Dzisiaj trudno jest znaleźć czas by pozostać sam ba sam ze sobą w ciszy (wierzący powiedzą też z Bogiem). Czas wypełnia nam praca, obowiązki domowe, komputer i telewizja. Czy szukacie czasu gdy możecie być w ciszy? Czy nawet na to nie zwracacie uwagi? Może nie potrzebujecie ciszy?
2 2013-11-18 20:48:24 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-11-18 20:48:59)
Gdyby człowiek nie potrzebował ciszy, równie dobrze mógłby zatrudnić się 24/24, w fabryce, gdzie praca maszyn, przekracza dopuszczalne dla zdrowia człowieka decybele. Jest potrzebna i kojąca, zwłaszcza po męczącym, hałaśliwym dniu. Wbrew pozorom własne towarzystwo wcale nie jest takie najgorsze
Pozdrawiam.
Jeśli chodzi o mnie to nie wyobrażam sobie życia bez ciszy.To tak jak bym żyła bez powietrza.Codziennie muszę znaleźć choć godzinkę by zamknąć się w swojej oazie spokoju:)Masz rację,że dla wielu ludzi cisza chyba już nie istnieje(tak mi się wydaje)Po całym dniu pracy wolą grać w gry czy godzinami oglądać TV.Dlatego życie na wsi jest też lepsze:)
A może autor się wypowie, czym dla niego jest cisza, czy jej potrzebuje? Zapraszamy do dyskusji.
U mnie z tą ciszą było tak, że zwykle przed spaniem rozmyślałam sobie nad różnymi rzeczami i sprawami. Dopiero od niedawna wzięło mi się na głębsze rozmyślania i filozofowanie... ![]()
6 2013-11-18 21:35:21 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-11-18 21:35:55)
U mnie z tą ciszą było tak, że zwykle przed spaniem rozmyślałam sobie nad różnymi rzeczami i sprawami
Taaa, ja tak samo, a później zamiast spania włączały się freudowskie analizy i zamiast iść w kimono, trzeba było wstawać do pracy ![]()
Viggo, mi takie przemyślenia zajmowały (i nadal zajmują) czas do godziny, później zwykle problemów z zasypianiem nie ma - kwestia wieloletniego przyzwyczajenia się organizmu. ![]()
Teraz nadal prowadzę takie przemyślenia, tylko, że oprócz nocy pojawił się też dzień. ![]()
Przywykłam do zgiełku dnia codziennego, do buczącego komputera- jednak kocham ciszę. Wsłuchuję się w nią jak w muzykę. Cisza koi nerwy, uspokaja całe ciało. Potrzebujemy ciszy nawet jeśli sobie z tego nie zdajemy sprawy.
Z biegiem życia jest tak, że musimy lub chcemy podejmować zobowiązania ograniczające nasz czas. Sami z resztą dużo tego czasu też poświecamy na komputer i telewizję. Mówiąc o ciszy nie miałem na myśli czasu poświęcego na czytanie czy rozmyslanie, to jeszcze możemy wygospodarować. Tutaj zgodze się z Catwoman. Cisza to stan, w którym umiemy się faktycznie wyciszyć, uspokoić, nie rozmyslając nad bieżacymi sprawami i problemami. Przyznam, że z osiągnieceim takiego stanu mam duzy problem. Musze nad tym popracować. ![]()
Ktoś może powiedzieć że cisza jest nudna
ale wiele ludzi dobrze wie że tak nie jest, cisza jest bardzo kreatywna, myslę że cisza jest centrum naszego bycia, jest jak "0" doskonały balans, niestety nieumiejętność posługiwania sie naszym umysłem powoduje że w całym szumie naszych mysli jest trudno dostrzec punkt ciszy...
Pozdrawiam
w domu rzadko jestem sama, zawsze coś/kogoś słychać
lubię "ciszę" lasu.. i ciszę szumu fal morskich
Z biegiem życia jest tak, że musimy lub chcemy podejmować zobowiązania ograniczające nasz czas. Sami z resztą dużo tego czasu też poświecamy na komputer i telewizję. Mówiąc o ciszy nie miałem na myśli czasu poświęcego na czytanie czy rozmyslanie, to jeszcze możemy wygospodarować. Tutaj zgodze się z Catwoman. Cisza to stan, w którym umiemy się faktycznie wyciszyć, uspokoić, nie rozmyslając nad bieżacymi sprawami i problemami. Przyznam, że z osiągnieceim takiego stanu mam duzy problem. Musze nad tym popracować.
Uciszyć własne myśli najtrudniej, samodyscyplina i próby, a one za chwilę krótszą czy dłuższą i tak robią swoje i pchają się na wierzch...
Adamajakiś jakie postępy, popracowałeś czy wypracowałeś?