Bezradność... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Bezradność...

Jestem totalnie rozbita...nic mi już nie wychodzi...chciałbym być inna...taka jak kiedyś...kiedyś,z przed ponad roku byłam wesoła,cieszyłam się pełnią życia a teraz?mam myśli samobójcze... Może mnie kojarzycie:wątek gwałt.kurcze wszystko mi się wali. Nie mam przyjaciół.to znaczy mam ale za granicą...nie mam z kim pogadać...wszystko mnie przerasta.  wygrałam sprawę-udowodniłam wszystkim kto kim jest ... A teraz rodzina tego bydlaka się na mnie mści. Co mam zrobić by nie być publicznie obrażana? Policja nie pomaga...każdy widzi swój czubek nosa. A ja na tym cierpię. Boję się być we własnym domu.boję się wracać ze szkoły... Czy ktoś zdoła mi pomóc?jak nauczyć pamięć by mogła zapominać?:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bezradność...

smile

3

Odp: Bezradność...

Otóż to, policja zawsze jest tam gdzie jej nie potrzeba,a jeśli coś chcemy od nich nigdy ich nie ma.Radziłabym Ci zwrócić się z tym może do prokuratury? Może oni coś Ci pomogą i wpłyną na Twoich prześladowców. Przecież takie zachowanie jest karalne.Dlaczego to Ty masz cierpieć w dalszym ciągu i to teraz podwójnie?. A co na to Twoi rodzice,bo nic nie piszesz? Ja Ci radzę udać się na Prokuraturę i zgłosić im to co Ciebie teraz spotyka. Tak być nie może. Przecież od tego są,aby pomagać pokrzywdzonym,a Ty w takiej sytuacji jesteś. Trzymam kciuki,będzie jeszcze wszystko dobrze. Głowa do góry.Życzę Ci powodzenia i pamiętaj nie daj się zastraszać,stąpaj twardo po ziemi i nie okazuj strachu,zrobiłaś wtedy dobrze, chociaż w tej chwili miewasz problemy,ale one znikną jeśli się tym zajmiesz i zajmą się tym odpowiednie organy.

4

Odp: Bezradność...

Rodzice ? Oni są..-ale też bezradni. Mam ostatnio była na posterunku i powiedziała o wszystkim ... A oni co ? Nic . Ja chodzę do szkoły i wracam do domu przed 16 i mama powiedziała żeby oni przyjechali do mnie a oni na to że kończą pracę o 15 i nie przyjadą . sad prokuratura ? Też o tym myślałam ale nie wiem ile taka sprawa potrawa sad chciałabym wyjechać za granicę szybko by zostawić to z tylu . . .

5

Odp: Bezradność...

Może zgłoś na Policji oficjalną skargę przeciwko Twoim prześladowcom o nękanie, zastraszanie, groźby karalne, nie piszesz jak się mszczą...

6

Odp: Bezradność...

Ja mieszkam w środku wsi.Codziennie uczę takiego małego 7latka czytać,pisać itp. w godzinach popołudniowych. On mieszka na początku wsi i przez ten kawałek muszę dojść do niego. Mijam remize i tam zawsze siedzą jego koledzy,kuzyni i jego dziewczyna. Jego brat gdy szłam wyleciał z tej remizy i chciał mnie uderzyć. . . Gdyby nie jakiś jego kolega to nie wiem co by się stało. . .on go zatrzymał. Natomiast jego brat zaczął mnie publicznie obrażać słowami typu ty ku...,szma... Jeba... Itp.to nie było już po raz pierwszy.:( powiedział jeszcze żebym uważała.     Nie spalam kilka dni w domu . Boję się. Chodzą pod moim domem i podsłuchują. Piszą do mnie , dzwonią . . . Nawet w autobusie żyć mi nie dają. . . sad

7

Odp: Bezradność...

wiecie co,chce umrzeć . Nie mam siły do życia . . . Po prostu sie zabije . . . Wszystko moja wina . . . Nie mam przyjaciol . . . A ja tak niewiele oczekuje... ;(

8

Odp: Bezradność...

Wiele osób tutaj bedzie Ci pisało nie poddawaj sie ,badź silna , a ja wiem jak to jest byc samemu . Nie potrafie sprawic zebys poczuła sie lepiej ale może swiadomość tego ,że jednak nie jestes sama , że gdzieś tam jest ktoś ,kto zawsze bedzie wspierał , wysłucha, poradzi.Ja wiem to czasami  za mało, a czasami tak wiele.... Sama sobie ze sobą nie radze , czasami mam wrażenie , ze to jakas kara, ale przychodza chwile kiedy sobie mówie  ze sie nie poddam , ze może i nieporadnie ale będę na przekór wszystkiemu. Życze Ci abys i Ty odnalazła w sobie sile może nie dzis nie jutro ale to nastapi......... napewno........ pozdrawiam i pisz gdy Ci źle.

9

Odp: Bezradność...

Gwałt to zawsze traumatyczne przeżycie, zatem konieczna jest pomoc dobrego psychologa, korzystałaś z takiej pomocy?? Jeżeli korzystałaś to może za krótko, albo nie miałaś dobrego specjalisty, skoro dalej tak źle się z tym czujesz. Pamiętaj, że nie masz się czego wstydzić bo to Ty jesteś ofiarą. Super, że w ogóle zdecydowałaś się iść z tym na policję i wygrałaś sprawę, nie każdą dziewczynę stać na tak odważny krok, więc teraz nie powinnaś się czuć z tym źle. I wiedz, że rodzina tego bydlaka zawsze będzie go bronić, więc Ty w ogóle nie powinnaś zwracać na to uwagi. Im bardziej będziesz pokazywać im swój strach tym bardziej będą Cię prześladować. Wiem, że to nie jest łatwe, ale musisz spróbować. Jeżeli Twoi przyjaciele są za granica i nie masz z kim porozmawiać, zawsze możesz poznać nowych przyjaciół, lub udać się w podróż do swoich znajomych za granicę, nie tylko po wsparcie, ale też po to by się oderwać od tych wspomnień i w pewien sposób "zostawić przeszłość" tam gdzie jej miejsce. Zacznij żyć, a nie użalać się nad sobą, nie daj satysfakcji swoim oprawcom, pokaż że to Ty jesteś tu zwycięzcą.

10

Odp: Bezradność...

... Dzięki za wsparcie . . . Ale jest tak mi źle że chyba już nie dam rady . Miewam też takie chwilę że się nie poddam że będę walczyć ale gdy spotyka mnie jakakolwiek krzywda staje się bezradna ,nie chce mi się nic..:( przyjaźń?boję się nowych znajomości.a psycholog mi nie pomaga. Nic mi już nie pomoże.nie powinnam już być na tym świecie . . .

11

Odp: Bezradność...

Witajcie. Jestem tutaj nowa. Mam 28 lat i w zeszly piatek przezylam najgorszy dzien swojego zycia. Zostalam zaatakowana przez faceta. Grozil mi nozem i naklanial do zaspokajania wlasnych potrzeb seksualnych, zgwalcil mnie reka wiec nie mam duzych urazow fizycznych. Stalo sie to w lesie. Bylam sama i szlam do znajomych. Bylo ok 20:30 wiec jeszcze nie tak ciemno. Jestem na siebie wsciekla i czuje sie winna ze doprowadzilam do takiej sytuacji. Wiem jednak od znajomych ze po mnie szly same dziewczyny i faceci przez ten las mimo to nie moge sobie z tym poradzic. Bylam na tyle przytomna ze dowiedzialam sie od niego duzo rzeczy. Jak ma na imie, ile lat i gdzie mieszka. Wszystko zostalo zgloszone na policje jednak bedac w szoku wypralam ubrania w ktorych bylam. Wiem ze moglam umrzec, wiem ze moglo byc gorzej ale nie wiem jak poradzic z poczuciem winy. Moi rodzice i przyjaciele bardzo mi pomagaja nie wiem czy tak szybko powinnam zglaszac sie do psychologa czy sprobowac poradzic sobie sama.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024