Kochane kobietki...wiem, ze nie tylko ją Jestem w takiej sytuacji , ale już nie wiem co myśleć i nie mam z kim o tym porozmawiać liczę na wasze doświadczenia.
Jestem w związku z mężczyzną którego pragnelam i szukałam przez całe życie ( dodam iż mam za sobą nieudane małżeństwo). Jesteśmy razem od dwóch lat kocham Go ponad wszystko , mam nadzieję,ze on mnie również. Jest w trakcie budowy domu w którym planujemy wspólnie mieszkać, wszystko byłoby może inaczej gdyby nie To , ze ją mieszkam w Niemczech a On w polsce , mogę spędzać z nim tylko weekendy , bo ją pracuje i muszę byc tu również ze względu na moje dzieci które jeszcze się uczą . Ale do rzeczy ... Jestem zazdrosna o jego była żonę , często o niej wspomina (chociaż To ona go zdradziła kilkakrotnie i To przez nią ich małżeństwo się rozpadło ) On twierdzi , ze bylo super udane , często ogląda zdjęcia z tamtego okresu i wiem , ze nie zerwał z nią kontaktu , wszystko o niej wie , co robi i ze nie układa się jej z nowym partnerem. Ewidentnie gdy o niej mówi To wyczuwam jakby miał żal , ze To już koniec, ale To on wniósł o rozwód To on się wyprowadził. Kiedyś niewytrzymalam i przeczytałam sms od niej , chociaż staram się tego nie robić tylko mu ufać , napisała cytuje ,,nie mogę przestać cie kochać '' boli mnie To bo miała swoją szansę i jej nie wykorzystala a teraz ją przez To cierpię , bo się zadoręczam. Kiedy go pytam czy ją kocha i czy jest ze mną tylko dlatego zeby zrobić jej na złość To nie odpowiada nic albo mówi , ze Jestem gupolem. Boję się , bo jesteśmy związkiem na odległość a ona jest z tej samej miejscowości co on i mam obawy , ze nawet się spotykają, bo ją jestem tylko w weekend i nie wiem tak naprawdę co on robi . Podpowiedzcie kochane co mam robić jak dowiedzieć się prawdy , bo zadrecze się do końca.:-(
Wymusić na nim poważną rozmowę
goszaberlin, konieczna szczera rozmowa! jest to niepokojące o czym piszesz... tylko się nie złość na niego jak będziecie rozmawiać tylko rozmawiajcie na spokojnie, musisz znać prawdę!
Moim zdaniem jesteś plasterkiem, niestety.
Ja bym postawil warunek zwiazek ze mna ale zamkniecie tamtego, w 100% brak kontaktu, poczawszy od powaznej rozmowy z nim, skonczywszy na wyciagnieciu konsekwnecji z warunkow, ktore sobie postawicie. Niestety ale w tej sytuacji musisz byc osoba bardziej realnie patrzaca, bo pewnie jest milo, itp. facet potrzebowal wsparcia ale...no wlasnie, w tym ale zawarte jest wszystko. Skoro jednak nie jestescie dziecmi, piszesz spokojnie, nie emocjonujesz sie ... to jest to dobry punkt wyjscia do okreslenia wzajemnych wymagan w poszanowaniu wlasnej godnosci, poczawszy do konkretnej rozmowy. Niech sam sie zdeklaruje co do tego kontaktu. Moim zdaniem kontakt z byla przekresla mozliwosc udanego zwiazku. Mowi mi to pragmatyzm i obserwacja. Oczywiscie sa takie charaktery, ktorym wystarczy powierzchownosc w okazywaniu "uczuc". Ale wtedy to jest zwiazkem cos za cos, oczekiwania, spelnienie pewnych potrzeb, w zamian ... za to samo. Efekty, to co na zewnatrz podobne ale przyczyny rozne. To czy to jest miedyz wami oparte jest na uczuciu miedzy wami czy na zaklejeniu dziury uczuciowej do bylej, to sama bedziesz musiala do tego dotrzec. Bo dopiero jak sama zobaczyc to dopiero sama cos zrobisz.
Ojeju serce boli jak się takie coś czyta,serdecznie ci współczuje.
Przeszłam to samo co ty 4lata się łudziłam że mój facet zapomni jakoś o ex że z czasem wyblakną wspomnienia że z piwnicy znikną ich wspólne zdjęcia,że prezenty które od niej dostał pozbędzie się.......niestety nie doczekałam się.
Odeszłam,odeszłam za późno rozmowy nie dawały żadnego rezulatu słyszałam wiedziałaś z kim się wiążesz.......
Jednej nocy nawet wypowiedział jej imię!
Kochana z własnego doświadczenia ci powiem jesteś dla niego plastrem na ranę,jesteś tylko "przejściówką" rozwodnik to ciężki materiał na faceta,szkoda życia szkoda nerwów.
Odejdź zanim zaplątasz się tak jak ja,tych 4lat nikt mi nie zwróci!
Wszystko zależy czy oni maja wspólne dzieci. Jeśli tak- zawsze będą już w kontakcie ze soba. Jeśli nie to sparwa kroszkę ułatwiona. Ja zrobiłabym tak. poprosiłabym o rozmowę.
I powiedziałabym,że ta relacja Ciebie po prostu boli i prosisz- dajesz mu np miesiac( miesiac ciszy) i niech sie zastanowi czego chce dalej. Jesli chce byc nadal z Toba i Cie kocha i chce z Toba budowac swoja nową przyszłośc to oczekujesz od niego zamknięcia tematu jego byłej żony. Poproś by ostatni raz sie z nią pożegnał. Podjął decyzję, prawidziwą męską. I powiedział jej,że dziękuje jej za te wszystkie lata ale teraz chce juz sobie ułozyc życie bez niej i zyczy jej szczescia ale nie beda sie wiecej ze sobą kontaktowac.
jesli Cie kocha i chce szczerej prawdziwej relacji z Toba to zrobi wlasnie tak.
jesli nadal cos do niej czuje nie bedzie potrafił tej relacji zakonczyc. Wtedy radzilabym zakonczyc zwiazek.
Obawiam się, że możesz być dla niego substytutem byłej.
I on utrzymuje kontakty z osoba ktora go nadal kocha?? Ja bym na twoim miejscu na to nie pozwolila. Powiedziala bym jasno ze sobie nie zycze kontaktow z byla zona, ktora go nadal kocha, bo czuje sie zagrozona. I koniec tematu.
związek na odległość i tylko weekendowe spotkania ?? to nie wróży trwałego związku ...
Kochane kobietki...wiem, ze nie tylko ją Jestem w takiej sytuacji , ale już nie wiem co myśleć i nie mam z kim o tym porozmawiać liczę na wasze doświadczenia.
Jestem w związku z mężczyzną którego pragnelam i szukałam przez całe życie ( dodam iż mam za sobą nieudane małżeństwo). Jesteśmy razem od dwóch lat kocham Go ponad wszystko , mam nadzieję,ze on mnie również. Jest w trakcie budowy domu w którym planujemy wspólnie mieszkać, wszystko byłoby może inaczej gdyby nie To , ze ją mieszkam w Niemczech a On w polsce , mogę spędzać z nim tylko weekendy , bo ją pracuje i muszę byc tu również ze względu na moje dzieci które jeszcze się uczą . Ale do rzeczy ... Jestem zazdrosna o jego była żonę , często o niej wspomina (chociaż To ona go zdradziła kilkakrotnie i To przez nią ich małżeństwo się rozpadło ) On twierdzi , ze bylo super udane , często ogląda zdjęcia z tamtego okresu i wiem , ze nie zerwał z nią kontaktu , wszystko o niej wie , co robi i ze nie układa się jej z nowym partnerem. Ewidentnie gdy o niej mówi To wyczuwam jakby miał żal , ze To już koniec, ale To on wniósł o rozwód To on się wyprowadził. Kiedyś niewytrzymalam i przeczytałam sms od niej , chociaż staram się tego nie robić tylko mu ufać , napisała cytuje ,,nie mogę przestać cie kochać '' boli mnie To bo miała swoją szansę i jej nie wykorzystala a teraz ją przez To cierpię , bo się zadoręczam. Kiedy go pytam czy ją kocha i czy jest ze mną tylko dlatego zeby zrobić jej na złość To nie odpowiada nic albo mówi , ze Jestem gupolem. Boję się , bo jesteśmy związkiem na odległość a ona jest z tej samej miejscowości co on i mam obawy , ze nawet się spotykają, bo ją jestem tylko w weekend i nie wiem tak naprawdę co on robi . Podpowiedzcie kochane co mam robić jak dowiedzieć się prawdy , bo zadrecze się do końca.:-(
Kolejna kobieta wierzaca w bajery jakiegos lowelasa.Kazdy z nich gada,ze to ona zdradzala.Tak,chcialby byc z nia ,ale nie moze-bo zona go nie chce.Zaloze sie ,ze to on ja zdradzal.Rozmawialas kiedys z ta kobieta?Nie?Wiec nie oceniaj pochopnie jak rozemocjonowana nastolatka.Zawsze nalezy wysluchac dwoch stron.A ty wysluchalas tylko jednej ze stron-jego bredni ,ktore nijak sie maja do rzeczywistosci.Wierzysz w to,bo chcesz dobrze-masz szlachetne intencje itd.Rozumiem Cie.Ale uwazam,ze bedac dorosla kobieta,KARYGODNE jest wierzyc w to,co Ci nagadal,nabajerowal.