Sprawa oczywista zazdrość! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Sprawa oczywista zazdrość!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Sprawa oczywista zazdrość!

Mój problem jest złożony. Jestem w związku od 2 lat. Ja i Partner mamy trudne charaktery. Oboje jesteśmy impulsywni, emocjonalnie podchodzimy do każdej kwestii. Jesteśmy bardzo uczuciowi. Wiem, że nie mógłby być ze mną, gdyby tego nie chciał. Zamieszkaliśmy ze sobą szybko i szybko się wyprowadziłam, ponieważ jak mi się wydawało, pojawiły się poważne problemy, których nie mogłam przejść. Strasznie się kłóciliśmy o wszystko, do tego stopnia, że nie chcieliśmy już tego ciagnąć. Od momentu wyprowadzki sytuacja  się poprawiła, a póżniej przez ok. miesiąc teoretycznie nie spotykaliśmy się, chociaz ja nie uważałam sprawy za totalnie zamkniętą. Teraz jesteśmy znowu razem. Patrząc obiektywnie jest bardzo fajnie, ale w mojej głowie ciągle coś się kłębi. Otóż w czasie owego miesiąca, kiedy to teoretycznie nie byliśmy razem, on spotykał się z inną dziewczyną. Sam by mi się do tego nie przyznał, ale zrządzenie losu i moja inwigilacja (wiem, że to chore) doprowadziły mnie do pewnych faktów. Ja tą dziwczynę znam. On powiedział, że nic między nimi nie było, mówi, że się z nią nie kontaktuje. A to nie prawda. Po pierwsze, pisał koledze, że jest z nią szczęśliwy i że jest cudowna, po drugie była u niego na noc, po trzecie dzwonił do niej  i pisał.  Ciągle oczywiście się wypiera, ja nie chcę ciągnąć tematu, bo mu w końcu obrzydnę z tymi pytaniami. Jestem zazdrosna, jak jasna cholera. Nie wiem, jak to załatwić, bo przecież nie będę do końca życia sprawdzać mu telefonu. Dodam tylko, że ja się z nikim nie spotykałam i wkurza mnie tak naprawdę, brak zapewnień z jego strony.

Druga sprawa: Czy zawsze musi być tak, że jeżeli facet ma męski charakter, sprawia, że się czuje przy nim dobrze, to jest męską kokietką?

I trzecia: W nawiązaniu do powyższych cech, jak sobie poradzić z tym, że jego musi być na wierzchu? Generalnie ma rację, do swoich porażek się nie przyznaje?

Hasta luego!
Pozdrawiam kobietki:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sprawa oczywista zazdrość!

Hmm sprawa nie jest latwa I musze ci powiedziec ze doskonale wiem jak jest z ta zazdroscia bo sama jestem osoba bardzo zazdrosna...nie jest latwo. Jednego nie moge zrozumiec, mieliscie tylko miesiac przerwy w waszym zwiazku a on od razu zwiazal sie z inna dziewczyna? Skoro jestes pewna ze miedzy nimi do czegos doszlo to najnormalniej w swiecie on cie oklamuje. Poza tym skad pewnosc ze on dalej sie z nia nie spotyka skoro twierdzil do kolegi ze mu bylo z nia tak cudownie?
Jesli chodzi o kwestie kto ma zawsze racje rowniez znam to doskonale. Moj maz nigdy sie nie myli I zawsze jego musi byc na wierchu. Wiesz ja probowalam z tym walczyc ale wkoncu dalam sobie spokoj I pozwalam mu miec osobista satysfakcje ze "znowu ma racje".

3

Odp: Sprawa oczywista zazdrość!

Rzeczywiście zazdrość to uczucie okropne,które potrafi zniszczyć nawet najbardziej udany związek niestety.
Sama też wiem jak okropnie jest być o kogoś zazdrosnym a zwłaszcza jeśli chodzi o ukochanego i inną kobietę...
Marakesz jeśli twój facet rzeczywiście cię zdradzil mimo tego że uporczywie temu zaprzecza,prędzej czy później wyjdzie to na jaw,
nie ukryje tego choćby nie wiem jak się starał...

Ajeśli chodzi o kwestie tego kto w związku ma racje w tym momencie sie z wami nie zgodzę!Faktycznie faceci zawsze próbują postawić na swoim nawet wtedy jeśli wiedzą ze racji nie mają!Ale nam nie wolno sie poddawać,chylić głowy i odchodzić jak potulne ''baranki'' bo mąż ma racje!my też mamy prawo do swojej opinii i postawienia na swoim mimo sprzeciwów i wontów!Na tym polega kompromis w związkach,aby obydwie strony miały coś do powiedzenia wink ...pozdrawiam

4

Odp: Sprawa oczywista zazdrość!

A ja bym go zostawila.Tak.A wiesz dlaczego?
Rozstaliscie sie,on znalazl sobie inna,a teraz rzekomo wciaz
bardzo Cie kocha i bardzo mu zalezy na Tobie?To przeciez absurd!!!!
Wybacz,ale dla mnie jest albo biale albo czarne.Nie ma szarego.

5

Odp: Sprawa oczywista zazdrość!

Dzięki dziewczyny. No właśnie! Najbardziej wkurza mnie to, że kurde to był tylko miesiąc i jeszcze nie zdefiniowany jako koniec. A on już inna laska! No ale co?! Dalej się spotykamy, ogólnie się koleś dobrze zachowuje. Ja i tak mam takie szczęście, że wcześniej czy później wszystkiego się dowiaduję...;) I zamiast nie wnikać i mieć wszystko gdzieś i żyć dalej, zajmować się sobą to ja glupia dzień po dniu móżdzę co się działo, co się dzieje...
Pozdrawiam Was!

Odp: Sprawa oczywista zazdrość!

Marakesz jesli chcesz jeszcze raz dać mu szansę to musisz odpuścić i zapomnieć o tym co było bo inaczej nie bedzie dobrze między Wami.Rozumiem ,że masz do niego żal i wcale sie nie dziwię ale to Ty go najlepiej znasz i sama powinnaś wiedzieć czy to z jego strony była pomyłka(tamta dziewczyna) czy po prostu taki ma charakter i lubi skakać z kwiatka na kwiatek bo jeśli to drugie to go sobie odpuść.
Co do waszych kłótni to niestety w związku tak jest,że czasem trzeba odpuścić oczywiście dotyczy to obu stron i jest to trudne kiedy spotkaja sie dwa uparciuchy ale jeśli ma być dobrze to ktos musi ustapić i trzeba szukac kompromisu,nie obrażać sie tylko rozmawiać ze soba bo z reguły facetom trzeba wszystko wytłumaczyć czarno na białym, nagadac sie żeby zrozumieli o co nam chodzi .Pozdrawiam

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Sprawa oczywista zazdrość!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024