Co zrobić?
Kilka miesięcy temu przeżyłam bolesne rozstanie, zdrada chłopaka sprawiła, że nie potrafię wyobrazić sobie, że w przyszłości ktoś inny nie skrzywdzi mnie tak samo.
W styczniu kiedy poznałam swojego ex (Ł) (nie spodobał mi się od razu za namową znajomych spotkałam się z nim) kiedy zaczynał o mnie zabiegać napisałam do swojego znajomego ze studiów (G) podobał mi się zawsze, ale mieliśmy tak dobre relacje, że myślałam, że traktuje mnie jak koleżanke mimo to myślałam wtedy,że jak nic nie zrobi to znaczy, że mam rację chociaż liczyłam na to, że się umówimy. Jednak on zaczął, że słyszał, że poznałam (Ł) (mają wspólnego bardzo dobrego kolegę) i wspomniał coś o kawie i na tym się skończyło. Z Ł. Wszystko w czerwcu się rozpadło, po wylanaych milionach łez teraz wiem, że poza bólem jaki mi po tym pozostał i żalem do niego nic więcej nie czuję. Napisałam w sierpniu znowu do (G.) śmiał się wtedy, że jeszcze pewnie wrócę do Ł uświadomiłam go, że tak nie jest, opowiedziałam co zrobił. Któregoś dnia spotkałam G. z kolegami na mieście poszliśmy na imprezę świetnie się bawiliśmy jednak następnego dnia okazało się, że jego najlepszy kumpel zaczął do mnie wypisywać. Tydzień później spotkaliśmy się grupką znajomych razem w klubie, dowiedziałam się ze G. tak nagadał dla Ł., że ten nie wyszedł od siebie z pokoju do innych przy okazji G. powiedział dla swojego kolegi , ze jeden mnie skrzywdził to jeśli ma zamiar tak samo zrobić to ma mi głowy nie zawracać bo w przeciwnym wypadku zapomni, że są kolegami. Zaczeliśmy rozmawiać już podpita wspomniałam, że napisałam do niego w styczniu licząc na coś on na to, że teraz to rozumie, ale powiedział mi : nie mogę co mam więcej ci powiedzieć nie mogę. Wiec odeszłam. Godz później do mojej najlepszej koleżanki powiedział, że jestem fajną dziewczyna, ze chciał coś próbować wcześniej, ale ze myślę o Ł. Dalej i ze on by mnie nie dał skrzywdzić.
Ogólnie G. to nieśmiały chłopak, jak napiszę to odpisuje rozmawia ale sam to mało kiedy żeby się odezwał. I teraz nie wiem o co chodzi tu mówi, że nie może a tu mówi takie teksty mojej koleżance. Co mam z tym zrobić? Okazji żeby się spotkać w większym gronie może nie być prędko wiadomo studia i praca. Poczekać czy może napisać czy ma ochote się spotkać bo wcześniej nie starczylo mi odwagi i nie chce zalowac jak spotkamy się za kilka miesięcy ze tego nie zrobiłam. A z drugiej strony jak mi powiedział ze „nie może” to dostane kosza. Macie jakieś rady??? Prosto z mostu powiedzieć czy odpuscic na zawsze
Mam pytanie czemu Ty zabiegasz o G a nie on? To ze jest niesmialy to o niczym nie swiadczy, ale mi sie wydaje ze on nie jest dobrym kandydatem i ogolnie to wyglada jak historia z gimnazjum ![]()
(...) Prosto z mostu powiedzieć czy odpuscic na zawsze
Powiedzieć prosto z mostu. Jedyne co ryzykujesz to że Ci powie ze nie jest zainteresowany. Do odważnych świat należy. Powodzenia!