a:

Powiedziałbym inaczej - z wiary trzeba wyrosnąć...

Czytam twoje wpisy i stwierdzić mogę śmiało że jesteś 100% trollem smile

6

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Tez roznie bywalo z moja wiara,bywalo,ze odchodzilam i wracalam ,az przyszedl dzien i zrozumialam "JAK TRWOGA TO DO BOGA"..........gdy jestes w wielkiej potrzebie,kiedy wszystko sie wali,kiedy myslisz,ze juz nie dasz rady........w myslach "przywolujesz BOZE POMOZ" i te pomoc otrzymujesz i wtedy myslisz ,dlaczego twoja wiara jest taka plytka? JESTEM OSOBA WIERZACA I PRAKTYKUJACA i tak pozostanie do konca moich dni!

7

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

No ciekawe, bo ja też jestem z tych, co z wiary "wyrosli" i akurat doskonale to zdanie marioosha do mnie pasuje smile

8

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
Kryst54 napisał/a:

Tez roznie bywalo z moja wiara,bywalo,ze odchodzilam i wracalam ,az przyszedl dzien i zrozumialam "JAK TRWOGA TO DO BOGA"..........gdy jestes w wielkiej potrzebie,kiedy wszystko sie wali,kiedy myslisz,ze juz nie dasz rady........w myslach "przywolujesz BOZE POMOZ" i te pomoc otrzymujesz i wtedy myslisz ,dlaczego twoja wiara jest taka plytka? JESTEM OSOBA WIERZACA I PRAKTYKUJACA i tak pozostanie do konca moich dni!

Wiem o czym mówisz, mimo że dzieli nas taka różnica wieku. Człowiek bardzo często utwierdza się że jest samowystarczalny, że potrafi nad wszystkim panować i ze wszystkim sobie poradzić. Bóg sam pozwala nam poczuć pustynię życia, sami poprzez nią odnajdujemy wodę życia.

9

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

No coz, nie od dziś wiadomo, ze w stanie kryzysu psychicznego czlowiek staje się latwym celem dla wszelkiego rodzaju religii i sekt. Bez problemu mozna w sieci znalezc historie jak zdawaloby się trzezwo myslacy ludzie w momencie zalamania nagle "fiksuja" i wchodza do jakiejs sekty.

To się zasadniczo niczym nie rozni od naglego "powrotu do Boga". Proces jest ten sam, tylko kiedy dotyczy kosciola jest chwalony, a kiedy ociera się o jakis pseudo-buddyzm nazywamy go "ofiara".

10

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
Iceni napisał/a:

No ciekawe, bo ja też jestem z tych, co z wiary "wyrosli" i akurat doskonale to zdanie marioosha do mnie pasuje smile

Gdybyś czuła jakąś wewnętrzną pustkę albo chciała posprzątać po wierze to polecam książki Osho smile Dla mnie to był przełom. Po tym już nie ma powrotu do mitologii żydowskiej.

11

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
marioosh666 napisał/a:
Iceni napisał/a:

No ciekawe, bo ja też jestem z tych, co z wiary "wyrosli" i akurat doskonale to zdanie marioosha do mnie pasuje smile

Gdybyś czuła jakąś wewnętrzną pustkę albo chciała posprzątać po wierze to polecam książki Osho smile Dla mnie to był przełom. Po tym już nie ma powrotu do mitologii żydowskiej.

Mirioosh 666 niczego w zyciu (tak mysle)  nie doswiadczyles.....nie wiesz ,co to beznadzieja,co  znaczy tracic kogos bliskiego.......obys nigdy tego  nie doswiadczyl sad Ja  wiele razy poczulam i czuje opieke,szczegolnie kiedy prosze o nia i zawsze ja otrzymuje ,kiedy jestem w potrzebie!

12

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
Kryst54 napisał/a:

Mirioosh 666 niczego w zyciu (tak mysle)  nie doswiadczyles.....

Doświadczyłem, ale niewidzialnego przyjaciela nie potrzebowałem wink

Kryst54 napisał/a:

nie wiesz ,co to beznadzieja,co  znaczy tracic kogos bliskiego.......obys nigdy tego  nie doswiadczyl sad

Dlaczego? Ponoć cierpienie uszlachetnia. Po takich doświadczeniach jesteśmy mocniejsi.

Kryst54 napisał/a:

Ja  wiele razy poczulam i czuje opieke,szczegolnie kiedy prosze o nia i zawsze ja otrzymuje ,kiedy jestem w potrzebie!

Dlatego nie mówię NIE duchowości, ale religii...

13

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
marioosh666 napisał/a:
Kryst54 napisał/a:

Mirioosh 666 niczego w zyciu (tak mysle)  nie doswiadczyles.....

Doświadczyłem, ale niewidzialnego przyjaciela nie potrzebowałem wink

Kryst54 napisał/a:

nie wiesz ,co to beznadzieja,co  znaczy tracic kogos bliskiego.......obys nigdy tego  nie doswiadczyl sad

Dlaczego? Ponoć cierpienie uszlachetnia. Po takich doświadczeniach jesteśmy mocniejsi.

Kryst54 napisał/a:

Ja  wiele razy poczulam i czuje opieke,szczegolnie kiedy prosze o nia i zawsze ja otrzymuje ,kiedy jestem w potrzebie!

Dlatego nie mówię NIE duchowości, ale religii...

Marioosh jestes cynicznym  czlowiekiem i nie liczysz sie z innymi....bardzo  zabolalo mnie twoje zdanie"PONOC CIERPIENIE USZLACHETNIA.PO TAKICH DOSWIADCZENIACH JESTESMY MOCNIEJSI.....zobaczysz jak stracisz kogos bliskiego i wtedy pomysl ,"co napisales pewnego razu" mysle,ze  nie uszlachetni ciebie  takie cierpienie i nie wzmocni!Malo w Tobie empatii,a za duzo cynizmu...jestes mlodym czlowiekiem i cale zycie przed Toba,a zycie potrafi zweryfikowac ,co nie ,co !

14 Ostatnio edytowany przez monamour30 (2014-03-22 08:27:04)

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Kryst54 ludzie układają swój świat bardzo logicznie i opierają go na własnym umyśle, człowiek który nigdy nie wierzył nie jest wstanie zrozumieć nas wierzących. Te ciągłe ataki na nas, czemu są takie zacięte. To nie Jezus czyni zło, przecież każdy może powiedzieć że jest chrześcijaninem i z Jezusem na piersi mordować ludzi. Żeby zrozumieć sens naszej wiary trzeba spojrzeć w zupełnie inny sposób. Ale faktycznie Mirioosh 666 stara się w każdej wypowiedzi wykrzyczeć że Bóg jest be a on poznał prawdę, tylko Mirioosh 666 nie szukaj poklasku wśród nas bo go tu nie znajdziesz i nikt się nie ugnie pod wpływem twoich wypowiedzi. Będę się modlił za ciebie chociaż cię nie znam ale czuję że potrzebujesz pomocy. smile

15

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
Olenka900 napisał/a:

(...)Ostatnio zgubił mi się mały drobiazg. Nic wielkiego, ale jednak. Wraz z mama przeszukalismy cały dom i nic.
Wieczorem pomodliłam się do św. Antoniego z prośbą o odnalezienie zguby i z samego rana ledwie co oczy otworzyłam a w łóżku pojawił się zagubiony przedmiot... SZOK... sama w to nie mogłam uwierzyć, że moje oczy pierwsze co ujrzały po przebudzeniu to tą zagubioną rzecz na  łóżku.. To jest niemozliwe, ponieważ ten przedmiot nie mogl sie tam znalezc a do mojego pokoju nie miał nikt wstępu.Nikt nie mógł w to uwierzyć! Dzieki temu moja wiara coraz bardziej mnie umacnia w tym.. Niemożliwe staje się możliwym!

Czy myślicie, że do wiary trzeba dorosnąć i ją zrozumieć? Może sami macie jakieś przypadki podobne ? z checią wysłucham waszych zdań na ten temat...

Kiedyś syn na moją prośbę zmienił mi hasło w laptopie (technicznie, bo same hasło wpisałam ja).
Prosił, żebym sobie gdzieś go zapisała......., eee tam, po co, będę pamiętać.
Po godzinie już zapomniałam.......wpisywałam różne.
Było już około 22 godziny, kiedy ponownie otworzyłam laptopa i: Święty Antoni, proszę pomóż mi.
Pomógł.....za trzecim wystukanym hasłem.
I nie było tak, że ja sobie przypomniałam to hasło....po prostu wpisałam, bo tak mi myśl leciała i SZOK.......ZALOGOWAŁAM SIĘ.
Dobrze, że zapisałam te hasła na kartce.......
W ogóle się dziwiłam, dlaczego takie wymyśliłam, bo z niczym mi się nie kojarzące. Dlatego po pewnym czasie zmieniłam go.

Tylko to jedno zdarzenie opisałam, ale było ich bardzo dużo w moim życiu, o mniejszym lub większym dla mnie znaczeniu.
Jak czegoś nie mogę znaleźć, to zawsze zwracam się do Świętego Antoniego.....mogę śmiało powiedzieć, że cały czas mi towarzyszy w życiu.
Za co mu dzięki!

16

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

@monamour30, nie szukam poklasku. Dzielę się swoimi doświadczeniami, a jeżeli ktoś jest zainteresowany to pokazuje jak można iść tą drogą. A modlić to się powinieneś za siebie...

17

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Olenka900
osiemnascie lat to jeszcze nie dojrzalosc. Trzeba troche pozyc, swiat poznac. Widac jak na dloni, ze wszystkie wierzenia to ludzkie samooszukiwanie. Ludzie boja ssie smierci, nie chca pogodzic sie z tym, ze nigdy nie zobacza najblizszych ktorzy zmarli. Wiara daje pocieszenie w takich sprawach (choc duza szkode robi w innych) co nie znaczy ze jest prawdziwa.
żyworódka
mozg potrafi "samodzielnie" wykonywac wiele czynnosci. Znalam matematyczke, ktora rozmawiajac przez telefon, nieswiadomie rozwiazywala skomplikowane zadania. Ja haslo do bankomatu mam "w rece" i nie myslac je wbijam. Tak samo logowanie na poczte.

18

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
femte napisał/a:

(...)żyworódka
mozg potrafi "samodzielnie" wykonywac wiele czynnosci. Znalam matematyczke, ktora rozmawiajac przez telefon, nieswiadomie rozwiazywala skomplikowane zadania. Ja haslo do bankomatu mam "w rece" i nie myslac je wbijam. Tak samo logowanie na poczte.

Twoją wypowiedź traktuję, jako przetłumaczenie z 'mojego na Twoje'......ale dziękuję.

Szkoda, że dokładniej nie przeczytałaś mojej wypowiedzi.....wpisałam hasło tylko raz do zatwierdzenia i to takie, które z niczym mi się nie kojarzyło, gdy starałam się go sobie odtworzyć. Normalnie blokada. Dzięki mojej prośbie, blokada została usunięta.
Przyszła pomoc.

PINY do bankomatów, hasła na pocztę też wpisuję odruchowo.
Opisałam ten przypadek, jako przykład tego, że gdy sama nie mogę sobie poradzić, to proszę o pomoc i ją otrzymuję.

19

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
marioosh666 napisał/a:

@monamour30, nie szukam poklasku. Dzielę się swoimi doświadczeniami, a jeżeli ktoś jest zainteresowany to pokazuje jak można iść tą drogą. A modlić to się powinieneś za siebie...

marioosh666 skąd taka wrogość w tobie? Jesteś idealnym odzwierciedleniem człowieka który ma problem z sobą i z własną akceptacją.

20

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

żyworódka
blokada sie usunela, bo uwierzylas, ze sie usunela.
Moj mozg potrafi np, sam sobie wymyslac historie - to sie rozwija, jak film, bez mojej woli. Wielu pisarzy tego doswiadczalo. Lem nawet wspomina - to nie ja pisalem, to cos mna pisalo. Oczywiscie Lem, bedac z wyksztalcenia lekarzem, doskonale wiedzial, ze nie ma zadnych nadprzyrodzonych zdolnosci - czesc mozgu jakby sie usamodzielnia i prowadzi wlasna prace.

21

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
monamour30 napisał/a:

Jesteś idealnym odzwierciedleniem człowieka który ma problem z sobą i z własną akceptacją.

Ciekawe dlaczego akurat tą cechę we mnie zauważyłeś... Właśnie przejrzałeś się w lustrze smile Zobaczyłeś to czego w sobie nie akceptujesz.

22

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
marioosh666 napisał/a:
monamour30 napisał/a:

Jesteś idealnym odzwierciedleniem człowieka który ma problem z sobą i z własną akceptacją.

Ciekawe dlaczego akurat tą cechę we mnie zauważyłeś... Właśnie przejrzałeś się w lustrze smile Zobaczyłeś to czego w sobie nie akceptujesz.

marioosh666 nie wciągniesz mnie w te swoje psychologiczne gierki. Wystarczy poczytać twoje wpisy i wszystko staje się jasne. Spokojnie marioosh666 Bóg cię nie odrzuca on czeka na ciebie, każdy z nas prędzej czy później staje się "synem marnotrawnym".

23 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-03-22 12:31:00)

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
monamour30 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
monamour30 napisał/a:

Jesteś idealnym odzwierciedleniem człowieka który ma problem z sobą i z własną akceptacją.

Ciekawe dlaczego akurat tą cechę we mnie zauważyłeś... Właśnie przejrzałeś się w lustrze smile Zobaczyłeś to czego w sobie nie akceptujesz.

marioosh666 nie wciągniesz mnie w te swoje psychologiczne gierki. Wystarczy poczytać twoje wpisy i wszystko staje się jasne. Spokojnie marioosh666 Bóg cię nie odrzuca on czeka na ciebie, każdy z nas prędzej czy później staje się "synem marnotrawnym".

Skoro twierdzisz, ze nie dasz się wciągnąć w gierki, to po co wciąż odbijasz piłeczkę?
Przypominam ci, ze to TY pierwszy zaatakowałeś marioosha personalnie smile a skoro twierdzisz, że jesteś ponad to, to sam przestań sam zachowywać się jak troll. smile
____________

Niestety ja też nie wierze w modlitwę do Boga, bo dla mnie twierdzenie, ze czuje się jego pomoc jest absurdem smile Dla mnie jest to równie logiczne, jak modlenie się niewolnika do pana, za to, ze mu lżejsze kajdany założył tongue

Skoro to Bóg jest stworzycielem WSZYSTKIEGO to stworzył też bakterie, które zabijają ludzi, nowotwory i śmierć w cierpieniu  - i gdzie tu jego miłosierdzie? big_smile Mam być wdzięczna Panu, że mi kajdany poluźnił? Łaskawca! tongue

Natomiast wiem, że ludzki umysł potrafi wiele, jeżeli się nauczy korzystać z jego możliwości - wystarczy sobie choćby obejrzeć relacje z operacji w znieczuleniu hipnozą lub nawet autohipnozą.

Znajdywanie rzeczy? Przeciez jednym z popularniejszych powiedzonek jest "znajdzie się, jak ci będzie niepotrzebne" - ludzie już dawno zauważyli, ze w momencie stresu, kiedy czegoś intensywnie szukamy to nie mozemy tego znaleźć big_smile A potem nagle bam! i cos nam wpada  w oczy i pierwsza myśl "no jak ja mogłam tego nie zauważyć".

Tak samo z przypominaniem sobie informacji pustka w głowie, a potem olśnienie.

Dlaczego do wynosić do rangi "cudu"?

24 Ostatnio edytowany przez monamour30 (2014-03-22 13:00:10)

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
Iceni napisał/a:
monamour30 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Ciekawe dlaczego akurat tą cechę we mnie zauważyłeś... Właśnie przejrzałeś się w lustrze smile Zobaczyłeś to czego w sobie nie akceptujesz.

marioosh666 nie wciągniesz mnie w te swoje psychologiczne gierki. Wystarczy poczytać twoje wpisy i wszystko staje się jasne. Spokojnie marioosh666 Bóg cię nie odrzuca on czeka na ciebie, każdy z nas prędzej czy później staje się "synem marnotrawnym".

Skoro twierdzisz, ze nie dasz się wciągnąć w gierki, to po co wciąż odbijasz piłeczkę?
Przypominam ci, ze to TY pierwszy zaatakowałeś marioosha personalnie smile a skoro twierdzisz, że jesteś ponad to, to sam przestań sam zachowywać się jak troll. smile
____________

Niestety ja też nie wierze w modlitwę do Boga, bo dla mnie twierdzenie, ze czuje się jego pomoc jest absurdem smile Dla mnie jest to równie logiczne, jak modlenie się niewolnika do pana, za to, ze mu lżejsze kajdany założył tongue

Skoro to Bóg jest stworzycielem WSZYSTKIEGO to stworzył też bakterie, które zabijają ludzi, nowotwory i śmierć w cierpieniu  - i gdzie tu jego miłosierdzie? big_smile Mam być wdzięczna Panu, że mi kajdany poluźnił? Łaskawca! tongue

Natomiast wiem, że ludzki umysł potrafi wiele, jeżeli się nauczy korzystać z jego możliwości - wystarczy sobie choćby obejrzeć relacje z operacji w znieczuleniu hipnozą lub nawet autohipnozą.

Znajdywanie rzeczy? Przeciez jednym z popularniejszych powiedzonek jest "znajdzie się, jak ci będzie niepotrzebne" - ludzie już dawno zauważyli, ze w momencie stresu, kiedy czegoś intensywnie szukamy to nie mozemy tego znaleźć big_smile A potem nagle bam! i cos nam wpada  w oczy i pierwsza myśl "no jak ja mogłam tego nie zauważyć".

Tak samo z przypominaniem sobie informacji pustka w głowie, a potem olśnienie.

Dlaczego do wynosić do rangi "cudu"?

Możesz się wypierać, opierać i bronić. Ja mam swojego Boga któremu wszystko zawdzięczam, do którego zawszę mogę się zwrócić. Ja was nie atakuje, ale nie będę stał biernie jeśli ktoś mojego Boga zaczyna wyśmiewać, ot wszystko.

25 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-22 13:12:26)

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
monamour30 napisał/a:

Spokojnie marioosh666 Bóg cię nie odrzuca on czeka na ciebie, każdy z nas prędzej czy później staje się "synem marnotrawnym".

Od kiedy przestałem bać się życia bóg, a raczej jest religijna koncepcja nie jest mi potrzebna także Twój przyjaciel się na mnie nie doczeka wink

Iceni napisał/a:

Przypominam ci, ze to TY pierwszy zaatakowałeś marioosha personalnie smile a skoro twierdzisz, że jesteś ponad to, to sam przestań sam zachowywać się jak troll. smile

W psychologii to się nazywa projekcją. @monamour30 chce widzieć siebie jako człowieka uporządkowanego, ułożonego i... wręcz idealnego. Tym sposobem musi wypluć na innych to co nie pasuje mu do obrazka, który sobie stworzył w głowie, więc atakuje mnie.

monamour30 napisał/a:

Ja mam swojego Boga któremu wszystko zawdzięczam, (...).

Pamiętaj, że spotkanie ze mną też załatwił Ci Twój bóg i zapewne miał ku temu stosowny powód... wink

26

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
marioosh666 napisał/a:
monamour30 napisał/a:

Spokojnie marioosh666 Bóg cię nie odrzuca on czeka na ciebie, każdy z nas prędzej czy później staje się "synem marnotrawnym".

Od kiedy przestałem bać się życia bóg, a raczej jest religijna koncepcja nie jest mi potrzebna także Twój przyjaciel się na mnie nie doczeka wink

Iceni napisał/a:

Przypominam ci, ze to TY pierwszy zaatakowałeś marioosha personalnie smile a skoro twierdzisz, że jesteś ponad to, to sam przestań sam zachowywać się jak troll. smile

W psychologii to się nazywa projekcją. @monamour30 chce widzieć siebie jako człowieka uporządkowanego, ułożonego i... wręcz idealnego. Tym sposobem musi wypluć na innych to co nie pasuje mu do obrazka, który sobie stworzył w głowie, więc atakuje mnie.

monamour30 napisał/a:

Ja mam swojego Boga któremu wszystko zawdzięczam, (...).

Pamiętaj, że spotkanie ze mną też załatwił Ci Twój bóg i zapewne miał ku temu stosowny powód... wink

Dobra dobra, kto powiedział że ja taki chcę być ? Nie jestem ideałem i nim nie będę, ba ja nim nigdy nie chciałem być smile  Nie wiem skąd wziąłeś takie wnioski? Pytam cię po co zabierasz głos jako osoba niewierząca w temacie dotyczącym świadectw wiary ? Co chcesz sobie lub nam udowodnić ?

27

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
monamour30 napisał/a:

Dobra dobra, kto powiedział że ja taki chcę być ? Nie jestem ideałem i nim nie będę, ba ja nim nigdy nie chciałem być smile  Nie wiem skąd wziąłeś takie wnioski?

A to się nazywa - zaprzeczenie i racjonalizacja smile

monamour30 napisał/a:

Pytam cię po co zabierasz głos jako osoba niewierząca w temacie dotyczącym świadectw wiary ? Co chcesz sobie lub nam udowodnić ?

Nic. Wrzuciłem jedno zdanie, a Wy ciągniecie temat. Nie wiem czego się chcecie ode mnie dowiedzieć wink

28

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
marioosh666 napisał/a:
monamour30 napisał/a:

Dobra dobra, kto powiedział że ja taki chcę być ? Nie jestem ideałem i nim nie będę, ba ja nim nigdy nie chciałem być smile  Nie wiem skąd wziąłeś takie wnioski?

A to się nazywa - zaprzeczenie i racjonalizacja smile

monamour30 napisał/a:

Pytam cię po co zabierasz głos jako osoba niewierząca w temacie dotyczącym świadectw wiary ? Co chcesz sobie lub nam udowodnić ?

Nic. Wrzuciłem jedno zdanie, a Wy ciągniecie temat. Nie wiem czego się chcecie ode mnie dowiedzieć wink

W takim razie kończymy przekomarzanie się smile z Bogiem marioosh666

29 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-23 15:47:00)

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.
femte napisał/a:

żyworódka

(...)Moj mozg potrafi np, sam sobie wymyslac historie - to sie rozwija, jak film, bez mojej woli. Wielu pisarzy tego doswiadczalo. Lem nawet wspomina - to nie ja pisalem, to cos mna pisalo. Oczywiscie Lem, bedac z wyksztalcenia lekarzem, doskonale wiedzial , ze nie ma zadnych nadprzyrodzonych zdolnosci - czesc mozgu jakby sie usamodzielnia i prowadzi wlasna prace.

Z treści Twojej wypowiedzi nie wynika jasno, co śp. St. Lem wypowiadając te słowa: "to nie ja pisałem, to coś mną pisało", miał tak naprawdę na myśli.
Raczej wskazuje mi to na Twoją własną interpretację, popartą argumentem, że cyt.: Oczywiscie Lem, będąc z wykształcenia lekarzem, doskonale wiedział, że nie ma żadnych nadprzyrodzonych "zdolności'".
Dla mnie to, że był lekarzem, NIC "oczywistego" z tego nie wynika, to żaden argument na negację.
Wręcz przeciwnie, osoby wykształcone - lekarze, prawnicy, z którymi miałam styczność (nie wszyscy), byli osobami wierzącymi i wierzyli w siły wyższe, które kierują naszymi działaniami.

W zasadzie mogę śmiało podsumować, że teoretyzujesz. Oczywiście nic w tym złego.

Ja pozwolę sobie na opis pewnego zdarzenia, którego byłam świadkiem.
Otóż pewien lekarz został wezwany przez kolegę po fachu, do pomocy przy wykonaniu zabiegu, wymagającego dużej precyzji, bo ten pierwszy nie dawał sobie rady. Gdyby zabieg się nie udał, to pacjentce groziła poważna operacja.
Zabieg był wykonywany tylko przy miejscowym znieczuleniu.
Ten wezwany lekarz poradził sobie, w przysłowiowe 'pięć minut'.
Kiedy w kolejnym dniu na wizycie pacjentka dziękowała mu, to spojrzał w górę i powiedział: to nie ja, to góra, ja tylko byłem wykonawcą - jednocześnie pokazując jej swoje dłonie.

femte(...) napisał/a:

blokada sie usunela, bo uwierzylas, ze sie usunela.(...)

Zmieniasz kolejność zdarzeń......najpierw się TO zadziało, dlatego uwierzyłam, że otrzymałam pomoc!
Poza tym, wypowiadasz się bardzo autorytatywnie, jakby to co piszesz było pewnikiem, a co w moim rozumieniu nie jest.
Wyrażając swoją opinię należałoby nadmienić chociażby, że: np. 'moim zdaniem', ' tak myślę'.....

30

Odp: Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

dziwie sie wam że odnaleźliście W kk Boga , myśle że wynika to z tego że po prostu poszliście po najmniejszej lini oporu . bo tak najłatwiej i bez komplikacji , bo tak wam sie wydaje . nie zagłebiacie sie w historie tego wyznania , nie analizujecie nauk Jezusa , dlatego tak was pociąga to wyznanie poprostu jesteście zmanipulowani już od samego urodzenia ochrzcili was bez waszej zgody przez lata zaszczepiali swą propagande w waszych umysłach , bez żadnego wyboru , w zawoalowany sposób strasząc was wyimaginowanymi sektami , wykluczeniem ze świata katolickiego , zadam wam pytanie czy religaia tak zepsuta do szpiku kości (nauczyciele , przewodnicy religijni to pedofile , homoseksualiści , alkoholicy ,pedofilia,  chciwcy , cudzołożnicy , katolicy zabiją sie przy aprobacie duchownych w licznych konfliktach zbrojnych  )może sie cieszy uznaniem Boga ? nie uważacie że szukanie Boga w KK, to tak jakbyśmy szukali Boga u satanistów ?
1 jana 3:9?Nikt, kto się narodził z Boga, nie trwa w grzechu, ponieważ Jego nasienie pozostaje w takim i nie może on trwać w grzechu, gdyż narodził się z Boga. 10?Dzieci Boga i dzieci Diabła uwidaczniają się w ten sposób: Nikt, kto nie trwa w prawości, nie pochodzi od Boga ? ani ten, kto nie miłuje swego brata. 11?Bo to jest wieść, którą słyszeliście od początku, że powinniśmy jedni drugich miłować; 12?nie jak Kain, który pochodził od niegodziwca i zabił swego brata. A dlaczego go zabił? Ponieważ jego własne uczynki były niegodziwe, natomiast jego brata ? prawe.
13?Nie dziwcie się, bracia, że świat was nienawidzi. 14?My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, ponieważ miłujemy braci. Kto nie miłuje, pozostaje w śmierci. 15?Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że w żadnym zabójcy nie pozostaje życie wieczne. 16?Po tym poznaliśmy miłość, że on wydał za nas swą duszę; i my mamy obowiązek wydać swe dusze za naszych braci. 17?Ale jeśli ktoś ma środki tego świata służące do podtrzymywania życia i widzi swego brata w potrzebie, a jednak zamyka przed nim drzwi swego tkliwego współczucia, to jakże pozostaje w nim miłość do Boga? 18?Dziateczki, nie miłujmy słowem ani językiem, lecz uczynkiem i prawdą.


te słowa tycza sie żydów ale czy zdewaluowały sie w dobie obecnej ? religia żydowska zdradziła Boga tak samo i dzisiaj katolicyzm stał sie odstępczym kościołem podążającym śladami szatana
mateusza  23?Wtedy Jezus odezwał się do tłumów i do swych uczniów, mówiąc: 2??Na miejscu Mojżesza( słowa Bożego ) zasiedli uczeni w piśmie i faryzeusze. 3?Dlatego wszystko, co wam mówią, czyńcie i zachowujcie, ale nie postępujcie według ich uczynków, oni bowiem mówią, lecz nie wykonują. 4?Wiążą wielkie ciężary i wkładają je ludziom na barki, sami zaś nie chcą ich ruszyć swoim palcem. 5?Wszystkie swe uczynki spełniają, żeby ich ludzie widzieli; bo poszerzają pudełeczka [z fragmentami Pisma], które noszą dla ochrony, i powiększają frędzle swych szat. 6?Lubią najpocześniejsze miejsce na wieczerzach i pierwsze siedzenia w synagogach, 7?i pozdrowienia na rynkach i lubią być przez ludzi nazywani Rabbi. 8?Ale wy nie dajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz nauczyciel, natomiast wy wszyscy jesteście braćmi. 9?I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem{papieżem }, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. 10?Ani nie dajcie się nazywać ?wodzami?, bo jeden jest wasz Wódz, Chrystus. 11?Lecz największy wśród was ma być waszym sługą. 12?Kto by się wywyższał, będzie ukorzony, a kto by się korzył, będzie wywyższony.
13??Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Zamykacie bowiem królestwo niebios przed ludźmi; bo sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. 14???
15??Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami.
16??Biada wam, ślepi przewodnicy, którzy mówicie: ?Jeżeli ktoś przysięga na świątynię, jest to niczym, ale jeśli ktoś przysięga na złoto świątyni, ten ma zobowiązanie?. 17?Głupi i ślepi! Co właściwie jest większe, złoto czy świątynia, która to złoto uświęciła? 18?A także: ?Jeżeli ktoś przysięga na ołtarz, jest to niczym, ale jeśli ktoś przysięga na dar, który jest na nim, ten ma zobowiązanie?. 19?Ślepi! Co właściwie jest większe, dar czy ołtarz, który ten dar uświęca? 20?Kto zatem przysięga na ołtarz, ten przysięga na niego i na wszystko, co na nim; 21?a kto przysięga na świątynię, ten przysięga na nią i na tego, który ją zamieszkuje; 22?a kto przysięga na niebo, ten przysięga na tron Boży i na tego, który na nim zasiada.
23??Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Dajecie bowiem dziesiątą część mięty i kopru, i kminu, ale zlekceważyliście to, co ważniejsze w Prawie, mianowicie sprawiedliwość i miłosierdzie, i wierność. Te rzeczy należało czynić, tamtych jednak nie lekceważyć. 24?Ślepi przewodnicy, którzy odcedzacie komara, lecz połykacie wielbłąda!
25??Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Oczyszczacie bowiem z zewnątrz kielich i miskę, ale wewnątrz są one pełne grabieży i nieumiarkowania. 26?Ślepy faryzeuszu, oczyść najpierw wnętrze kielicha i miski, żeby także z zewnątrz stały się czyste.
27??Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przypominacie bowiem pobielane groby, które z zewnątrz wprawdzie wydają się piękne, ale wewnątrz są pełne kości zmarłych oraz wszelkiej nieczystości. 28?Tak i wy wprawdzie z zewnątrz wydajecie się ludziom prawi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy i bezprawia.
29??Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Budujecie bowiem groby prorokom i ozdabiacie grobowce pamięci prawych, 30?i mówicie: ?Gdybyśmy byli w dniach naszych praojców, nie mielibyśmy z nimi współudziału w przelaniu krwi proroków?! 31?Tym samym świadczycie przeciwko sobie, że jesteście synami tych, którzy mordowali proroków. 32?Dopełnijcie zatem miary waszych praojców.
33??Węże, pomiocie żmijowy, jakże uciekniecie przed sądem Gehenny? 34?Oto dlatego ja posyłam do was proroków i mędrców, i nauczycieli publicznych. Niektórych z nich zabijecie i zawiesicie na palu, niektórych zaś ubiczujecie w waszych synagogach i będziecie prześladować od miasta do miasta, 35?żeby na was przyszła wszelka krew prawych przelana na ziemi, od krwi prawego Abla do krwi Zachariasza ? syna Barachiasza ? którego zamordowaliście między sanktuarium a ołtarzem. 36?Zaprawdę wam mówię: Wszystko to przyjdzie na to pokolenie.

łukasza 11:37?Kiedy to powiedział, pewien faryzeusz zaprosił go, żeby zjadł u niego obiad. Wszedł więc i ułożył się przy stole. 38?Jednakże faryzeusz był zaskoczony, widząc, że on się najpierw nie umył przed obiadem. 39?Lecz Pan rzekł do niego: ?Teraz wy, faryzeusze, oczyszczacie z zewnątrz kielich i miskę, ale wasze wnętrze jest pełne grabieży i niegodziwości. 40?Nierozsądni! Czyż ten, który uczynił to, co na zewnątrz, nie uczynił też wnętrza? 41?Wszakże dawajcie jako dary miłosierdzia to, co wewnątrz, a oto wszystko inne jest u was czyste. 42?Ale biada wam, faryzeusze, gdyż dajecie dziesiątą część mięty i ruty, i wszelkiego innego warzywa, lecz pomijacie sprawiedliwość oraz miłość do Boga! Te rzeczy mieliście obowiązek czynić, a tych drugich nie pomijać. 43?Biada wam, faryzeusze, gdyż miłujecie pierwsze siedzenia w synagogach i pozdrowienia na rynkach! 44?Biada wam, gdyż jesteście jak te grobowce pamięci, które nie są widoczne, tak iż ludzie chodzą po nich, nie wiedząc o tym!?
45?Odpowiadając, jeden z biegłych w Prawie rzekł do niego: ?Nauczycielu, mówiąc to, znieważasz i nas?. 46?Wtedy on rzekł: ?Biada i wam, biegłym w Prawie, gdyż obciążacie ludzi ciężarami trudnymi do uniesienia, lecz sami nie dotykacie tych ciężarów ani jednym palcem!
47??Biada wam, gdyż budujecie prorokom grobowce pamięci, a to wasi praojcowie ich pozabijali! 48?Doprawdy, jesteście świadkami uczynków waszych praojców, a jednak się z nimi zgadzacie, ci bowiem pozabijali proroków, wy zaś budujecie im grobowce. 49?Dlatego też mądrość Boża powiedziała: ?Poślę do nich proroków oraz apostołów i niektórych z nich będą zabijać i prześladować, 50?aby od tego pokolenia zażądano krwi wszystkich proroków, przelanej od założenia świata ? 51?od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, którego zabito między ołtarzem a domem?. Tak, mówię wam: Zażąda się jej od tego pokolenia.
52??Biada wam, biegli w Prawie, gdyż zabraliście klucz wiedzy; samiście nie weszli, a wchodzącym przeszkodziliście!?

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Do wiary trzeba dorosnąć ? +Modlitwa do św. Antoniego.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024