Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 106 z 106 ]

66

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:

Paweł-1979
ja jestem ateistka. czy to znaczy, ze nie jestem Polka? Ze mam mniejsze prawa? Np, do symbolu ateizmu wiszacego w urzedzie?
Krzyze w sejmie byly powieszone bezprawnie, pod oslona nocy. Pare lat temu ktos powiesil symbole innych religii i wlasnie ateizmu. Jest film na YT - zostaly zerwane ze sciany, symbol ateizmu dodatkowo walniety z rozmachem o podloge.
O jakiej tolerancji mowimy?

Najlepszym rozwiazaniem jest brak jakichkolwiek symboli w miejscach publicznych. Moze byc flaga i godlo panstwa. Co oznacza, ze panstwo strzeze praw obywateli, i wszystkich traktuje jednakowo.
W danii mam pewnosc, ze nie natrafie na zadne symbole religijne w urzedach czy przychodniach. Ze nikt mnie nie bedzie traktowal/osadzal/leczyl wedlug swojej religii.
W pracy urzednik reprezentuje panstwo. Swoje prywatne poglady powinien wsadzic do kieszeni.
W szkole jest uczone religioznawstwo - sa opisane glowne religie swiata. Nie ma krzyzy na scianach. Jak bede miala okazje, sfotografuje kilka stron ksiazki do "religii".

Dokładnie jaka to tolerancja polskie oszołomstwo bije agresją bądź jak kto woli miłosierdziem big_smile

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Czyli większość z Was utożsamia przeciętnego chrześcijanina z brakiem tolerancji, chamstwem i akcjami typu wyprawa krzyżowa.   ?

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
Kizia75 napisał/a:

[...]Problem jest wtedy gdy w świeckich instytucjach np. w szkole czy przedszkolu zaczyna się wprowadzać elementy kultu niezgodne z innymi wyznaniami czy religiami, a chcąc nie chcąc muszą w nich uczestniczyć wszyscy. Np jeśli podczas apelu ku czci Jana Pawła II prowadzący katecheta  rozpoczyna modlitwę "Zdrowaś Maryjo" i wtedy dzieci niekatolickie (a wcale nie jest ich tak mało w niektórych szkołach) czują się niezręcznie/głupio/nie wiedzą co mają mówić. To są sytuacje, które nagminnie dzieją się w szkołach. Mam sygnały od rodziców dzieci z mojej parafii, że np. w szkole ich dzieci zagoniono do kościoła na jakąś uroczystość z okazji patrona młodzieży. Córka mojego znajomego była po raz pierwszy wtedy w katolickim kościele i podczas rozdawania Komunii ustawiła sie ze wszystkimi dziećmi w kolejce. O mało komunii nie przyjęła, tylko jej koleżanki powiedziały, że nie może. Pewnie poczuła się idiotycznie. 
My nie oczekujemy specjalnych przywilejów, obchodzenia hucznie "Pamiątki Reformacji", chcemy tylko żebyście drodzy bracia katolicy zauważyli, że nie tylko wy jesteście w tym kraju. Trochę wrażliwości i zrozumienia.

Temat, jak można się było spodziewać, doprowadził do tego co zwykle.
Pojawiło się w mej głowie pytanie jak, w ramach dyskusji, interpretujecie 1Kor 10,31-33( także w kontekście 1Kor 10 14-33)? Zakłopotanie dzieci w związku z modlitwą lub zachowaniem podczas zagonienia do kościoła wydają się świadczyć o braku rozmów rodziców z dziećmi o wierze i jej podstawach.

69

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
Catwoman napisał/a:

Czyli większość z Was utożsamia przeciętnego chrześcijanina z brakiem tolerancji, chamstwem i akcjami typu wyprawa krzyżowa.   ?

A z kim utożsamiać skoro nawet na forum widać dzielnych 'obrońców krzyża'? Właśnie małą krucjatę miałam szansę obserwować. Każda krytyczna uwaga, jest traktowana jak zamach terrorystyczny na jedyną słuszną opcję i odzywają się resentymenty.

Co by się stało, gdyby przestrzeń publiczna stała się przyjazna dla wszystkich Polaków? Jezus przestałby być Królem Wszechświata?

70

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Jak już pisałem skończyłem argumentować w tym wątku dla dobra ogółu, bo zbyt szybko popadamy w zacietrzewienie a u mnie krzyż nie jest nie był i nie będzie nigdy szabelką ..
Zgadzam się z Catwoman że prawdziwa wiara to nie symbole .
Kończąc myślę pozytywnym akcentem odpowiem tylko na pytanie zadane w temacie.
Ja nie wymagam, mam tylko nadzieję że chrześcijanie (ci co nie rozumieją) że może chociaż kiedyś zrozumieją czym jest prawdziwa wiara..
Pozdrawiam wszystkich . smile

71 Ostatnio edytowany przez micke82 (2013-10-18 17:18:50)

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Mam już dość dyskusji religijnych to nie będę komentował. No może jedynie co do wpisu odnośnie powyżej z tą modlitwą podczas religii. Podobnie może być gdy odgrywany jest hymn państwowy podczas którego dzieci z innych religii np. Świadków Jehowy nie oddają mu honorów.

A czego oczekiwać od chrześcijanina ? Może niech na początek przeczyta Biblię i postara się ją zrozumieć. Nawiasem, szczytem hipokryzji w kościele katolickim i seminariach jest zaliczenie Biblii w poczet lektury... dodatkowej, nieobowiązkowej ! Skandal, księga która stanowi podstawę całego chrześcijaństwa ! Nic potem dziwnego że Boga podpina się pod Honor Ojczyznę obok flagi NATO i UNI, miesza sprawy duchowe w politykę oraz militaryzm. Szczyt hipokryzji to kapelani w armiach świata, zabijanie w imię Boże by usprawiedliwić decyzje polityczne, ni jak się ma to do nakazu miłuj bliźniego czy nadstaw drugi policzek. Cóż, pozostaje tylko zacytować von Clausewitza: ?Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami?. Oczywiście ni jak ma się to z prawdą czego dowodem były dwie wojny światowe, a z pewnością gdyby wybuchła trzecia, jądrowa, pozostało by po nas tyle ile na wyspie wielkanocnej, gdzie mieszkające ludy, o ironio nie znając Clausewitza, poleciały po bandzie i powyrzynały się w imię dokładnie takiej samej ideologii, zostały po nich tylko te ładne posągi :]

Ups, miałem nie pisać, wybaczcie, nie mogłem się powstrzymać ;P

Jeszcze może co do krzyża i innych ?świętych relikwi?.
Wyjścia 20;4: ?Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. 5  Nie wolno ci kłaniać się im ani dać się namówić do służenia im, gdyż ja, Jehowa, twój Bóg, jestem Bogiem wymagającym wyłącznego oddania?.

72

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
Catwoman napisał/a:

Czyli większość z Was utożsamia przeciętnego chrześcijanina z brakiem tolerancji, chamstwem i akcjami typu wyprawa krzyżowa.   ?

Ma rogi i ogon jeszcze. tongue

73 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-10-18 18:32:19)

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
adamajkis napisał/a:

Mój przykład z mniejszością niemiecką jest bardzo dobry. Bo podchodząc do sprawy podobnie jak Ty, czyli wrogo - Niemcy mogliby również zażądać usunięcia symboli państwa polskiego, bo to im sie po prostu nie podoba.

Iceni napisał/a:

Mamy rodzial w Polsce państwa i kościoła, czy nie?

Rozdział państwa od koscioła nie polega jak Ty sugerujesz na wrogości i rugowaniu wszystkiego co z religią związane z życia społecznego. Coś Ci sie kompletnie pomieszało, z resztą podobne rozumowanie do Twojego już przerabialiśmy za komuny.

Tak, oczywiście - jestem komunistką, bo chcę, żeby krzyże zostały usunięte z urzędów paanstwowych big_smile
To w takim razie 90% Europy jest pro-komunistyczna big_smile

74

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Dobra, to ja się wypowiem jeśli chodzi o tytuł:
Chciałabym i jest to życzenie skierowane przede wszystkim do siebie samej - by ludzie, którzy wybrali Boga i przyjęli Jezusa jako swojego Zbawiciela, kierowali się miłością w stosunku do Boga i do każdej istoty. To jest moje jedyne oczekiwanie. Bo dobrze pojęta miłość i taka....wprost z Nieba nie wyrządza krzywdy nikomu. Buduje a nie niszczy. Nie skupia się na mało znaczących detalach.

75

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
Catwoman napisał/a:

(...)Jeśli dana osoba deklaruje się jako chrześcijanin, jakie macie wobec niej oczekiwania, jakie wyobrażenia?(...)

By była przyzwoitym człowiekiem. Tylko tyle i aż tyle. smile

76

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
takijedenfacet820 napisał/a:

Zakłopotanie dzieci w związku z modlitwą lub zachowaniem podczas zagonienia do kościoła wydają się świadczyć o braku rozmów rodziców z dziećmi o wierze i jej podstawach.

Dlaczego uwazasz, ze niewierzacy rodzice powinni wprowadzac dzieci w tajniki katolickich obrzedow ? W tym wypadku komunii.
Ja uwazam, ze czas ktory poswiecilam na nauke religii byl kompletnie stracony. Nawet nie "zero korzysci" co nawet uszcerbek na umysle. Prawdy wiary czy przykazania koscielne, wkuwane na pamiec, nigdy sie do niczego mi nie przydaly. Strata czasu w okresie, kiedy umysl jest najbardziej chlonny. Do tego ciagle poczucie winy, wlasnej bylejakosci - wmawianej mi przez ksiezy.
Dzieci nie powinno sie uczyc moralnosci "na pamiec". Tylko przykladem.
Siostrzenica jako kilkuletnie dziecko asystowala przy roznych zabiegach.
Pamietam jedna cesarke - ja z siostra zajmowalysmy sie kotka, mala kocietami. Zdejmowala blony plodowe, przerywala pepowiny, udrazniala drogi oddechowe. Ona potrafi docenic wartosc zycia (nie tylko ludzkiego) jest zdolna do empatii. Po co jej religia?

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:
takijedenfacet820 napisał/a:

Zakłopotanie dzieci w związku z modlitwą lub zachowaniem podczas zagonienia do kościoła wydają się świadczyć o braku rozmów rodziców z dziećmi o wierze i jej podstawach.

Dlaczego uwazasz, ze niewierzacy rodzice powinni wprowadzac dzieci w tajniki katolickich obrzedow ? W tym wypadku komunii.
Ja uwazam, ze czas ktory poswiecilam na nauke religii byl kompletnie stracony. Nawet nie "zero korzysci" co nawet uszcerbek na umysle. Prawdy wiary czy przykazania koscielne, wkuwane na pamiec, nigdy sie do niczego mi nie przydaly. Strata czasu w okresie, kiedy umysl jest najbardziej chlonny. Do tego ciagle poczucie winy, wlasnej bylejakosci - wmawianej mi przez ksiezy.
Dzieci nie powinno sie uczyc moralnosci "na pamiec". Tylko przykladem.
Siostrzenica jako kilkuletnie dziecko asystowala przy roznych zabiegach.
Pamietam jedna cesarke - ja z siostra zajmowalysmy sie kotka, mala kocietami. Zdejmowala blony plodowe, przerywala pepowiny, udrazniala drogi oddechowe. Ona potrafi docenic wartosc zycia (nie tylko ludzkiego) jest zdolna do empatii. Po co jej religia?

Zdanie wyrwane z kontekstu. Nie chodzi mi o niewierzących. O ile dobrze zrozumiałem wpis, do którego się odniosłem, to chodziło o innych wierzących.

Miałem podobne doświadczenia jak Ty. Wbrew pozorom dobrze wiem co masz na myśli.
Jeśli podchodzi się do religii jak do nauki całek to, rzeczywiście taki czas jest stracony. Całki nie pocieszą w kłopotach, gdy odejdzie ktoś bliski, gdy wali się kolejny związek. Co innego religia.
Moralności uczysz przykładem, to najprawdziwsza prawda.
"Po co jej religia?" - to dobre pytanie. Empatia i docenianie życia to jeden z wielu aspektów religii.

78

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Religia tworzy przepasc. Czlowiek, dlugo, dlugo nic, a potem cala reszta. Zwierze niewiele rozni sie od kamienia.
Wg. nauki szympans jest bliski czlowiekowi, roznica miedzy psem a czlowiekiem jest mniejsza niz miedzy psem a kura.
Ja uwazam to za wystarczajacy powod, zeby nazwac religie (katolicyzm) niegodnym swiadomej istoty.

79

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

A ja uważam, że uznawanie bliskości szympansa i człowieka jest niegodnym świadomej istoty. Zabieranie człowiekowi jego duchowości, to wynaturzenie jego istoty.

80

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Jakiej duchowosci? Widzial ktos dusze?

81

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Marzy mi się, żeby w chrześcijanach było jak najmniej hipokryzji, a jak najwięcej miłości do ludzi. Jednak nie wiem czy tego oczekuję. Oczekiwanie zawiera w sobie jakiś procent pewności, że tak będzie. A ja takiej pewności nie mam, jedynie marzenie... smile

82

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:

Jakiej duchowosci? Widzial ktos dusze?

A jak wg Ciebie wygląda dusza i co to jest?

83

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

A widział ktoś powietrze? Miłość? Gaz? smile

84

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
adamajkis napisał/a:

A jak wg Ciebie wygląda dusza i co to jest?

Nie mam zielonegfo pojecia. Dla neurologii to pojecie nieznane i niepotrzebne.

85

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:
adamajkis napisał/a:

A jak wg Ciebie wygląda dusza i co to jest?

Nie mam zielonegfo pojecia. Dla neurologii to pojecie nieznane i niepotrzebne.

To jak chcesz zobaczyć coś, o czym nie masz zielonego pojęcia, a jedyne co Ci przyszło do głowy to neurologia? Przecież zgodnie z Twoim rozumowaniem coś czego nie widzisz, albo nie zbadasz neurologicznie nie istnieje.

86

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Juz mniej wiecej wiadomo, jak dziala uklad nerwowy. Nie ma miejsca dla jakiejs "duszy". Bajki sobie mozesz wymyslac, ale, prosze, trzymaj sie faktow.

87

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:

Juz mniej wiecej wiadomo, jak dziala uklad nerwowy. Nie ma miejsca dla jakiejs "duszy". Bajki sobie mozesz wymyslac, ale, prosze, trzymaj sie faktow.

Ale tylko tych, które Ty widzisz?

88

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
Catwoman napisał/a:

A widział ktoś powietrze? Miłość? Gaz? smile

No powietrze i gaz to akurat da się zobaczyć big_smile

A miłość to poniekąd też - przecież to reakcja chemiczna w naszym mózgu wink

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:

Religia tworzy przepasc. Czlowiek, dlugo, dlugo nic, a potem cala reszta. Zwierze niewiele rozni sie od kamienia.
Wg. nauki szympans jest bliski czlowiekowi, roznica miedzy psem a czlowiekiem jest mniejsza niz miedzy psem a kura.
Ja uwazam to za wystarczajacy powod, zeby nazwac religie (katolicyzm) niegodnym swiadomej istoty.

Rozważając błędnie jeden aspekt całości, nawet nie promil promila, odrzucasz całość. Twój wpis nie trzyma się kupy.
Dobrze, że napisałaś "Ja uważam". Każdy ma prawo do swojej opinii, nawet błędnej.
Mylisz wyznanie z religią. To smutne.

90

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
adamajkis napisał/a:

Ale tylko tych, które Ty widzisz?

Zrobmy porownanie do silnika samochodowego. Ja Ci tlumacze, jak on dziala, wtrysk paliwa, zaplon itp. Ty sie upierasz, ze to niewidzialne krasnoludki popychaja tloki. Ze ich nie widac? ale istnieja, udowodnij, ze nie.

Od razu uprzedze riposte- juz wiemy, co w mozgu "popycha tloki."

91

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
takijedenfacet820 napisał/a:

Rozważając błędnie jeden aspekt całości, nawet nie promil promila, odrzucasz całość. Twój wpis nie trzyma się kupy.
Dobrze, że napisałaś "Ja uważam". Każdy ma prawo do swojej opinii, nawet błędnej.
Mylisz wyznanie z religią. To smutne.

Oczywisciwe, ze musialam uzyc zwrotu  "ja uwazam". Bo wiadomo, ze taka przepasc miedzy czlowiekiem a zwierzetami nie istnieje. Z naukowego punktu widzenia. Natomiast w mojej ocenie jest to podle. Tak podle, ze nie ma co dyskutowac z wyznawcami takiego pogladu.
Zreszta religia - nie bojmy sie powiedziec katolicyzm robi inna przepasc - miedzy kobieta a mezczyzna. nastepna podlosc.

92

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:

Zrobmy porownanie do silnika samochodowego. Ja Ci tlumacze, jak on dziala, wtrysk paliwa, zaplon itp. Ty sie upierasz, ze to niewidzialne krasnoludki popychaja tloki. Ze ich nie widac? ale istnieja, udowodnij, ze nie.

Od razu uprzedze riposte- juz wiemy, co w mozgu "popycha tloki."

Zawsze tak prostacko układasz rozmowę pod siebie? Mądralo gdyby nauka negowała istnienie Boga i duchową stronę istoty człowieka, to już dawno religie straciłyby rację bytu. Próbujesz prostacko na swoją modłę zaganiać w kozi róg rozmówcę, a sam się zagoniłes i ośmieszyłeś budując analogię budowy silnika spalinowego i duszy człowieka.

93

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Pisze jeszce raz-poprzedni post zniknal.
Nie porownuje duszy do silnika. jak mozna porownywac cos, co nie istnieje? Porownuje dwa mechanizmy - mozg i silnik.
Skonczyly sie argumenty, pora na inwektywy?

94

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
adamajkis napisał/a:

A ja uważam, że uznawanie bliskości szympansa i człowieka jest niegodnym świadomej istoty. Zabieranie człowiekowi jego duchowości, to wynaturzenie jego istoty.

Min. szympansy są (samo)świadome. Podobnie jak delfiny. Mają tę duszę czy nie?

Z ciekawostek- w Indiach delfiny zyskały status 'osoby'( 'non human person'). min ze względu na to, że po skńczeniu roku, same wymyślają sobie imię, którym potem nazywają je ich towarzysze. Posługuja się narzędziami i żyją w złożonych strukturach społecznych.

Cytuję za blogiem ekologia.pl wypowiedź zoopsychologa Artura banasiaka: ?Doczekaliśmy się Deklaracji Praw Waleni, mamy dowody naukowe na samoświadomość i wysoko rozwinięte zdolności kognitywne delfinów, mówimy o protokulturze tych zwierząt, mamy udokumentowane liczne altruistyczne zachowania, przykłady ich współpracy, także międzygatunkowej, uczenia się, przekazywania umiejętności z pokolenia na pokolenie, rozwiązywania abstrakcyjnych problemów.?

Ale to wg ciebie tylko bydlęta.

95

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
Catwoman napisał/a:

Na świecie, w tym kraju a także na tym forum ma miejsce wiele religijnych batalii, przeforsowywania swojego zdania, a tak naprawdę wiele ukrytych pretensji do świata, Boga, jakiegoś Kościoła... ale tym razem nie o OGÓLE, a o jednostce.
Jeśli dana osoba deklaruje się jako chrześcijanin, jakie macie wobec niej oczekiwania, jakie wyobrażenia?
Oczywiście o zdanie pytam WSZYSTKICH.

Własnie -zawsze są sprzeczki ,bezsensowne dyskusje róznych ludzi z różnymi poglądami,religiami -bo ja mam rację ,a nie ,bo ja -i takie ,jak dla mnie ''szczucie '' innego człowieka ,innej wiary .
Dlatego jak mogę unikam tematów religijnych jak i politycznych wink

A czego oczekuje od chrześcijanina -może większego horyzontu ,patrzenia i zrozumienia innych poglądów jak i religii .

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:
takijedenfacet820 napisał/a:

Rozważając błędnie jeden aspekt całości, nawet nie promil promila, odrzucasz całość. Twój wpis nie trzyma się kupy.
Dobrze, że napisałaś "Ja uważam". Każdy ma prawo do swojej opinii, nawet błędnej.
Mylisz wyznanie z religią. To smutne.

Oczywisciwe, ze musialam uzyc zwrotu  "ja uwazam". Bo wiadomo, ze taka przepasc miedzy czlowiekiem a zwierzetami nie istnieje. Z naukowego punktu widzenia. Natomiast w mojej ocenie jest to podle. Tak podle, ze nie ma co dyskutowac z wyznawcami takiego pogladu.
Zreszta religia - nie bojmy sie powiedziec katolicyzm robi inna przepasc - miedzy kobieta a mezczyzna. nastepna podlosc.

Ehh ... idę się napić. Tylko czego z z czego: wody czy burdonu, szklanki czy psiej miski. Ale zaraz. Aby nie wyjść na podłego powinienem albo napić się alkoholu razem z moim psem(tylko jak bidny poradzi sobie za szklanką? Znowu wszystko rozleje!), albo napić się wody z jego miski(tylko jak ja mu to wytłumaczę, że nagle korzystam z jego zastawy? Dobrze, że jest łagodny i nie będzie warczał).
Nieważne, jakoś sobie z tym poradzę. Czuwaj!

97

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

No cos Ty?
Siostry suka pila ze szklanek i kieliszkow. Najbardziej lubila wytrawne wina. Jak pila whisky czy piwo to siostra mowila - pies sie stacza.

98

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:

Nie porownuje duszy do silnika. jak mozna porownywac cos, co nie istnieje? Porownuje dwa mechanizmy - mozg i silnik.
Skonczyly sie argumenty, pora na inwektywy?

Chcesz rozmawiać w dziale religijnym o silniku spalinowym i jeszcze pytasz o argumenty? Ta rozmowa straciła sens. Pewnie o to ci chodziło smile
Możesz odpowiedzieć po co wchodzisz do działu religijnego skoro w tej dziedzinie nie masz nic ciekawego do powiedzenia? Nie lepiej poszukać jakiegoś fora mechanicznego, tam sobie pogadasz o mechanizmie silnika spalinowego do woli. smile

99

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

adamajkis
ta rozmowa nie ma sensu.Udowodnij istnienie duszy, a wtedy porozmawiamy.

100

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
adamajkis napisał/a:

gdyby nauka negowała istnienie Boga i duchową stronę istoty człowieka, to już dawno religie straciłyby rację bytu.

Nauka nie zajmuje sie negowaniem badz potwierdzaniem tego w co wierzysz (bo wierzyc mozesz sobie w kazde bzdury, wolna wola), tylko zajmuje sie tym, co - w jakims stopniu - moze byc prawdopodobne.

101

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
femte napisał/a:

adamajkis
ta rozmowa nie ma sensu.Udowodnij istnienie duszy, a wtedy porozmawiamy.

Działającej na zasadzie silnika spalinowego?

102

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?
Oen_242 napisał/a:
adamajkis napisał/a:

gdyby nauka negowała istnienie Boga i duchową stronę istoty człowieka, to już dawno religie straciłyby rację bytu.

Nauka nie zajmuje sie negowaniem badz potwierdzaniem tego w co wierzysz (bo wierzyc mozesz sobie w kazde bzdury, wolna wola), tylko zajmuje sie tym, co - w jakims stopniu - moze byc prawdopodobne.

Zagalopowałeś się bardzo i sam wsadziłeś w kozi róg. Mówisz o prawdopodobieństwie, istnieje przecież takie państwo jak Watykan, uznawane przez większość państw świata. Wypowiedzi papieża obecnie Franciszka, są słuchane i analizowane przez cały świat. Także twoje wypowiedzi o prawdopodobieństwie wygląda dość marnie. Bo idąc twoim tokiem myślenia cały świat uznaje bzdury, są tylko tacy jak Oen_242, którzy trzymają się "prawdy". smile Czyli kolego Oen_242 twoja wypowiedź o prawdopodobieństwie strzał kulą w płot.

103 Ostatnio edytowany przez Oen_242 (2013-10-20 11:23:17)

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Niestety nie rozumiem co napisałeś i co to ma wspolnego z czymkolwiek.

104

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Tak, mozg jest czyms na rodzaj silnika.
Juz teraz wiadomo, ze w jego dzialaniu nie przejawia sie zadnen czynnik niematerialny. Gdyz taki czynnik (dusza) musialby byc odporny na wszystkie dzialania materialne -niedokrwienie, srodki chemiczne. Nic takiego na  pewno nie ma.
Wiekszosc zaburzen psychicznych da sie juz leczyc - wlasnie wychodzac z zalozenia, za maja podloze materialne. Srodki chemiczne, zmiany organiczne w mozgu (choroba, urazy) moga diametralnie zmienic czlowieka. Np, z  swietego w morderce.
Myslac o srodkach chemicznych nie mam na mysli intoksykacji z zewnatrz, duzymi dawkami jak alkohol czy psychotropy. Wystarczy inny poziom neuroprzekaznikow ktore naturalnie wystepuja.
Znana agrasja pit-buli to utrawalony sztucznie przez hodowcow zaburzony wychwyt zwrotny serotoniny.

105

Odp: Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Proszę o zakończeniu off topu i powrót do tematu wątku.
Dziękuję i pozdrawiam.

Posty [ 66 do 106 z 106 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jakie macie oczekiwania co do... chrześcijanina?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024