Witam potrzebuje bardzo Waszej pomocy ,mianowicie chodzi o wzajemne uzupełnianie się w związku , mój facet mi zarzuca że z mojej strony jest brak takiego uzupełniania się . proszę pomóżcie mi w jaki sposób wzajemnie się uzupełniać bo ja już nie wiem jak mam się zachowywać ... Bardzo mi zależy na nim
Ale o co dokładnie mu chodzi? Że jesteście zbyt podobni? Skrajne przeciwieństwa nie zbudują związku.
3 2015-10-02 22:36:52 Ostatnio edytowany przez żaba123 (2015-10-02 22:37:32)
Właśnie że nie jesteśmy twierdzi że ja jestem romantyczką a on nie . Ale chodzi mi generalnie w jaki sposób można się uzupełniać w związku
Zapytaj się Go wprost o co Mu chodzi i tyle.
Co do tej teorii uzupelniania sie w zwiazku, to ja uwazam, ze to jest tak jakby slepy prowadzil kulawego.
Spotyka sie dwoch zebrakow i kazdy chce cos wyciagnac od tego drugiego.
W jaki sposob mozna sie uzupelnic w zwiazku? Gotuje ten, kto to lubi i umie, zmienia zarowki ten kto lubi i umie, to czego nikt nie lubi, dzieli sie sprawiedliwie po polowie. To czego nikt nie umie, zleca sie osobom trzecim, najlepiej za wynagrodzeniem ![]()
6 2015-10-07 17:31:48 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2015-10-07 17:34:25)
Co do tej teorii uzupelniania sie w zwiazku, to ja uwazam, ze to jest tak jakby slepy prowadzil kulawego.
Spotyka sie dwoch zebrakow i kazdy chce cos wyciagnac od tego drugiego.
A nie można inaczej - spotyka się dwóch bogatych, ale każdy ma cos innego do dania, zaproponowania drugiej osobie, i nastepuje cos w rodzaju wymiany dobr osobistych ![]()
A w temacie chodzi chyba o to, by przeciwieństwa i roznice w zwiazku wzmacnialy i bogacily partnerow, a nie oslabialy czy dzielily..
7 2015-10-07 18:50:08 Ostatnio edytowany przez Marajka (2015-10-07 18:51:27)
Marajka napisał/a:Co do tej teorii uzupelniania sie w zwiazku, to ja uwazam, ze to jest tak jakby slepy prowadzil kulawego.
Spotyka sie dwoch zebrakow i kazdy chce cos wyciagnac od tego drugiego.
A nie można inaczej - spotyka się dwóch bogatych, ale każdy ma cos innego do dania, zaproponowania drugiej osobie, i nastepuje cos w rodzaju wymiany dobr osobistych
A w temacie chodzi chyba o to, by przeciwieństwa i roznice w zwiazku wzmacnialy i bogacily partnerow, a nie oslabialy czy dzielily..
Pewnie, ze mozna i tak. Byloby nawet wskazane.
Ale masz takie wrazenie przy tym pytaniu autorki tematu?
Rzeczywistosc jest zazwyczaj wlasnie taka, ze szuka sie dwoch biedakow. Bogaci nie szukaja, bo nie potrzebuja uzupelniania, im niczego nie brakuje.
Im sie co najwyzej zdarza, ze cos/kogos znajda, ale i wtedy nie nalegaja, ze musza koniecznie miec jakies uzupelnienie ![]()
8 2015-10-08 09:00:44 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2015-10-08 09:15:24)
No, nie wiadomo, jak to jest u autorki, bo nie rozwinęla tematu. Generalnie - uzupełnianie się w związku, ma, wg mnie, pozytywny wydzwiek, wiec może jej chłopak chciał powalczyć o cos dobrego dla ich związku.