W Kościele Katolickim działają różne wspólnoty, które skupiają osoby o podobnym sposobie przeżywania wiary. Jest Ruch Światło-Życie, różne koła biblijne, Żywy Różaniec, Neokatechumenat, ministranci itd. Jeśli założymy, że wszyscy uznają Credo, to skąd ta różnorodność?
Jeden czuje potrzebę by się dużo modlić słowami, inny modli się pracą, jeszcze inny woli wieczorem pokontemplować w fotelu. Opierają się na tym samym, ale inaczej. Dlaczego?
Jednak w innych wyznaniach jest podobnie. Są różne ścieżki Buddyzmu, w Islamie są różne odłamy.
Co o tym myślicie? Czy to wynika jedynie z różnic charakterów ludzi? Czy taka różnorodność jest siłą czy świadczy o słabości głównego nurtu?
Jak wy odnajdujecie się w swojej wierze pod tym względem? ![]()