Witacje, jestem tu nowa.
Chciałabym żebyście mi coś doradziły, bo sama wariuje, nie wiem co mam myśleć.
Jestem niespełna roczną mężatką, ale nasz związek trwa już prawie 5 lat. Mamy półotrarocznego synka. Sielanka prawda ? Nie właśnie tak nie jest. Czuję, że zaczyna mi czegoś brakować w tym związku, zaczynam za czymś tęsknić ale wiecie tak całą sobą, wspominam swoją pierwszą miłość i zastanawiam się jakby było nam razem.
Mój mąż się o mnie nie stara, stałam się dla niego jakaś niewidzialna, szara, nie mówi mi że mu się podobam, czy fajnie wyglądam, traktuje mnie jak koleżankę. Ostatnio ciągle się kłóciliśmy, ale on sobie z tego nic nie robi, wyzywa mnie od idiotek, ciot itp niby w żartach ale mnie to strasznie boli
. Wydaje mi się, że nie kręcą go nasze zbliżenia. Mąż jest za granicą i wczoraj chciałam mu zrobić miłą niespodziankę i wysłałam mu zdj w bieliźnie myślałam że powie że chciałby ze mną teraz być że ma na mnie ochotę a on nic, stwierdził tylko : " mmm lubie ten komplet " i tyle ( chodzi o bieliznę ). I poszedł spać. Fajnie nie? Popłakałam się, bo na pewno nie jeden facet cieszyłby się gdyby mógł sobie popatrzeć na swoją żonę, ale chyba nie mój, mój jest jakiś inny, może gej nie wiem
. Przestał mnie całować, przytulać no chyba że już dochodzi do stosunku to wtedy jakoś do tej całości dorzuca buziaki, kwiatów nie dostaję, a o komplementach nie wspomnę. Kiedyś zapytałam go czy wie jaki mam rozmiar stanika, a on do mnie a po co mi to wiedzieć. Hmmm miałam nadzieję że wie i kiedyś dostanę od niego jakąś fajną bieliznę ale widzę że od niego nie mam się czego spodziewać. Jestem po ciąży to fakt, mam jakieś tam rozstępy, ale one dla mnie nie są jakoś tragiczne, wiadomo biustu nie mam aż tak fajnego jak przed ciążą, bo sporo schudłam, ale nie wydaje mi się że jest jakiś okropny, ładnie się maluję, ubieram, kupuję fajną bieliznę, zawsze jestem pachnąca i czysta a on na mnie nie zwraca uwagi. Już dużo razy mu to mówiłam, ale on twierdzi że mnie kocham, że mu się podobam i wyolbrzymiam jak zawsze. Każdy mi mówi że wyglądam lepiej niż przed ciąża, kiedyś mówię mu jakoś tak było z pół roku po porodzie, że każdy mówi mi że fajnie wyglądam, sporo schudłam, a on do mnie, że pewnie sama sobie te komplementy wymyślam ;o. On typ przystojnego faceta (jak się ogarnie ) a ogarnie sie zawsze jak gdzies wychodzimy, a w domu w jakiś porawanych kalesonach non stop, w koszulce poszerzającej go o 3 rozmiary niby zawsze wykąpany i pachnący ale ubiór w domu pozostawia wiele do życzenia. Wydaje mi się, że on mnie nie docenia bo chciałby widzieć we mnie swoją matkę żebym mu gotowała, prasowała i w sumie nie musiałabym dbać o siebie. Dziwne to wszystko wiem ale ja zaczynam się dusić w tym zwiazku a mam dopiero 22 lata. Brakuje mu spontaniczności w łóżku, chciałabym czasami żeby np kochał się ze mną pod prysznicem, czy w aucie albo na pralce po prostu w innym miejscu niż łóżko ale on nigdy tego nie zaproponuje bo mam wrażenie że mu sie chce kochac od wielkiego dzwona.
Co mam robić, chce poprawić nasze relacje, ratować nasze małżeństwo, bo inaczej od niego odejdę nie wytrzymam tego, chce być kochana.