Czym jest relacja, w której się znajduję? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czym jest relacja, w której się znajduję?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Moi Drodzy Forumowicze,

Zamieszczam post z jednoczesną prośbą o Wasze nieocenione rady i opinie. Od miesiąca spotykam się z pewnym mężczyzną. No właśnie - "spotykam". Może to głupie, ale nie jestem do końca pewna, czy są to randki i czy znajomość dąży do czegoś poważniejszego, czy może nasza relacja traktowana jest przez niego na zasadach czysto koleżeńskich i "czasoumilających". Przez miesiąc doszło do pięciu spotkań, podczas których wychodziliśmy razem na kolację, wino, jeździliśmy na wycieczki rowerowe, raz nawet wspólnie gotowaliśmy u niego i...przez cały ten czas no niczego nie doszło. Nie mówię tutaj o seksie, gdyż jestem jedną z tych osób, które, aby zdecydować się na taki krok, potrzebują o wiele więcej czasu i komfortu psychicznego, ale mam na myśli chociażby głupiego buziaka w policzek. Przyznaję, że nie wytrzymałam i na czwartym spotkaniu to ja cmoknęłam go na pożegnanie. Jeśli chodzi o nasz kontakt, piszemy ze sobą codziennie, a nasze rozmowy toczą się na granicy żartu, sarkazmu i lekkiego flirtu. Z jednej strony odczuwam jego wyraźne zainteresowanie moją osobą - zapamiętuje każde moje słowo, zwraca uwagę na na najmniejsze szczegóły wyglądu, a z drugiej...jest jakiś cholerny dystans, przez który nie potrafię się przebić, nie jestem na tyle odważna. Wczoraj otrzymałam od niego propozycję wspólnego wyjazdu weekendowego, niestety musiałam odmówić ze względów rodzinnych. Po namyśle stwierdziłam, że dobrze się stało, bo na jakiej zasadzie miałabym gdzieś z nim jechać? Może przesadzam z moimi wątpliwościami, bo znamy się zaledwie miesiąc, a ja po poprzednich związkach jestem przyzwyczajona do zawrotnego tempa i miłosnych deklaracji po dwóch tygodniach znajomości. Nie chcę jednak tracić czasu i energii na coś, co do niczego nie prowadzi, bo nie potrzebuję mieć w nim kolegi. Dodam, że na którymś spotkaniu wyznał mi, że rok temu zakończył dziesięcioletni związek i choć nie powiedział tego wprost, wyczułam, że bardzo to przeżył, w końcu to aż dziesięć lat...Ja natomiast trzy miesiące temu uwolniłam się z dwuletniego toksycznego związku, o czym również mu wspomniałam, jednak bez wdawania się w większe szczegóły. Może paraliżuje nas obustronny strach przed ponowną porażką? Już sama nie wiem, co o tym myśleć i czy w ogóle myśleć.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Spotykacie się ledwie miesiąc, ledwie pięć spotkań za wami, a Ty zastanawiasz się nad tym, czy to początek poważnego związku. Nie przesadzasz z tempem?

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?
Wielokropek napisał/a:

Spotykacie się ledwie miesiąc, ledwie pięć spotkań za wami, a Ty zastanawiasz się nad tym, czy to początek poważnego związku. Nie przesadzasz z tempem?

Nie chodzi mi o to, żeby po miesiącu rzucał w moją stronę deklaracjami, że jestem miłością jego życia i chce mieć ze mną labradora oraz trójkę różowych bobasów. smile Raczej o to, żebym wiedziała, że to może EWENTUALNIE i POTENCJALNIE do czegoś prowadzić albo że po prostu jestem jego koleżanką od roweru i wycieczek. Nie wiem nawet, czy nasze spotkania mogę nazwać randkami, takimi z prawdziwego zdarzenia.

4

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Po co Ci etykiety poważnego związku (in spe), randek?

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?
Wielokropek napisał/a:

Po co Ci etykiety poważnego związku (in spe), randek?

Jestem taką trochę poschizowaną osobą, która lubi mieć wszystko pod kontrolą i lubi wiedzieć, na czym stoi. Taka niepewność i gierki trochę mnie męczą, choć nie powiem, są ekscytujące.

6

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Rzecz w tym, że nie wszystko i wszystkich możesz mieć pod kontrolą. Zamiast oczekiwać niemożliwego, co gwarantuje frustrację, warto sięgnąć do źródeł i rozwiązać prawdziwy problem. Nie uda się zlikwidować choroby, zajmując się jedynie jej efektami.

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?
Wielokropek napisał/a:

Rzecz w tym, że nie wszystko i wszystkich możesz mieć pod kontrolą. Zamiast oczekiwać niemożliwego, co gwarantuje frustrację, warto sięgnąć do źródeł i rozwiązać prawdziwy problem. Nie uda się zlikwidować choroby, zajmując się jedynie jej efektami.

Nie jestem pewna, czy rozumiem. Co Twoim zdaniem jest tutaj prawdziwym problemem?

8

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Sama napisałaś, że

Jestem taką trochę poschizowaną osobą, która lubi mieć wszystko pod kontrolą (...)

Potrzeba kontroli nie wróży niczego dobrego, ani dla Ciebie, ani dla Twych bliskich (tych potencjalnych także), dlatego napisałam o prawdziwym problemie.


To, że lubisz wiedzieć na czym stoisz mnie nie dziwi. To, że po pięciu spotkaniach, po miesiącu znajomości, chcesz wiedzieć, czy to ewentualnie związek 'na poważnie', mocno zastanawia. Poza tym, najlepszym sposobem na uzyskanie odpowiedzi jest skierowanie pytania do samego zainteresowanego; my jedynie możemy gdybać.

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?
Wielokropek napisał/a:

Sama napisałaś, że

Jestem taką trochę poschizowaną osobą, która lubi mieć wszystko pod kontrolą (...)

Potrzeba kontroli nie wróży niczego dobrego, ani dla Ciebie, ani dla Twych bliskich (tych potencjalnych także), dlatego napisałam o prawdziwym problemie.


To, że lubisz wiedzieć na czym stoisz mnie nie dziwi. To, że po pięciu spotkaniach, po miesiącu znajomości, chcesz wiedzieć, czy to ewentualnie związek 'na poważnie', mocno zastanawia. Poza tym, najlepszym sposobem na uzyskanie odpowiedzi jest skierowanie pytania do samego zainteresowanego; my jedynie możemy gdybać.

Absolutnie nie chcę wiedzieć, czy to związek "na poważnie" po miesiącu znajomości, byłoby to z mojej strony trochę niepoważne. Chcę jedynie wiedzieć, jaki mam grunt pod nogami. Co do rozmowy, nie wchodzi ona w grę, w życiu nie odważyłabym się o to zapytać, w szczególności na tym etapie.

10

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

W pierwszym poście:

SomethingEvenBetter napisał/a:

(...) nie jestem do końca pewna, czy są to randki i czy znajomość dąży do czegoś poważniejszego, czy może nasza relacja traktowana jest przez niego na zasadach czysto koleżeńskich i "czasoumilających". (...) Może przesadzam z moimi wątpliwościami, bo znamy się zaledwie miesiąc, a ja po poprzednich związkach jestem przyzwyczajona do zawrotnego tempa i miłosnych deklaracji po dwóch tygodniach znajomości. Nie chcę jednak tracić czasu i energii na coś, co do niczego nie prowadzi, bo nie potrzebuję mieć w nim kolegi. (...)

W kolejnym:

Absolutnie nie chcę wiedzieć, czy to związek "na poważnie" po miesiącu znajomości, byłoby to z mojej strony trochę niepoważne. Chcę jedynie wiedzieć, jaki mam grunt pod nogami. (...)

Moim zdaniem są to stwierdzenia sprzeczne ze sobą. Odpadam.

11 Ostatnio edytowany przez Summertime (2016-07-26 14:56:40)

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Dziewczyno facet zaproponował Ci wspólny weekend to była z jego strony droga do rozwiniecia Waszej znajomości .Nie rozumiem dlaczego w dalszej częsci piszesz, że nie chcesz tracić czasu i energii na coś co prowadzi do niczego.Jesteś lekko zaślepiona i nie dostrzegasz prawdy.Albo nie umiesz odczytać tego co wynika z Waszej znajomości.Po dwóch tyg piszesz że zwykle wiedziałaś we wcześniejszych relacjach o miłości partnerów....hmmm..Jak widzisz te ich deklaracje niczego nie wniosły w Twoje życie .bo jak widać jesteś dalej sama,widzę trochę zniechęcasz Swoją nową znajomość do Siebie.Nie zdziw się jak gość przestanie się angażować .

12

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

A ja cię rozumiem. Wiem o co ci chodzi smile Tez miałam podobnie. Miałam związki, gdzie właściwie od początku było wiadomo, że coś z tego będzie, ze rozwinie się w związek.  Akurat się one rozpadły, ale początek był podobny. A mój trzeci facet na początku był właśnie z takim dystansem, tez nie wiedziałam co jest grane i na czym stoję, było to dla mnie coś nowego, takiego zachowania nie znałam. Spotykaliśmy się na kawę/piwo/spacer, byliśmy dwa razy na weekendzie w górach, spaliśmy w tym samym pokoju w osobnych łózkach i ani raz się nie pocałowaliśmy, żadnego buziaka, trzymania się za rękę, jakiś ukradkowych gestów, flirtów itp. Czułam się właściwie jak z bratem na wycieczce smile I nagle po 2 miesiącach w jakimś pubie przy sączeniu piwka przemówił... Tak nieporadnego przystępowania do rzeczy w życiu nie słyszałam, nawet nie powtórzę jak się zamotał, ale w skrócie, że mu się podobam i świetnie spędza nam się razem czas i jeśli ja tez tak to odczuwam, to może zostalibyśmy parą i spróbowali związek stworzyć. Minę musiałam mieć bezcenną smile Wspaniałomyślnie się zgodziłam stwierdzając, że myślę i odczuwam podobnie. Po kolejnych 2 tygodniach bycia "już w związku" zaproponował żebyśmy zamieszkali razem. Zajęliśmy się remontem i urządzaniem mieszkanka. Po kolejnych 3 miesiącach zamieszkaliśmy tam razem. Po 9 miesiącach od zamieszkania razem mi się oświadczył, a po 15 miesiącach od zaręczyn się pobraliśmy. Taka moja historia z happy-endem smile

13

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?
SomethingEvenBetter napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Sama napisałaś, że

Jestem taką trochę poschizowaną osobą, która lubi mieć wszystko pod kontrolą (...)

Potrzeba kontroli nie wróży niczego dobrego, ani dla Ciebie, ani dla Twych bliskich (tych potencjalnych także), dlatego napisałam o prawdziwym problemie.


To, że lubisz wiedzieć na czym stoisz mnie nie dziwi. To, że po pięciu spotkaniach, po miesiącu znajomości, chcesz wiedzieć, czy to ewentualnie związek 'na poważnie', mocno zastanawia. Poza tym, najlepszym sposobem na uzyskanie odpowiedzi jest skierowanie pytania do samego zainteresowanego; my jedynie możemy gdybać.

Absolutnie nie chcę wiedzieć, czy to związek "na poważnie" po miesiącu znajomości, byłoby to z mojej strony trochę niepoważne. Chcę jedynie wiedzieć, jaki mam grunt pod nogami. Co do rozmowy, nie wchodzi ona w grę, w życiu nie odważyłabym się o to zapytać, w szczególności na tym etapie.


Przeczysz sama sobie. I troche wieje tu desperacją. Nie chcesz tracić czasu, ale nikt Ci nie zagwarantuje, żadne deklaracje, obietnice że ten czas kiedyś nie okaze się stracony.

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?
Summertime napisał/a:

Dziewczyno facet zaproponował Ci wspólny weekend to była z jego strony droga do rozwiniecia Waszej znajomości .Nie rozumiem dlaczego w dalszej częsci piszesz, że nie chcesz tracić czasu i energii na coś co prowadzi do niczego.Jesteś lekko zaślepiona i nie dostrzegasz prawdy.Albo nie umiesz odczytać tego co wynika z Waszej znajomości.Po dwóch tyg piszesz że zwykle wiedziałaś we wcześniejszych relacjach o miłości partnerów....hmmm..Jak widzisz te ich deklaracje niczego nie wniosły w Twoje życie .bo jak widać jesteś dalej sama,widzę trochę zniechęcasz Swoją nową znajomość do Siebie.Nie zdziw się jak gość przestanie się angażować .

Nie bardzo rozumiem, czym go do siebie zniechęcam. Odmówiłam na jego propozycję wspólnego wyjazdu, bo autentycznie nie mogę pojechać w wybranym przez niego terminie. Jednak to fakt, co napisałaś - nie umiem odczytać tego, co wynika z naszej znajomości. Nie twierdzę, że początki w moich wcześniejszych związkach były dobre, to wszystko toczyło się za szybko. Napisałam jedynie, że może tak bardzo irytuje mnie tempo tej relacji, bo do tej pory miałam inne doświadczenia, niekoniecznie dobre, bo jak widać, związki nie wypaliły.

15

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Rozumiem Cie. Kazda z nas by wolała wiedziec, czy "spotykanie sie" do czegoś doprowadzi, bo w innym przypadku marnujesz czas. Na Twoim miejscu bym poczekała, niektórzy meżczyzni tacy są smile

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?
blimka napisał/a:

Rozumiem Cie. Kazda z nas by wolała wiedziec, czy "spotykanie sie" do czegoś doprowadzi, bo w innym przypadku marnujesz czas. Na Twoim miejscu bym poczekała, niektórzy meżczyzni tacy są smile

Cieszę się, że mnie rozumiesz smile Nie chcę nowego kolegi, gdyż kolegów już posiadam. I nie jest to desperacja, wiem, że nikt nie zagwarantuje mi żadnego "happily ever after", ale fajnie byłoby wiedzieć, czy jestem tylko kumpelą czy kimś potencjalnie więcej.

17

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

A powiedz mi czy po tej odmowie On zachowuje się jak wcześniej ?Czy może przystopował?

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?
Summertime napisał/a:

A powiedz mi czy po tej odmowie On zachowuje się jak wcześniej ?Czy może przystopował?

Była to trochę dziwna sytuacja, po odmawiając mu, zaproponowałam wspólne spędzanie czasu w inny sposób. Problem polega na tym, że po prostu w ten weekend nie mogę opuścić miasta na noc, więc chciałam abyśmy spędzili razem cały dzień, np. jadąc na wycieczkę, nawet dłuższą, gdzieś w okolicy i wrócili wieczorem do miasta. On jednak powiedział, że wybierzemy inny weekend. Zaczęłam zastanawiać się, czy chce spędzić czas ze mną, nieważne, w jaki sposób, czy po prostu szuka towarzystwa na wyjazd.

19

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

A może po prostu przełoży sobie na ten weekend, który Ci nie pasuje, sprawy, które miał zaplanowane na inny, nie pomyślałaś w ten sposób? big_smile

Mam wrażenie, że za dużo drążysz smile

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Chyba macie rację - zbyt dużo analizuję. Po prostu jakoś tak...ciąży mi ta sytuacja, nie potrafię wyrzucić go z głowy.

21 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-07-26 19:52:50)

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Kurczę, a ja bym chciała takiej spokojnej, niespiesznej znajomości bez naciskania i przypierania do muru. Większość facetów, których spotykam chciałaby mieć wszystko szybko i od razu. Wolę nabierać zaufania, apetytu i poczucia bezpieczeństwa stopniowo.

P.S. A gadanie o braku czasu, o traceniu czasu ma dla mnie wiele wspólnego z desperacją. Dobre wino dojrzewa powoli smile

22 Ostatnio edytowany przez Summertime (2016-07-26 20:51:26)

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

....Stwierdziłam że dobrze się stało bo na jakiej zasadzie miałabym z Nim jechać ....oto cytat z Twojej wypowiedzi i czuję, że to był jedyny powód Twojej odmowy.Trochę niedojrzałości w tym wszystkim widzę .On Ci proponuje wyjazd z tą myślą właśnie zmiany Waszych relacji na coś głebszego .Jednak odmówiłaś.To miałam też na myśli mówiąc, że go zniechęcasz.W jakim jesteś wieku?

Odp: Czym jest relacja, w której się znajduję?

Mam 23 lata, on 30.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czym jest relacja, w której się znajduję?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024