powod do niepokoju? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » powod do niepokoju?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: powod do niepokoju?

Hej dziewczyny:)
chciałam sie spytać Was o zdanie czy mam się czym martwić...


wieczorem moj narzeczony prasowal sobie koszule ja lezalam w lozku. na jego telefon przyszedl sms. telefon lezal pod poduszka na ktorej lezałam.wsadzilam reke pod poduszke chcac mu podac telefon, ale on w sekunde wisial nademna i zdarzyl powiedziec daj mi ten telefon no oddaj ten telefon...
oddalam mu telefon, spytalam kto napisal ze tak sie wzburzyl?
on nic. czyta czyta. pytam znowu kto napisal.
powiedzial ze od operatora sieci sms o niezaplaceniu faktury i odeszel na drugi koniec pokoju. powiedzialam "to pokaz" on powiedzial" moge Ci przeczytac"
ja wstalam podeszlam do niego to pokazal mi smsa z jakims konkursem od operatora ale byla inna data odebrania smsa!!! po czym szybko skasowal zebym nie mogla doczytac smsa do konca i zorientowac sie ze to nie ten sms.
potem przez caly wieczor wmawial mi ze pokazal mi tego smsa ktorego dostał.
nie dopytywalabym sie gdyby spokojnie pozwolilby mi przekazac mu telefon gdy przyszedl sms. ale ze odrazu przybiegl do mnie i podniesionym glosem zaczal mowic zebym oddala poczulam ze cos nie gra.
ostatnio jest bardzo oschly dla mnie, nie okazuje uczuc. jak chce gdzies wyjsc z nim to on jest wiecznie zmeczony, albo mu sie nie chce.
wszystko bylo dobrze przed jego wyjazdem na szkolenie z pracy. po szkoleniu - odmiana.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: powod do niepokoju?

Myślę, że masz powód do niepokoju. Trochę dziwne to zachowanie Twojego chłopaka. Najwyraźniej miał coś do ukrycia. Trzymaj rękę na pulsie, ale nie rób tego tak otwarcie.

3

Odp: powod do niepokoju?

Wyraźnie kręci. Gdyby nie miał nic do ukrycia to by się nie zasłaniał, nie mataczył i nie kasował smsów.
Jak najbardziej jest powód do niepokoju. Może jeszcze nie ma co oskarżać o zdradę, ale nie fajnie to wygląda.

4 Ostatnio edytowany przez anusia (2009-12-15 15:59:16)

Odp: powod do niepokoju?

mieszkamy razem od dwoch lat. ciagle sie jakies niedomówienia z jego strony, ciągle coś kręci.
powiedzialam mu ze mam juz tego dosc i ze od nowego roku nie bede z nim mieszkala to odpowiedzial "skoro stawiasz tak sprawe to jest twoj wybor"

to chyba tylko potwierdza moje domysły co do jego krętactwa. :-(


po 4 latach związku. ;/

5

Odp: powod do niepokoju?

jak dla mnie to tez niestety podejrzane hmm

6

Odp: powod do niepokoju?

Kurcze anusia nieciekawie to wyglada.. A czy wczesniej zauwazylas, ze w jego zachowaniu jest cos dziwnego, podejzanego? Ze wydaje Ci sie, ze cos ukrywa?

7

Odp: powod do niepokoju?

no wlasnie przed jego wyjazdem na szkolenie bylo ok. tylko jak wrocil to stal sie oschły. przestało go interesowac to co zwiazane ze mna.
i strasznie sie wzburzyl ze chcialam wiedziec kto napisał. powiedzial ze on sie nie interesuje moim telefonem itp.
caly czas sie staram zeby nie bylo takiego zimna w naszym zwiazku: kochanie wyjdzmy gdzies, zrobmy cos razem, on jest nie za bardzo chetny.
wydaje mi sie czasem ze juz mu sie znudzilo...
tylko ze jak ja staram sie cos podbudowac to on jest na nie.
i nawet jak powiedzialam ze sie wyprowadze to nie zrobilo to na nim zadnego wrazenia.

8

Odp: powod do niepokoju?

A czy zadalas mu podstawowe pytanie - czy on Cie nadal kocha?
I jeszcze jedno. Czy na tym szkoleniu mogl poznac jakas nowa kobiete? Chociaz z tego co piszesz, to niestety mozliwe..

9

Odp: powod do niepokoju?

Możliwe ,że jednak kogos poznał na tych szkoleniach to by tłumaczylo jego dziwne zachowanie bo co innego!!! eeehhh Ci faceci

10

Odp: powod do niepokoju?

Ale chyba lepiej że po 4 latach, a nie ślubie... Lepiej o takich rzeczach przekonać się wcześniej...
Uważaj, i przemyśl...

11

Odp: powod do niepokoju?

Zachował sie dokładnie tak, jakby chciał coś przed Tobą ukryć. Pozostaje tylko szczera rozmowa - powiedz mu o swoich obawach.

12

Odp: powod do niepokoju?

mówiłam mu co mnie niepokoi, pytałam się.
powiedział ze mnie kocha ze nikogo nie poznał.

ale czy po takim zachowaniu moge mu wierzyc ?

ostatnio sie nie dogadujemy i wczoraj mi powiedzial ze on nie wie czy kiedys wogole sie dogadamy.
spytalam czy chce to skonczyc to odpowiedzial: to ty to powiedzialas.
on nie wie.

ciezko mi z tym bo czuje ze cos kreci ale się nie przyzna. nawet jak cos przeskrobał zadko kiedy sie przyznawał. dowiadywalam sie od osob trzecich.

w sumie lepiej po 4 latach niz po slubie smile

ale jak mnie kocha to powinien byc szczery ;/

13

Odp: powod do niepokoju?
anusia napisał/a:

powiedzial ze on nie wie czy kiedys wogole sie dogadamy.
spytalam czy chce to skonczyc to odpowiedzial: to ty to powiedzialas.
on nie wie.

Z tej mąki nie będzie chleba. Twój mężczyzna robi konsekwentnie wszystko, żebyś to Ty musiała podejmować kluczowe decyzje - to bardzo wygodne dla osoby, która nie ma odwagi odejść, bo sprowokowanie partnera do zerwania sprawia, że można powiedzieć "To była Twoja decyzja" i zrobić z siebie ofiarę sytuacji.

Źle też świadczy o jego dojrzałości fakt, że rzadko dowiadywałaś się o problemach, których był przyczyną bezpośrednio od niego. I tutaj znowu w grę wchodzi odpowiedzialność - człowiek odpowiedzialny za swoje postępowanie jest w stanie ponieść konsekwencje tego, co zrobił.

Niezależnie od tego, czy Twój facet ma kogoś na boku czy nie, uważam, że nie jest dobrym materiałem na partnera. I co najważniejsze w tej całej sytuacji: absolutnie nie ma zamiaru walczyć wraz z Tobą o Wasz związek. Nie da się z kimś żyć bez chęci po jego stronie. Dlatego na Twoim miejscu zachowałabym resztki godności i pokazała (sobie i jemu), że nie ze mną takie dziecinne numery.

14

Odp: powod do niepokoju?

Mam podobne zdanie do yvette, jezeli jestes na tyle silna to odejdz juz teraz. Jezeli nie jestes jeszcze pewna to moze jakas przerwa? Chwilowy odpoczynek od siebie. Moze wtedy okaze sie czy naprawde jestes dla niego jeszcze wazna.

15

Odp: powod do niepokoju?

Kochana powiem wprost to jest początek końca sad w moim przypadku było identycznie.. Święte słowa Yvette. <niestety> mój związek trwał 8, 5 roku masakra z czego 4 mieszkaliśmy razem.. różnie było ale gdy zauważyłam jego wybryki <pilnowanie tel. kręcenie że mówił jedno robił drugie - zamiast u kolegi był u koleżanki albo na imprezie..> Gdy robiłam awantury przysięgał i się zmieniał na tydzień żeby uśpić moją czujność i wymyślał nowe sposoby.. jak sobie przypomnę jaką byłam frajerką i jak mogła dać się wpędzić w lata to mi się bebechy przewracają.. Moja historia jest bardzo długa ale z niej się nauczyłam, że o jedną szanse dostał za dużo.. zawsze robił wszystko żebym się wściekła i wyprowadziła.. on się zabawiał przez miesiąc a później jak mu się znudziło to na klęczkach do mnie przyłaził i złote góry obiecywał.. a co się okazało telefon przestał chować bo dla panienek miał inny nr.. i ukrywał go w samochodzie ;/ nie niszcz siebie bo będziesz nerwowa tak jak ja i będziesz każde słowa sprawdzała, bo jak można wierzyć kiedy on ciągle kłamie.. Kategorycznie wyniosłam się od niego tydzień temu.. nic nie zrobił tylko zamknął za mną drzwi.. w poniedziałek przyjechał do mnie do pracy i udawał że nic się nie stało.. a powiedziałam że nic od niego nie chcę.. a już wczoraj zabawiał panienki na słynnych portalach randkowych.. długo nie cierpiał co????

16

Odp: powod do niepokoju?

faceci, faceci, faceci... matactwa, krętactwa, oszukiwania... Według mnie sprawa jest jasna - poznala kogos i teraz kręci. A Ty nie bądź dla niego taka dobra i telefon sprawdzaj kiedy chcesz. lepiej wiedzieć teraz niz po slubie kiedy bedzie juz za pozno. Trzymaj sie!

17

Odp: powod do niepokoju?

Szczerze? To ja tu przewiduje, ze kogos poznal i ten ktos napisał tego smsa.
Gdyby chociaz troche posluzył się grą aktorską to by zatrzymał nerwy na wodzy, podszedł naturalnie i wział telefon. A tu widać aż zzieleniał gdy tylko doszedł sms.
No ja to bym nie wytrzymała takiej sytuacji albo bym sie rzucila na niego i wyrwala wtedy telefon albo bym wyszla.
Zaleciłabym Ci wielką kontrole. I nie na zasadzie, ze sprawdzisz telefon, bo on teraz bedzie cwany i wszystko usunie.
Wejdz na strone www sieci w ktorej on ma telefon. Ja np. mam play i jak sie zarejestrowalam to mam caly biling swój. Wszystkie numery do ktorych dzwonie i pisze smsy z dokladnymi godzinami. I podejrzewam, ze we wszystkich sieciach to jest. Przechwyc jego telefon, szybko zarejestruj jego numer i prawdopodobnie o ile w jego sieci to jest mozliwe, bedziesz miala do wszystkiego wglad. Pamietaj, ze musisz miec jego tel przy sobie bo przyjdzie sms z kodem ze strony. A mając numer z ktorym pisał wystraczy zadzwonić i uslyszeć glos w sluchawce i juz przynajmniej wiesz jakiej płci jest osoba. A dalej? Mozna cos wymysleć, sprobować pisać z ta osobą, dowiedzieć sie kim jest. Kiedys nawet gdzies czytalam o jakims urzadzeniu w ktore sie wklada karte sim, podlacza przez USB do komputera i wyskakuja wszystkie usuniete smsy. Ale nie slyszalam nic wiecej na ten temat.
Wiem, wiem, ze to pewnie glupie co pisze i dziecinne, ale czasami cel uswieca środki. A tu mamy sytuacje, ze chyba jednak trzeba sie dowiedzieć na czym sie stoi by wiedzieć jaką podjac decyzje...

18

Odp: powod do niepokoju?

straszne są szkolenia/wyjazdy integracyjne... zwłaszcza te kilkudniowe.... Oczywiście wszystko zależ od podejścia każdego człowieka, ale jakoś tak większość osób z którymi miałam do czynienia zachowują się jak "spuszczeni ze smyczy..." - przykre ale niestety prawdziwe.
Obawiam się, że nie mam zbyt wielkiego wpływu na to co robi nasz partner/partnerka, zostaje nam tylko dbać o codzienność naszych związków, ufać, wierzyć, że nie będzie miał potrzeby takiego właśnie spuszczenia ze smyczy....

19 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-17 15:43:02)

Odp: powod do niepokoju?
liva napisał/a:

Szczerze? To ja tu przewiduje, ze kogos poznal i ten ktos napisał tego smsa.
Gdyby chociaz troche posluzył się grą aktorską to by zatrzymał nerwy na wodzy, podszedł naturalnie i wział telefon. A tu widać aż zzieleniał gdy tylko doszedł sms.
No ja to bym nie wytrzymała takiej sytuacji albo bym sie rzucila na niego i wyrwala wtedy telefon albo bym wyszla.
Zaleciłabym Ci wielką kontrole. I nie na zasadzie, ze sprawdzisz telefon, bo on teraz bedzie cwany i wszystko usunie.
Wejdz na strone www sieci w ktorej on ma telefon. Ja np. mam play i jak sie zarejestrowalam to mam caly biling swój. Wszystkie numery do ktorych dzwonie i pisze smsy z dokladnymi godzinami. I podejrzewam, ze we wszystkich sieciach to jest. Przechwyc jego telefon, szybko zarejestruj jego numer i prawdopodobnie o ile w jego sieci to jest mozliwe, bedziesz miala do wszystkiego wglad. Pamietaj, ze musisz miec jego tel przy sobie bo przyjdzie sms z kodem ze strony. A mając numer z ktorym pisał wystraczy zadzwonić i uslyszeć glos w sluchawce i juz przynajmniej wiesz jakiej płci jest osoba. A dalej? Mozna cos wymysleć, sprobować pisać z ta osobą, dowiedzieć sie kim jest. Kiedys nawet gdzies czytalam o jakims urzadzeniu w ktore sie wklada karte sim, podlacza przez USB do komputera i wyskakuja wszystkie usuniete smsy. Ale nie slyszalam nic wiecej na ten temat.
Wiem, wiem, ze to pewnie glupie co pisze i dziecinne, ale czasami cel uswieca środki. A tu mamy sytuacje, ze chyba jednak trzeba sie dowiedzieć na czym sie stoi by wiedzieć jaką podjac decyzje...

wiesz... moze i kiedys bym tak zrobila, ale ja juz nie mam na to siły. zdenerwuje sie tylko a on i tak sie wykreci.nie przyzna sie.
mialam jego login i hasło do portalu spolecznosciowego juz od dluzszego czasu. z reguly nie wchodzilam, ale ostatnio po tych jego akcjach postanowilam wejsc, pisal sobie tam z jakas dziewczyna o tym ze da jej pojezdzic samochodem...w sumie nie bylo w tym nic zlego, ale on nawet mi nie daje swojego samochodu.
jak go spytalam o ta dziewczyne to mi wytlumaczyl kto to jest, ale zmienil hasło do portalu. cos tu jest nie tak bo zawsze moglam miec dostep, choc nie chcialam wchodzic bo nie bylo takiej potrzeby.

jak do mnie pisał jakis kolega odrazu mu pokazałam, zeby nie było tak ze cos znajdzie i zacznie sie dopytywac. ale on nigdy nie przyszedl do mnie i nie pokazal ze ktos napisal. zawsze dowiadywalam sie z innych zrodel.

wczoraj mu powiedzialam ze moze tracimy swoj czas bo on ciagle cos kreci. powiedzial ze musi to przemyslec...

Vanessa napisał/a:

nie niszcz siebie bo będziesz nerwowa tak jak ja i będziesz każde słowa sprawdzała, bo jak można wierzyć kiedy on ciągle kłamie..

to cala sytuacja juz sie odbila na moim zdrowiu sad

dlatego zdecydowalam ze po nowym roku wyprowadzam sie od niego i szukam jakiegos lokum;)
nie obchodzi mnie juz czy cos kreci czy nie. nie mozna komus ufac jak ktos sie tak zachowuje.

wczoraj moja mama mi powiedziala ze lepiej byc samej niz z byle kim.

20 Ostatnio edytowany przez anusia (2009-12-18 17:36:38)

Odp: powod do niepokoju?

wczoraj mi powiedział ze to koniec ze po nowym roku nie bedziemy juz razem mieszkac.

bo oczywiscie wypisywal sobie z jakas dziewczyna na portalu spolecznosciowym a ja to odkryłam.
wkurzyłam sie ze chce sie umawiac z jakimis dziewczynami za moimi plecami. jesli to tylko kolezanka to powinien aranzowac spotkanie ze mna. przeciez jestesmy zareczeni. a raczej juz bylismy.
wieczorem spytał czy jestem pewna tego ze nie chce z nim byc. chociaz to on mi powiedzial ze mam sie wyprowadzic.
paranoja.

nawet nie znam jego znajomych. nie zabiera mnie ze soba jak jedzie do znajomych wieczorem. powiedzial ze nie poznalam jego znajomych bo nie było okazji. moim zdaniem okazji było mnostwo. ja siedzialam w domu a on byl u znajomych.

jak widze jak inni traktuja swoje połówki zal mi serce sciska ze ja tego nie mam.bedac czyjąć narzeczoną. :-(

powiedzialam mu wczoraj ze nie bedziemu dluzej dalej. powiedzial zebym sie zastanowila przez swieta i potem pogadamy. powiedzialam mu ze nie chce myslec o tym przez swieta, bo chce je miło spędzić.
dzis dzwonil do mnie i mowil do mnie " myszko"
jednego dnia nie chce ze mna byc a drugiego dnia "myszko"
totalny mętlik.

powiedziałam mu ze to koniec. ze chce byc inaczej, lepiej traktowana. i nie bede czekac az on sie tego nauczy, albo mu sie "zechce"

21

Odp: powod do niepokoju?

anusia ja ze swoim nie mieszkałam, ale wyobrażam sobie, że byłoby podobnie, bo nawet na "odległość" pojawiały się sprawy o których piszesz sad I znam to, że chcesz odejść, a on później do Ciebie się przymila- i jazda zaczyna się od początku. Musimy z tymi facetami skończyć raz na zawsze, inaczej będziemy nieszczęśliwe do końca życia sad
Ja skończę dzisiaj- chyba- jeśli będę miała na tyle siły sad

22

Odp: powod do niepokoju?

masakra z tymi facetami ;( i nie tylko na szkoleniu można sobie jakąś laskę poznać ale nawet na studiach, nie wiem czy nie ma juz normalnych porządnych facetów? czy my za dużo wymagamy? chce tylko miłości i szczerości w związku bez kłamst i zdrad z kolezankami itp i co to tak dużo? faceci sa chamscy i beznadziejni, a tym kobietom co mają porządną połówke to zazdroszczę smile ach świat, związki schodzą na psy

23

Odp: powod do niepokoju?

Wszystko racja ale powiem wam krótką historię ku pokrzepieniu serc smile
Swego czasu moja koleżanka miała bardzo podobną sytuację. Jej chłopak dostał sms, ona wzięła telefon a on - dokładnie jak u anusi - wpadł w jakąś kompletną panikę, wyrwał jej niemalże telefon. Identyczna historia. Dziewczyna zachodziła w głowę o co może chodzić - naturalnie pierwszą myślą było, że ma inną, z którą sms-uje. Że ją zdradza, że katastrofa.
Na szczęście dziewczyna powstrzymała się jeszcze na kilka dni z poważną rozmową - w końcu miała urodziny i nie chciała tuż przed nimi rozstawać się z chłopakiem.
I co się okazało? Sms był od jej mamy, która pomagała mu wybrać perfumy dla niej na urodziny smile Chłopak spanikował bo to miała być niespodzianka i nie chciał, żeby zobaczyła, że on sms-uje z jej mamą i zaczęła coś podejrzewać.

Naturalnie wiele innych, opisanych przez anusię zachowań jej chłopaka potwierdza to, co napisała yvette - że prawdopodobnie nie jest to najlepszy materiał na faceta. Nie zmienia to jednak faktu, że czasem możemy się nieźle zdziwić heh.... smile

24

Odp: powod do niepokoju?

Nie da się ukryć, że to jest bardzo podejrzane neutral ja jestem bardzo zazdrosna o mojego M i po czymś takim zaraz przestałabym mu ufać, jeśli Twój facet byłby w porządku to by się tak nie zachował moim zdaniem...zostałam dwa razy zdradzona i coś o tym niestety wiem hmm szczerze życzę Ci,żeby było inaczej, jednak póki co nie wygląda to fajnie sad trzeba bardzo poważnie porozmawiać!! życzę Ci jak najlepiej! smile

25

Odp: powod do niepokoju?

dziękuje dziewczyny za rady i ciepłe słowa.
nie jesteśmy już razem, zerwałam zaręczyny.

ten problem z niedomówieniami mieliśmy w związku od samego początku. głupia wierzyłam że on będzie mi mówił. jednak jak odkryłam jego drugie, trzecie kłamstwo z kolei to się wkurzyłam i była awantura.

powiedział ze mi nie mówił bo nie chciał awantur.
ale jak pierwszy raz odkryłam kłamstwo to była szczera rozmowa "kochanie nie rób tak itp." dopiero za którymś razem z kolei była awantura bo ile razy można powtarzać?!

nic do niego nie dotarło. faceci nie uczą się na błędach.

wyjechaliśmy z rodzinnego miasta razem na studia. on ma tu rodzine. ja zostałam sama sad
najbardziej przykro mi jest ze po 4 latach związku, staraniach...nie pozostało nic.

powiedział mi jeszcze zebym sobie to przemyslala. jakby znowu myslal ze mu wybacze kolejny przekręt. to sie zdziwi.

26

Odp: powod do niepokoju?

anusia podziwiam cie za ta decyzje, to najbardziej rozsądna decyzja jaka mogłas podjać. Twój ex najwtrażniej znudził sie związkiem z toba i szukał sobie odskoczni, jednoczesnie zmienił się jego stosunek do ciebie, przestał Ciebie szanować.  Zaufałaś intuicji i dobrze zrobiłaś, przeważnie po kilku latach doskonale wyczuć zmiany w zachowaniu partnera i jak już to gdzies napisałam jeżeli uczucia mężczyzny wahają sie to dla kobiety jest to czas do dwrotu. Ty postapiłas bardzo rozsadnie. Podziwiam bo nie dałas sie nabrać na nic nie wnoszące rozmowy, na wszelkie przechodzenie nad problemem jakby sie nic nie stało, na myszki i króliczki.
Gdybys tego nie zrobiła szybko by cie przestał szanować a ty by się wyczerpywała psychicznie walką o związek. Z czasem by znalazł kogoś i ciebie zostawił, zostawiając jego zwyczajnie uprzedziłaś jego póżniejszy ruch. To znacznie lepsze niż porzucone przed slubem narzeczone czy zdradzane lub tkwiące w zimnym związku młode żony.
Każe ci przemyśleć? Najwyrażniej nie wierzy ,że zdobyłąś sie na ostateczne zerwanie. Święta to za mało czasu aby przemysleć, aby sie przekonać czy sie zmienił trzeba 2-3 miesięcy całkowitej izolacji od niego, jeżeli się stara zabiega błaga o powrót to może warto to reanimować, ale to juz będzie twoja decyzja.Mężczyzna, któremu nudzi sie narzeczona raczej nie nadaje sie do powaznych planów.
Lepiej być samemu niż być w związku bez zaufania, na etapie narzeczeństwa, wspólnego budowania przyszłość zaufanie to podstawa.
anusia wspaniała  z Ciebie dziewczyna, wyszłaś z tego związku z podniesioną głową i szacunkiem dla siebie samej. Tak trzymaj.

Nie przejmuj sie ,że zostałąś sama, to chwolowe uczucie, dziewczyno pomyśl ty się uwolniłaś !!, nawet nie wiesz jakbyś cierpiała gdybyś została z tym niedojrzałym facetem.

27

Odp: powod do niepokoju?
maja 84 napisał/a:

nawet nie wiesz jakbyś cierpiała gdybyś została z tym niedojrzałym facetem.

i chyba te ciągłe cierpienia dały mi siłę. :-)

28

Odp: powod do niepokoju?

anusia, bardzo mi przykro, ale uważam, że dobrze zrobiłaś! Po co ma Cię oszukiwać?! Oszukiwał tyle razy, więc pewnie ma to już we krwi hmm zobaczysz, dasz sobie radę, na pewno na początku nie będzie łatwo, ale w końcu poznasz kogoś kto pokocha Cię najmocniej na świecie i nie będzie Cię oszukiwał, tego Ci szczerze życzę smile ja już z własnego doświadczenia wiem, że jak facet raz drugi oszukał to zrobi to kolejny raz, a nie zasługujesz na to! A i lepiej, że nie jesteście po ślubie. Trzymaj się, zobaczysz, że jeszcze będziesz szczęśliwa z kimś kto  na Ciebie zasługuje smile pozdrawiam

29

Odp: powod do niepokoju?

anusia - ja tez szczerze Ci gratuluje i podziwiam Cie za Twoja sile wink
Teraz czekamy na Twoj nowy watek na temat tego jak teraz jestes wkoncu szczesliwa i wolna od toksycznego faceta wink
Pozdrawiam goraco;)

30

Odp: powod do niepokoju?

Jestes rozsadna. Nie dalas sie wkrecic w te jego glupie gierki. Gratulacje dla Ciebie!

31

Odp: powod do niepokoju?

jak pół roku temu się rozstaliśmy - też z jego winy- on pisał do mnie prosił o powrót wydzwaniał.
teraz cisza.
dziwi mnie to troche bo nigdy sie tak nie zachowywał. i coraz bardziej utwierdzam się w swojej decyzji.

32

Odp: powod do niepokoju?

Myślałam że odejście od niego będzie łatwiejsze.
Po sylwestrze zaczał do mnie wydzwaniać, przyjeżdzać. Potem poprosił żebyśmy razem wrócili do miasta w którym mieszkamy,pracujemy i uczymy się, do naszego wspólnego mieszkania. Przeprasza, obiecuje, ze tak nie będzie jak robił, że nie będzie oszukiwał.
Ja mu nie wierzę. Mówię ze mu nie ufam. On na chwile przestaje ze mna rozmawiac po czym zachowuje się jakby nic się nie stało.
Ja mu znowu mówie ze to nie ma sensu ze zaczne szukać mieszkania on znowu płacz, lament a za chwile zmiana tematu jakby nic się nie stało.

33

Odp: powod do niepokoju?

jestes bardzo młoda ulozysz sobie jeszcze swietnie zycie a jemu nalezy wspolczuc braku rozumu.Notoryczny kłamca to nie materiał na męża  , zapomnisz o nim nie martw sie.

34

Odp: powod do niepokoju?

Anusia naprawdę podziwaim Cię za Twoją decyzję, nie każda tak potrafi. Ciągle wierzymy że się zmieni, że juz będzie lepiej a to g... prawda niestety.
Mój też mnie tak oszukiwał, telefon zawsze ukryty dźwięki wyłączone. Zawsze był "czysty", a potem słyszę że tu jedna koleżanka, tu druga itd. Tłumaczyłam ,żeby mnie nie oszukiwał, że mu nie zabraniam mieć koleżanki, że jak chce niec się spotka tylko ja chce wiedzieć gdzie i z kim. Twierdził,że rozumie że ok, że mam rację i że już tak nie będzie. znów był "miesiąc miodowy" , a potem dalej kłamstwa, i tak w kółko ja też w koncu powiedziałam dość! przez 3 miesiące nie utrzymywaliśmy żadnego kontaktu, baa on nawet nie przeprosił ani nie starał się żebysmy byli razem. Teraz mamy ze sobą kontakt jak kolega i koleżanka ale nawet teraz nie mówi mi całej prawdy - czuje to.
i te ich beznajdziejne tłumaczenia żeo niczym nie mówią bo  nie chcą awantury, jakby nie rozumieli że kłamstwem jeszcze gorzej sobie robią.
Uważam, że jeżeli facet z którym jest się te kilka lat (ja też byłam 4) który nagle widzi gdzie indziej obiekt zainteresowań niz przy swojej partnerce nie jest wart żadnej szansy.
Jestem z Ciebie dumna, nie daj z siebie zrobić osła.

35

Odp: powod do niepokoju?

Witam wszystkich!!!

Mam problem i prosze o jakas porade co powinienm zrobic. Odkrylem ze moja dziewczyna oglada strony erotyczne. Robi to dosc regularnie a od jakiegos czasu codziennie na nie wchodzi. Czy to jest normalne? Czy powinienem z nia o tym porozmawiac?
Jestesmy razem prawie 3 lata i nigdy wczesniej nie zagladala na takie stronki.

Z gory dziekuje za wszelkie porady.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » powod do niepokoju?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024