Zdarza się, że jakaś świątynia, w której byliśmy tylko raz, zapadnie nam szczególnie w pamięć. Nie musi tu wcale chodzić o przesadne zdobienia, przepych, ale właśnie o klimat, który nadaje temu miejscu TO COŚ. Mam tu na myśli zarówno piękno wizualne, estetyczne i artystyczne i ''piękno'' atmosfery, niezwykłość i oryginalność. Może to kościół, w którym brałaś/brałeś ślub? Bądź zwiedzałeś na wycieczce? A może pamiętasz z dzieciństwa? Dlaczego właśnie ten/ta?
Nie musi być to wcale kościół katolicki, równie piękne są cerkwie, meczety, kościoły protestanckie.


