Czy jest sens na nią czekać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy jest sens na nią czekać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Czy jest sens na nią czekać?

Nigdy wcześniej się nie udzielałem na forach, a szczególnie w takich sprawach, ale pomyślałem, że warto spróbować. Otóż sprawa jest taka, że jakieś 2 miesiące temu na jednym z portali randkowych poznałem dziewczynę z Ukrainy. Wiem, wiem, pewnie spytacie się dlaczego akurat Ukrainkę, skoro tyle fajnych dziewczyn jest w Polsce wink Napisałem do niej tak, tylko z ciekawości, a może po prostu chciałem spróbować czegoś nowego, bo spotykałem się już z wieloma polskimi dziewczynami, żeby nie było tongue
Ale przechodząc do rzeczy po jakimś czasie pisania przez internet, w końcu nadszedł dzień spotkania. Zaprosiłem ją na kawę i wbrew moim obawom dogadaliśmy się po Polsku bez problemu big_smile Rozmawialiśmy na różne tematy, jak to na pierwszych spotkaniach, aby się poznać smile Było bardzo sympatycznie, ale nie liczyłem na to, że coś z tego będzie, bo nie sprawiała wrażenia bardzo zainteresowanej. Pożegnaliśmy się i każdy wrócił w swoją stronę. Potem do niej napisałem, że było mi miło i czy bezpiecznie wróciła do domu.

Po kilku dniach zaprosiłem ją do kina, chociaż wiem, że to nie najlepszy pomysł na początku znajomoci tongue Przed seansem jeszcze zjedliśmy lody, a w drodze do kina nauczyłem ją kilka figur salsy. Kurs nie poszedł całkiem na marne wink O ile na pierwszym spotkaniu tego nie zauważyłem, o tyle na drugim z każdą chwilą czułem do niej coraz większą sympatię. Pomijając to, że była piękna i w moim typie, miała słodki głos i była taka miła, że rozpływałem się z każdą chwilą. Do tej pory jeszcze nie trafiłem na taką dziewczynę poznaną przez internet. Po seansie odprowadziłem ją na przystanek i znowu na pożegnanie przytuliłem ją, bo nie mogłem się odważyć na coś więcej. Zapomniałem wspomnieć, że jestem raczej nieśmiały przy kobietach smile Wstępnie umówiliśmy się, że następnym razem pójdziemy na kręgle.

Ostatecznie w kolejny weekend zaprosiłem ją do restauracji z fajką wodną.. tak wyszło, ale podobno kobiety lubią być zaskakiwane big_smile Także rozmawialiśmy ze sobą w atmosferze egzotycznych zapachów, chociaż wydawało mi się, że ją nudzę, bo czasem dyskretnie ziewała, ale na poprzednich spotkaniach też to się jej zdarzało... nie jestem mocny w podrywaniu, więc w sumie mnie to nie dziwi wink Postanowiłem, że wyjdziemy na spacer, trochę odetchnąć świeżym powietrzem. W tym czasie dowiedziałem się, że za tydzień wyjeżdża z mamą na 2-3 miesiące do domu do Ukrainy. Trochę mnie to zmartwiło, chociaż nie dałem tego po sobie znać. W końcu przyszedł czas na pożegnanie. Przytuliłem ją do siebie i gdy już miała iść, wróciła do mnie i rzuciła mi się w ramiona. Tym razem przytuliłem ją mocno do siebie i staliśmy tak wtuleni jakiś czas. Nie odważyłem się jej pocałować (wiadomo, nieśmiały, lelum polelum, czy jak to tam chcecie nazwać big_smile), zresztą potem jej napisałem, że załowałem, że jej wtedy nie pocałowałem, ale odpisała, że jeszcze będzie okazja. Przed jej wyjazdem chciałem się jeszcze raz z nią spotkać i pożegnać się z nią na dworcu, ale odpisała, że spotkamy się kiedy wróci.

Zacząłem się zastanawiać, czy utrzymywać z nią kontakt przez ten czas, ale chyba nie za bardzo tego chce. Napisałem do niej raz po wyjeździe i raczej odpowiadała zdawkowo, ale akurat przez internet za bardzo jej to pisanie nie szło, bo używała translatora, więc pomyślałem, że może się tego wstydzi i woli spotkania na żywo. Po kilku dniach znowu do niej napisałem, ale nie odpowiadała, potem jeszcze raz i znowu to samo. W końcu pomyślałem, że raczej nic z tego nie będzie. Mimo, że mówiła, że nie ma chłopaka to z fb wiem, że nadal utrzymuje kontakt ze swoim byłym (który jest Arabem hmm). Także postanowiłem, że napiszę do niej ostatni raz. Napisałem, że mnie zauroczyła i bardzo ją lubię i czy nie chciałaby się jeszcze ze mną spotykać. Po jakimś tygodniu w końcu odpisała, że nie ma nic przeciwko i że odezwie się kiedy wróci. Teraz jestem w kropce, bo nie wiem czy jest sens na nią czekać. Przez te 2 miesiące pewnie zdąży o mnie zapomnieć, tym bardziej, że nie chce utrzymywać kontaktu.

Wiem, że kiepski ze mnie randkowicz i najlepiej iść zgodnie z zasadą "nie ta to inna". Tylko, że tak właśnie do tej pory robiłem. Spotykałem się z dziewczynami, zwykle kończyło się to na pierwszej randce i gdy widziałem, że nie jest zainteresowana, to zaczynałem pisać z kolejną. Tylko nie można tak w nieskończoność, w końcu trzeba powalczyć... tylko pech chciał, że gdy w końcu zaczęło mi iść, to ona musiała czmychnąć na Ukrainę wink hmm sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

To tylko dwa miesiace, czlowieku. Jasno powiedziala,ze po powrocie sie odezwie, wiec poczekja,nie wiesz co ona tam robi i czy rzeczywiscie jest na Ukrainie. Arab powiadasz?...hm to troche komplikuje sprawe. Nie masz wyjscia jak czekac i potem zobaczysz jak bedzie sie zachowywala. Ja to od razu podejrzliwa jestem ale nie bede tu gdybac.

3

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

O fuj, po Arabie:0

Uważaj na Ukrainki chłopie, one szukają majątku a nie uczucia bardzo często. Nie wszystkie oczywiście, ale miej to na uwadze. Tu Arab, tam Polak, oj...

I dam Ci radę, przestań imponować materialnie, a zacznij intelektualnie. Pisanie jak widzisz jest dla niej problemem, więc jej nie zmuszaj do tego. Może zaproponuj jej jakiegoś Skype'a, jak nie będzie chciała to raczej lipa.

4

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

Hmmm...
Ciezka sprawa, poniekad zgadzam sie z burzowym...
Ja bym zrobila tak( ale to ja, a ja dinozaur jestem)
Odpuscilabym komunikatory- nie lubi, nie zmuszalabym..
Poczekalabym te dwa miesiace, a jak po tym czasie nie byloby odzewu- to bym odpuscila calkiem...
Jesli bylby odzew, po jej powrocie, to przede wszystkim, pokazalabym sie jako bida z nedza.
( tu sie zgadzam z nie imponowaniem kasa)
Raczej spacer, niz obiad
Raczej kawiarnia, niz restauracja
Raczej zoo, czy botanik, niz teatr, kino

Jestem za tym, ze to facet zaprasza, facet stawia i facet proponuje.
Ale te propozycje moga byc tanie.

I jesli w tej sytuacji kontakt bedzie sie rozwijal pomyslnie, to....czemu nie?

5

Odp: Czy jest sens na nią czekać?
grinta napisał/a:

To tylko dwa miesiace, czlowieku. Jasno powiedziala,ze po powrocie sie odezwie, wiec poczekja,nie wiesz co ona tam robi i czy rzeczywiscie jest na Ukrainie. Arab powiadasz?...hm to troche komplikuje sprawe. Nie masz wyjscia jak czekac i potem zobaczysz jak bedzie sie zachowywala. Ja to od razu podejrzliwa jestem ale nie bede tu gdybac.

Teraz portale randkowe śledzą użytkowników podobnie jak facebook, więc jestem pewien, że jest na Ukrainie tongue Doświadczenie mnie nauczyło, że czekanie na kobiety to ryzykowna sprawa, a szczególnie gdy nie utrzymuje się z nimi kontaktu. No właśnie, cały czas mam dylemat czy do niej napisać, ale chyba dam sobie spokój.
Zgadzam się, że z tym Arabem to trochę nieciekawie, ale widocznie potrafią zawrócić w głowie dziewczynom, szczególnie tym młodym. Szkoda tylko, że często potem tego żałują. Nie chciałbym, żeby to się dla niej źle skończyło sad ale to jej wybór.

Burzowy napisał/a:

O fuj, po Arabie:0

Uważaj na Ukrainki chłopie, one szukają majątku a nie uczucia bardzo często. Nie wszystkie oczywiście, ale miej to na uwadze. Tu Arab, tam Polak, oj...

I dam Ci radę, przestań imponować materialnie, a zacznij intelektualnie. Pisanie jak widzisz jest dla niej problemem, więc jej nie zmuszaj do tego. Może zaproponuj jej jakiegoś Skype'a, jak nie będzie chciała to raczej lipa.

Co do Ukrainek to fakt, krąży taka opinia, że lecą tylko na majątki, a potem uciekają dalej za bogatszym. Tylko, że tak naprawdę zawsze trzeba uważać na pazerne kobiety. Ona sama zresztą mówiła, że nawet na Ukrainie starsi faceci myślą, że jak mają pieniądze to mogą mieć każdą dziewczynę, a na portalach randkowych aż się od takich roi. Trochę to smutne, w każdym razie mnie interesuje tylko związek, gdzie pojawi się uczucie i to po obu stronach. Ja poczułem do niej sympatię, nie wiem jak to jest z jej strony.

Przestać imponować materialnie mówicie? Hmm, wyjście na kawę, czy na shishę to chyba nie taki duży wydatek, ale może macie racje. Mam nadzieje, że te kwiatki, której jej dałem na trzecim spotkaniu też nie były przedwczesne tongue

oldorando napisał/a:

Hmmm...
Ciezka sprawa, poniekad zgadzam sie z burzowym...
Ja bym zrobila tak( ale to ja, a ja dinozaur jestem)
Odpuscilabym komunikatory- nie lubi, nie zmuszalabym..
Poczekalabym te dwa miesiace, a jak po tym czasie nie byloby odzewu- to bym odpuscila calkiem...
Jesli bylby odzew, po jej powrocie, to przede wszystkim, pokazalabym sie jako bida z nedza.
( tu sie zgadzam z nie imponowaniem kasa)
Raczej spacer, niz obiad
Raczej kawiarnia, niz restauracja
Raczej zoo, czy botanik, niz teatr, kino

Jestem za tym, ze to facet zaprasza, facet stawia i facet proponuje.
Ale te propozycje moga byc tanie.

I jesli w tej sytuacji kontakt bedzie sie rozwijal pomyslnie, to....czemu nie?

Może faktycznie odpuszczę sobie na jakiś czas kontakt z nią, skoro tego nie chce i zobaczę co będzie, gdy wróci. Cóż taka nietypowa sytuacja trochę i szanse nikłe, ale może coś z tego wyjdzie smile
Dziękuję Wam za rady smile

6

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

Cześć:) Mi się wydaję , że jej na Tobie nie zależy tak jak Tobie na niej , ponieważ dziwi mnie to czemu przez te 2 miesiące nie chce mieć z Tobą kontaktu , może za bardzo się angażujesz ?

7

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

No wiem właśnie, że dziwne. Pewnie masz rację, gdyby była zainteresowana to by chciała utrzymać kontakt. Chociaż jak napisałem wcześniej też za dużo nie pisaliśmy przez internet, głównie rozmowa na żywo. Nie łudzę się, że coś z tego wyjdzie, ale dam szansę tej znajomości. W końcu napisała, że nie ma nic przeciwko spotykaniu się ze mną... wiem wiem, daję się wodzić za nos dziewczynie. Może tak jak napisałaś za bardzo się zaangażowałem, ale my faceci tak mamy, a potem dostajemy kubeł zimnej wody wink

8

Odp: Czy jest sens na nią czekać?
tommek napisał/a:

No wiem właśnie, że dziwne. Pewnie masz rację, gdyby była zainteresowana to by chciała utrzymać kontakt. Chociaż jak napisałem wcześniej też za dużo nie pisaliśmy przez internet, głównie rozmowa na żywo. Nie łudzę się, że coś z tego wyjdzie, ale dam szansę tej znajomości. W końcu napisała, że nie ma nic przeciwko spotykaniu się ze mną... wiem wiem, daję się wodzić za nos dziewczynie. Może tak jak napisałaś za bardzo się zaangażowałem, ale my faceci tak mamy, a potem dostajemy kubeł zimnej wody wink

Tomek, ale ty jeszcze rzadnego kubla nie dostales...
A intencje tej pani sa niewiadoma...

Ja po prostu dopuszczam mozliwosc, ze ona nie lubi pisac( sam mowisz, ze nie pisaliscie za duzo, i ze ona woli spotkania)
Po prostu nie " kupuj" jej, tylko poznawaj...i nic na sile, w koncu oboje nie znacie sie za dobrze...
Owszem, czesto ukrainki( nie tylko) probuje sie ustawic czyims kosztem...ale nie mozna zakladac, ze wszystkie....

9 Ostatnio edytowany przez wont (2015-08-27 18:19:34)

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

Jezu, gdzie ten świat zmierza? Żeby Polak, dumny spadkobierca niepokonanej husarii, obrońca chrześcijaństwa, miał takie problemy w relacji z Ukrainką, która wcześniej chodziła z Arabem? O tempora!

Mam co prawda ukraińskie korzenie, ale jakoś mnie tam nigdy specjalnie nie ciągnęło więc o Ukrainkach jako takich się nie wypowiadam ale spędziłem kiedyś służbowo kilka dni w Mińsku na Białorusi (to był chyba 2002 czy 2003 rok) i zostałem na weekend. Poznałem tam, w kontekście zawodowym, Estończyka, który miał kumpla Białorusina. No i przez weekend ostro się bawiliśmy. Białorusin, jak próbowałem do dziewczyn zagadywać po angielsku od razu zabronił mi to robić i kazał mówić w języku polskim. No i muszę przyznać, że nigdy w życiu, przenigdy, nie miałem takiego brania jak w tamten weekend w Mińsku. A dziewczyny - szkoda gadać. Rewelacja. Czyli świat schodzi na psy, mówicie sad

10

Odp: Czy jest sens na nią czekać?
wont napisał/a:

Jezu, gdzie ten świat zmierza? Żeby Polak, dumny spadkobierca niepokonanej husarii, obrońca chrześcijaństwa, miał takie problemy w relacji z Ukrainką, która wcześniej chodziła z Arabem? O tempora!

Mam co prawda ukraińskie korzenie, ale jakoś mnie tam nigdy specjalnie nie ciągnęło więc o Ukrainkach jako takich się nie wypowiadam ale spędziłem kiedyś służbowo kilka dni w Mińsku na Białorusi (to był chyba 2002 czy 2003 rok) i zostałem na weekend. Poznałem tam, w kontekście zawodowym, Estończyka, który miał kumpla Białorusina. No i przez weekend ostro się bawiliśmy. Białorusin, jak próbowałem do dziewczyn zagadywać po angielsku od razu zabronił mi to robić i kazał mówić w języku polskim. No i muszę przyznać, że nigdy w życiu, przenigdy, nie miałem takiego brania jak w tamten weekend w Mińsku. A dziewczyny - szkoda gadać. Rewelacja. Czyli świat schodzi na psy, mówicie sad


Ha ha, ale mix narodowosciowy  smile) Ukrainiec z Bialorusinem i kolega Estonczyka. Moj znajomy natomiast byl na Litwie i tez wyrazal sie o pieknych Litwinkach, ktore szukaja mezow, by wyrwac sie stamtad. No ale to tak zjechalam nieco z tematu...

11 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-27 18:30:27)

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

Dziewczyny ze Wschodu lecą na Polaków ponieważ dla nich jesteśmy z lepszego świata,po drugie ich rodacy nie dbają o kobiety,często traktują je jak ściery.
Wiem,bo mam kolegę który na Ukrainie jest kilka razy do roku i mówi,że nie może się opędzić od dziewczyn a w Polsce w życiu by nie miał szans takich 'sztuk' wyrwać.Sporo się od nich nasłuchał o tamtejszych facetach;) Inna sprawa,że chcą się po prostu z tego syfu wyrwać.
Tomek umawiaj się z dziewczynami,zdystansuj się a jak przyjedzie to przyjedzie i możecie się spotykać.Przecież nie jesteście w związku,żebyś musiał wstrzemięźliwość zachować.Będziesz czekał 2 miesiące a tak naprawdę nie wiesz co ona i z kim tam robi.

12

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

Jesli juz tak generalizujemy...i ukrainki sa bee, bo probuja sie wyrwac z wlasnego syfu..
To po cholere sie autor z ukrainka zadawal?

Ja np. z arabami sie nie umawialam i nie zamierzam.
( moze tez generalizuje, ale nie jestem zwolenniczka komplikowania sobie zycia na sile)

Troche konsekwencji- albo mi nie pasuja, i sie nie umawiam,
Albo sie umawiam i nie mam nic przeciwko zwiakowi z taka...

A tu jest takie " i chcialbym i boje sie".....

13

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

No ja np.nigdy bym się nie związał z Ukrainką bo nie trawię tego 'narodu' za przeszłość i nie rozliczenie się  niej.

Autora trzeba zrozumieć,że ma obawy.To nie jest taka prosta sprawa ale jak mu zależy to poczeka tylko tak jak napisałem niech się zdystansuje.

14

Odp: Czy jest sens na nią czekać?

Eh, ta cała zabawa w randkowanie to chyba nie dla mnie, jak dalej będę działał tak jak dzisiaj to daleko nie zajdę. Minęły już prawie dwa miesiące od jej wyjazdu, ale dzisiaj akurat miała urodziny, więc złożyłem jej życzenia na facebooku. Ona odpisała od razu, że jej miło i podziękowała za życzenia. A ja zamiast podtrzymać rozmowę, albo chociaż spytać czy i kiedy planuje wrócić nie odpisałem nic smile Także... nie w stylu naszej husarii wink Zresztą sądząc po jej profilu to raczej wróciła do tego chłopaka, więc szanse i tak są niewielkie. W międzyczasie próbowałem rozmawiać z innymi, ale jakoś podświadomie sabotowałem wszystkie te rozmowy. Co te uczucia robią z człowiekiem to ja nie wiem.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy jest sens na nią czekać?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024