Nie wiem jak to opisać dokładnie... Pare miesiecy temu zostawilem otwarte drzwi do swojego pokoju, poszedlem spac. W nocy nawet nie wiem ktora byla godzina gdy spalem na brzuchu uslyszalem potezny trzask swoich drzwi. Obudzilem sie i pierwsze co mi wpadlo na mysl to ze moja mama jak slon w skladzie porcelany zawsze musi czyms walic i powiedzialem zanim otworzylem oczy "co ty kur znowu odwalasz" po czym gdy juz otworzylem oczy bylo calkiem ciemno i mialem wrazenie jakby cos czarnego przeszlo przez drzwi od balkonu. Cos czarnego w sensie tak jakby mgla, nie wiem jak to opisac, jakis cien czy cos w tym stylu. Obudzilem babcie ktora spala akurat obok w pokoju ale ona nie slyszala zadnego halasu moja mama tez nic nie slyszala ale przeciez na bank jestem pewien ze cos trzaslo drzwiami... nigdzie nie bylo przeciagu wiec jak one same mogly sie zamknac... no ale coz olalem sprawe.
Jakos niedawno znowu byl srodek nocy. Moja mama zawsze jak zasypialem do szkoly kladla mi reke na klatce piersiowej i mnie tak jakby dociskala do lozka zeby mnie obudzic. W srodku nocy poczulem reke na lewej stronei swojej klatki piersciowej i tak jakby cos 2 razy mnie docislo do lozka. Przy drugim docisnieciem sie obudzilem i powiedzialem ze juz wstaje, a gdy otworzylem oczy nikogo nie bylo w moim pokoju, bylo ciemno... Przyznam ze serce mi chcialo wyskoczyc... Przestraszylem sie ale po chwili poszedlem znowu spac.
Trzecia rzacza jest to ze czasami czuje zimny chlod ale tylko po jednej stronie ciala lub gdy rano sie budze to mam lodowate rece ale nie zawsze. O co tutaj chodzi... Jestem osoba raczej nie wierzaca, nie wierze w istnienie w sumie niczego... Na pewno nie byly to sny... tylko znowu jak to wyjasnic?
Ahh bym zapomnial, jak chodze spac to slysze rozne dzwieki. Przykladowo jak kladziecie ciezar na meble albo jakis stolik to on pod obciazeniem moze czasami tak jakby strzelac, pukac nie wiem jak to okreslic. Po prostu slyszycie takie dzwieki jakby mial zaraz sie rozwalic. Czasami tez takie cos slysze... tylko pytanie czemu akurat przed snem jak jest ciemnio? Czemu w dzien tego nie slysze?
Pamietam pare lat temu jak mialem zabieg i lezalem kilka dni w szpitalu to pewien facet ktory lezal na mojej sali, odwrocil krzyz do gory nogami i tej samej nocy slyszalem rozne dzwieki wokol jego lozka, tak jakby takie chrzakanie, jakby cos tarło pod jego lozkiem, za kazdym razem co otworzylem oczy ten dzwiek znikal, po czym jak zamklem oczy i odczekalem chwile ten dzwiek pojawial sie na nowo ale tylko przy jego lozku... jak mozna racjonalnie wytlumaczyc te zdarzenia?