Mój brat (Wojtek, 35 l) w tym roku wziął ślub. Wraz z żoną zamieszkali u nas. Mieszka jeszcze z nami mama, która ma swoją firme, wiec bardzo dużo pracuje i praktycznie nie ma jej w domu. Od pewnego czasu zaczeły sie problemy (na siłe). Ja staram sie jak tylko moge, aby było dobrze. Nie wchodze im w droge, jak to sie mówi. Nie robie żadnych problemów, staram sie być miła, itd. A im wszystko przeszkadza. Coś nie jest tak położone, coś nie tak powieszone na wieszaku, ktoś coś tam zrobił, ktoś czegoś nie zrobił. I są awantury. Oczywiście chodzi o mnie i o mame. Bo oni są idealni. Wczoraj brat zrobił mamie awanture, że specjalnie położyła recznik nie w tym miejscu, aby im przeszkadzał! Tak, tak właśnie powiedział. Dla mnie to śmieszne i chore, ale ja już nie moge wytrzymać. Bratowa nastawia brata przeciwko mnie i mamie - nie raz słyszałam jak mówiła bratu, że ja robie głupie miny, że czegoś tam nie zrobiłam, itd. Ona nie pracuje, on tak. Gdy on jest w pracy, ona do południa śpi. Nie robi dosłownie nic. Gdy brat wraca z pracy to ona nagle bierze odkurzacz, sprząta, itd i steka przy tym strasznie. Potem jest awantura, że ja nie robie nic, a ona sprzątać musi. I tak w koło. Gdy z mamą chcemy z nią porozmawiać to ona na to, że to my mamy problem jakiś i że ona już nie może
i ucieka i zamyka sie w pokoju i na tym rozmowa sie kończy. To ja nie wiem, gdzie jest problem. Oni mają problem. Ja jestem w porządku. O nic sie nie czepiam. Pracuje, też mam swoje obowiązki. Ona robi w domu co chce, nie pracuje, jest na utrzymaniu mojego brata i naszym.
Wczoraj przy niej pokłóciłam sie z bratem, bo mu w złości powiedziałam, że chyba mu w domu przeszkadzam skoro ciągle tak narzeka i że wszystko co zrobie to jest źle. W ogóle nie licze sie dla brata. Jestem chyba zerem. Najważniejsze co powie jego bratowa. To co ona powie to jest świete. Mi i mamie w nic nie wierzy. Mówi, że my kłamiemy (bratowa skarży sie mu, że jej jest u nas źle, bo np. ktoś czegoś nie zrobił lub zrobiłam do niej głupią mine!). Bratowa na drugi dzień wypiera sie i mówi, że ona czegoś tam nie powiedziała itd. i że to ja np. mam problem ze sobą.
Ja nie wiem dlaczego ona tak sie zachowuje. Nie wiem dlaczego chce nastawić brata przeciwko mnie. Dlaczego tak zmyśla ze wszystkim. Dlaczego tak udaje. Brat zakochany na maxa z klapkami na oczach. Liczy sie tylko żona dla niego. I trzeba koło niej skakać i sie uśmiechać do niej. Bo jak nie to jest zaraz awantura. Chore. Tak sie nie da. Tylko dlaczego tak jest?
Mama płacze teraz ciągle i mówi, że nie wie jak to bedzie dalej. Mówi, że nastawia tak brata, aby kupił mieszkanie i dlatego udaje i stwarza na siłe problemy, aby sie wyprowadzili... Nie wiem co mam robić?
Nagraj ja raz i drugi pod nieobecnosc brata. To Wasz dom wiec powinna byc pokorna i wdzieczna,ze tam mieszka i jest na utrzymaniu. Na pewno to nie jest fajne ale trzeba wyjsc z tej sytuacji. Dlaczego nie poszukaja czegos dla siebie? malego, skromnego? dlaczego ona nie pracuje? Dlaczego mama godzi sie na ich mieszaknie razem skoro sa takie klotnie? Chore jest takie siedzienie na kupie, konflikty zapewnione.
Zgadzam się z poprzedniczka, nagraj ja i pokaż bratu, mamie. Ka tez na twoim miejscu porozmawialabym z mama żeby sobie coś wynajeli. Ja mieszkając u kogoś dużo bym pomagała i byłabym wdzięczna. No cóż są ludzie i ludziska.
4 2015-09-29 11:33:50 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-09-29 11:51:40)
Właśnie, skoro bratowej tak bardzo przeszkadza Wasza obecność to może powinna się wyprowadzić , w końcu to ONA przyszła do Twojej mamy do domu i to ONA powinna stosować się do zasad panujących w Waszym domu. Oczywiście bez przesady , żeby od razu z niej robić służącą , bo nie pracuje i ma czas ale trzeba jej troszkę nosa utrzeć .
Nagranie jej to dobry pomysł a jej mina jak to zobaczy : bezcenna ![]()
Poczytałam Twoje poprzednie tematy i to nie jest tylko problem z bratową ale to jaki jest Twój brat.
Mama płacze teraz ciągle i mówi, że nie wie jak to bedzie dalej. Mówi, że nastawia tak brata, aby kupił mieszkanie i dlatego udaje i stwarza na siłe problemy, aby sie wyprowadzili... Nie wiem co mam robić?
Dla Twojej mamy to musi być cios, skoro syn odwrócił się od niej dla dobra żony, teraz w domu nie rządzi już matka tylko żona. Żona jest najważniejsza a on, po odejściu ojca jest przecież głową rodziny i on rządzi w domu i będzie tak jak on chce.
Przecież matka tyle dla niego zrobiła kosztem córki a on teraz taki niewdzięcznik i spadła z piedestału.
Nie wygracie z nią on na to nie pozwoli.
Dlaczego Ty nie wyprowadziłaś się do taty?
Akurat to, że brat nie widzi świata poza żoną to chyba dobrze? Tak raczej w młodym malrzenstwie powinno być. A nie jest tak, że ty po prostu jesteś zazdrosna?Inna sprawa, że jjak bratowa przyszła do domu twojej mamy powinna być wdzięczna za to, że może tam mieszkać i powinna akceptować zasady w domu panujące. Co bym zrobiła? Jako matka zaprosilabym wszystkich na rozmowę i ustaliła zasady, zrobiła grafik co kto i kiedy robi w domu itp. Na koniec oznajmiła, że jak komuś nie pasują, to ja nie trzymam na siłę i można się wyprowadzić. Niestety często młode mężatki zapominają że nie są u siebie. To matka kupiła dom więc to jej dom. Nie twój autorko, nie brata a właśnie matki. Takie jest moje skromne zdanie
6 2015-09-29 12:49:44 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2015-09-29 12:54:43)
.
Nie uważam, żeby nagrywanie bratowej było dobrym pomysłem. Wyobrażam sobie co by się działo, gdybyś takie nagranie ujawniła.
Przede wszystkim nie wkręcaj się w awantury i nie przejmuj się tak pretensjami bratowej z powodu np. Twojego wyrazu twarzy.
To Twoja twarz i jak jej się nie podoba, niech nie patrzy. Postaraj się nie robić im wyrzutów, krótko mówiąc nie krytykuj, nie czepiaj się ich, ale sama tez nie pozwól wchodzić w swoją przestrzeń.
Z bratową w ogóle nie poruszałabym spornych tematów, bo i tak będziesz na przegranej pozycji, brat zawsze na Ciebie napadnie i weźmie ją w obronę.
Rozmawiaj z bratem, uświadom mu, że ten dom jest tak samo domem rodzinnym dla Ciebie, jak i dla niego i nie musisz tańczyć tak jak on zagra.
Przypomnij mu, że to dom Waszej mamy i to ona ustanawia zasady, do których Wy powinniście się stosować. Udzielanie przez brata reprymendy matce jest karygodne.
Niestety, ale to mama powinna przyjąć stanowczą postawę i nieco brata utemperować.
Możesz mu też uświadomić, że to dzięki łaskawej zgodzie mamy, on mógł zamieszkać z żoną w Waszym wspólnym domu, więc chyba za bardzo wczuł się w rolę gospodarza.
Bądź konsekwentna, nie daj się sprowokować, komunikuj mu krótko swoją opinię i rób swoje.