...bez pieniędzy.
Nie wiem czy słyszałyście/słyszeliście o takim fenomenie. Ludzie ruszają w kraj a nawet za granicę, bez zaplanowanych hoteli, bez pieniędzy, mając do dyspozycji tylko dobre słowo i Bożą opiekę. Zwykle mają jakiś cel pielgrzymkowy, są gotowi pomóc tym, którzy zaoferują coś do jedzenia bądź kawałek podłogi do spania. Przemieszczają się autostopem bądź rowerami.
Co o tym myślicie? Wariactwo? Wystawianie Boga na próbę? A może objaw głębokiej wiary i totalnego zaufania Bogu?
Tutaj przykład takiej historii: http://kpalys.blogspot.com/2013/08/ekumeniczna-podroz-autostopowa-dzisiaj.html