Mam taki problem, ze ostatnio nie za bardzo wiem o czym z nimi rozmawiac...
W sumie jak one zaczynaja temat to bardzo czesto czuje sie dziwnie w tym temacie, wydaje mi sie zaraz ze ta dziewczyna jest glupia...
Wiem ze to co pisze jest bardzo dziwne i wychodzi na to ze sie wymadzam.
Mam swoje zainteresowania, ale one sa bardziej meskie niz kobiece, wiec raczej nie staram sie dziewczynie o nich nie opowiadac.
Aha, i to co dziwne to to ze zauwarzylem ze super rozmawia mi sie z dziewczynami ktore sa o te 5 lub wiecej lat starsze.
I ogolnie jakos wydaje mi sie ze nie wzbudzam zainteresowania mlodych dziewczyn, albo ja jestem slepy ![]()
A te starsze sa bardzo zainteresowane tym co robie i ogolnie chca duzo o mnie wiedziec.
W sumie problemem moze byc to ze nie wychowalem sie w Polsce i mam troche inna mentalnosc, ale za granica tez jest podobnie wiec juz sam nie wiem.
Ogolnie to prosze o rady co z tym zrobic, i moze panie opiszecie po czym wybieracie mezczyzne chodzi o momenty jeszcze przed poznaniem gdzie patrzy sie tylko i wylacznie na wyglad i zachowanie.
Heyjka ![]()
na początek to trudno Tobie odpisać na Twój temat, bo niestety nie opisałeś swojego wieku ani wieku dziewczyn, którymi jesteś zainteresowany.
Mimo wszystko uważam, że powinieneś też rozmawiać o swoich zainteresowaniach. Kobieta, która nie jest nimi zainteresowana, nie będzie dobrą partnerką - moim zdaniem.
Ciężko jest powiedzieć o czym rozmawiać z młodszymy. Muszę Tobie przyznać, że niestety dziewczyny w moim wieku ( 20-25 ) są nieco inne niż za granicą. Ja sama prawie całe życie spędziłam za granicą i zauważyłam różnice. Tutaj dziewczyny są bardziej zamknięte na nowe rzeczy. Najlepiej by było gdybyś dowiedział się czym się interesują i nawiązał do swoich zainteresowań. Wtedy temat powinien się kleić
a jak nie, to zawsze można napić się piwka / winka dla rozluźnienia języka ![]()
Życzę powodzenia ![]()
3 2015-06-23 14:36:43 Ostatnio edytowany przez mati.ita (2015-06-23 15:14:32)
Mimo wszystko uważam, że powinieneś też rozmawiać o swoich zainteresowaniach. Kobieta, która nie jest nimi zainteresowana, nie będzie dobrą partnerką - moim zdaniem.
Ciężko jest powiedzieć o czym rozmawiać z młodszymy. Muszę Tobie przyznać, że niestety dziewczyny w moim wieku ( 20-25 ) są nieco inne niż za granicą. Ja sama prawie całe życie spędziłam za granicą i zauważyłam różnice. Tutaj dziewczyny są bardziej zamknięte na nowe rzeczy. Najlepiej by było gdybyś dowiedział się czym się interesują i nawiązał do swoich zainteresowań. Wtedy temat powinien się kleić
a jak nie, to zawsze można napić się piwka / winka dla rozluźnienia języka
Życzę powodzenia
Mam 21lat(rocznik '94) celowalem zawsze w dziewczyny '92-'95 tylko ze za granica to nie bylo az takim wielkim problemem i tu nawet dalo sie porozmawiac, ale teraz w Polsce jak celuje w te roczniki idzie mi bardzo kiepsko. Ogolnie zagranica to niestety bardzo sie kleily do mnie kobiety 35+, od kiedy jestem w PL to troche sie to zmienilo bo spadlo tak do takich 27+. Nie wiem co one we mnie widza.
Wlasnie tu jest nastepny problem od 3 lat juz nie pije.
A gdzie bylas za granica bo ja Wlochy, tam bida ale zastanawiam sie czy nie wrocic tam...
Drogi autorze
Sam to zauważyłem i powód tego jest prosty - starsze kobiety nie biorą ciebie pod uwagę jako potencjalnego partnera, nie traktują jako zagrożenie, że zaczniesz do nich zarywać. Co powoduje, że są przyjaźnie nastawione, doceniają twój intelekt, poczucie humoru i paradoksalnie są nastawione na flirt, który stanowi dla nich niezobowiązującą zabawę podnoszącą ich ego(no bo taki młody, a mnie wyrywa). Niewątpliwie, większość Polek ze wspomnianych roczników jest pusta, ale nie zmienia to jednego. Do rozmowy trzeba dwojga. Jeżeli obie strony chcą ze sobą porozmawiać to coś wymyślą, by rozmowa się kleiła, jakaś płaszczyzna zawsze się znajdzie. Jednak jeśli dziewczyna od początku ciebie skreśla(bo jej się nie podobasz) to nie przeskoczysz jej negatywnego nastawienia, a że kobiety są mistrzyniami w obracaniu kota ogonem, to TY autorze myślisz, że masz problem, bo nie masz o czym gadać. Tylko, że takie dziewczyny zamiast wspomóc w znalezieniu jakiegoś tematu przyjmują takie nastawienie: Wymyśl coś, nudzę się, skoro już do mnie zagadałeś, to choć nie masz u mnie żadnych szans to bądź chociaż moim czasoumilaczem. Tylko się staraj.
Co możesz zrobić? Hmm, dobre pytanie. Piszesz, że masz męskie zainteresowania - uwierz, jeśli dziewczyna jest do ciebie pozytywnie nastawiona to i o fizyce kwantowej posłucha(ale bądź gotów na to, że ona uzna, że ma prawo w związku z tym poznać twoją opinię który kolor jest lepszy do pomalowania paznokci malachitowy czy pistacjowy). Tak, więc szukaj na forach internetowych, tam będziesz miał szansę pokazać swój intelekt. Wracając jeszcze do tego, że większość dziewczyn w tym wieku jest pusta, tak więc intelekt nie stanowi dla nich atutu, a wręcz kolejny minus. Bo jakoś tak już mamy, że nikt nie lubi czuć się głupi w czyimś towarzystwie.
Nie wiem, jak jest za granicą, bo nie miałem okazji sprawdzić, ale trzeba pamiętać, że młode kobiety oczekują troszkę innych rzeczy, niż starsze. Dodatkowo rozmowa, zwłaszcza jedna z pierwszych jest testem dla faceta. Kobieta nie jest, jak kolejny facet, z którym pogadasz przy piwku, o wszystkim, nawet, jak znacie się kilka h. Kobietę trzeba subtelnie zaciekawić i obracać się wokół odpowiednich tematów, przez jakiś czas. Wielu facetów lubi powtarzać schematy mówiące, że im więcej ciekawych rzeczy od razu o sobie powiesz, tym bardziej zaciekawisz kobietę. Tak nie jest. Z młodą kobietą należy na początku rozmawiać o tematach pobocznych, lekkich, które was zbliżą jakoś, a dopiero potem wyjechać z czymś bardziej konkretnym. Jakie to tematy? Marzenia z dzieciństwa, ciekawe przeżycia z dzieciństwa, podróże, dokładniej miejsca, które chciałaby zwiedzić, wyobrażenia, na temat przyszłości i np. otoczenie. Nie cierpię plotek, nie celuję w dziewczyny, które robią to za często, dlatego nie skupiałem się na rozwijaniu takiej umiejętności (plotkowaniu), ale to też jest jedna z opcji. Czemu takie tematy i jak dawkować? Przede wszystkim, taka wiedza dużo znaczy, dla kobiety. Zwłaszcza marzenia i przeżycia z dzieciństwa. Nie opowiada tego byle komu. Z pewnością lepiej Cię zapamięta, jeżeli właśnie o tym pogadacie. Subtelnie oczywiście. Zadawaj pytania, ale nie prowadź wywiadu. Wywiad to zadawanie co najmniej trzech pytań, jedno po drugim, bez dodania czegoś, od siebie. Dawkuj wiadomości. Pamiętaj, że musisz zaciekawić, więc nie baw się w streszczanie całego życia. Kobiety lubią ludzi dowcipnych, przynajmniej większość, dlatego na pytanie: "Kim chciałeś zostać w dzieciństwie?", nie odpowiadamy "Strażakiem...", bo zapanuje drętwa cisza. Musisz być kreatywny. Znasz pytania, niby powinieneś być spontaniczny, ale jak masz problem, ułóż sobie, choć część odpowiedzi przed spotkaniem. No i najważniejsze. Zapada drętwa cisza. O Boże, co teraz? Zależy, od rozmowy i dziewczyny. Jest kilka zasad. Po pierwsze, pamiętaj, że przed chwilą o czymś rozmawiałeś. Nawiąż do tego. Zadaj poboczne pytanie. Po drugie, najprawdopodobniej siedzicie w ciekawym miejscu. Nawiąż do tego. Przygotuj się wcześniej, jeżeli musisz. No i najważniejsze. Kobiety czasem nieświadomie, a czasem celowo sprowadzają rozmowę do drętwej ciszy... Po co? Aby sprawdzić, jak sobie poradzimy. Jedni sobie radzą, inni miękną. Wtedy też można zastosować trzeci typ reakcji. Patrz jej w oczy i po prostu się uśmiechaj. Pokaż jej, że nawet milczenie z odpowiednią osobą może być ciekawe.
Internet jest dobry, jak ktoś ma duże problemy w znalezieniu kogoś w tym realnym świecie. Ty raczej ich nie posiadasz, dlatego odradzam. Dlaczego? Bo dużo ciężej jest kogoś zaciekawić online. Na jedną kobietę w internecie przypada przeciętnie dziesięć razy więcej facetów. Nie możesz też stosować niektórych tematów. Te związane z marzeniami i dzieciństwem są tylko do kontaktów wzrokowych. Przy nich nawiązuje się więź. Jak sypniesz nimi w internecie, potem będzie dużo ciężej.
Niektórzy mogą to uznać, za udawanie, pozorowanie kogoś innego, ale w rzeczywistości jest to po prostu odpowiednie układanie tematów. Nie oszukujesz, nie udajesz, po prostu wiesz, co najbardziej przywiąże do Ciebie kobietę i co ją zaciekawi. Na poważne tematy przychodzi czas, gdy dobrze się już znacie, gdy jest już bardzo zainteresowana.
@pan_areo: Kłóciłbym się też, ze stwierdzeniem, że większość kobiet w tym wieku jest pustych. Po prostu trzeba umieć rozmawiać. Jak wyjedziesz z nieodpowiednimi tematami lub nie będziesz umiał zaciekawić, to nie dziw się, że zostaniesz zapomniany. Rozmowa to sztuka.
@BantrothThane - za granica jest roznie zalezy od kraju ![]()
Powiem ci ze w tym co piszesz jest duzo prawdy, wlasnie rozmawiam z nimi o tych tematach o ktorych piszesz, ale pozniej trafiam do friendzone... gdzies po drodze popelniam blad.
Co do tego internetu, to idzie mi tam kiepsko ale ostatnio nie jest az tak zle, ale tego nie traktuje powaznie bo ja lubie rozmowy na zywo i te emocje ktore sa w trakcie rozmowy, a przez internet tego nie ma.
To co pisze pan_aero to jest po czesci prawda, moze one nie sa puste ale polki sie dziwnie zachowuja wiadomo ze nie wszystkie, ale wyglada to jak by byly dzikie... moze to jest tez wina tego ze ja mam inna mentalnosc niz my polacy, niestety wychowanie za granica zrobilo swoje.
@pan_aero ja nie podbijam do tych calkiem straszych, tylko one do mnie... ale nie ukrywam ze lubie dziewczyny lekko starsze od siebie.
O niczym. Kobiety zwykle nie maja nic ciekawego do powiedzenia oprocz to co uslyszaly w plotkach, albo o ludziach. Rozmawiaj o pierdołach, lub opowiadaj, albo kaz im opowiadac o sobie byle nie w formie wywiadu.
Drogi Bantroth Thane, to co napisałeś o rozmowie to prawda. Tylko, że to aby się sprawdziło musi być przyjazna atmosfera. Po obu stronach. Nie może być tak, że to tylko facet ma dbać o rozmowę, podtrzymywać ją, a dziewczyna jak księżniczka łaskawie odpowie coś w stylu: Aha, Ok, Wymyśl coś, Nie wiem, Nie mam pomysłu. Tego typu zdawkowe odpowiedzi są spowodowane tym, że facet został skreślony i to czasem zanim się odezwał. Więc z tym co mówisz o ciszy to się absolutnie nie zgodzę. Bo dwóch inteligentnych ludzi jeśli zaczęło już ze sobą rozmawiać, to do długotrwałej ciszy nigdy nie dojdzie. A już zwłaszcza na początku kiedy jest wiele tematów do podjęcia. Piszesz o testach - mam gdzieś laskę, która podczas pierwszej rozmowy już zaczyna jakieś głupie gierki. Bo jeśli tak to się zaczyna to cała relacja będzie testem, a ja nie mam zamiaru być doświadczalnym królikiem nieudolnie próbującym sprostać wygórowanym wymaganiom castingu na księcia z bajki.
A internet jest dobrym miejscem, choć procentowo księżniczek jest tyle co w realu, a może nawet więcej. Są tam jednak też zwykłe dziewczyny, może nie seksbomby, ale naprawdę ładne też znajdziesz. I inteligentne też. Warto próbować, jasne, że real jest lepszy, ale skoro piszesz na tym forum to wnioskuję, że nie widzisz za bardzo szans na diametralną zmianę twojej sytuacji w realu, więc próbuj w wirtualu. Powodzenia!
A internet jest dobrym miejscem, choć procentowo księżniczek jest tyle co w realu, a może nawet więcej. Są tam jednak też zwykłe dziewczyny, może nie seksbomby, ale naprawdę ładne też znajdziesz. I inteligentne też. Warto próbować, jasne, że real jest lepszy, ale skoro piszesz na tym forum to wnioskuję, że nie widzisz za bardzo szans na diametralną zmianę twojej sytuacji w realu, więc próbuj w wirtualu. Powodzenia!
Wiesz widze swoje szanse w realu ale w innych miastach bo w tym co mieszkam to mam tylko troche ponad 120 tys i tu ludzie sa dosyc dziwni(to nie tylko moja opinia...)
Pisze tutaj bo licze na pomoc w zmianie udalo mi sie juz troche nad soba popracowac i liczylem na jakies kolejne pomysly ![]()
Dzieki ![]()
Wiem co to znaczy, u mnie miasto 15 tys. i tym bardziej jak już się ma przyczepioną łatkę to ciężko kogoś znaleźć, a wszystko co wartościowe już dawno przebrane. Jasne, rozumiem motywację zawsze warto próbować coś zmienić, może też w wyglądzie, ubiorze.
No widzisz tutaj jest duzo wolnych dziewczyn ale w tym miescie nie ma za bardzo jak ich poznac... na roku mam tylko 1. A z innymi grupami nie mam kontaku. Ale ogolnie to miasto jest przeznaczone dla dziwnych ludzi bo kazdy bardziej kumaty z tad ucieka, ja tez sie na szczescie wyprowadzam.
Wiesz co z tymi miastami do 15 tys, jak bylem ostatnio w pracy to jechalismy do takiej malej miejscowosci 15-18 tysiecy w lubelskim nie daleko podlasia i tam dziewczyny strasznie zachecaly do tego zeby do nich podbijac np. w klubie. A na ulicy bylo tez tak ze jak szly to je zaczepilem wywolujac cos to najpierw nic nie mowily, ale jak wyszedlem z hotelu i mnie zobaczyly to byly bardzo usmiechniete, wiec nie bylo az tak zle - przynajmniej lepiej niz w tej dziurze co teraz mieszkam ![]()
A tak z ciekawosci w jakim woj. mieszkasz, bo ja w Opolskim.
Kobiety często zwracają uwagę u mężczyzn na ciało - lubią kiedy jest wysportowane (ale nie mylić z przesadnie napakowanym - bo to większość dziewczyn odstrasza). Pociągająca jest umięśniona klatka, sporo dziewczyn zwraca uwagę na pośladki. Dlatego warto poświecić trochę czasu w tygodniu na uprawianie jakiegoś sportu. Kobiety lubią też duże. "męskie" dłonie. Jeżeli chodzi o twarz to jest to kwestia gustu. Nooo i warto zadbać o podstawowe zabiegi higieniczne - np. barak łupieżu, czyste włosy, paznokcie. I bardzo ważna rzecz - wiele kobiet zwraca uwagę na buty! Dlatego adidaski "cichobiegi" - potrafią odstraszyć na pierwszy rzut oka wiele kobiet. A należy pamiętać, że pierwsze wrażenie czasem trudno zatrzeć ![]()
O czym rozmawiać. Myślę, że warto postawić na zabawne komentowanie otaczającej rzeczywistości, okoliczności, w których się znajdujecie. Nic nie jest tak pociągające jak poczucie humoru u facetów. Oczywiście idealnie jest jeżeli okaże się w ciągu rozmowy, że macie podobne zainteresowania - wtedy rozmowa płynie sama. Jeśli do tego nie dojdzie to warto opowiedzieć o swoich zainteresowaniach - oczywiście starając się utrzymać formę dialogu a nie monologu. Warto pytać dziewczynę o zdanie na dany temat, czy wie o co chodzi. Zapytać o to co ją interesuje. W przeciwnym wypadku możesz zostać odebrany jako narcyz ![]()
Kobiety często zwracają uwagę u mężczyzn na ciało - lubią kiedy jest wysportowane (ale nie mylić z przesadnie napakowanym - bo to większość dziewczyn odstrasza). Pociągająca jest umięśniona klatka, sporo dziewczyn zwraca uwagę na pośladki. Dlatego warto poświecić trochę czasu w tygodniu na uprawianie jakiegoś sportu. Kobiety lubią też duże. "męskie" dłonie. Jeżeli chodzi o twarz to jest to kwestia gustu. Nooo i warto zadbać o podstawowe zabiegi higieniczne - np. barak łupieżu, czyste włosy, paznokcie. I bardzo ważna rzecz - wiele kobiet zwraca uwagę na buty! Dlatego adidaski "cichobiegi" - potrafią odstraszyć na pierwszy rzut oka wiele kobiet. A należy pamiętać, że pierwsze wrażenie czasem trudno zatrzeć
Tak uprawiam sport, biegam chodze na silownie... O posladkach to wiem
Co do dloni to niestety mam male, niestety tego nie zmienie.
No na punkcie mycia sie mam obsesje nie lubie jak sie ludzie nie myja, kompiel min. raz dziennie. No niestety chodze w adidaskach bo w kulturze w ktorej sie wychowalem duzo osob tak chodzi bardzo duzo dziewczyn rowniez mozna nawet powiedziec ze prawie wszystkie na codzien nosza "adidaski". No ale dzieki za twoje rady bo juz chwile temu chcialem zmienic typ noszonych butow.
Co do twarzy to nie do konca prawda bo zauwarzylem ze sa dane typy ktore podobaja sie bardzo duzej liczbie kobiet.
Żadne odkrycie ? rozmawia ci się lepiej ze starszymi kobietami, a nie dziewczynami, bo są one dojrzalsze po prostu, nie obrażając nikogo:-) każdy wiek ma swoje zalety, ale ja także nie stawiam na młodość, jeśli chodzi o długotrwałe związki:-) preferuję wino:-)
Żadne odkrycie ? rozmawia ci się lepiej ze starszymi kobietami, a nie dziewczynami, bo są one dojrzalsze po prostu, nie obrażając nikogo:-) każdy wiek ma swoje zalety, ale ja także nie stawiam na młodość, jeśli chodzi o długotrwałe związki:-) preferuję wino:-)
To troche jak ja, a juz myslalem ze jestem dziwny ![]()
A jesli moge wiedziec jakie roczniki tego wina najbardziej lubisz
?
zlotakaczka napisał/a:Kobiety często zwracają uwagę u mężczyzn na ciało - lubią kiedy jest wysportowane (ale nie mylić z przesadnie napakowanym - bo to większość dziewczyn odstrasza). Pociągająca jest umięśniona klatka, sporo dziewczyn zwraca uwagę na pośladki. Dlatego warto poświecić trochę czasu w tygodniu na uprawianie jakiegoś sportu. Kobiety lubią też duże. "męskie" dłonie. Jeżeli chodzi o twarz to jest to kwestia gustu. Nooo i warto zadbać o podstawowe zabiegi higieniczne - np. barak łupieżu, czyste włosy, paznokcie. I bardzo ważna rzecz - wiele kobiet zwraca uwagę na buty! Dlatego adidaski "cichobiegi" - potrafią odstraszyć na pierwszy rzut oka wiele kobiet. A należy pamiętać, że pierwsze wrażenie czasem trudno zatrzeć
Tak uprawiam sport, biegam chodze na silownie... O posladkach to wiem
Co do dloni to niestety mam male, niestety tego nie zmienie.
No na punkcie mycia sie mam obsesje nie lubie jak sie ludzie nie myja, kompiel min. raz dziennie. No niestety chodze w adidaskach bo w kulturze w ktorej sie wychowalem duzo osob tak chodzi bardzo duzo dziewczyn rowniez mozna nawet powiedziec ze prawie wszystkie na codzien nosza "adidaski". No ale dzieki za twoje rady bo juz chwile temu chcialem zmienic typ noszonych butow.
Co do twarzy to nie do konca prawda bo zauwarzylem ze sa dane typy ktore podobaja sie bardzo duzej liczbie kobiet.
Fajne adidaski nie są złe
Sama też często w nich chodzę. To kwestia modelu. Odstraszają takie w typie hmmm... jak je opisać - które mamy kupują dzieciom "do polatania po podwórku", albo chętnie wybierane przez seniorów
Ja akurat nie jestem z tych, którzy "po butach poznają człowieka". Ale bardzo wiele razy spotkałam się z takim zjawiskiem ![]()
Fajne adidaski nie są złe
Sama też często w nich chodzę. To kwestia modelu. Odstraszają takie w typie hmmm... jak je opisać - które mamy kupują dzieciom "do polatania po podwórku", albo chętnie wybierane przez seniorów
Ja akurat nie jestem z tych, którzy "po butach poznają człowieka". Ale bardzo wiele razy spotkałam się z takim zjawiskiem
Moja byla wlasnie tak miala ze patrzyla na buty, ale w sumie nie dziwie sie bo tak naprawde kazdy ma cos po czym poznaje ze dana osoba mu bardziej odpowiada nawet z nia porozmawia
Nie az taki zacofany to ja nie jestem
Ty to wogole inna jestes, jak nie z polski ![]()
Nie az taki zacofany to ja nie jestem
Ty to wogole inna jestes, jak nie z polski
Hahaha
Może stąd moja obecność na tym forum, ktoś musi mi wytłumaczyć otaczający świat ![]()
Hahaha
Może stąd moja obecność na tym forum, ktoś musi mi wytłumaczyć otaczający świat
To moze lekka wymiana ty mi wytlumaczysz "wasz" swiat a ja tobie "nasz"
Ah, ten swiat ciezki do zrozumienia jest, za duzo ludzi za duzo charakterow zeby on byl jednolity ![]()
Społeczeństwo głupieje i taka jest niestety prawda.
Ludzie wychowani na facebookach i twitterach nie będą zbyt rozgarnięci...
Lol, myślałam, że dla wszystkich jest już jasne, że pierwsze rozmowy to taki smalltalk. Gadasz nie tyle dla informacji, ale dla atmosfery, iskrzenia. Jako dziewczynę nie interesuje mnie czy znasz się na samochodach czy na komputerach, mnie interesuje czy masz podobny temperament (m.in. seksualny), ogólny światopogląd, poczucie humoru...
Gadanie o pasji/pracy/studiach to shit, który zanudza drugą osobę. Jasne trzeba coś tam powiedzieć, ale wchodzenie w jakieś niuanse zmula całą rozmowę. Bo co ja mam odpowiedzieć jeśli w ogóle nie znam się na rzeczy? "och, to ciekawe/super", "sam na to wpadłeś? wow, jestem pod wrażeniem", "czy dobrze zrozumiałam, że blebleble". Robi się monolog, gdzie dziewczyna ma tylko przyklaskiwać. Facet oczywiście po takiej randce jest zadowolony, ale ja wiem, że więcej się z nim nie umówię, bo chcąc mi zaimponować nie zadbał o mój komfort i przyjemność.
Jeśli chodzi o wspólne pasje, to też uważam za słaby pomysł. Mam jedno "męskie" zainteresowanie i jak zaczęłam rozmawiać z fajnym chłopakiem na ten temat, tak skończyłam rozmowę już z aseksualnym kumplem wrzuconym do friendzone'a. Czemu? Bo przytaczanie faktów, statystyk bynajmniej nie działa zbyt rozgrzewająco na atmosferę.
Przykładowe tematy:
- marzenia
- podróże, wakacje
- rodzeństwo
- zwierzęta
- aktywność fizyczna (ogólne)
- otoczenie, miasto
- dyrdymały o świętach od Bożego Narodzenia po Halloween
- książka, muzyka, film (ogólnie)
- doświadczenia, przeżycia
Wszytko to zakrapiane mnóstwem humoru, lekkim sarkazmem i dwuznacznościami (z tym trzecim trzeba delikatnie wysondować stopień wyuzdania drugiej strony) daje idealną randkę.
Rozmawiaj o czym chcesz, nie szukaj sobie jakichs tematow bo i tak predzej czy pozniej wyjdzie na jaw ze udawales kogos innego. Badz soba jesli zadna cie nie polubi no to trudno.
Mati ta, pan areo zachęcam Was do kontaktu. Macie jakieś gg lub coś takiego?
Mati ta, pan areo zachęcam Was do kontaktu. Macie jakieś gg lub coś takiego?
E-Mail: mati.ita@o2.pl
Sprawdź skrzynkę ![]()
Hej, chętnie popiszę, masz mój nr gadu w sygnaturce
Można o wszystkim. Wystarczy chęć do słuchania co mają do powiedzenia. ![]()
Można o wszystkim. Wystarczy chęć do słuchania co mają do powiedzenia.
To tyczy sie tych starszych, ale przy takich 16-21 to nie za bardzo dziala ![]()
Remi napisał/a:Można o wszystkim. Wystarczy chęć do słuchania co mają do powiedzenia.
To tyczy sie tych starszych, ale przy takich 16-21 to nie za bardzo dziala
To naucz słuchać tych na których ci zależy ![]()