Katoliczka i Świadek Jehowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Katoliczka i Świadek Jehowy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

Temat: Katoliczka i Świadek Jehowy

Witam,
Poznałam fantastycznego faceta, który jest Świadkiem i tu zaczyna się problem.
Bardzo się kochamy, jest naprawdę wspaniałym facetem, zgadzamy się w wielu sprawach, potrafimy długo rozmawiać ze sobą, w seksie też jest nam cudownie. Ale im dłużej jesteśmy ze sobą tym bardziej zaczyna do mnie docierać że to może nie ma sensu. On nie chce zrezygnować ze swojej wiary, a ja nie chce ze swojej. Mówi o takim kompromisie, że nie muszę rezygnować z wiary, ale choinki i obrazów w domu nie będzie, a jeśli chodzi o dzieci że same zdecydują w co będą wierzyć.
Targa mną mnóstwo wątpliwości, On ma jeszcze rodzinę. Żonę i córkę. Ale nie chce z nią być bo jest nieszczęśliwy.
Nie wiem co robić zaryzykować czy nie? Wiem że mogłabym być z nim bardzo szczęśliwa ale boję się że mogę nie wytrzymać bo zależy mi na swojej religii. I jednak chciałabym chodzić z mężem do kościoła, ochrzcić dzieci, mieć święta.....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Więc sama sobie juz odpowiedziałas na to pytanie... chcesz choinkę, Mikołaja, dzień dziecka, Wielkanoc... Oni tego nie obchodzą, a prezenty daja kiedy maja na to ochote....nie potrzebują do tego Mikołaja--dla nas to cała radość...nie ma u nich takiej tradycji jaka panuje i nas...
Jak w każdej wierze maja swoje zakazy i przykazy.... to dotyczy sie również małżeństwa... wiesz, że jeżeli oni sie rozejdą to jego mogą wykluczyć ze swojej społeczności, mysle tez że nie będa go nazywac bratem-bo tam o sobie mówią...
wiesz mam kuzyna, który rownież jest świadkiem jehowy... obecnie jego zona wystapiła o rozwód... on z tego co sie orientuje w niczym nie zawinił, ale bracia odwrócili się od niego... nikt z nim nie rozmawiał... jakis czas nie chodził na spotkania , nie uczestniczył w zebraniach... teraz chyba chodzi, ale dokładnie nie wiem, co i jak sie u niego układa....
mysle że ten mężczyzna nie zrezygnuje ze swojej wiary...
oni niby nie piją, nie palą, nie zdradzają... a przecież to tacy sami ludzie jak ja czy ty.... każdy swoja wiare uważa za świętośc... może uda sie to Wam jakos pogodzic ... ale do czasu... jak przyjda dzieciwszystko może się zmienić... ty będziesz chciała maleństwo ochrzcic w kościele-oni chrzczą jak jest sie dorosłym i dojrzałym do chrztu... ty będziesz chciała posłać córeczję w białej sukience do komunii, u nich tego nie ma... nie wpomne o prezentach pod choinką... pomysl jakie oczy pełne radosci ma dziecko kiedy znajdzie coś pod choinka czy poduszką... będziesz to robic po kryjomu????
przeciez on Ci od razu powiedział co i jak...
i pyt. piszesz że mogłabys być z nim szczęśliwa... dlaczego on nie da szczęścia swojej rodzine... przecież kiedyś tak może być z tobą... bo nie wydaję mi śie by jego zona wiedziała o tobie??!!
wiem, że to ciężka sprawa, bo zapewne kochasz tego faceta, jest dobry i wogóle... decyzja jest twoja, ale mysle żźe i tak z nim będziesz, myslisz że swoją miłoscia kiedys go przekonasz do choinki itd. życze Ci tego, ale może być tez zupełnie odwrotnie....
powodzenia-
-----------
annika80

3

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

związek bez przyszłości wg mnie. Są w życiu sprawy których żaden kompromis nie załatwi.. żadne z Was nie zrezygnuje ze swoich wierzeń... więc tu zaczyna się problem.. a do tego jego żona i dziecko.. nie zważając na wiarę- wierzysz że po rozpadzie jego rodziny, będziecie w stanie poradzić sobie jeszcze z kwestią religii?

może na chwilę obecną myslisz sobie że jakoś to będzie, ale co z przyszłością? dzieci, ślub... wszystkie święta, co na to rodzina Twoja i jego? miłość nie zawsze sama w sobie wystarczy by tworzyć udany związek...

4

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

To prawda sama miłość nie wystarczy, nigdy bym nie pomyślała że będę mieć taki dylemat i że podzieli mnie z kimś wiara. Pewne rzeczy w ich wierze są dla mnie nie do zaakceptowania. Rozumiem go ze on nie chce być Katolikiem bo ja nie chcę być Świadkiem. Nasze religie bardzo się różnią.
Może byłoby łatwiej gdybym nie była aż tak bardzo zaangażowana w swoją wiarę. Dla mnie święta to nie tylko tradycja, choinka, jedzenie ale także czas duchowy.
Dla mnie to za duże poświęcenie, boję się zaryzykować. Oprócz wiary łączy nas wszystko. Jak mamy inne poglądy to nie krzyczymy na siebie, nie obrażamy się, po prostu rozmawiamy. To niesamowite, bo mało ludzi tak naprawdę potrafi rozmawiać sad
Czuje się jak Antygona, sytuacja bez wyjścia, tzn cokolwiek wybiorę będę cierpieć sad
Mówi się, że lepiej zaryzykować i żałować niż nie ryzykować i żałować, tylko potem może być jeszcze gorzej i możemy bardziej cierpieć.

5 Ostatnio edytowany przez Emilia (2009-10-13 11:48:59)

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Polecam lekturę przed popełnieniem życiowego błędu.

Powód edycji: usunięcie linku.

6

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

żona i dzecko go przekreśla, i powtórzę to poraz kolejny , nie zabieraj innej kobiecie jej szczęśćia, żonie mężna , dziecku ojca! chciałabys żeby ktoś wlazł z buciorami w Twoje zycie i je rozwalił?

7

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Masz racje ale ja nie robię nic czego on by nie chciał. Żona robi mu awantury, ma ataki szału, wyzywa go, rzuca talerzami w niego. Traktuje go prawie jak śmiecia. Czy mówi prawdę?
Puścił mi raz nagranie z takiej awantury więc miło nie było. Życzę mu jak najlepiej, ale uważam że powinien odejść dla dobra dziecka. Ok dziecko ma rodzinę, tatę i mamę. Ale co to za rodzina w której są awantury.
Nie chce się tłumaczyć bo wiem ze robię źle i to że ma rodzinę to też jest dla mnie minus. Tak jak jego wiara.

8

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Dla mnie nie istnieje wytłumaczenie pt. "Nie robię nic, czego on by nie chciał". Ale robisz coś, czego Ty sama nie chcesz - jesteś w związku z bądź co bądź zajętym mężczyzną.

Wiara jest tutaj tematem drugorzędnym, bo dla mnie ważniejszy byłby jego stan cywilny. I skoro wiara jest dla Ciebie taka istotna, to wiesz, że w kościele katolickim bardzo źle patrzy się na cudzołóstwo... Jak już być katolikiem, to takim praktykującym chociażby dekalog.

Szukanie winnych kryzysowi w jego małżeństwie nie ma najmniejszego sensu. Równie dobrze on może mieć swoje za uszami, z czego nagrań dla kochanki z pewnością nie robi.
Wycofaj się z tego chorego układu, zanim zaczniesz naprawdę cierpieć.

9

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Macie racje. W sumie to moja wina bo on mi powiedział że ma żonę i dziecko, tylko że najpierw duużo pisaliśmy, rozmawialiśmy na różne tematy i jakoś zdążyłam się zaangażować sad
Skomplikowałam sobie życie, myślałam na początku, że jakoś to będzie ale im dłużej to trwa tym wiem że z pewnych rzeczy nie zrezygnuje, a do tego on będzie miał zobowiązania wobec swojej córki.
Ciężko mi, bo  w końcu spotkałam kogoś z kim mogę przegadać całe 24h nie nudząc się.
Ale tak to w życiu bywa, sami sobie komplikujemy  życie...

10

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
kasiaa25 napisał/a:

Masz racje ale ja nie robię nic czego on by nie chciał. Żona robi mu awantury, ma ataki szału, wyzywa go, rzuca talerzami w niego. Traktuje go prawie jak śmiecia. Czy mówi prawdę?
Puścił mi raz nagranie z takiej awantury więc miło nie było. Życzę mu jak najlepiej, ale uważam że powinien odejść dla dobra dziecka. Ok dziecko ma rodzinę, tatę i mamę. Ale co to za rodzina w której są awantury.
Nie chce się tłumaczyć bo wiem ze robię źle i to że ma rodzinę to też jest dla mnie minus. Tak jak jego wiara.

gdyby mój facet miał kochankę to awantura to byłoby najmilsza rzecz jaka by go czekała. ogarnij się kobieto, znajdz sobie faceta który będzie Twój, z którym będziesz szczęścliwa, a nie męża z odzysku, bo to nie prowadzi do niczego dobrego.

11

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
kasiaa25 napisał/a:

Witam,
Poznałam fantastycznego faceta, który jest Świadkiem i tu zaczyna się problem.
Bardzo się kochamy, jest naprawdę wspaniałym facetem, zgadzamy się w wielu sprawach, potrafimy długo rozmawiać ze sobą, w seksie też jest nam cudownie. Ale im dłużej jesteśmy ze sobą tym bardziej zaczyna do mnie docierać że to może nie ma sensu. On nie chce zrezygnować ze swojej wiary, a ja nie chce ze swojej. Mówi o takim kompromisie, że nie muszę rezygnować z wiary, ale choinki i obrazów w domu nie będzie, a jeśli chodzi o dzieci że same zdecydują w co będą wierzyć.
Targa mną mnóstwo wątpliwości, On ma jeszcze rodzinę. Żonę i córkę. Ale nie chce z nią być bo jest nieszczęśliwy.
Nie wiem co robić zaryzykować czy nie? Wiem że mogłabym być z nim bardzo szczęśliwa ale boję się że mogę nie wytrzymać bo zależy mi na swojej religii. I jednak chciałabym chodzić z mężem do kościoła, ochrzcić dzieci, mieć święta.....

Jak widać , jest wiele powodów , które są na NIE.Różnice wyznaniowe można by jeszcze jakoś przeboleć , gdyby nie to , że ten facet narzuca Ci
swoje tradycje , jednocześnie dając " prawo" do trwania w Twojej.Bezsens.Do tego jest żonaty i dzieciaty.Nie ważne , czy  jest nieszczęśliwy w tym związku , czy nie.Nie zakończył go definitywnie.Ale fakt , że TY sama zaczynasz mieć wątpliwości świadczy o tym , że nie do końca czujesz się w tym związku szczęśliwa.I to chyba przeważa szale.Teraz pewnie jesteś zakochana , gotowa na wiele poświęceń i wyrzeczeń, ale uwierz mi , za jakiś czas się wypalisz , dojdziesz do wniosku , że więcej Ty dajesz niż otrzymujesz.Pomyśl o tym.

12

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
kasiaa25 napisał/a:

Masz racje ale ja nie robię nic czego on by nie chciał. Żona robi mu awantury, ma ataki szału, wyzywa go, rzuca talerzami w niego. Traktuje go prawie jak śmiecia. Czy mówi prawdę?
Puścił mi raz nagranie z takiej awantury więc miło nie było. Życzę mu jak najlepiej, ale uważam że powinien odejść dla dobra dziecka. Ok dziecko ma rodzinę, tatę i mamę. Ale co to za rodzina w której są awantury.
Nie chce się tłumaczyć bo wiem ze robię źle i to że ma rodzinę to też jest dla mnie minus. Tak jak jego wiara.

Nie dziw się,że żona robi mu awantury...może jest zorientowana,że sobie kogos przygruchał. Zastanowiłaś się czy nie Ty jestes powodem tych scenek na które patrzy dziecko?

13

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Słuchaj-zagłębiłaś się kiedykolwiek w religię i życie Świadków Jehowy?-moim zdaniem twój facet absolutnie nim nie jest-tam ludzie żyją trochę inaczej niż u nas i inne mają priorytety,oczywiście zdarzają się wyjątki ale skoro on tak żarliwie przestrzega zasad nie wieszania obrazków (bo to bałwochwalstwo) to może zastanowiłby się również nad tym że przede wszystkim on robi coś gorszego niż ta nieszczęsna choinka i obrazki razem wzięte.
Poza tym!-istnieją związki w których jedno z małżonków jest katolikiem a drugie Świadkiem-jedno obchodzi święta wg.swojej religii drugie wg.swojej i tak samo jak ciebie nikt nie wyrzuci ze zboru-tak samo jego nikt nie wygna z kościoła.
Największym waszym problemem nie jest to że wyznajecie inną wiarę tylko to...że on jest obłudnym człowiekiem wymagającym i nie dającym niczego w zamian-niestety żadna żona obojętnie jakiego wyznania nie powstrzyma nerw na wodzy jeśli się okazuje że mąż i ojciec szuka sobie przygód na boku-na twoim miejscu dałabym sobie spokój z takim człowiekiem bo z niego ani nie będzie męża dla ciebie ani potencjalnego ojca dla twoich dzieci.

14 Ostatnio edytowany przez kasiaa25 (2009-08-25 23:09:09)

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Tak troszkę. Najbardziej mnie razi transfuzja krwi. Świadkowie kierują się i bardzo przestrzegają zasad. Z jednej strony ich podziwiam i są pod tym względem lepsi od nas katolików ale pewnych spraw nie rozumiem. My katolicy zbyt bardzo sobie pobłażamy. Ale w tej religii zostałam wychowana i to nie tylko tradycja mnie trzyma przy niej, po prostu w to wierze.
Co do Michała to on czeka aż podejmę decyzję czy będę  z nim czy nie. Jeśli zdecyduję się to odejdzie od rodziny.  Mówi, że okropnie się z tym czuję ze oszukuje żonę i dlatego chcę żebym podjęła decyzję. A mi z tego powodu jest źle, bo ja wolałabym zobaczyć jak będzie niż deklarować się na zawsze.
Po drugie czuje się tak jakby to ode mnie wszystko zależało. a chciałabym żeby on odszedł od żony dla siebie skoro jest mu źle.
Najgorsze jest to że się zaangażowaliśmy ale chyba dla naszego dobra lepiej się rozstać, bo za bardzo nam zależy na swoich religiach sad
Raczej nie sądzę że żona wie, podobno awantury są już od bardzo długiego czasu,  a jest z nią tylko dlatego bo kocha córkę.

15 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-08-26 00:19:55)

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Myślę, że masz bardzo słuszne podejście do kwestii jego rodziny - nie powinno być tak, że on odejdzie, gdy Ty się zadeklarujesz. W Twojej sytuacji postawiłabym mężczyźnie jasne ultimatum, nie chcę być tą drugą, nie chcę żyć w kłamstwie, więc nie będę się z Tobą umawiać tak długo, jak masz zobowiązania wobec kogoś innego. Ale zdaje się, że na taki krok jest już za późno.

Obawiam się, że możesz kiedyś usłyszeć, że "Odszedłem od żony dla Ciebie, a Ty teraz powinnaś...". Każdy związek powinien się opierać na dobrowolności. Zaś decyzję o rozstaniu on rzeczywiście powinien podjąć sam.
Nie wiesz, co nim kieruje i co sprawia, że nie zostawił żony.

Popieram to, co napisała brysia - 100% racji.

brysia napisał/a:

Największym waszym problemem nie jest to że wyznajecie inną wiarę tylko to...że on jest obłudnym człowiekiem wymagającym i nie dającym niczego w zamian

16

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Powiedział, że zrobi dla mnie wszystko, będzie mnie nosił na rękach żebym tylko z nim była i pomoże mi przez wszystko przejść, bo nie ukrywa że chce żebym przeszła na jego religie, nie teraz, może kiedyś.....

17

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
kasiaa25 napisał/a:

Powiedział, że zrobi dla mnie wszystko, będzie mnie nosił na rękach żebym tylko z nim była i pomoże mi przez wszystko przejść, bo nie ukrywa że chce żebym przeszła na jego religie, nie teraz, może kiedyś.....

A więc macie różnicę nie do pogodzenia.
Nie wiem, jak Ty, ale ja jestem zwolenniczką postawy, w której ludzie nie robią dla siebie wszystkiego - ponieważ są rzeczy, których się nie powinno się robić nawet "w imię miłości".
Nie zostałabym świadkiem Jehowy choćby ze względu na przetaczanie krwi.

Na teksty o noszeniu na rękach odparłabym, że nie trzeba, mam własne nogi i właśnie mocno na nich stoję, kiedy słucham, do czego za pięć minut będziesz mnie namawiał. Pomożesz mi przez to przejść? Wspaniale, ale ja w ogóle nie chcę przez to przechodzić...

18

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

sorki kobietki:) sam zakochałem się w kobiecie która jest Świadkiem:( to ciężkie doświadczenie dla każdej ze stron

19

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

No cóż to może odpowiedz z drugiej strony- ja reprezentuje stronę twojego mężczyzny.

Po pierwsze zgadzam się z jedną z moich przedmówczyni-----> brysia. On nie zachowuje się jak Swiadek Jehowy. Po pierwsze w mojej religi zdrada a o niej tu mowimy jest bardzo zle postrzegana. Wez pod uwagę, że on am żonę i dzieci, kiedys z ta żoną był szczęśliwy, kochał ją, mają dzieci, też mili wspólne plany, marzenia. Mogli się poróżnić, a skad masz pewność, że nie poróżnili się ze względu na ciebie? ze ona wie o twoim istnieniu? Wybacz ale jak by moj mąż mnie zdradził, wiedząc jak na to reguje moja religia, zdrada jest niedopuszczalna, a rozwod tylko z powody rozpusty to tez bym była zła. Pod względem typowo kobiecym, nie biorac pod uwagę faktu ze jestem Swiadkiem Jehowy, mężczyzna, który raz zdradził zrobi to po raz kolejny! taka jest moja opinia. Teraz wam sięukłada ujest dobrze, ale tez tak było z jego żoną!. Czy ona zmusił go do bycia Swiadkiem Jehowy? watpie, nikogo do niczego zmsuić nie można! Święta, urodziny, chrzest jeśłi jest Świadkiem Jehowy z zachowania a nie tylko z nazwy to nigdy się na to nie zgodzi, bop to będzie sprzeczne z jego sumieniem. Jeśłi chodzi o słowa, które napisałaś jest wam dobrze w łóżku, wybacz, ale świadek jehowy, który jest prawdziwym świadkiem jehowy- a więc stosuje się do wsyztskich rad nie poszedł by z kobietą przed śłubem do łóżka. i to jest rzecz, która wrecz wyklucza go z relgii świadków jehowy. A mam i do icbeie pytanie jak się czujesz jako ta druga? bo chcąc nie chcąc ta drugą jesteś! jest ci dobrze z tym, ze nie masz faceta dzien w dzien, kazdej niocy? ze nie masz w nim oparcia, nie tworzysz zwiazku kobieta+mężczynza= małżeństwo, lubisz dochodzacego meżczyznę? jak bedziesz sie czula jak poznasz jego dzieci? powiem tak wg mnie beda traktowac cie jako ta ktora rozbiła małżenstwo mamie i tacie.Nie potępiam cię nie o to hcodzi mi, chcialabym tylko zebys o tym pomyślała czy wytrzymasz? dasz radę się przemóc? bedziesz mu całkowicie ufać? bedziesz z nim szczesliwa mimo rożnic miedzy wami? musicie oboje o tym porozmawiac, ja ci przedtswilam pukt widzenia na ta sytuację świadków jehowy, i po części swoj jeśli chodzi o pytanai które ci zadałam. decyzja należy DO WAS, pamiętaj nie tylko do ciebie!

20

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Myślę......myślę że Kasia nie do końca zdaje sobie sprawę z tego co się koło niej dzieje.Moim zdaniem facet(obojętnie jakiego wyznania) jeśli kombinuje na boku to nie jest to odpowiedni partner żeby układać sobie z nim życie.Nie ma dla mnie wytłumaczenia w stylu:z żoną mi się nie układa,ciągle się kłócimy,jesteśmy ze sobą dla dzieci,lub jestem z nią bo kocham swoje dzieci-nie ma-bo tak naprawdę coś takiego nie istnieje.Ktoś kto kocha swoje dzieci zrobi wszystko żeby było im dobrze i dlatego ludzie się rozwodzą dbając jednocześnie o swoje potomstwo.Nie ma nic gorszego dla dziecka jak to że patrzy na swoich rodziców którzy się codziennie kłócą i jeśli faktycznie zależy mu na szczęściu swojego dziecka to rozszedł by się z żoną a nie szukał szczęścia na boku.Po za tym nie rozumiem-on czeka na to czy ty podejmiesz decyzje i co?wtedy rozejdzie się z żoną?czyli po prostu nie chce być sam?-tak ja to rozumiem.
Na twoim miejscu darowałabym sobie tak typ faceta-jeśli jednak podejmiesz decyzję że chcesz z nim dzielić swoje życie......załóż z góry ze może cię spotkać to samo co jego żonę.
A z tym noszeniem na rękach!!!!!he,he-banał!!!!jak dla mnie czysty banał!!!!

Kasiu-transfuzja krwi-cóż Świadkowie Jehowy przyjmują krew zastępczą-ale nie sądzę żeby twój facet przestrzegał tych zasad bo skoro nie przestrzega wierności małżeńskiej to i transfuzja nie była by dla niego czymś strasznym.No i pamiętaj że nie może od ciebie wymagać "przejścia na swoją wiarę" jak to ujęłaś-choćby dlatego że jest to zbyt osobista rzecz żeby można było od kogoś wymagać uwierzenia w coś ku chwale miłości.Musisz najpierw poznać tą wiarę,porozmawiać ze Świadkami Jehowy,zagłębić się i wtedy sama podejmiesz decyzję.

21

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Zgadzam się, wszystko co napisałaś to prawda! Swiadkowie Jehowy, jeśli chodiz o transfuzję krwi, nie przyjmują krwi zastępczej, lecz środki, leki zwiększające rpodukcje krwinek czerwonych, ale też zagdzają się na korzystanie  z aparatów, purządzeń, które rozwadniają ich krew, lub krew jest przenoszona do urządzenia, które je filtruje i oczyszcza a potem znów pwrowadzana jest do organzimu, zalezy to tylko i wyłącznie od sumienia danej osoby.

22 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-08-31 13:49:45)

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Dziewczyny maja rację , nie ma przyszłości dla takiego związku. Świadek J. -piszesz?, hm.... on chyba tylko go udaje . Nie spotkałam jeszcze takiego grzesznego świadka J. jak nawet może mówić o tym ,że nie zrezygnuje ze swojej wiary , moim zdaniem on w nic nie wierzy , a w zborze jest dlatego ,że jest slaby psychicznie . Wydaje mu się , że jest wspaniały tak jak reszcie tej sekty . Mam sąsiadów takich jak on , jedna wielka banda leni , kłamców i gorszycieli . Prawdopodobnie są gdzieś prawdziwi wyznawcy , ale tak samo jak niektórzy z nas , jeden więcej święty a drugi mniej . A może nie chce zrezygnować ze swojego wyznania bo się mu podoba mieszanie krwi?  Piszecie o tym ,że świadkowie nie przyjmuja obcej krwi , guzik prawda ! Oni tylko tak twierdzą do czasu ,aż śmierć nie zagląda im w oczy . Miałam i mam do czynienia ze świadkami , potrafia omotać mózg człowieka tak ,że uwierzycie we wszystko , a oni tak naprawdę sami nie wiedzą w co maja wierzyć .

kasiaa25- wiem ,że bedzie ci trudno i wiem ,że nikt nie jest święty , ale zostaw tego faceta bo on ma wybielony mózg.

23

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

plumpla- bez obrazy , ale naprawdę nie spotkałam świadka J. który był by prawdziwym świadkiem , człowiek jakim się przedstawia . Mam złe doświadczenia z waszą niby wiarą . Moi znajomi przeszli na to wyzanie , a wiesz dlaczego?, bo nie wierzyli w nic i dalej w nic nie wierzą . Są tacy sami jak byli , jest takie przyslowie ,, złego kościół nie naprawi ,a dobrego karczma nie zepsuje''!

24

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

ROxana piszesz ze znasz Świadków Jehowy, a tak anprawdę nie masz o nich zielonego pojęcia. Jak wszyscy inni ludzie mierzysz wszystkich Świadków Jehowy, po zachowaniu jednego lub dwóchinnych. Nie wszyscy są tacy jacy twoi znajomi, nie masz zielonego poejcia o Świadkach Jehowy o czym świadczą twoje wypowiedzi "Wydaje mu się , że jest wspaniały tak jak reszcie tej sekty . Mam sąsiadów takich jak on , jedna wielka banda leni , kłamców i gorszycieli . Prawdopodobnie są gdzieś prawdziwi wyznawcy , ale tak samo jak niektórzy z nas , jeden więcej święty a drugi mniej . A może nie chce zrezygnować ze swojego wyznania bo się mu podoba mieszanie krwi"
PO pierwsze jak juz na nie jednym forum pisałam śwaidkowie Jehgowy nie są sekta, skoro nie znasz znaczenia słowa sekta i religia to ich nie używaj, jesteśmy wpełni zalegalizowanym Związkiem religijnym!,
po drugie Żaden Świadek Jehowy nie uważa ze jest wspaniał choc by dlatego, że każdy z nas uważa, że ma nad czym pracować w soim życiu,
po trzecie lenie kłamcy? wybacz ale ja i wiekszosc ludzi ktorych znam tacy nie są, pracuje po 10, 12 godizn dziennie, studiuje zaocznie w miescie oddalonym o ponad 300 km ode mnie, mam czas dla rodizny, przyjaciół, zeby regularnie być na zerbaniach (dwa razy w tygodniU), żeby rozmawiać z ludzmi, i mówisz mi ze jestem leniem? kobieto ja ksiązki nie miałam czasu przecyztac od 3 miesiecy, bo tak dużo mam na glowie,a ty mi moiwsz ze jestem leniem,
po czwarte nie masz zielonego pojecia o śwaidkach jehowy chociażby przez określenie MIESZANIE KRWI, świadkowie tego nie robią bo krwi nie pryzjmują a miesznie kojarzy mi sie z połączenim jednej i drugiej krwi, a skoro swiadkowie nie pryzjmują zadnej krwi to jak ja mogą mieszać?

Porponuje najpierw sie cos o Świadkach Jehowy dowiedzieć a potem wypisywać kłamstwa i niestworzone histoeir o twoich znajomych, którzy są Świadkami Jehowy.

25 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-09-04 07:33:00)

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

plumpa , wiedziałam ,że będziesz mi chciała dokopać . Rozumiem bronisz swoich . Nie uwarzam ,że ty jesteś leniem , może w twoich stronach świadek J . to przykład człowiek , ale powiedz mi dlaczego nie są nimi ci , ktorych ja znam , a zanm ich nie dwuch czy trzech , znam ich masę . Wiem , że są świadkowie z powołania , bo też miałam z takimi styczność , problem w tym , że oni tez nie wierzyli ,iż część ich braci i sióstr jest naprawdę podła i podstępna . Nie ubliżali mi to fakt, ale ciągle przekonywali ,że to wy Świadkowie J. traficie tylko do raju , bo my źle wierzymy i jesteśmy oklamywani przez księży . Wmawiali mi ,że ja nie wierzę w Boga tylko w księży .Prawdopodobnie jesteśmy okłamywani , z tego co wiem , ale kto zna prawdę ? TY ją zanasz? Studiowanie pisam to jeszcze nie powód by stać sie świętym . Wiele rzeczy zostało zatajone przed nami , wami i innymi wiarami .Nie potępiam żadnego wyzania , bo nawet człowiek który tylko wierzy w Boga ,a nie należy do żadnej wiary może być godzien życia w raju , przez swoje dobre uczynki i godne postępowanie.
Co do mieszania krwi to miałam cos innego na myśli.
I jeszcze jendo , jak zauważyłaś nie piszę nigdy imienia Pana Boga , dla mnie to jest święte . Nazwa Świadkowie J. to wasz wymysł . Tak naprawdę jesteście zarejestrowani jako Badacze Pisma świętego . Wiem to od twoich braci ,a dla pewności sprawdziłam .
Nie pisz mi proszę ,że nic o was nie wiem , bo żyję  wśród was od 35 lat. 
Gratuluję jeśli tobie udało się być przykladem świadka .J , mało jest dobrych ludzi na tym świecie!!!
Badacze Pisma Świętego (ang. Bible Students) ? nurt religijny wywodzący się z chrześcijaństwa, zapoczątkowany w 1870 przez Charlesa T. Russella (1852-1916). Początkowo obejmował grupy studium Biblii skupione wokół Russela, wydawanego przez niego od 1879 czasopisma "Strażnica" (pierwotnie "Strażnica Syjońska") oraz założonego w 1881 Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego "Strażnica", którego Russell był pierwszym prezesem.

Charles Taze Russell

Badacze Pisma Świętego wyszli z założenia, że prawdy religijnej nie należy szukać w tradycjach i dogmatach chrześcijaństwa, ale wyłącznie w Biblii. Odrzucili naukę o boskości Jezusa, Trójcy, duszy nieśmiertelnej, piekle ognistym i przyszłym spaleniu Ziemi. Przyjęli naukę o okupie Jezusa Chrystusa, o odrodzeniu na ziemi Raju, wyznawali poglądy millenarystyczne. Spotykali się w "klasach" studium Pisma Świętego, szerzyli swe przekonania przez wykłady biblijne, rozpowszechnianie traktatów religijnych (Kwartalniki Staroteologiczne) oraz książek (sześć tomów Wykładów Pisma Świętego Russella) i pozyskiwanie prenumeratorów "Strażnicy".

Po śmierci Russella w 1916 i uwięzieniu w 1918 przez władze Stanów Zjednoczonych nowo wybranego zarządu Towarzystwa, Badacze przeszli kryzys. Doprowadził on do oderwania się kilku niezależnych grup, które nie uznały wybranego w 1917 r. prezesa Towarzystwa Josepha Franklina Rutherforda (m.in. Świecki Ruch Misyjny "Epifania", Wolni Badacze Pisma Świętego i inni). W 1931 najliczniejsza grupa Badaczy Pisma Świętego, związana z Towarzystwem "Strażnica", przyjęła nazwę Świadkowie Jehowy.

26

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Witaj z przykrością ale zgodzę się z większościa wypowiedzi koleżanek .Taki związek jest bardzo trudny i ta różnica pojmowania religi może was w przyszłości często poróżniać, chyba że uda się wam dojść do kompromisu co może być trudne  Świadkowie są bardzo zaborczy w swej religi i żadko kiedy ulegaja to raczej ty bedziesz musiała sie pogodzic z brakiem chojnki , czy baranka na wielkanoc z tym że nie będzie uznawał urodzin , a gdy zaistnieje potrzeba np oddania krwi -transfuzji to nie odda jej tobie i nie przyjmie twojej ,jesli bedziecie mieli dzieci bedzie chciał by były wychowane w jego religi .to oczywiście tylko kilka przykładów .Weim że targa tabą miłośc i rozsądek i taka decyzja nie jest łatwa lecz powinaś poważnie ja przemyśleć i podjać taka która bedzie dobra dla waszej przyszłości

27

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Nie chciałam ci w żaden sposób dokopać, nie lubie tylko ludzi, którzy uważają, że wszystko wiedzą, a nie wiedzą tak naprawdę nic. Tacy filozofowie? jak cie w jakiś sposób uraziłam to przepraszam, nie to miałam na celu. Nie uważam ze jestem świeta i nie uważam że Świadkowie Jehowy są swięci, my po prostu hmm bardziej staramy się wg mnie czytać biblię i dawać coś od siebie, powiedz mi czy przeciętny wyznawca relgii rzymsko katolickiej czyta codziennie Bibile? będzie gotowy chodzic do innych obcych sobie osób i im mowic w co wierzy? pozbyc się z zycia wielu przyjemnych zapewne rzeczy, ale tych które SA sprzeczne z Biblia? szczerze Wątpię. Z tym stwierdzeniem się wpełni zgadzam? Nie potępiam żadnego wyzania , bo nawet człowiek który tylko wierzy w Boga ,a nie należy do żadnej wiary może być godzien życia w raju , przez swoje dobre uczynki i godne postępowanie.? ważne są nasze uczynki i chęć ich wykonywania. Widzę ze WIKIPEDIA u ciebie dobrze działa. Masz rację jesteśmy zarejestrowanym związkiem ale już nie jako Badacze pisma Świętego, wybacz ale to znaczy ze jednak mało wiessz, bo nazwa Badacze Pisma Świętego została przerejestrowana na  Strażnica ? Towarzystwo Biblijne i Traktatowe ? Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy. A jeśli chodzi o o Nazwę Świadkowie Jehowy, to poporstu skrót nazwy, a imienia Jehowa nie wymyśliliśmy, jest ono tylko spolszczone, żeby łatwiej było używać. Masz imię Boga napisane w Księdze Wyjścia 6:4 sprawdz.

28

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
plumpla napisał/a:

Nie chciałam ci w żaden sposób dokopać, nie lubie tylko ludzi, którzy uważają, że wszystko wiedzą, a nie wiedzą tak naprawdę nic. Tacy filozofowie? jak cie w jakiś sposób uraziłam to przepraszam, nie to miałam na celu. Nie uważam ze jestem świeta i nie uważam że Świadkowie Jehowy są swięci, my po prostu hmm bardziej staramy się wg mnie czytać biblię i dawać coś od siebie, powiedz mi czy przeciętny wyznawca relgii rzymsko katolickiej czyta codziennie Bibile? będzie gotowy chodzic do innych obcych sobie osób i im mowic w co wierzy? pozbyc się z zycia wielu przyjemnych zapewne rzeczy, ale tych które SA sprzeczne z Biblia? szczerze Wątpię. Z tym stwierdzeniem się wpełni zgadzam? Nie potępiam żadnego wyzania , bo nawet człowiek który tylko wierzy w Boga ,a nie należy do żadnej wiary może być godzien życia w raju , przez swoje dobre uczynki i godne postępowanie.? ważne są nasze uczynki i chęć ich wykonywania. Widzę ze WIKIPEDIA u ciebie dobrze działa. Masz rację jesteśmy zarejestrowanym związkiem ale już nie jako Badacze pisma Świętego, wybacz ale to znaczy ze jednak mało wiessz, bo nazwa Badacze Pisma Świętego została przerejestrowana na  Strażnica ? Towarzystwo Biblijne i Traktatowe ? Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy. A jeśli chodzi o o Nazwę Świadkowie Jehowy, to poporstu skrót nazwy, a imienia Jehowa nie wymyśliliśmy, jest ono tylko spolszczone, żeby łatwiej było używać. Masz imię Boga napisane w Księdze Wyjścia 6:4 sprawdz.

Tak wiem ja Bóg miał naprawdę na imię , ale nie moge napisac . Dla mnie wasza nazwa kojarzy mi się z imieniem Boga tak czy siak zaczyna się na J.

29

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Tak zaczyna się na J ---> Jehowa, wiec nei rozuemiem cie teraz zabardzo, a czy mogę zpaytać jak miałas kontakt ze swiadkami jehowy skoro moiwsz ze tyle lat wsrod nich przebywasz? mam swoje teorie np ze byłas kiedys swiadkiem ale cos ci nie pasowalo, albo cala twoja rodzina to swiadkowie jehowy, a ty jedna w to nie wierzysz, lub zostałas wykluczona, albo jesteś osoba zainteresowana od wielu lat i ciagle z kims z naszej religi rozmawiasz ale nie umiesz podjac decyzji albo wóz albo przewóz a i wybaczcie dziewczyny ale prosze przeczytajcie sobie znacznei słowa SEKTA I RELIGIA bo Świadkowie Jehowy nie są sekta!!! proszę tego się możecie nauczyc!!!

30

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Prawdopodobnie będzie naciskał, żebyś zmieniła religię.

31

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Posty przeniesione:

pelaska21 napisał/a:

Witam
jak sadzicie a moze zna ktos z was taka sytuacje albo byl sam...czy moze byc udany zwiazek pomiedzy chlopakiem ktory jest bardzo wierzacym sj a bardzo wierzaca katoliczka?Poznalam cudownego faceta...takiego o ktorym moglam jedynie marzyc...co prawda nie czuje jeszcze do niego jakiegos mocniejszego uczucia ale sadze ze moze nam wyjsc...jedyne co mi w nim nie bardzo pasuje to wlasnie wiara...wychowalam sie w rodzinie katolickiej ,bardzo wierze choc nie do konca praktykuje...ale zawsze marzylam ze jezeli kogos pokocham i zdecyduje sie na slub to w kosciele biala suknia itd...ze moje dzieci beda mialy chrzest,komunie,bierzmowanie itd...za to moj przyszly moze chlopak jest sj jego tata jest katolikiem ae on jego mama i siostra sa sj...on nie ma jeszcze chrztu ale wierzy...i powiedzial mi ze nigdy by nie zgodzil sie na przejscie na katolicyzm...mysle ze jestem w stanie zyc z nim jesli nie ebdzie mnie namawial na przejscie i zgodzi sie na to ze jesli mieli bysmy dzieci to mogly by miec chrzest komunie itd...

Kotka napisał/a:

Miłość polega na akceptacji wszystkiego co jest w naszym partnerze. Znam niejeden związek między osobami różnej wiary w tym właśnie taki jak Twój. Uważam że jak najbardziej ten związek ma sens, ma szansę przetrwać, tylko daj mu na to szansę. Pozdrawiam i życzę powodzenia wink

32

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Kasiu z jego noszeniem Cię na rękach, cóż słowa, słowa, słowa, słowa. Facet, aby upolować zdobycz zrobi wiele. Po ślubie różnie może być i wierz mi różnie bywa.
Piszesz, że bylibyście na pewno szczęśliwi - prawie każda kobieta wychodząca za mąż tak myśli, prawie każda jest przekonana, że znalazła swojego księcia - poczytaj posty na profilu np. zdrada, trudna miłość ... i będziesz wiedziała, ile z tej pewności zostaje po ślubie.
Ja także uważam, że problem wiary jest drugorzędny. Pierwszorzędną sprawą jest jego małżeństwo. Nie znam faceta, który zdradzałby żonę i powiedział jestem świnią - zdradziłem. To zawsze jest wina żony. Dla mnie jej awantury o niczym nie świadczą, a może ma powód, a może nie łoży na dziecko ... I jeszcze to asekuranctwo: zostawię żonę jak ty podejmiesz taką decyzję. Tak na wszelki wypadek się zabezpieczę: z żoną mi źle bardzo, ale ktoś musi mi obiadki gotować...

33

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

http://www.psychomanipulacja.pl/tem/swi … jehowy.htm

34

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

ryby łowi się na wędkę     a kobiety na czułe słówka

tu znalazłem stronę
oni nie przestrzegają dekalogu   i dlatego zdradza żonę wiec ciebie  też będzie zdradzał
//katolikos.republika.pl/dk.htm

35

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
kasiaa25 napisał/a:

Witam,
Poznałam fantastycznego faceta, który jest Świadkiem i tu zaczyna się problem.
Bardzo się kochamy, jest naprawdę wspaniałym facetem, zgadzamy się w wielu sprawach, potrafimy długo rozmawiać ze sobą, w seksie też jest nam cudownie. Ale im dłużej jesteśmy ze sobą tym bardziej zaczyna do mnie docierać że to może nie ma sensu. On nie chce zrezygnować ze swojej wiary, a ja nie chce ze swojej. Mówi o takim kompromisie, że nie muszę rezygnować z wiary, ale choinki i obrazów w domu nie będzie, a jeśli chodzi o dzieci że same zdecydują w co będą wierzyć.
Targa mną mnóstwo wątpliwości, On ma jeszcze rodzinę. Żonę i córkę. Ale nie chce z nią być bo jest nieszczęśliwy.
Nie wiem co robić zaryzykować czy nie? Wiem że mogłabym być z nim bardzo szczęśliwa ale boję się że mogę nie wytrzymać bo zależy mi na swojej religii. I jednak chciałabym chodzić z mężem do kościoła, ochrzcić dzieci, mieć święta.....

Witaj Kasiu

Kasiu daj sobie spokój .. zapomnij o nim raz na zawsze ... będzie trudno ale związek ze ŚJ  to samobójstwo
wiem co mówię , przeżyłam przez ostanie 8 mcy życia od zakochania, poprzez poronienie i ból ....
i  choć mnie pan X kocha nie będzie ze mną jeśli nie rozumiem ,że jaest 1 Bóg i On nazywa się Jehowa ;(

nawet jeśli na początku udają,że możesz "być" w swojej religii to wszelkimi możliwymi sposobami będzie Cię chciał omotać w swoja sektę !!!!!!!!!!!!!

pozdrawiam cieplutko i życzę obudzenia się z tego letargu wink Julka

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Wyznanie Swiadkow Jehowy zawsze wzbudza gorace dyskusje i opinie. Nie zawsze sluszne i ni zawsze trafne. No ale coz.juz tacy niekompromisowi i tacy nietolerancyjni w ocenie innych wyznan czy religii ZAWSZE BYLISMY. Rzeczywiscie polaczenie w zwiazku dwojga ludzi w osobach katoliczka i swiadek Jehowy  jest narazone na niebywale problemy i konflikty zyciowe. Napewno bedzie to  BARDZO  BARDZO trudny i skomplikowany zwiazek.. Ale wybor nalezy tylko do WAS dwojga czy kroczycie droga MILOSCI , TOLERANCJI , POSZANOWANIA INNYCH  czy tez  wybieracje droge wiecznych konfliktow i walk religijnych. ZASTANOWCIE sie czy starczy wam sily i determinacji aby te milosc utrzymac. Powodzenia

37

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Kasiu  i Wszystkie Dziewczyny , które kochacie lub chcecie się związać ze ŚJ

powiem Wam jedno prawosławny, protestant, judaista, zielonoświądkowiec , muzułmanin itd  każdy będzie

tolerancyjny  ... choć zawsze związek ludzi z 2 różnych religii jest  TRUDNY !!!!

Ale ze ŚJ to utopia i samobójstwo - !!! te ich kongresy ,że ich wiara jest na 1 miejscu i najważniejsza ......

pranie mózgu ...

żadna wiara obrażająca iine wyznani i ludzi nie jest wartościowa  a oni nadają na KOŚCIÓŁ Katolicki

równo  a wogóle to sami z niczym się nie liczą ... wybierają z PISMA Św. to co im wygodne

i tworzą historię zapisaną przez BIBLIĘ  po swojemu  uznając to co się im podoba !!! byłam wewnątrz tego

"piekła"... nie nie byłam i nigdy nie będe ŚJ .... ale chciałąm zobaczyć co tak zniszczyło człowieka , którego

kocham ... kochałam ... 25 lat był KATOLIKIEM ... a Oni zrobili z Niego ... osobę "uzależnioną" od  braci

i będącego na "gwizdek" ... pozornie modlący radośni i piękni ale to trylko pozory i manipulacja !!

współczuje tym co dają się omamić to słabi ludzie ....
pozdrawiam Was cieplutko Julka

38

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Tak sobie czytam...o tej miłości i się zastanawiam...jak taki gorliwy ŚJ może zdradzać żonę? Widać taki z niego mąż jak i wyznawca,bierze to co wygodne i myśli tylko o sobie. Dziewczyno nie wierz w cuda,daj sobie spokój póki Ci nie wyprano mózgu. Byłam wychowana w tej religii,wiem co to znaczy i czym pachnie. Teraz z perspektywy czasu widzę jak bardzo Ci ludzie są uzależnieni i tak naprawdę biedni. Są jak marionetki,są zasady i pismo,a jak wspomniała jedna z moich poprzedniczek,biorą z PŚ to co wygodne i interpretują po swojemu.Deklarują ogromną miłość do bliźniego,a co z transfuzją krwi?Czy kochający rodzic pozwala umrzeć wŁasnemu dziecku?A współwyznawcy tak spokojnie mogą patrzeć na cierpienie rodziny i jedno co robią, to poklepują po ramieniu i mówią.....Jehowa wie co robi...Następna hipokryzja....tzw dobra techniki...tv,komputery,internet...itp To samo zło. A co oni robią? Zakładają swoje strony,jakieś lekcje i nauki.Pytam po co? To zło,a z niego korzystają. To jak wiedzieć,że towar kradziony i go kupić.Tłumacząc sobie...a ja tego nie ukradłem....czy to usprawiedliwia?

39

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

nie pakuj sie w taki zwiazek. wiem cos o tym.tez było miło, był slub koscielny, wielka miłosc, okazało sie ze wcale go nie znałam, oszukiwał mnie w istotnych sprawach,jego rodzina to ŚJ od zawsze,a nie od kilku lat jak twierdził o tym zapomniał mi powiedzieć.juz nie mam do niego zadnego zaufania.

40

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
Julia24 napisał/a:

[b]że ich wiara jest na 1 miejscu i najważniejsza ......

pranie mózgu ...

żadna wiara obrażająca iine wyznani i ludzi nie jest wartościowa  a oni nadają na KOŚCIÓŁ Katolicki

równo

Hmmm, nie żebym była wielbicielką Świadków Jehowy ale akurat Katolicy też uważają, ze TYLKO ich wyznanie jest właściwe a kościoły protestanckie nazywają "związkami wyznaniami" lub "wspólnotami". Taki fragmencik z deklaracji "Dominus Jesus" podpisanej przez obecnego papieża:
"Kościół Chrystusowy, pomimo podziału chrześcijan, nadal istnieje w pełni jedynie w Kościele katolickim; po drugie, że ?liczne pierwiastki uświęcenia i prawdy znajdują się poza jego organizmem? , to znaczy w Kościołach i kościelnych Wspólnotach, które nie są jeszcze w pełnej wspólnocie z Kościołem katolickim . Jednak w odniesieniu do tych ostatnich należy stwierdzić, że ich ?moc pochodzi z samej pełni łaski i prawdy, powierzonej Kościołowi katolickiemu" .
A jeśli chodzi o "najeżdżanie" na inne wyznania to proszę poczytać forum Katolik.pl. Wszystkich niekatolików wyzywają tam równo od heretyków (to najłagodniejsze określenie) albo czasem jakiegoś księdza posłuchać jakie brednie o protestantach wygadują. Katolicy wcale nie są tacy tolerancyjni i tacy mili dla innych wyznań.

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Kasiu to co ty tu napisalas podchodzi w zupelnosci pod moja obecna sytuacje,slowo w slowo tak samo jak u ciebie . I tez nie wiem co mam robic kocham go ponad zycie i nie chce stracic ale nie chce rezygnowac ze swojej wiary on juz tez mi to uswiadomil a jestem pewna ze to mezczyzna mojego zycia i tez ma corke zone (oby nie bylo ze to ten sam:-))ale wina rozpadu ich malzenstwa lezy po jej stronie ona go zdradzala chodzila na dyskoteki z reszta duzo by tu o niej gadac.ciekawa jestem jak dajesz sobie rade czekam na twojego nowego posta

42

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Zalogowałam się na ten portal właśnie ze względu na poruszony temat związku katoliczki ze świadkiem. Wiem co czują kobiety piszące tutaj - sama jestem od ładnych kilku lat w podobnej sytuacji. Wprawdzie jest kilka aspektów, które moje położenie znacznie ułatwiają, ale jednak wiem jakie uczucia potrafią człowiekiem kierować. Mój narzeczony nie jest ochrzczonym świadkiem, został natomiast wychowany w tej wierze i nie obchodzi świąt oraz nie czyni innych rzeczy zgodnych z wiarą katolicką. Ja także nie jestem osobą głęboko wierzącą, ale byłoby mi niezwykle ciężko zrezygnować z tradycji świąt. Teraz, w okresie świątecznym jest mi naprawdę bardzo ciężko, bo wiem, że On - miłość mojego życia, nie zasiądzie ze mną do wigilijnego stołu, nie spędzi ze mną tego wyjątkowego czasu - on tego w ogóle nie czuje. Zdecydowałam się na życie z nim ponieważ bardzo go kocham, nie wyobrażam sobie siebie bez niego, ale są dni gdy boję się czy sobie z tymi różnicami między nami poradzę... Chętnie wesprę się rozmową z innymi dziewczynami, porozmawiajmy o tym co kochamy w naszych facetach a co sprawia, że czasem jest tak cholernie ciężko......

Czekam na Was dziewczyny!

43

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Moja historia jest taka - jezdziłam na basen w ramach reghabilitacji po wypadku od czasu do czasu chodziłam na saune po około dwóch miesiacach znalazłam kartke za szyba z numerem telefonu ze mu sie podobam i jesli moge to mam napisac smsa z moim partnerem miałam trudny czas czułam sie samotna jak to kobieta wiec odpisałam i zaczeło sie pisanie smsów po około dwóch tygodniach spokalam sie z nim i dowiedzałam sie wtedy ze ma żone która jest swiatkiem jehowum ale on nie jest i ze jego zona go wogole nie rozumie i wszyskie banały jakie facet moze powiedziec kobiecie o braku seksu o braku rozmowy itd nasza znajomosc sie rozwijala zdecydowalismy ze zakonczymy nasze zwiazki i bedziemy razem ja majac wspolna firme z partnerem zaczełam robic kroki zeby ja rozwizac powiedzałam mu ze chce sie z nim rozstac bo zakochalam sie w innym chciałam spalic za soba wszysko zeby byc z nim stracic majatek jakiego sie dorobiłam ze swoim partnerem było mi to wszysko obojetne moglam zyc po mostem zeby byc tylko z nim az tu pewnej soboty kiedy moj kochany przywiozl mi bułeczki na sniadanie powiedzal mi ze on nie moze zostawic swojej zony bo co ona biedna bedzie sama robic kto jej trawe skosi w ogodku wtedy zrozumiałam ze zrobiłam bład on dalej chciał utrzymywac znajomosc ale nasz kontakt sie urwal na miesiac potem przez moja przyjacółke sie ze mna skontaktowal i powiedzal ze był w zakładzie psychiatrycznym bo ja to bylam jego zlem ktore spotkal w swoim życiu ze on teraz musi wrocic do organizacjii bo został z niej wykluczony dlatego ze zdradził swoja zone a po czasie przez całkiem przypadek dowiedzalam sie ze on juz mial kilka takich kobiet jak ja i juz dawno został wykluczony ze swiatków jehowych a jego zona mu za kazdym razem wybaczała te skoki w bok i znowu cudowne malżenstwo poprostu kawal sukinsyna ja na szczescie dalej ma firme i jestem spokojna i szczesliwa kobieta bo nie wiem jak to wszysko by sie skonczylo

44

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Moja historia jest taka - jezdziłam na basen w ramach reghabilitacji po wypadku od czasu do czasu chodziłam na saune po około dwóch miesiacach znalazłam kartke za szyba z numerem telefonu ze mu sie podobam i jesli moge to mam napisac smsa z moim partnerem miałam trudny czas czułam sie samotna jak to kobieta wiec odpisałam i zaczeło sie pisanie smsów po około dwóch tygodniach spokalam sie z nim i dowiedzałam sie wtedy ze ma żone która jest swiatkiem jehowum ale on nie jest i ze jego zona go wogole nie rozumie i wszyskie banały jakie facet moze powiedziec kobiecie o braku seksu o braku rozmowy itd nasza znajomosc sie rozwijala zdecydowalismy ze zakonczymy nasze zwiazki i bedziemy razem ja majac wspolna firme z partnerem zaczełam robic kroki zeby ja rozwizac powiedzałam mu ze chce sie z nim rozstac bo zakochalam sie w innym chciałam spalic za soba wszysko zeby byc z nim stracic majatek jakiego sie dorobiłam ze swoim partnerem było mi to wszysko obojetne moglam zyc po mostem zeby byc tylko z nim az tu pewnej soboty kiedy moj kochany przywiozl mi bułeczki na sniadanie powiedzal mi ze on nie moze zostawic swojej zony bo co ona biedna bedzie sama robic kto jej trawe skosi w ogodku wtedy zrozumiałam ze zrobiłam bład on dalej chciał utrzymywac znajomosc ale nasz kontakt sie urwal na miesiac potem przez moja przyjacółke sie ze mna skontaktowal i powiedzal ze był w zakładzie psychiatrycznym bo ja to bylam jego zlem ktore spotkal w swoim życiu ze on teraz musi wrocic do organizacjii bo został z niej wykluczony dlatego ze zdradził swoja zone a po czasie przez całkiem przypadek dowiedzalam sie ze on juz mial kilka takich kobiet jak ja i juz dawno został wykluczony ze swiatków jehowych a jego zona mu za kazdym razem wybaczała te skoki w bok i znowu cudowne malżenstwo poprostu kawal sukinsyna ja na szczescie dalej ma firme i jestem spokojna i szczesliwa kobieta bo nie wiem jak to wszysko by sie skonczylo

45

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Współczuję ptysina, ale to że był Świadkiem Jehowy nie ma wpływu na to, że facet jest zwyczajną świnią.

46

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Opisujac swoja historie chcialam powiedziec ze swiatkowie to nie tacy krystaliczni ludzie za jakich sie uwazaja miom zdaniem oni musza byc tacy przed innymi ludzmi zeby przekonywac ich do swojej wiary i naklaniac do ich organizacjipoprostu gra dla sprawienia pozorow a co dzieje sie za zamknietymi dzwiami ich domow tego nikt nie powinien sie dowiedziec

47

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

znam kila takich świadków Jehowy którzy ze swoją wiara raczej wspólnego nic nie mają,piją ,palą jedzą to czego im ta religia zabrania

48

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
lena812 napisał/a:

znam kila takich świadków Jehowy którzy ze swoją wiara raczej wspólnego nic nie mają,piją ,palą jedzą to czego im ta religia zabrania

A ilu znasz katolików, którzy robią tylko to na co im ich wyznanie pozwala? Ja znam takich 2 lub 3. Większość katolików ma w nosie nauczanie swojego Kościoła, tylko że za to ich się zwykle nie wyklucza ze wspólnoty.

49

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

kasiaa25    Myślę że w twoim życiu pojawiła się osoba która w pełni nie jest Świadkiem Jehowy. Sam jestem Świadkiem Jehowy i wiem że my nie dopuszczamy się uprawiania seksu pozamałżeńskiego. Czas wyraźnie pokazał, że Szatan nie jest w stanie nakłonić każdego człowieka do odwrócenia się od prawdziwego Boga. Jehowa podał w swoim Słowie, Biblii, wzorzec małżeństwa. Czytamy w niej: ?Mężczyzna opuści ojca i matkę i przylgnie do swej żony, i staną się jednym ciałem? (Rodzaju 2:21-24).  Ponieważ stają się ?jednym ciałem?, szacunek dla Boskiej instytucji małżeństwa każe im ograniczyć kontakty seksualne wyłącznie do swojego związku. Kontakty płciowe poza małżeństwem nie są dopuszczane. Możliwe że twój nowy partner chce pozostać przy tym czego został nauczony, lecz nie chce być prawdziwym Świadkiem Jehowy. Jeżeli chcesz otrzymać więcej onformacji  udaj się do najbliższego zboru Świadków Jehowy i porozmawiaj z osobami które spotkasz na zebraniach.

Pozdrawiam. DiverM

50

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
DiverM napisał/a:

kasiaa25    Myślę że w twoim życiu pojawiła się osoba która w pełni nie jest Świadkiem Jehowy. Sam jestem Świadkiem Jehowy i wiem że my nie dopuszczamy się uprawiania seksu pozamałżeńskiego. Czas wyraźnie pokazał, że Szatan nie jest w stanie nakłonić każdego człowieka do odwrócenia się od prawdziwego Boga. Jehowa podał w swoim Słowie, Biblii, wzorzec małżeństwa. Czytamy w niej: ?Mężczyzna opuści ojca i matkę i przylgnie do swej żony, i staną się jednym ciałem? (Rodzaju 2:21-24).  Ponieważ stają się ?jednym ciałem?, szacunek dla Boskiej instytucji małżeństwa każe im ograniczyć kontakty seksualne wyłącznie do swojego związku. Kontakty płciowe poza małżeństwem nie są dopuszczane. Możliwe że twój nowy partner chce pozostać przy tym czego został nauczony, lecz nie chce być prawdziwym Świadkiem Jehowy. Jeżeli chcesz otrzymać więcej onformacji  udaj się do najbliższego zboru Świadków Jehowy i porozmawiaj z osobami które spotkasz na zebraniach.

Pozdrawiam. DiverM

Żadne chrześcijańskie wyznanie nie dopuszcza seksu pozamałżeńskiego, jak wielu innych grzechów.  Problem w tym, że człowiek nie jest doskonały i wiele razy w swoim życiu upada. Wiem, że wy często wykluczacie ze wspólnoty osoby, które waszym zdaniem złamały zasady. Ja uważam, że Jezus tak nie nauczał a Słowo Boże każe upominać oraz wybaczać, a nie karać czy wykluczać. Wy oceniacie, kto jest w pełni Świadkiem Jehowy a kto nie, a skąd wiecie co jest w sercu tych, których uważacie za wzorowych? Tylko Bóg to wie, i tylko On ma prawo nas osadzać.

51

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
kasiaa25 napisał/a:

Witam,
Poznałam fantastycznego faceta, który jest Świadkiem i tu zaczyna się problem.
Bardzo się kochamy, jest naprawdę wspaniałym facetem, zgadzamy się w wielu sprawach, potrafimy długo rozmawiać ze sobą, w seksie też jest nam cudownie. Ale im dłużej jesteśmy ze sobą tym bardziej zaczyna do mnie docierać że to może nie ma sensu. On nie chce zrezygnować ze swojej wiary, a ja nie chce ze swojej. Mówi o takim kompromisie, że nie muszę rezygnować z wiary, ale choinki i obrazów w domu nie będzie, a jeśli chodzi o dzieci że same zdecydują w co będą wierzyć.
Targa mną mnóstwo wątpliwości, On ma jeszcze rodzinę. Żonę i córkę. Ale nie chce z nią być bo jest nieszczęśliwy.
Nie wiem co robić zaryzykować czy nie? Wiem że mogłabym być z nim bardzo szczęśliwa ale boję się że mogę nie wytrzymać bo zależy mi na swojej religii. I jednak chciałabym chodzić z mężem do kościoła, ochrzcić dzieci, mieć święta.....

Jest to już przebrzmiały post, ale chętnie coś do niego dodam. Otóż, przypuszczam, że próbujesz celowo szkalować członków społeczności religijnej Świadków Jehowy. Świadkowie Jehowy przestrzegają wysokich mierników moralnych. I nie robią tego z przymusu, lecz z własnej woli, gdyż wiedzą, że trzymanie się biblijnych zasad moralnych, zawsze wychodzi na dobre. Przede wszystkim, nie szukają sobie partnerów życiowych z poza społeczności. Apostoł Paweł udzielił następującej:" Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Bo cóż wspólnego ma prawość z bezprawiem? Albo jakaż jest wspólnota światła z ciemnością? Ponadto jakaż jest zgoda między Chrystusem a Belialem? Albo jakiż dział ma wierny z niewierzącym? I jakąż ugodę ma świątynia Boża z bożkami? (....) Dlatego wyjdźcie z pośród nich i się oddzielcie - mówi Jehowa - i przestańcie dotykać tego co nieczyste, a ja was przyjmę: (2 Koryntian 6:14-17). Piszesz, o seksie.. Świadkowie Jehowy nie dopuszczają się zbliżeń intymnych nawet ze współwyznawcą, gdyż jest to pogwałceniem praw, samego Twórcy instytucji małżeńskiej. W innym miejscu Jezus wyjaśnia, prawdziwe znaczenie odnośnie jednego ze znanych Tobie Kasiu przykazań. Jest to jedno z dziesięciu i brzmi:" ...nie cudzołóż", dla wielu podających się za osoby wierne swojemu kościołowi, zupełnie nic nie znaczące, co jest skutkiem rozpadu w wielu małżeństwach. Jezus podaje jego prawdziwe znaczenie:"Słyszeliście, że powiedziano'nie wolno cudzołożyć'. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby zapałać do niej namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu" (Mateusza 5:27,28). Jeśli to, co piszesz jest prawdą, to nie jest Świadek Jehowy, może kiedyś nim był. A jeśli jeszcze w tamtym czasie nim był, i dopuszczał się tak rażącego grzechu, to zapewniam Cię, że już go dawno nie ma wśród Świadków. Jeśli chodzi o mnie, to mam mieszane uczucia, ale w związku z twoją opowieścią. Internet, jest świetnym narzędziem, aby wyrażać publicznie to, co jest prawdą, lub fałszem. Świadkowie nie od dzisiaj spotykają się ze szkalującą nas mową. Podobni Tobie, będą łykać te bzdury, Ci jednak, którzy naprawdę nas znają, porostu wykpią ciebie. Z drugiej strony piszesz, że obchodzisz to, czy tamto w swojej religii,-można wnioskować, że jesteś religijna, wierząca, ale w co? W co ty wierzysz tak naprawdę? I po co to wszystko, skoro nie szanujesz zasad we własnej religii i dopuszczasz się cudzołóstwa i to z kimś kto ma własną rodzinę?  Nie dość, że grzeszysz, to jeszcze na forum się szczycisz. Dlatego apostoł Paweł napisał tam w cytowanych słowach,-"Cóż wspólnego ma wierzący z niewierzącym?". Uważacie się za wierzących, ale tak naprawdę nie macie pojęcia w co wierzycie i czemu  hołdujecie. Dzisiaj nie jest żadną tajemnicą, że 90% praktyk w religii Katolickiej, to praktyki z pogaństwa i nie mają nic wspólnego z naukami Jezusa, i Jego apostołami. Nic wspólnego z tym, co jest napisane w Piśmie Świętym. Kościół gwałci wszystkie zasady Boże. Ale czego można oczekiwać od wiernych kościoła, skoro ich nauczyciele, to homoseksualiści, pedofile, a nawet wśród nich nie brakuje morderców. Wychodzą na jaw wszystkie grzeszki Kleru. Całe setki nowo narodzonych dzieci pomordowanych i pochowanych w podziemiach kościoła. Jeśli chcecie oczerniać prawość ludzi, którzy kochają prawo Boże, to lepiej przyjrzyjcie się sobie, do czego też zachęca Biblia(List Jakuba 1:22-24). Naprawdę, nie masz czym się szczycić. Rozwiązłość to nie chluba, lecz hańba. Pozdrawiam

52

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
ptysina 1 napisał/a:

Opisujac swoja historie chcialam powiedziec ze swiatkowie to nie tacy krystaliczni ludzie za jakich sie uwazaja miom zdaniem oni musza byc tacy przed innymi ludzmi zeby przekonywac ich do swojej wiary i naklaniac do ich organizacjipoprostu gra dla sprawienia pozorow a co dzieje sie za zamknietymi dzwiami ich domow tego nikt nie powinien sie dowiedziec

Świadkowie nie uważają się za krystalicznie czystych, ponieważ mają świadomość tego, że tak jak wszyscy inni popełniają błędy. Jednak usilnie starają się stosować do zasad, nakreślonych w Słowie Bożym Biblii. Świadkowie Jehowy doskonale zdają sobie sprawę, z faktu, że to nie od ludzi zależy zbawienie, lecz od Boga, a On potrafi wejrzeć w nasze serca i pobudki. Oczywiście nie twierdzimy, że wśród nas nie znajdują się tacy, co znieczulili swoje,-wcześniej dobrze  wyszkolone sumienie na podstawie Biblii, i prowadzą podwójne życie. Ale jak mówi Słowo Boże,"Bóg nie jest kimś, z kogo się można naśmiewać".. i uprawiać grzech bez końca i nie ponosząc konsekwencji. Prędej, czy później, grzech jest ujawniony, a niepoprawny grzesznik pozbawiony społeczności, co jest zgodne z nakazem zamieszczonym w(1 Koryntian 5:11,13). Pozdrawiam


























zym Biblii.

53

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Jak się to:

wiesiek napisał/a:

Przede wszystkim, nie szukają sobie partnerów życiowych z poza społeczności. Apostoł Paweł udzielił następującej:" Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Bo cóż wspólnego ma prawość z bezprawiem? Albo jakaż jest wspólnota światła z ciemnością? Ponadto jakaż jest zgoda między Chrystusem a Belialem? Albo jakiż dział ma wierny z niewierzącym? I jakąż ugodę ma świątynia Boża z bożkami? (....) Dlatego wyjdźcie z pośród nich i się oddzielcie - mówi Jehowa - i przestańcie dotykać tego co nieczyste, a ja was przyjmę: (2 Koryntian 6:14-17).

Ma do tego:
"Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala. Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech go nie oddala." 1 Kor 7:12,13
?

54

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy

Witam, w nawiązaniu do wypowiedzi Kasi 25 chciałam powiedzieć, ze od 20 lat jestem mężatką. jakieś 7 lat temu mój maż odstąpił od wiary rzymskokatolickiej na rzecz ŚJ. Nasze życie bardzo się skomplikowało, szczególnie w odniesieniu do relacji dot. wychowania dzieci w wierze. Dla mnie nauki ŚJ nie są prawdziwe. Chcę aby moja  5 letnia córka uczestniczyła w lekcjach religii ( na pewno nie przyniesie jej to szkody). Niestety mąż nie wyraża zgody i tu powstaje problem największy. Na dzień dzisiejszy rozważam kwestie rozwodu, nie chce pozwolić aby dziecko zostało wyobcowane ze swojej społeczności ( a dzieci potrafią być na prawdę okrutne). W związku z czym, na prawdę proponuje zastanowić się nad świadomym zawiązkiem z mężczyzna tego wyznania, tym bardziej że zdradza swoja żonę z premedytacją (gdzie moralność?)miłość bywa silna, ale nie aż tak.

55

Odp: Katoliczka i Świadek Jehowy
Beatapi42 napisał/a:

nie chce pozwolić aby dziecko zostało wyobcowane ze swojej społeczności ( a dzieci potrafią być na prawdę okrutne).

Jeśli to jest główny powód, dla którego tak ci zależy, żeby twoje dziecko uczestniczyło w katolickiej nauce religii, to uważam, że nie ma o co rozdzierać szat. Znam mnóstwo dzieci nie chodzących na religię katolicką (choćby dzieci z mojej  ewangelickiej parafii) i żadne z nich nie doświadczyło żadnych przykrości z tego powodu. Nie obawiaj się więc, dzieci są mądrzejsze niż nam się wydaje. To rodzice sobie tworzą sami ten problem i na wszelki wypadek zapisują swe pociechy na religie już od przedszkola (masakra). Oczywiście, jeśli pragniesz wychowac dzieci w wyznaniu katolickim, a masz do tego prawo, (zwłaszcza, że biorąc z tobą ślub twój luby był katolikiem i zapewne przed ołtarzem zobowiązał się do katolickiego wychowania dzieci) to w grę wchodzi też udział ich w coniedzielnej mszy oraz w sakramentach typu Komunia czy spowiedź. Jesli on się temu sprzeciwia, przypomnij mu, co przysięgał przed ołtarzem (w agendzie ślubu jest o katolickim wychowaniu potomstwa).
Cóż, czasem bywa różnie, ja też jestem w związku mieszanym, ale to ja zmieniłam wyznanie, a nie mój mąż, który pozostał katolikiem. Jednak z pomocą bożą udaje nam się jakoś znaleźć kompromis.

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Katoliczka i Świadek Jehowy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024