Miłość. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Miłość.

Ciekawa jestem, co sądzicie o milosci. O takiej prawdziwej milosci, ktora najpierw zatrzęsie światem a potem płynnie przejdzie w związek. O milosci, ktora daje wam kopa a potem napędza w prozie zycia.
O milosci, ktora bywa ciężka i upierdliwa ale pomimo wszystko, wierzycie w nią i chcecie o nią "walczyć" z przeciwnościami losu i problemami zwykłego zycia.
O milosci, ktora zebrała w trakcie xlat swojego istnienia bogate plony, takie, których juz sie innymi nie zastąpi- wspomnienia, przeżycia... historie.

Czy taka milosc moze nas spotkać tylko raz i pozostawi piętno po sobie juz na zawsze?
Czy jesli nie weszło sie w taki związek w młodości, kiedy tak silnie szaleją hormony, to jest jeszcze szansa na jej przeżycie? A moze jest jakas granica wieku dla "takiej" milosci?
Czy jesli ma sie taka milosc za soba, to jest jeszcze możliwość przeżycia jej ponownie z kimś innym?

Jakie macie doswiadczenia i przemyślenia?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Miłość.

Mnie się wydaje że jest to możliwe choć rzadkie zjawisko w tych czasach smile. Każdy jest zbyt zabiegany, TV robi wodę z mózgu, jeszcze inni patrzą co powiedzą osoby trzecie, przez takie tempo łatwo przegapić/stracić to co ważne. A jak to w życiu bywa, docenia się po fakcie (smutne ale prawdziwe sad). Wiele jest różnych przypadków, lecz gdzieś tam na pewno się taka miłość zdarza.

3

Odp: Miłość.

Oczywiscie, ze ma sie mozliwosc przezycia takiej milosci wiecej niz jeden raz.
Pod warunkiem, ze jest sie do niej samemu zdolnym i nie zamknie sie z czasem serca i nie zacznie sie idealizowac tej pierwszej historii w sposob, ktory nie zostawi zadnej szansy na cos nowego.

Jesli potrafilo sie kochac raz, to ma sie widac taka zdolnosc, wiec czemu mialaby ona zaniknac? Zanika tylko wtedy, gdy sie jej nie kultywuje, jak wszystkie inne zdolnosci, ktore nie sa rozwijane.
Milosc trzeba kultywowac zawsze, nie tylko w celach zwiazku. Po prostu to uczucie otwartosci na ludzi i swiat, zdolnosc kochania zycia.
Wtedy istnieje spora szansa, ze i spotka sie czlowieka na podobnej fali i jeszcze potrafi sie to rozpoznac.
Oczywiscie, ze przezycia i doswiadczenia beda za kazdym razem inne, bo my jestesmy inni, jestesmy z innym czlowiekiem, zyjemy w innych warunkach, mamy wiecej doswiadczen, przyjmujemy z wiekiem rzeczy juz nie z takim podnieceniem pierwszego razu. Ale tego nie nalezy mylic z samym uczuciem milosci. To sa tylko okolicznosci towarzyszace.

Mnie sie w kazdym badz razie zdarzylo po raz drugi. Pomiedzy tymi dwoma razami lezy ponad 15 lat i 3 inne zwiazki, w ktorych tego tak nie bylo, wiec moge to dosc dobrze ocenic.
I powiem tyle - to sie rzeczywiscie czlowiekowi przydarza. I nie jest to tak, ze zostaje samo z siebie. Milosc trzeba pielegnowac, gdy przechodzi w stadium zycia codziennego.
Moja pierwsza milosc nie przetrwala, bo byla niszczona przez moje otoczenie i nie wytrzymalismy naporu. Przy drugiej po kilku latach niszczycielem zaczela okazywac sie rutyna, spowszednienie i codzienne zycie i wtedy trzeba bylo zawalczyc. Sile daje to, ze wie sie, ze milosc jest. Gdy ta wiedza stanie sie motywem przewodnim, to juz nie trzeba walczyc, trzeba sobie tylko o tym przypomniec w odpowiednim momencie smile

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024