Mam przyjaciela . Poznaliśmy sie we wrześniu i od razu bardzo sie polubiliśmy. Dużo rozmawiamy, chodzimy na koncerty metalowe, on pocieszł mnie jak zostawił mnie chłopak , zawsze mnie wysłucha , opiekuje sie mną , martwi o mnie , zawsze ma dla mnie czas , nie boje sie go przytulić na pożegnanie \przywitanie , jak siedzimy na kanapie to też bardzo blisko siebie , ale tak po przyjacielsku, lubimy tą samą muzyke filmy , mamy 1000 tematów do rozmów. On jest świetny ! Naprawde , nie jest jakimś żulem pijakiem jest bardzo religijny , chodzi na oaze , pielgrzymki itp. nie ma dziewczyny
Byłam z nim na sylwestrze , często spotykamy sie na imprezach , dużo czasu spędzamy razem , ciągle dzieś na siebie wpadamy , zaprosiłam go na moją studniówke-zgodził sie.
No i właśnie jest problem , mój przyjaciel jest wspaniałym człowiekiem , nie spotkałam takiego dobreo ułożonego chłopaka , i boje sie że sie w nim ZAKOCHAM ! Już to przeczuwam! Bo jak tu sie nie zakochać w takim słodkim chłopaku jak z marzeń ???
Przecież jeśli on sie dowie , zerwie kontakt bo ja bede dla niego tylko przyjaciółką ;(
A ja nie chce go tracić !
Dlatego chce was pytać o rade : co mam zrobić żeby sie w nim nie zakochać ??? i co zrobić jeśli to sie stanie ??????????