Samotnosc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samotnosc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Samotnosc

Hej,

problem, który tu opiszę pewnie przewija się na tym forum z dość sporą częstotliwością, ale czuję, że po prostu muszę się komuś wygadać, bo sama nie daje sobie już z tym rady.
Mój problem polega na tym, że jestem sama, od zawsze. Oczywiste jest, że nikt nie chce być sam i każdy chce mieć kogoś na kim może polegać. Nie zrozumcie mnie źle - mam przyjaciół, paru znajomych, ale nigdy nie miałam szczęścia znaleźć miłości, chłopaka, faceta. Do pewnego czasu się tym nie przejmowałam, bo myślałam, że po prostu życie mi się tak potoczyło i kiedyś to się zmieni. Jednak doszłam do takiego momentu, w którym się tego po prostu wstydzę. Z jednej strony mam przyjaciółkę, która mówi, że jest to okej i że lepiej nie mieć tego doświadczenia, niż powiedzieć, że było się już z niezliczoną ilością facetów, a z drugiej strony, moja druga przyjaciółka mówi mi, że to wręcz żałosne, że tego doświadczenia nie posiadam, że nikomu nie będzie się chciało czekać, aż je zdobędę lub aż otworze się na tyle, by je zdobywać.
Boli i przytłacza mnie to na tyle, że nawet mając szanse na poznanie kogoś - w pracy był jeden facet, który zaprosił mnie na spotkanie - odmówiłam. Bo się boję tego, że mnie wyśmieje, że będzie w jakikolwiek sposób zażenowany, cokolwiek.
Wszystkie koleżanki opowiadają o swoich kolejnych podbojach, przygodach po tygodniu znajomości, a ja siedzę i milczę. Przez to w ogóle nie mam ochoty wychodzić z domu, wolę się zaszyć i zostać, żeby nie musieć tego wszystkiego słuchać i ciągle, obsesyjnie myśleć o tym, że ze mną jest coś nie tak (chociaż tak czy inaczej obecnie myślę wyłącznie o tym). Zawsze myślałam, że jestem normalnie wyglądającą dziewczyną, ale obecnie czuję się wprost fatalnie i okropnie i nie potrafię sobie z tym poradzić.
Pewnie napiszecie, że jestem bardzo młodziutka i nie mam się czym przejmować (bo mam 19 lat). Może i nie mam, ale za mną już dwie szkoły, obecnie studiuję, a ja czuję się jak zgorzkniała i zobojętniała staruszka. I boję się, że nigdy się nie odważę nawet z nikim nigdzie pójsć przez ten wstyd, że tak mi się potoczyło życie..
Często dochodzę do takich wniosków, że może powinnam po prostu się z kimś puścić, żeby nie musieć później się wstydzić braku jakiekolwiek doświadczenia - choć wiem, że zrobiłabym to wbrew sobie.

Wiem, że nikt nie rozwiąże tego problemu za mnie ani nic z tych rzeczy, ale napiszcie coś, cokolwiek, co powinnam zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-10-25 16:01:03)

Odp: Samotnosc

Coz, jestes mloda bardzo, ja w Twoim wieku poznalam dopiero PIERWSZA w zyciu przyjaciolke, ktora byla w ogole pierwsza blizsza mi osoba z poza rodziny. Chlopak znalazl sie pozniej gdy weszlam w towarzystwo.

Na pewno nie powinnas myslec ze cos jest z Toba nie tak (zwlaszcza w tak MLODYM wieku), to czy ktos kogos ma, czy nie jest czesto wynikiem najzwyklejszego przypadku (czy tam przeznaczenia) czego ludzie nie sa swiadomi. Uswiadom sobie ze nie kazdy musi miec chlopaka, w kazdej sytuacji sa plusy, i minusy. Nie ma co sie wstydzic braku doswiadczen, jesli ktos Cie z tego powodu skresli nie jest wart Twojej uwagi (tak samo zreszta uwazam w przypadku chlopcow-prawiczkow). Jesli natomiast chcialabys sprobowac z chlopakiem, to ZROB to, i nie patrz na innych! Wazne jest tylko jak TY sama to odczuwasz.

3

Odp: Samotnosc

Mylne jest sądzenie że taki strach można pokonać przez seks. Dostaniesz urazu do seksu. Rozwijaj znajomości na zasadzie koleżeństwa przez długi czas. Ustal z chłopakiem że tak chcesz i on się ma na to zgodzić bo inaczej odejdziesz od niego.

4 Ostatnio edytowany przez Fay D. Flourite (2015-10-25 21:54:09)

Odp: Samotnosc

Witam, witam. Może tu coś wskóram.

To normalne, że odczuwasz taką samotność, i nie będę Ci wytykał wiek, bo to jest troszkę... No.
Każdy odczuwa samotność, a widząc innych to po prostu się wyolbrzymia, sam chodząc do szkoły średniej byłem wyśmiewany bo nikogo nie miałem, było minęło.
Wtedy czułem się tak samo jak Ty, ale tylko przez to że musiałem spędzać 7godzin dziennie z tymi idiotami, a teraz? Nic. Studiuję, i nie muszę znosić takiego towarzystwa, desperacka chęć bycia z kimś zniknęła, czasami zdarzają się chwilę słabości zwłaszcza w nocy kiedy wyobraźnia jest nieco rozwinięta, ale to jest ludzkie, bo niech rzuci kamień ten kto nigdy nie odczuwał samotności, mimo że trzyma się wariantu znalezienie tej wyjątkowej osoby, i ma chęć po prostu być z kimś, nieważne z kim.

A spróbuj mi tylko zrobić to z pierwszym lepszym:) Nie rób mi takich rzeczy bo się obrażę.
Sam fakt, że z nikim to nie robiłaś jest naprawdę wartościowy dla osób które cenią sobie takie kobiety, w tym ja. Więc łap plusa ode mnie.
Jednak na kobiety które miały wielu partnerów, spoglądam krzywym spojrzeniem.

Patrząc na wątki na tym forum, ie to osób jest bite, zamęczone, czy pomylili się z wyborem tej drugiej osoby, mogę stwierdzić, że zajebisty ze mnie facet smile
Dlatego przestałem szukać na siłę. Ostatnio nawet, odmówiłem pewnej dziewczynie zrobienia mi przyjemności, bo jednak duma mi nie pozwalała. Ten fakt, jednak uświadomił mnie że jestem jednak cholera atrakcyjny smile
Na pytanie, co jeśli jednak nie pojawi się ta osoba? Otóż nic, nikogo do bycia ze mną nie zmuszam, strata innych smile. A jak najdzie mnie wielka potrzeba żeby nie być prawiczkiem, pójdę na dziwki smile Znam swoją wartość i cenię się wyżej niż to, co ludzie prezentują sobą wokół.

Jak widzisz, nie ma potrzeby szukać kogoś na siłę, a innych też nie ma nadkładać zdanie innych nad swoje, bo obserwując, widać jacy Ci ludzie inteligentni i uzdolnieni, że ma się odruchy wymiotne. Żałosne co najwyżej może być puszczanie się a potem wymagać "tego jedynego".
Grunt to wierzyć w swoje rację i nie dać się innym zmienić swoich poglądów, bo "oni tak uważają/wiedzą lepiej"
Wszystko zależy z jakiej perspektywy to spostrzegasz, i nie polecam kierowania się widokiem innych osób.
Psychopata uważa, że zabijanie jest dobre, a tyran że jego partnerka zasłużyła na złe traktowanie, no właśnie.
A jak Ty uważasz autorko?
Zostawiam Cię z tymi przemyśleniami.
Pozdrawiam ciepło smile

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samotnosc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024