Witam.
Wczoraj kiedy wszystko wydawało sie byc juz dobrze... po tylu nieporozumieniach jakie w zwiazku czasem bywaja- odwiozl mnie do domu po cudownym dniu spedzonym razem. Pech chcial by potem w drodze powrotnej spotkal kolezanke z liceum. Pisal pozniej ze gadali kolo 10min, ona zerwala z chlopakiem ktory-jak twierdzila bylo nia chorobliwie zazdrosny, ale ja sie temu nie dziwie- dawala sie calowac i robic zdjecia przy Nim na 100dniowce 2 lata temu a byla na 100 wlasne z nim , tak a calowal ja (niby dla zwaly)- moj chlopak - w policzek, dodam ze wtedy juz sie spotykalismy i mowil ze mnie kocha. Niby nic ale kiedy natrafiam na te zdjecia nie moge patrzec jak Moj chlopak dla ktorego moglabym oddac nawet zycie caluje kogos innego a ta- jeszcze sie usmiecha. + jej chlopak- coz... pewnie nie jest mu do smiechu jak jej.
Wracajac do tematu- zaproponowala u spotkanie w gronie starych znajomych- ona ,2 kolegow, ona i jeszcze jedna kolezanka.
Kiedys mowil mi ze mu sie podobala ale teraz w sercu ma tylko mnie. Boje sie jednak ze cos mu wroci... jakies zauroczenie- fakt- mogl zakochac sie we mnie i zapomniec o tamtej ale fakt ze mu sie podobala chyba tak nie zniknie... nie zbrzydla wcale.Nie boje sie ze mnie zdradzi- jedynie ze nie bede dla niego juz taka wazna i jedyna jak sobie moze przypomni stare czasy kiedy ta owa mu sie podobala....z ktora jezdzil na wagary kiedy chodzil juz ze mna(chodzilismy do roznych szkol) fotki- obwieszone na nim dwie kolezanki ona usmiechniety, dumny. Nie moge ich ogladac, powoduja u mnie zle uczucia...
Najgorsze jest to ze mu zalezy na tym spotkaniu- widac to po nim, po sposobie pisania, mowi ze nic sie nie stanie...
Tylko ze ja juz jestem taka pesymistka... boje sie go puscic, mimo wszystko powiedzialam- idz bo nie moge myslec o sobie lecz o nim - czego on chce...
nie wiem juz naprawde. Zgadzajac sie na to postawilam sie w sytuacji ktorej jestem pewna- bede sie bala tak jak teraz...
Mam sie czym przejmowac? Czy poprostu zaufac? ze nic sie ne stanie- ze mimo wszystko to tylko kolezanka- juz.
ze jest ta jak mowi- nie zdradzi mnie emocjonalnie. prosze o szczere odpowiedzi.