W temacie lektur, to wiadomo oczywiście, że tez nauczyciel ma wpływ na zachęcenie do czytania. Z tego co słyszę od rodziców, babć, to kiedyś chyba było więcej nauczycieli, którzy potrafili zainteresować swoim przedmiotem. Oczywiście były wyjątki, ale słysząc o tym co mówią, to wydaje mi się, że chyba mogło tak być. Ja za to w swojej szkole nie trafiałam na wielu dobrych nauczycieli, tak mi się wydaje. Wielu z nich raczej chciało odbębnić, a nie nas zainteresować. Nigdy nie pojmowałam też idei tego, że straszyli nas zamiast motywować np, że musimy coś, bo inaczej będzie źle i tak w kółko
Jednak bardzo dobrą nauczycielką była, niestety już nieżyjąca nauczycielka moja w liceum z polskiego. To takie niesprawiedliwe, że taką osobę zabrał nowotwór. Lekcje polskiego z nią były po prostu ciekawe i mimo że nawet jak ona mnie uczyła, to nie przeczytałam tych niektórych lektur, to niemniej ona bardzo dobrze prowadziła lekcje, dokładnie, ale ciekawie omawialiśmy lektury. Dramatem zaś potrafiły być lekcje polskiego w gimnazjum, gdzie nauczycielka omawiała z nami praktycznie cały semestr "Pana Tadeusza", w którym była zakochana. O dziwo, już wtedy jego akurat mi się źle nie czytało, nawet mi się podobał i w sumie polubiłam epokę romantyzmu, jest to dla mnie wartościowa lektura, ale jednak wałkowana cały semestr to była duża przesada 
Sienkiewicza jak pisałam nie czytałam "Potopu", filmu też nie mogłam zdzierżyć i wyłączyłam, "W pustyni i w puszczy" mnie dosyć nudziło, tylko film nawet nawet jak pamiętam, "Ogniem i mieczem" nie musieliśmy czytać, chyba oglądałam, ale jakoś w pamięć mi nie zapadło. Także ja Sienkiewicza jakoś specjalnie nie lubię, wierzę, że przekazuje ważne treści, ale dla mnie podane w ciężkiej, nieprzyjemnej formie. Nie znaczy to, że książka musi być tak całkiem przyjemna, ale on dla mnie zdecydowanie podaje je niezbyt dobrze i nudno. Mogę wiele zdzierżyć, ale jego książki nie bardzo do mnie przemawiają. A i z Krzyżakami też nieźle się namęczyłam
Jedyna co mi się podobała to "Quo vadis, też miała cięższe momenty, ale ogółem fabuła, realizacja podobały mi się. Dobrze opisał moim zdaniem prześladowanie pierwszych chrześcijan, podobał mi się też wątek miłosny Ligii i Winicjusza. Także ta pozycja mi się podobała jako jedyna z jego w sumie.