Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Witam. 7 miesiecy temu rozstalem sie z dziewczyna po piecioletnim zwiazku.. Wyszlo to po jednej z klotni, stwierdzilismy ze juz dluzej tak nie mozemy sie zrec i chyba nasze drogi musza sie rozejsc.. Chcialbym jednak wrocic do wydarzen sprzed tej sytuacji, otoz naprawde bylismy zgrani, super dopasowani do siebie charakterami, wszystko robilismy razem, jednak pod koniec naszego zwiazku nadarzyla mi sie okazja krotkiego wyjazdu za granice (1 miesiac) do jej ojca, gdzie mialem razem z nim pracowac. Potrzebowalismy kasy wiec wzialem urlop w polsce i pojechalem. Po powrocie steskniony za swoja druga polowka kupilem najladniejszy pierscionek zareczynowy i swiadomy swojego wielkiego uczucia do niej postanowilem sie oswiadczyc, oczywiscie powiedziala tak, jednak od czasu mojego powrotu zachowywala sie dosc dziwnie, byla jakby troche skrepowana, nieobecna.. Jak nigdy nawet sila przez czas trwania naszego zwiazku nie moglem jej wygonic do kolezanek bo wolala czas spedzac ze mna tak, gdy wrocilem ona dzien w dzien chodzila do swojej przyjaciolki, wracala o 1-2 w nocy i spedzala czas stukajac w telefon.. Po naszym rozstaniu dowiedzialem sie ze u wspomnianej przyjaciolki kogos poznala. Byl to kolega chlopaka tej dziewczyny.. Oczywiscie kiedy ja o to zapytalem to powiedziala ze owszem koleguja sie ale ze poznali sie dopiero po naszym rozstaniu, ale nie sa i nie beda para (a z pewnego zrodla wiem ze zaczelo sie to kiedy ja bylem chwilowo za granica i to jeszcze u jej taty). Po paru dniach kiedy zakonczylismy nasz zwiazek poprosilem o spotkanie i poruszylem temat czy jest szansa powrotu do siebie to powiedziala ze nie, gdyz zachowuje sie gburowato jestem za nerwowy i ze za dlugo czekala na zmiany i jest pewna ze takowe nie nastapia.. A ze mna naprawde jest ok zdarza mi sie przeklnac gdy jakas sytuacja mnie zdenerwuje ale nigdy jej nie obrazilem, ani nic, a po klotni przychodzilem pierwszy wiec jestem pewien ze to glupia wymowka.. Czas mijal.. Ja widzac codzien wieczorem auto tego typa pod jej domem zaczalem stopniowo brac sie w garsc, spotykac sie z innymi dziewczynami i wlasnie.. Twierdze ze nie odnajde sie w zadnym innym zwiazku i ze zadna dziewczyna nie bedzie tak pasowala do mnie jak moja ex, a przez to ze mam z nia ciagle kontakt nie moge przestac o niej myslec.. Jakis czas temu zaproponowalem spotkanie, zgodzila sie jednak odczulem ze nie zamierza mnie traktowac inaczej jak tylko kolegi bo pytala tylko czy moze mi jakos pomoc czy sobie radze finansowo z wynajmowaniem mieszkania i w ogole (a wiadomo jak takie slowa bola od kobiety ktora sie kocha) wiec zerwalem kontakt dla dobra sprawy, jednak niedawno ona sama zapytala czy moglibysmy sie zobaczyc, dzis sie spotkalismy na kawie, porozmawialismy ogolnie co tam u nas ale jakos nie wieczulem ze ona chce abym poruszyl temat nas jako pary wiec tego nie zrobilem. Rozmawialismy, usmiechalismy sie, pozegnalismy bez zadnych czulosci i tyle.. Z tego co wiem od znajomych dalej sie spotyka z tym kims ale para jako taka nie sa i teraz pytanie. Czy warto sie o nia starac skoro bardzo ja kocham czy jest to juz definitywnie przegrany temat?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Powiedz jej pa pa. Zdradziłą cię.... Szkoda tylko 5 lat zmarnowanych. Może chciała abyś się oświadczył, ale wcale ją to nie usprawiedliwia przed zdradą... No, ale jeżeli jesteś jej to wstanie wybaczyć, to możesz próbować.... ale raczej jak coś się rozwaliło to długo nie pociągnie....
Choć mi się to nie podoba, gdyż ty pojechałeś do pracy a ona sobie folgowała.
Wybór należy do ciebie.... nie skoml jak piesek.

3

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Pracowałeś z jej ojcem , za kasę kupiłeś jej pierścionek i ona go wzięła a potem Cie zdradziła ?
Moim zdaniem jakbyś dał jej nerkę to też by ją tak  wzięła jak ten pierścionek.

Masz chyba 2 opcje starać się być z nią do momentu w ktorym
a) stwierdzisz ze nie wiesz czemu chcesz z nia akurat być i może sam ja zdradzisz( ale moim zdaniem nie zrobi to na niej wrażenia wiec dla samej satysfakcji nie ma to chyba sensu).
b) nie będzie Ci aż tak bardzo przeszkadzało ze zdradzi Cie "od czasu do czasu" bo jesteś akurat tak skonstruowany

Albo już nie rozszarpywać tego tematu i po prostu stwierdzić ze to co było miedzy wami najlepsze to już się skończyło i w zasadzie tyle.

4

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Jak dla mnie nie ma czego ratowac Michał. Ona ewidentnie oddalila sie emocjonalnie od Ciebie na rzecz tego kolegi. Nie wiem czy fizycznie zdradzila czy nie ale psychicznie na bank.To ze faktycznie nie sa razem zalezec moze tylko od tego ze to on tego nie chce a ona widzac jak sie sprawy maja trzyma Cie w zapasie jako "kolege" jak galaz ktorej sie nalezy trzymac dopoki nie zlapie sie solidnie kolejnej.
Dla swego dobra urwij z nia definitywnie kontakt. Utrzymujac go nie pozwalasz sam sobie wyleczyc sie z ex i przez to isc do przodu,poznac kogos z czasem gdy juz zal po tym zwiazku wybrzmi i byc poprostu szczesliwym.

5

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Jak ci nie przeszkadza fakt że kto inny ją stukał jak ty pracowałeś na pierścionek dla niej i że  skoro raz cię zdradziła to pewnie lubi przyprawiać rogi to się o nią staraj big_smile

6

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Michau chyba twoja dziewczyna nie wytrzymała próby czasu. Wyjechałeś zaledwie na miesiąc sad

7 Ostatnio edytowany przez Michau777 (2016-01-07 19:40:41)

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Dziekuje za odpowiedzi.. Co do zdrady.. To ponoc nie spala z nim kiedy jeszcze oficjalnie byla ze mna jedynie widywala sie z nim u znajomych a ten jak widac wpadl jej w oko czy cos.. A po naszym rozstaniu jesli sypiaja ze soba to juz inna kwestia.. Od jednej z naszych wspolnych kolezanek dowiedzialem sie ze ona z tym facetem nie jest w zwiazku tylko sie z nim spotyka, wiec dlatego tym bardziej mnie do niej cianie.. Najgorsze ze nie dociera do mnie to,ze zrobila swinstwo i dawala sie komus adorowac kiedy ja ciezko pracowalem z jej tata za granica.. Ta znajoma mowila mi rowniez, ze po trzech dniach od mojego wyjazdu zadzwonila do niej i plakala jej w ramionach ze bardzo za mna teskni i nie wytrzyma beze mnie wiec dlatego wielu naszych znajomych jest w szoku ze mogla mnie zostawic bo tez wygladala na bardzo zakochana.. Po moim powrocie nawet nie uprawialismy seksu, a ja specjalnie nie naciskalem bo nie lubie kiedy jesna ze stron wywiera presje.. W dzien kiedy sie jej oswiadczylem bylo najgorzej, bo wtedy mielismy jedyne podejscie, jednak widzialem w jej oczach tak jakby smutek, a ja specjalnie jeszcze wzialem te niezreczna sytuacje na siebie i powiedzialem ze dzis zle sie czuje, po prostu polozylem sie obok niej i zasnelismy.. Gdy po rozstaniu poruszalem temat powrotu twierdzila ze nie chce wracac a ja odpisywalem ze ja nie potrzebuje jej jako przyjaciolki bo zameczylbym sie w takiej relacji lecz po paru dniach ona znow zaczynala nawiazywac kontakt teraz od paru miesiecy nie wchodzilem na temat "nas" rozmawiamy o roznych pierdolach po prostu.. Przed wczoraj gdy u mnie byla nie potrafilem na nia patrzec bo bym sie rozkleil.. Najgorsze ze podejrzewam ze ode mnie mogla prosto pojechac do niego.. Nie przetrwala proby czasu.. Wiem.. jednak niestety jestem w stanie jej wszystko wybaczyc, tylko czy sa szanse aby ona tez chciala wrocic? A jesli nie to dlaczego sie mna interesuje?? Nie wiem juz sam co robic.

8

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Nie wiem czego nie rozumiesz. Ona ewidentnie nie kocha Ciebie. Prawdopodobnie wolalaby byc w blizszej relacji z tamtym ale z jakis wzgledow nie jest to mozliwe (moze on nie chce bo pasuja mu luzne spotkania na sex). A czemu utrzymuje kontakt z Toba? Bo tak jest wygodnie miec Cie pod reka. Kto by nie chcial miec obok takiej oddanej osoby ktora za nami w ogien skoczy, wezmie wszelkie winy na siebie i jeszcze przeprosi za nie swoje bledy. Dziewczyna nie jest glupia ...tylko bardzo egoistyczna ewentualnie zzeraja ja wyrzuty sumienia i chce jakos wygladac w oczach znajomych i Twoich stad propozycja przyjazni. Dla mnie pomysl powrotu jest chory, szanuj sie i nie bierz ochlapow bo nie na tym milosc polega. A jesli je wezmiesz  to nie miej pretensji gdy za pare lat okaze sie ze Cie zdradza na prawo i lewo bo sam dajesz jej przyzwolenie swoja postawa by Cie traktowala jak swoj podnozek.

9

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Chyba jeszcze tego nie przetrawiłeś dlatego nawet nie walczysz ani nawet się  nie bronisz.
Moim zdaniem to co opisujesz ta altruistyczna miłość , ze ona dokonała złego wyboru a Ty jesteś ponadto.
To jak jesteś młody to będzie chyba działać tylko do momentu aż poznasz jakaś osobę i  uświadomisz sobie ze z np z nia mógłbyś w zdrowy sposób odbudować to wszystko.
I wtedy poczujesz ze nie ma żadnej altruistycznej miłości jest tylko krzywda albo niesprawiedliwość która przez jakiś czas starałeś sobie jakoś przykryć albo omamić.
Jak jesteś starszy to trudno powiedzieć bo różnie tam to się układa.

Ale jeżeli nie potrafisz walczyć albo sie bronić i dlatego sobie tak ukladasz to wszystko w strone tej altruistycznej miłości zeby zażegnać kryzys.
To powinienes wiedziec ze te pytanie "czy ona jak wychodzi od ciebie to potem jedzie do niego" lub jeszcze gorsze.
One pozostaną bez odpowiedzi ponieważ nie masz siły żeby je zadać i w przyszłości chyba też nie będziesz miał.
Pewnego dnia być może a być może nie zapłacisz cenę za to ze ich nie zadajesz.

10

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Definitywnie zamknij historię Waszego związku.
Porozmawiaj z nią. Objaśnij ostatnie Twoje zachowanie i po prostu zapowiedz, że nie stać Cię na trwonienie czasu. Z jej udziałem, jako "koleżanki". Na to niech do sobie poszuka innego frajera.
Nawet, gdy jesteś w bliskich relacjach z jej ojcem.
Nie jego to sprawa wprawdzie, ale ciekawi mnie, co on na tę woltę córki? Bo i z nim zapewne rozmawiałeś?

11

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Może Cię nie kocha, ale może nabrała wątpliwości, oddaliła się od Ciebie, bo Ty nie okazywałeś jej tyle czułości ile potrzebuje, gdzieś w głębi coś jeszcze czuje i zastanawia się co zrobić...Gdyby na 100% była pewna tego "nowego" nie odezwałaby sie do Ciebie, chyba że jest sadystką. Z doświadczenia wiem, że czasem facet skupia się na 'dużych sprawach" (np. praca za granicą, zarabianie na super-wczasy) i myśli, że w ten sposób okaże miłość swojej kobiecie, a ona wolałaby 100 drobnych gestów, pocałunków, kwiatów, takich "bieżących" znaków, ze jest ważna. Kiedy tego nie ma- nie jest szczęśliwa, no i niestety kiedy pojawia się ktoś inny, kto sprawia wrażenie, że ją rozumie i chce jej dać to wszystko, czasem jest już po ptakach...Chociaż czasem w głebi marzy, zeby to ten poprzedni jej to ofiiarował, tylko już nie widzi nadziei na to, że tak się stanie. Bądź szczery-powiedz jej co czujesz, nie baw się w gierki, postaw wszystko na jedną kartę-najwyżej poczujesz się upokorzony, ale będziesz wiedział na czym stoisz. Jeśli powie Ci że nie bierze już pod uwagę żadnych powrotów-nie trać czasu, im szybciej się odetniesz, tym szybciej zapomnisz...

12

Odp: Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..
Marttta napisał/a:

Może Cię nie kocha, ale może nabrała wątpliwości, oddaliła się od Ciebie, bo Ty nie okazywałeś jej tyle czułości ile potrzebuje, gdzieś w głębi coś jeszcze czuje i zastanawia się co zrobić...Gdyby na 100% była pewna tego "nowego" nie odezwałaby sie do Ciebie, chyba że jest sadystką. Z doświadczenia wiem, że czasem facet skupia się na 'dużych sprawach" (np. praca za granicą, zarabianie na super-wczasy) i myśli, że w ten sposób okaże miłość swojej kobiecie, a ona wolałaby 100 drobnych gestów, pocałunków, kwiatów, takich "bieżących" znaków, ze jest ważna. Kiedy tego nie ma- nie jest szczęśliwa, no i niestety kiedy pojawia się ktoś inny, kto sprawia wrażenie, że ją rozumie i chce jej dać to wszystko, czasem jest już po ptakach...Chociaż czasem w głebi marzy, zeby to ten poprzedni jej to ofiiarował, tylko już nie widzi nadziei na to, że tak się stanie. Bądź szczery-powiedz jej co czujesz, nie baw się w gierki, postaw wszystko na jedną kartę-najwyżej poczujesz się upokorzony, ale będziesz wiedział na czym stoisz. Jeśli powie Ci że nie bierze już pod uwagę żadnych powrotów-nie trać czasu, im szybciej się odetniesz, tym szybciej zapomnisz...

Tak, a potem niech jej jeszcze buty wyliże i poprosi, by mówić do niego per osobista szmato.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy jest sens o nia walczyc? Pogubilem sie..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024