liva napisał/a:Szczerze? To ja tu przewiduje, ze kogos poznal i ten ktos napisał tego smsa.
Gdyby chociaz troche posluzył się grą aktorską to by zatrzymał nerwy na wodzy, podszedł naturalnie i wział telefon. A tu widać aż zzieleniał gdy tylko doszedł sms.
No ja to bym nie wytrzymała takiej sytuacji albo bym sie rzucila na niego i wyrwala wtedy telefon albo bym wyszla.
Zaleciłabym Ci wielką kontrole. I nie na zasadzie, ze sprawdzisz telefon, bo on teraz bedzie cwany i wszystko usunie.
Wejdz na strone www sieci w ktorej on ma telefon. Ja np. mam play i jak sie zarejestrowalam to mam caly biling swój. Wszystkie numery do ktorych dzwonie i pisze smsy z dokladnymi godzinami. I podejrzewam, ze we wszystkich sieciach to jest. Przechwyc jego telefon, szybko zarejestruj jego numer i prawdopodobnie o ile w jego sieci to jest mozliwe, bedziesz miala do wszystkiego wglad. Pamietaj, ze musisz miec jego tel przy sobie bo przyjdzie sms z kodem ze strony. A mając numer z ktorym pisał wystraczy zadzwonić i uslyszeć glos w sluchawce i juz przynajmniej wiesz jakiej płci jest osoba. A dalej? Mozna cos wymysleć, sprobować pisać z ta osobą, dowiedzieć sie kim jest. Kiedys nawet gdzies czytalam o jakims urzadzeniu w ktore sie wklada karte sim, podlacza przez USB do komputera i wyskakuja wszystkie usuniete smsy. Ale nie slyszalam nic wiecej na ten temat.
Wiem, wiem, ze to pewnie glupie co pisze i dziecinne, ale czasami cel uswieca środki. A tu mamy sytuacje, ze chyba jednak trzeba sie dowiedzieć na czym sie stoi by wiedzieć jaką podjac decyzje...
wiesz... moze i kiedys bym tak zrobila, ale ja juz nie mam na to siły. zdenerwuje sie tylko a on i tak sie wykreci.nie przyzna sie.
mialam jego login i hasło do portalu spolecznosciowego juz od dluzszego czasu. z reguly nie wchodzilam, ale ostatnio po tych jego akcjach postanowilam wejsc, pisal sobie tam z jakas dziewczyna o tym ze da jej pojezdzic samochodem...w sumie nie bylo w tym nic zlego, ale on nawet mi nie daje swojego samochodu.
jak go spytalam o ta dziewczyne to mi wytlumaczyl kto to jest, ale zmienil hasło do portalu. cos tu jest nie tak bo zawsze moglam miec dostep, choc nie chcialam wchodzic bo nie bylo takiej potrzeby.
jak do mnie pisał jakis kolega odrazu mu pokazałam, zeby nie było tak ze cos znajdzie i zacznie sie dopytywac. ale on nigdy nie przyszedl do mnie i nie pokazal ze ktos napisal. zawsze dowiadywalam sie z innych zrodel.
wczoraj mu powiedzialam ze moze tracimy swoj czas bo on ciagle cos kreci. powiedzial ze musi to przemyslec...
Vanessa napisał/a:nie niszcz siebie bo będziesz nerwowa tak jak ja i będziesz każde słowa sprawdzała, bo jak można wierzyć kiedy on ciągle kłamie..
to cala sytuacja juz sie odbila na moim zdrowiu 
dlatego zdecydowalam ze po nowym roku wyprowadzam sie od niego i szukam jakiegos lokum;)
nie obchodzi mnie juz czy cos kreci czy nie. nie mozna komus ufac jak ktos sie tak zachowuje.
wczoraj moja mama mi powiedziala ze lepiej byc samej niz z byle kim.