Tęsknota- ankieta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tęsknota- ankieta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

Temat: Tęsknota- ankieta

Ostatnio zaczęła zastanawiać kwestia tęsknoty, a więc

Panowie/ Panie bardziej tęsknicie za swoim byłym partnerem/ partnerką, gdy w ogóle nie widzicie ją/ jego od momentu rozstania czy kiedy widujcie się rzadko/ okazyjnie, przykładowo przez przypadek?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Tęsknota- ankieta

Ja nie tęsknię w ogóle smile

Odp: Tęsknota- ankieta

Ja też nie.

4

Odp: Tęsknota- ankieta

To trochę skomplikuję wink

Tęsknie do człowieka i bliskości a nie do niej jako niej.
Chyba nie wpisuje się w temacie xD

5

Odp: Tęsknota- ankieta

To chyba zależy od okoliczności.

6

Odp: Tęsknota- ankieta
bombastik napisał/a:

Tęsknie do człowieka i bliskości a nie do niej jako niej.
Chyba nie wpisuje się w temacie xD

Warto to sobie w głowie rozdzielić, inaczej fiksacja na exie potrafi trwać latami wink

7

Odp: Tęsknota- ankieta

Już jakiś czas temu rozdzieliłem te dwie rzeczy.
Za nią nie tęsknie a jeśli kiedyś zdarzyłoby się że przyszła po jeszcze jedną szansę to kopną bym ją tak mocno w dupę że wróciła by do swojej wsi albo jeszcze lepiej do swojego byłego/obecnego faceta.

8

Odp: Tęsknota- ankieta
bombastik napisał/a:

Już jakiś czas temu rozdzieliłem te dwie rzeczy.
Za nią nie tęsknie a jeśli kiedyś zdarzyłoby się że przyszła po jeszcze jedną szansę to kopną bym ją tak mocno w dupę że wróciła by do swojej wsi albo jeszcze lepiej do swojego byłego/obecnego faceta.


E, czyli złość została jeszcze .. wink
U mnie przyjemna obojętność smile

9 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-21 00:08:53)

Odp: Tęsknota- ankieta

Elle, i jeszcze powiedz że tak od początku masz?
Tzn. że nie tęsknisz w ogóle?

10

Odp: Tęsknota- ankieta
ad rem napisał/a:

Elle, i jeszcze powiedz że tak od początku masz?
Tzn. że nie tęsknisz w ogóle?

Tak, od początku.
Nie kochałam byłego nigdy - byłam z nim żeby nie być samej. I vice versa wink
To nie mogło się udać między nami od początku.

11

Odp: Tęsknota- ankieta

A ja myślę, że jeszcze czasem tęsknię, ale to tego jak było między nami kiedyś...
I przede wszystkim tęsknię za bliskością z kimś...

12

Odp: Tęsknota- ankieta

Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,
Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
Jednakże gdy cię długo nie oglądam,
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;
I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu
W myśli twojego odnowić obrazu?
Jednakże nieraz czuję mimo chęci,
Że on jest zawsze blisko mej pamięci.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

...
smile

13

Odp: Tęsknota- ankieta

Nie. To co było - przeminęło. Czy było dobrze, czy źle - to już nie wróci, a ja nawet nie chcę aby wróciło. Jestem teraz za szczęśliwa :3

14

Odp: Tęsknota- ankieta

Ja nie tęsknie, trzeba patrzeć w przyszłosć smile człowiek ma rózne wspomnienia, ale w miarę upływu czasu potrafia sie zacierać.

15

Odp: Tęsknota- ankieta

na początku bardzo tękniłam, bo nie wiedziałam, że to tylko w mojej głowie.

rozebrałam tęsknotę na poszczególne elementy i stopniowo wykluczałam.
jak mam za nim tęsknić, skoro on gdzieś tam jest? smile jak nie mam oczekiwan, to i nie ma po co tęsknić.

16

Odp: Tęsknota- ankieta

Nie tęsknię.

17

Odp: Tęsknota- ankieta

Nie tesknie i nie tesknilam po rozstaniu.

18

Odp: Tęsknota- ankieta
Elle88 napisał/a:
bombastik napisał/a:

Już jakiś czas temu rozdzieliłem te dwie rzeczy.
Za nią nie tęsknie a jeśli kiedyś zdarzyłoby się że przyszła po jeszcze jedną szansę to kopną bym ją tak mocno w dupę że wróciła by do swojej wsi albo jeszcze lepiej do swojego byłego/obecnego faceta.


E, czyli złość została jeszcze .. wink
U mnie przyjemna obojętność smile


Oj no trochę przejaskrawiłem tongue

Życzę jej jak najlepiej bo wiem że jeżeli z nim nie będzie to już do końca życia będzie nieszczęśliwa z kimś/sama nie ma znaczenia.
Chciała sobie ze mnie zrobić koło zapasowe jakby jej nie wyszło a ja nie chcę wink
Już nie offtopuje.

19

Odp: Tęsknota- ankieta

Mija rok. Nie tęsknię. Kochałam iluzję. Wczoraj byłam na randce.

20

Odp: Tęsknota- ankieta
ad rem napisał/a:

Elle, i jeszcze powiedz że tak od początku masz?
Tzn. że nie tęsknisz w ogóle?

Po twoich niektórych  postach widzę żeś alvarez a nie kobieta smile
Dziwne że administracja tego jeszcze nie zauważyła.

21

Odp: Tęsknota- ankieta
Elle88 napisał/a:
ad rem napisał/a:

Elle, i jeszcze powiedz że tak od początku masz?
Tzn. że nie tęsknisz w ogóle?

Tak, od początku.
Nie kochałam byłego nigdy - byłam z nim żeby nie być samej. I vice versa wink
To nie mogło się udać między nami od początku.

No tak. Skoro nie ma zaangażowania i przywiązania to nie ma i tęsknoty.

22

Odp: Tęsknota- ankieta

A ja powiem, że chciałabym umieć tak tęsknić, jak tęskniłam kiedyś smile, mimo, że kosztowało wiele bólu, to człowiek czuł, że żyje smile Obojętność i pustka uczuciowa są gorsze.

23 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-25 20:30:13)

Odp: Tęsknota- ankieta

tęskni się jeśli wciąż kocha albo nie ma alternatywy...
można wzdychać nawet latami jeśli nie da się szansy na nowe.. można porównywać, ale po co?
tęsknią ci którzy nie godzą się na rozstanie albo boją się samotności..
jednak ci co już to przeżyli wiedza, że to tylko kwestia czasu, że to mija, że zakochać się można w kimś innym, zapomnieć, zobojętnieć..
ale zawsze jest potrzebny czas i refleksja

24

Odp: Tęsknota- ankieta
Elle88 napisał/a:

Warto to sobie w głowie rozdzielić, inaczej fiksacja na exie potrafi trwać latami wink


o Boże sad

dziś dzień był jak najgorszy koszmar. W pracy wychodziłam co jakiś czas do łazienki, zeby płakać. Miałam ochotę rozerwać sobie głowę na strzępy.


Ja w gruncie rzeczy zamieniłabym się ze zbytdelikatną. Bez chwili wahania.

25

Odp: Tęsknota- ankieta
iggam1000 napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Warto to sobie w głowie rozdzielić, inaczej fiksacja na exie potrafi trwać latami wink


o Boże sad

dziś dzień był jak najgorszy koszmar. W pracy wychodziłam co jakiś czas do łazienki, zeby płakać. Miałam ochotę rozerwać sobie głowę na strzępy.


Ja w gruncie rzeczy zamieniłabym się ze zbytdelikatną. Bez chwili wahania.


Iga, powiedz to sobie szczerze: gdyby nie ten dramat, który przeciągasz w nieskończoność z lubością - to swoje życie bez takich emocji odbierałabyś jako nudne, prawda?
Myślę, że to jest główny powód dla którego tak się w tym taplasz jak świnka w ciepłym błotku - brak alternatywy.

26

Odp: Tęsknota- ankieta
Anastacjaa napisał/a:

tęskni się jeśli wciąż kocha albo nie ma alternatywy...
można wzdychać nawet latami jeśli nie da się szansy na nowe.. można porównywać, ale po co?
tęsknią ci którzy nie godzą się na rozstanie albo boją się samotności..
jednak ci co już to przeżyli wiedza, że to tylko kwestia czasu, że to mija, że zakochać się można w kimś innym, zapomnieć, zobojętnieć..
ale zawsze jest potrzebny czas i refleksja

Lepiej już nie próbować bo można trafić jeszcze gorzej.
A tak to i w samotności można się realizować.

27 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-25 20:54:29)

Odp: Tęsknota- ankieta

dziewan, i komu tym swoim zgorzkniałym spojrzeniem pomogłeś?

Ja rozumiem, że ludzie cierpią po rozstaniach, ale nie znoszę takiego wcinania się w wątek tylko po to żeby wyrzucić w nim swoje rozczarowanie ex partnerem przy każdej okazji i zasiać w innych ziarnko smutku i strachu: "Lepiej nie próbujcie, bo ja raz spróbowałem i mnie zdradziła. Mnie jest lepiej samemu." - to jest obrzydliwe co robisz, choć nie zdajesz sobie pewnie z tego sprawy.

Dlaczego chcesz ludziom odebrać wiarę w to, że sobie życie ułożą? Myślisz, że gdy zarazisz innym takim dołującym podejściem to sam poczujesz się lepiej,bezpieczniej?
Zastanów się nad tym głębiej..

28

Odp: Tęsknota- ankieta
Elle88 napisał/a:
iggam1000 napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Warto to sobie w głowie rozdzielić, inaczej fiksacja na exie potrafi trwać latami wink


o Boże sad

dziś dzień był jak najgorszy koszmar. W pracy wychodziłam co jakiś czas do łazienki, zeby płakać. Miałam ochotę rozerwać sobie głowę na strzępy.


Ja w gruncie rzeczy zamieniłabym się ze zbytdelikatną. Bez chwili wahania.


Iga, powiedz to sobie szczerze: gdyby nie ten dramat, który przeciągasz w nieskończoność z lubością - to swoje życie bez takich emocji odbierałabyś jako nudne, prawda?
Myślę, że to jest główny powód dla którego tak się w tym taplasz jak świnka w ciepłym błotku - brak alternatywy.

Coś w tym jest.... sama to poczułam... jak już najgorszy ból i żal minął - moje dni zaczęły się wypełniać użalaniem nad sobą, jaka to ja biedna i nieszczęśliwa... można tak rozmyślać i przeżywać godzinami...
rozpamiętywać każde słowo...
wyobrażać sobie, jak on zareaguje jak zobaczy mnie taką wychudzoną, skrzywdzoną, z tymi podkrążonymi oczami...
Szkoda życia.

Co do tęsknoty - tęskniłam bardzo a teraz nie tęsknię wcale. Minęło 5 miesięcy. Czy coś ze mną nie tak?

29

Odp: Tęsknota- ankieta

Absolutnie za dziadem nie tesknie nie ma za kim. A jakbym go spotkala to glowe podniose wysoko i pokaze mu co stracil dupek.

30

Odp: Tęsknota- ankieta

Nie no,
tęsknota blednie z czasem.
Jak ślady pióra na papierze.

"Jakie to dziwne
tak bolało
nie chciało się żyć
a teraz takie nieważne
niemądre
jak nic "

Jan Twardowski

31

Odp: Tęsknota- ankieta

To forum i każdy ma prawo do swojej opinii.
Mam realistyczne podejście do życia i jak to mówią every body lies.
Równie dobrze obrzydliwe jest być z kimś bez miłości; różni ludzie,różne zasady.
Elle zdecyduj się czy Ty jesteś psychologiem czy kaznodzieja.

32 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-25 21:09:13)

Odp: Tęsknota- ankieta

Coś w tym jest.... sama to poczułam... jak już najgorszy ból i żal minął - moje dni zaczęły się wypełniać użalaniem nad sobą, jaka to ja biedna i nieszczęśliwa... można tak rozmyślać i przeżywać godzinami...

Wiesz, Twój przypadek jest mimo wszystko inny, choć nie udzielałam się w Twoim wątku to go przeczytałam pobieżnie.
Historia Igi jest taka, że spotykała się z gościem 2 m-ce.. Tutaj w ogóle nie ma czego przeżywać. Facet dostarczał jej jakichś emocji w życiu, więc uznała, że lepsze takie emocje niż żadne. Dlatego uwierzyła w to, że powinna cierpieć i to z wielkim przekonaniem robi, popadając w coraz większy dramatyzm wink

Dziewan: jeszcze dużo przemyśleń przed tobą..bez odbioru.

33

Odp: Tęsknota- ankieta

No tak, inny. Ale chodziło mi też o to, że takie zbyt długie ubolewanie nad sobą daje nam w pewnym momencie... hmmm... jak to nazwać? pewien rodzaj przyjemności?
No i pozwala przyjąć jakąś rolę z życiu... rolę cierpiętniczki... tym samym zwalnia nas z innych... np. zawalczenia o siebie, otworzenia się na innych ludzi...

34 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-25 21:27:54)

Odp: Tęsknota- ankieta
Zorija napisał/a:

No tak, inny. Ale chodziło mi też o to, że takie zbyt długie ubolewanie nad sobą daje nam w pewnym momencie... hmmm... jak to nazwać? pewien rodzaj przyjemności?
No i pozwala przyjąć jakąś rolę z życiu... rolę cierpiętniczki... tym samym zwalnia nas z innych... np. zawalczenia o siebie, otworzenia się na innych ludzi...

Oczywiście. O to mi chodziło kierując te słowa do Igi smile

Ale chciałam pokazać też przy okazji jak dużą potrzebę dramatu ma ta dziewczyna w swoim życiu. Zazwyczaj mają ją ludzie, którzy uważają swoje codzienne życie za nudne i smutne.
I sądzą, że jedynym sposobem by to zmienić jest czepić się kogoś, kto daje emocje i go przy sobie za wszelką cenę zatrzymać, a jak się nie udaje (bo nie ma prawa - na siłę i bez Miłości) to karmią się kolejnym złudzeniem: "Oho - a teraz wypada cierpieć" piiiip i naciskają w głowie odpowiedni guziczek i już można kupować bilety na przedstawienie. Znów coś się dzieje! <hurra> wink

35

Odp: Tęsknota- ankieta

Elle,

jesteś okrutna big_smile big_smile

36

Odp: Tęsknota- ankieta
ad rem napisał/a:

Elle,

jesteś okrutna big_smile big_smile

Wole określenie: Brutalnie szczera wink

37 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-08-25 21:46:58)

Odp: Tęsknota- ankieta
Elle88 napisał/a:
Zorija napisał/a:

No tak, inny. Ale chodziło mi też o to, że takie zbyt długie ubolewanie nad sobą daje nam w pewnym momencie... hmmm... jak to nazwać? pewien rodzaj przyjemności?
No i pozwala przyjąć jakąś rolę z życiu... rolę cierpiętniczki... tym samym zwalnia nas z innych... np. zawalczenia o siebie, otworzenia się na innych ludzi...

Oczywiście. O to mi chodziło kierując te słowa do Igi smile

Ale chciałam pokazać też przy okazji jak dużą potrzebę dramatu ma ta dziewczyna w swoim życiu. Zazwyczaj mają ją ludzie, którzy uważają swoje codzienne życie za nudne i smutne.
I sądzą, że jedynym sposobem by to zmienić jest czepić się kogoś, kto daje emocje i go przy sobie za wszelką cenę zatrzymać, a jak się nie udaje (bo nie ma prawa - na siłę i bez Miłości) to karmią się kolejnym złudzeniem: "Oho - a teraz wypada cierpieć" piiiip i naciskają w głowie odpowiedni guziczek i już można kupować bilety na przedstawienie. Znów coś się dzieje! <hurra> wink

Jeszcze przynajmniej jedna użytkowniczka forum świetnie mi pasuje do podanego opisu - toorank.
Jejku, jak tu nadać kolorów życiu, poczuć trochę emocji, rozwiać nudę i rutynę - ach... zrobię sobie dramat. I zrobiła...i męczy się...i dręczy...i wzdycha...i analizuje...

38

Odp: Tęsknota- ankieta

Dziś ją spotkałem po dwóch miesiącach. Kontakt sporadyczny w międzyczasie był.

Nie tęsknię za nią jako jednostką, tylko za tym co było, hmm a może to już tylko sentyment do tego stanu sprzed 4 miesięcy?

39

Odp: Tęsknota- ankieta

Ja też mam duży problem z ta tęsknotą a bardziej rozpamietywaniem i wolalabym już puścić wolno mojego ex a nie mielic go w głowie!!! Ale już chyba jestem u "źródła" , chodzi o mojego ojca bo tak na prawdę to on nie dał rady a potem łańcuszek kolejnych facetów a zawiesiłam się teraz  na ostanim. A  tak na prawdę to jestem zła na ojca, że przez niego mam takie braki że się ładuje w niefajnych zwiazkach zadawlalajac się ochlapami miłości. No i gites to  już wiem.. Ale jak przerobić tego ojca i przestać teraz się nad sobą użalać to już nie za bardzo... No i dramat trwa!!! A się wkurwiam już na sama siebie. Błędne koło!!!

40 Ostatnio edytowany przez iggam1000 (2015-08-25 23:07:09)

Odp: Tęsknota- ankieta

Elle - Lepsze takie emocje niż żadne?

Moje życie nie jest nudne, bo robię wiele rzeczy z różnych dziedzin i często nie starcza mi dnia. Nie szukam dramatów. To nie mój styl - źle mnie oceniłaś, tylko dlatego, że moje cierpienie się przedłuża, a ja dość obrazowo przedstawiłam mój dzisiejszy stan.

A także może dlatego, że sama nie kochałaś, więc nie tęsknisz i nie potrafisz zrozumieć.

Nie mam żadnego guziczka w mózgu, który włączam, żeby sobie pocierpieć i zrobić przedstawienie, i z pewnością nie odczuwam zakamuflowanej przyjemności w użalaniu się nad sobą. Z moim samopoczuciem było juz lepiej przez ostatni czas, umawiam się z innymi, ale dziś wrócił mocny żal za nim i bardzo złe samopoczucie psychiczne. Uważasz, że to za dlugo? Od rozstania minął miesiąc. A wczoraj dostałam relację od koleżanki, że go widziała i z nim gadała. Wygląda na zadowolonego z życia. Ciężko było tego słuchać.

Nie wiem, dlaczego według Ciebie wyznacznikiem głębokości odczuwania ma być długość relacji. Niektórzy oświadczają się po 3 miesiącach (nawet tak bylo w przypadku moich rodziców), często mieszkają ze sobą po takim czasie. Więc dlaczego tak deprecjonujesz moją osobę i moje zaangażowanie tylko dlatego, że to trwało 3 miesiące zamiast rok? Uważasz, że ludzie mają prawo zacząć coś czuć dopiero w 5 czy 6 miesiącu relacji? Może przegapiłam jakieś istniejące normy?

Ja zakochałam się w ciągu pierwszego miesiąca bardzo intensywnego widywania - w kimś, kto był miły, dbał o mnie, przynosił kwiaty, dopytywał czego mi potrzeba, i przede wszystkim - z samego początku został mi przedstawiony i polecony jako ktoś, kto jest w porządku, jest stały, wierny, i miał przez 4 lata dziewczynę i teraz długo był sam! Specjalnie się dopytywałam, żeby nie wejść w jakieś bagno. I nagle pokazał drugą twarz.

NIE jestem szczęśliwa z powodu moich poprzednich doświadczeń z facetami.
Nie chciałam kolejnego kretyna, który nie chciałby się wiązać.
Więc jakich dramatów szukam?

Tak, przeżywam intensywnie, to nadal falowo wraca, bo już niejako zdążyłam uwierzyć w to "przeznaczenie" o którym trąbił tak beztrosko - potem skupiłam się na ratowaniu. Cała moja energia by posklejać to, co się sypie, mysląc, że to moja wina.

Jaką przyjemność wg Ciebie dostarcza mi to, że wypadła mi połowa włosów? Może robię się od tego piękniejsza? Pewnie jak zobaczę wreszcie łyse placki na głowie, będę mogła się pochwalić znajomym? Myślisz że o takie rozrywki mi chodzi? Albo że nie wolałabym wydać kolejne 100 zł na super sukienkę zamiast na psychoterapeutę?
I tak, on mam nadzieję wyciągnie ze mnie rdzeń tego, dlaczego się tak podlożyłam i nie mogę się z tym pogodzić.
I dlaczego czuję głęboko nienawiść i pogardę do siebie.

Pewnie jesteś dumna ze swoich ciętych odpowiedzi, ale za bardzo szablonowo to oceniłaś - nietrafnie - choć i tak będziesz uważać swoje, więc nieważne

Odp: Tęsknota- ankieta

Mam podobnie jak bombastik, rozdzieliłam tęsknotę za bliskością a tęsknotę na nim samym.
To ja zdecydowałam o rozstaniu i najpierw miesiąc przekładałam ewentualną rozmowę, żeby lepiej zrozumieć to co czuję i nie ranić niepotrzebnie. Zadziałało, bo przestałam się bać samotności a bardziej zwróciłam uwagę na fakty.
Fakty były niestety nieprzyjemne. Nie czuję żadnej złości ani niczego tym podobnego, kilka razy z nim rozmawiałam i wyprowadzał mnie z równowagi tymi głupotami, które mi wciskał... Teraz wiem, że kiedyś to tolerowałam z miłości, ale oprócz miłości niewiele w tym było. Na szczęście umiem sobie wytłumaczyć, że nie ma sensu się z nim o to kłócić bo widocznie jest zbyt zraniony żeby zrozumieć, albo nigdy nie zrozumie. Co mnie to teraz w sumie obchodzi? Tęsknię za przytulaniem, jego przystojną twarzą, i byciem kochaną, ale są inni ludzie którzy mnie kochają a ja jestem teraz gotowa na to by być z kimś, kto będzie dla mnie lepszy.

42 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-25 23:20:09)

Odp: Tęsknota- ankieta

Moje życie nie jest nudne, bo robię wiele rzeczy z różnych dziedzin i często nie starcza mi dnia. Nie szukam dramatów. To nie mój styl - źle mnie oceniłaś, tylko dlatego, że moje cierpienie się przedłuża, a ja dość obrazowo przedstawiłam mój dzisiejszy stan.

A także może dlatego, że sama nie kochałaś, więc nie tęsknisz i nie potrafisz zrozumieć.

Po tych mecyjach skończyłam czytać.. sorry nie dam rady. wink

Masz 29 lat kobieto, a luźne spotkania z gościem przez 2 mce (!!!), który traktował cię jak popychadło porównujesz z Miłością..


Ps. "ciekawe życie" nie znaczy życie wypełnione milionem czynności, a POSTAWĘ względem tych czynności i umiejętność doceniania i cieszenia się nim.
Nie chodzi o to, że coś jest obiektywnie nudne, tylko ty czynisz wszystko nudnym kiedy nie ma obok ciebie jakiegoś randomowego gościa, który "rzuca cię na ścianę" i możesz się poczuć jak dziewczyna Greya wink

Może ktoś koleżance wytłumaczy na czym polega jej "flow"...

Moje życie jest Drama Free od jakiegoś czasu i takim chce je zachować dlatego przepraszam, nie mam siły ani ochoty wkręcać się w te wymyślone tragedie posejdońskie wink

43

Odp: Tęsknota- ankieta

Elle, doczytaj mój post do końca.

Odnosiłam się do tego, co sama tu napisałaś - nie tęsknisz, bo się nie zakochałaś.

W ogóle nie traktuj mnie z góry, to nie jest przyjemne, a ja nie jestem głupią laską. Deprecjonujesz mnie już od jakiegoś czasu, bo dałam się ponieść uczuciu nieodpowiedzialnie. Przez większość życia byłam sama i samotna, nigdy nie uwieszałam się kolesi. Można ich policzyć na palcach 1 ręki.

44

Odp: Tęsknota- ankieta

Iggam, ja doczytałam...
i rozumiem Cię.
Spotkanie "tego kogoś" lub dowiedzenie się czegoś o nim... może od nowa zaboleć...

45 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-25 23:51:19)

Odp: Tęsknota- ankieta
iggam1000 napisał/a:

Elle, doczytaj mój post do końca.

Odnosiłam się do tego, co sama tu napisałaś - nie tęsknisz, bo się nie zakochałaś.

W ogóle nie traktuj mnie z góry, to nie jest przyjemne, a ja nie jestem głupią laską. Deprecjonujesz mnie już od jakiegoś czasu, bo dałam się ponieść uczuciu nieodpowiedzialnie. Przez większość życia byłam sama i samotna, nigdy nie uwieszałam się kolesi. Można ich policzyć na palcach 1 ręki.


Ok, doczytam, ale trochę później.

A Ty zajrzyj do tego wątku i zwróć szczególna uwagę na zmiany w sposobie rozumowania i widzenia (tych samych rzeczy) z biegiem czasu u autorki. http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=88341

EDIT: Doczytałam. I podtrzymuję swoje zdanie. Zakochałaś się w swojej wizji związku z tym człowiekiem i w jego potencjale.
Przez pierwsze miesiące ludzie rzadko są sobą w 100%, z reguły każdy stara się wypaść jak najlepiej - tłumaczyłam Ci to w Twoim wątku.
Ty sama mówisz, że był "ideałem" przez miesiąc, a potem odwrót o 180 stopni - pokazał też swoje wady. I to wszystko w ciągu - zaledwie (!!) - 2 mcy.

Ty uparcie udajesz sama przed soba, że zakochałaś się w Człowieku, ale Człowiek to całość wady + zalety, a Ty tylko na podstawie tych zalet go oceniłaś i zbudowałaś na tym jego obraz udając przed sobą, że tych wad on  nie ma, bo nie chcesz sobie nimi psuć iluzji. Czyli tak jakbyś wzięła siekierkę i odrąbała temu facetowi wszystko poza jakąś częścią ciała, która Ci sie podoba i udawała, że nadal jest cały i cały Ci się podoba. A co z resztą ciała, przecież został tylko smętny kikutek?
A niech leży, póki nie zgnije i nie śmierdzi to nie jest tak źle. - taka analogia (makabryczna trochę) wink

Innymi słowy, powtarzasz ciągle to samo i nie widzisz, jak się zapętliłaś.
Rozpaczasz za czyms, co istniało tylko w Twojej wyobraźni, a fakty za nia nie nadążyły.

Odp: Tęsknota- ankieta

Elle, muszę przyznać, że widzę twoje posty w każdym temacie i w sumie, to czuję żal. Widać, że chcesz wypaść w czyichś oczach na inną osobę niż jesteś w rzeczywistości. Krytykujesz jakiekolwiek odstępstwa od twojej wyimaginowanej normy, często mówisz, że na tym skończysz, ale nie kończysz, bo jednak zbyt mocno cię to rusza. Możesz po prostu.. nie odpowiadać, nie irytować innych, skoro i tak cię to nudzi i nie obchodzi? Zostaw, proszę, swoje pseudointelektualne wywody dla siebie, a sama zastanów się nad sobą, bo widzę, że jesteś niezdrowo rozchwiana emocjonalnie i masz dziwne potrzeby... hmmm, społeczne.

47

Odp: Tęsknota- ankieta

Elle, muszę przyznać, że widzę twoje posty w każdym temacie

To nie "widź" wink

pozdrawiam

48

Odp: Tęsknota- ankieta

Tęskniłam póki nie byłam "wyleczona". Teraz raczej niechęć i obojętność, ale nie życzę mu źle. Elle analizuje Twoje przemyślenia na temat wiązania się z ludźmi przysparzającymi skrajnych emocji, a potem o cierpieniu i nicości własnego bytu:D Próbuję to przełożyć na swój przypadek i raczej nie chodziło o to, że mam nudne życie, a o pewne powielanie schematów z dzieciństwa. Ktoś wychowywał się w takim domu to myśli, że właśnie tak wygląda związek, podświadomie się w tym utwierdza i odnajduje. Potem jednak okazuje się, że tak to nie wygląda i uczy się normalnego życia:)

49

Odp: Tęsknota- ankieta

Jaaa człowiek chwilę dłużej pisze posta bo coś jeszcze robi, a tu się dyskusją już na dwie strony rozwinęła. I mój post już mało aktualny:D

50

Odp: Tęsknota- ankieta

Dziewczyny, nieważne jak kto przeżywa swoją porażkę w związku, ważne żeby wyciągnąć z tego właściwe wnioski dla siebie na przyszłość i ważny jest czas po rozstaniu. Wbrew pozorom dobrze jest przecierpieć pewien okres ( to tak jak z żałobą ),przepracować wszystkie złe emocje,oczyścić się z tego,a potem następuje odnowa i zaczyna się żyć po raz kolejny. Jeśli jednak wszystkie związki okazują się fiaskiem, warto zasięgnąć porady psychoterapeuty, bo nie chodzi o to, że to nasza wina, tylko o nasze nieodpowiednie postrzeganie rzeczywistości.Bardzo często popełniamy ten sam błąd w doborze partnerów,mimo, że wydaje nam się,że panujemy nad tym.Dlatego iggam bardzo dobrze robisz, że chodzisz na psychoterapię. A co do twojego cierpienia - chyba nawet bardziej boli, jak coś się kończy zanim tak naprawdę się zacznie, niż jak jest się ze sobą wiele lat i zna się jak stare konie, a nieraz ma się siebie nawzajem serdecznie dość wink

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tęsknota- ankieta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024