Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

1 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-31 22:03:43)

Temat: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Według TNS Polska aż 83 facetów nie akceptuje gdy żona wyjeżdża sama na wakacje o ile to można zrozumieć to trudno zrozumieć to że tyle samo procent nie akceptuje feministycznych poglądów u kobiet aż 78% facetów nie akceptuje gdy dziewczyna wychodzi sama na imprezy i aż 66% facetów nie znosi sytuacji w której to kobieta stawia.
Ale jednocześnie  aż 77% mężczyzn woli, gdy to kobieta rozpoczyna flirt. Niewiele mniej, bo 75% mężczyzn cieszy się, jeśli to kobieta zaprasza na randkę. Z kolei 66% mężczyzn jest zadowolonych, gdy ich partnerka zarabia więcej i jednocześnie zarządza domowym budżetem.
Wniosek nasuwa się jeden mężczyźni marzą o patriarchacie i wiecznym lenistwie.
http://img30.imageshack.us/img30/7360/lozc.png

Zobacz podobne tematy :
Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Jenka napisał/a:

Według TNS Polska aż 83 facetów nie akceptuje gdy żona wyjeżdża sama na wakacje o ile to można zrozumieć to trudno zrozumieć to że tyle samo procent nie akceptuje feministycznych poglądów u kobiet aż 78% facetów nie akceptuje gdy dziewczyna wychodzi sama na imprezy i aż 66% facetów nie znosi sytuacji w której to kobieta stawia.
Ale jednocześnie  aż 77% mężczyzn woli, gdy to kobieta rozpoczyna flirt. Niewiele mniej, bo 75% mężczyzn cieszy się, jeśli to kobieta zaprasza na randkę. Z kolei 66% mężczyzn jest zadowolonych, gdy ich partnerka zarabia więcej i jednocześnie zarządza domowym budżetem.
Wniosek nasuwa się jeden mężczyźni marzą o patriarchacie i wiecznym lenistwie.
http://img30.imageshack.us/img30/7360/lozc.png

smile Nie czepiam się, ale: "83" procent ?
Jak w badaniu zdefiniowano "feministyczne poglądy"? Jeśli zabrakło definicji to pewnie jest to reakcja na wspomnienie twarzy znanej feministki.
Dlaczego łatwiej zrozumieć brak akceptacji dla wyjazdu na wakacje niż wyjścia do klubu? Co to znaczy "sama"?
Z tym "stawianiem" to już zupełnie nie rozumiem hmm
To na tyle, choć nie wszystko.
Wniosek Twój czy "TNS Polska"?

3

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Wszystkiemu winna mama, czyli kobiety wink

4 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-01 00:26:56)

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Mamy często matkują  swoim jedynakom.

5

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Jenka napisał/a:

Mamy często matkują  swoim jedynakom.

Niestety, nie tylko jedynakom sad Najgorzej jak do kompletu ojciec jest wycofany i... cipowaty. Wtedy będzie taki facet jak z Twojego opisu.

6

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Znam gorsze sytuacje gdy facet nie ma matki to często wyrasta sadysta, kobietom jest tak potrzebny ojciec jak synom matka.
Córka bez ojca wpada w toksyczne związki bądź zostaje prostytutką, córka bez matki nie ma wzorca kobiecości ma skłonności do agresywnych zachowań często nadużywa narkotyków.
Syn bez matki podobnie jak córka może zostać przestępcą, damskim bokserem często nie potrafi zrozumieć kobiet, nie potrafi być przyjacielem ale potrafi się przywiązać w przeciwieństwie do syna który nie ma ojca.
Takla osoba zostaje Piotrusiem panem teraz moje pytanie jak zachowa się dziecko które jest wychowane przez dwóch panów bądź dwie panie big_smile

7

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Jenka napisał/a:

Córka bez ojca wpada w toksyczne związki bądź zostaje prostytutką, córka bez matki nie ma wzorca kobiecości ma skłonności do agresywnych zachowań często nadużywa narkotyków.

Bez urazy, ale - ależ to głupie. big_smile Wychowywałam się praktycznie bez ojca, który pracował za granicą i nie zostałam prostytutką, a związek toksyczny mam za sobą, ale raptem cały jeden, zdarza się najlepszym. ;-) Z kolei jako rasowa choleryczka mam tendencję do zachowań agresywnych, a ponieważ jako nastolatka miałam romans ze sztuką i środowiskiem artystycznym, miałam też romans z narkotykami i alkoholem.

Zaraz będzie, że jestem wyjątkiem, bzdura. Znam sporo dziewczyn wychowywanych wyłącznie przez matkę i nie wpadają hurtem w toksyczne związki ani nie zostają prostytutkami. Za to dziewczyny z pełnych rodzin, których rodzice byli ze sobą z poczucia obowiązku, bo dzieci np., którym się nie układało, pakują się w jeden toksyczny związek za drugim i to już jest reguła.

8

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Też tak uważam. Czynniki środowiskowe to tylko jeden z wpływów na przyszłe życie. Jeszcze trzeba włączyć usposobienie, charakter i wiele jeszcze innych.




Czasem przypadek zdecyduje o przyszłości. Tak  było w przypadku mojej kuzynki, która poznała za młodu siostrę zakonną i zapragnęła wstąpić do zakonu.

9

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Jenka napisał/a:

teraz moje pytanie jak zachowa się dziecko które jest wychowane przez dwóch panów bądź dwie panie big_smile

Kazik Staszewski był wychowywany przez dwie panie, mamę i babcię, i mu to w niczym nie zaszkodziło. Ma tę samą żonę od 30 lat, dwójkę dzieci, wnuki itp. W jego branży jest moda na zmianę żony co kilka lat na młodszą, więc powiedziałbym, że w jego przypadku taki model wychowania się sprawdził.

Co do dwóch panów - nie znam takiej sytuacji. Facet najpierw zrobi dziecko, a później odejdzie do partnera wink Do adopcji nie ma zbyt wielu chętnych.

Summerka napisał/a:

Czasem przypadek zdecyduje o przyszłości.

Przypadek nie istnieje.

10

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Jenka napisał/a:

Wniosek nasuwa się jeden mężczyźni marzą o patriarchacie i wiecznym lenistwie.

Cytuję mojego męża" No to jest przecież jasne! A że trudne do osiągnięcia to inna sprawa, ale marzyć można!"   big_smile

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
marioosh666 napisał/a:
Jenka napisał/a:

teraz moje pytanie jak zachowa się dziecko które jest wychowane przez dwóch panów bądź dwie panie big_smile

Kazik Staszewski był wychowywany przez dwie panie, mamę i babcię, i mu to w niczym nie zaszkodziło. Ma tę samą żonę od 30 lat, dwójkę dzieci, wnuki itp. W jego branży jest moda na zmianę żony co kilka lat na młodszą, więc powiedziałbym, że w jego przypadku taki model wychowania się sprawdził.

Co do dwóch panów - nie znam takiej sytuacji. Facet najpierw zrobi dziecko, a później odejdzie do partnera wink Do adopcji nie ma zbyt wielu chętnych.

Summerka napisał/a:

Czasem przypadek zdecyduje o przyszłości.

Przypadek nie istnieje.

Przypadki istnieją częściej niż nam się wydaje. Wracając do głównego nurtu tematu. Daleko mi do marzeń o patriarchacie i wiecznym lenistwie. To nie mój świat.

12

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Trudno powiedziec czy statystyki tego rodzaju nadaja sie do stawiania naciaganych tez.
Tez opieranie sie na tym kto z kim sie wychowal bez wglebiania sie w to jak to wychowanie wygladalo..
Moze moga posiadac predyspozycje brzmialo by lepiej .

A czy to zle jak kobieta czyms sie zajmie albo za cos zaplaci ?
Jak ktos potrzebuje takiego sprzezenia ze zaplace albo zajme sie tym a tym bo mezczyzni zyja w sredniowieczu tez jest to zapewne jakas motywacja.

13

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Dzięki Bogu mój facet jest inny, akceptuje kiedy idę na imprezę sama, mój facet sam zawsze podejmuje inicjatywę spotkania, fakt jeszcze nie za bardzo przetrawił że ja wolę chociaż "sama za siebie zapłacić" bo jak kiedyś przyszłam wcześniej niż myślałam i kupiłam sobie i jemu drinka to mocno się zdziwił i miał mały grymas na twarzy ale nic nie powiedział skończyło się na tym ze on teraz zawsze albo przyjeżdża po mnie a jak nie to czeka na mnie już. Nie wiem czy mu przeszkadza czy nie to ze ja lubię samowystarczalność i potrafię wiele rzeczy które są "zadaniem faceta" i mam takie a nie inne poglądy na życie razem czyli równouprawnienie.

Większość facetów myśli ze kobita jest od harówki a to nie prawda, ja nienawidzę szowinizmu i tego nie toleruje.

14

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Na szczęście mamy wolny kraj smile Każdy mężczyzna i każda kobieta może żyć jak tylko chce i wiązać się z osobą, która jej odpowiada, z którą się zgadza w kwestii stylu życia. Tylko wybrać smile

15

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Jenka napisał/a:

Córka bez ojca wpada w toksyczne związki bądź zostaje prostytutką, córka bez matki nie ma wzorca kobiecości ma skłonności do agresywnych zachowań często nadużywa narkotyków.

Ty tak na serio czy szalonego Sylwestra mialas wczoraj?
Toksyczny zwiazek przerobilam tez az caly jeden raz. W sumie uwazam ze kazdy czlowiek ma jeden tai mniej lub bardziej toksyczny zwiazek w swoim zyciu.
Za seks nigdy pieniedzy nie wzielam bo uprawiam go dla wlasnej i partnera przyjemnsci wtedy kiedy oboje chcemy a nie wtedy kiedy sie go ode mnie zada albo oczekuje.


Jenka napisał/a:

Syn bez matki podobnie jak córka może zostać przestępcą, damskim bokserem często nie potrafi zrozumieć kobiet, nie potrafi być przyjacielem ale potrafi się przywiązać w przeciwieństwie do syna który nie ma ojca.

Zdecydowanie nie nalezy mieszac roznych rodzajow alkoholu. W twoim przypadku to bardzo niewskazane. Objawia sie chwilowym zacmieniem umyslowym.

16

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Ktoś kiedyś powiedział coś takiego, że istnieje małe kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka. Trudno się z tym dość często nie zgodzić.

I nie mówię tego jako facet by koniecznie i za wszelką cenę bronić swojej płci. Bo doskonale zdaję sobie sprawę z wad mężczyzn jak i ogólnie ludzi, wiem jak mogą się zachowywać, czym się kierować ale dajmy sobie spokój z uogólnieniami.

Problem na pewno istnieje, na pewno ma miejsce ale bardziej bym się doszukiwał jego skomplikowania, czynników wpływających na ten czy inny stan rzeczy a nie rzucania tekstów w stylistyce 'faceci są BE bo'. Znaleźć można i leniów i pracujących, takich którzy chcą i lubią gotować i takich dla których szczytem relaksu po pracy jest codzienna kanapa i piwo. Tylko co z tego?

No i nie zapominajmy o fakcie, że zawsze Ci bardziej - nazwijmy ich - 'niepasujący do nas' rzucają się w oczy. Może być dookoła nas np: 45 'normalnych' i 5 takich o których wspomina autorka a i tak szansa na to, że Ci lenie/ochlapusy znajdą się w centrum zainteresowania jest większa.

17

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Ja tylko zacytowałam podręcznik psychologii bo moja przyjaciółka jest na 3 roku.
Tam wyraźnie pisze od predyspozycjach i ja tez to podkreśliłam, to nie znaczy że każdy taki jest ale może brakować nam jakiegoś wzorca.
Szczególnie jak jeden rodzic jest nieodpowiedzialny.

18 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-01-01 17:42:39)

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Jenko, po pierwsze, Ty nie pisałaś o PREDYSPOZYCJACH. Wiesz, co to są predyspozycje? Ja mam np. predyspozycje do zostania zarówno malarką jak i socjopatką, a nie jestem ani jednym, ani drugim.

Po drugie jak ten jeden rodzic jest nieodpowiedzialny, to rodzina jest robi się dysfunkcyjna, dalej przeskocz do rozdziału o Dorosłych Dzieciach z rodzin Dysfunkcyjnych. ;-)

Acha i raczej nie zacytowałaś tego podręcznika, bo jeśli serio w nim wprost jest napisane, to co Ty napisałaś w poprzednim poście, to to jakieś mega dno jest. Co to za podręcznik..?

19

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Jenka napisał/a:

Ja tylko zacytowałam podręcznik psychologii bo moja przyjaciółka jest na 3 roku.
Tam wyraźnie pisze od predyspozycjach i ja tez to podkreśliłam, to nie znaczy że każdy taki jest ale może brakować nam jakiegoś wzorca.
Szczególnie jak jeden rodzic jest nieodpowiedzialny.

No skoro podreczniki do psychologii szerza takie stereotypy to ja juz nie mam pytan...

Ona jest prostytutka bo nie miala ojca.
On bije bo nie mial ojca.
Ona nie jest kobieca bo nie miala matki i kobiecych wzorcow w rodzinie.
A on jest gejem bo mial tylko matke.
Jedynacy sa egoistami bo byli jedynakami.
Osoby z rodzin wielodzietnych nie mysla o sobie ale przedkladaja potrzeby innych nad swoje wlasne.

....mozna tak bez konca.

O calej rzeszy osob ktore nie powielaja powyzszych i wielu innych stereotypow sie jakos nie wspomina....

Mam pomysl.
Traktujmy ludzi indywidualnie a nie przez pryzmat ich rodziny/braku rodzenstwa tudziez jego nadmiaru/wielu innych czynnikow.

20

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Jaguar, z podręcznikami psychologii jest tak - czytasz 67 str o czymś, żeby na 68 się dowiedzieć, że to w sumie nieaktualne, co przeczytałaś, bo już ktoś inny udowodnił, że jest kompletnie inaczej. Albo że jednak te badania są o dupę potłuc, bo badacze nie wzięli pod uwagę tego czy tamtego. ;-)

Bardzo znany psycholog społeczny Aronson zrobił kiedyś badanie, z którego wynikało, że tym atrakcyjniejsi dla siebie jesteśmy, im fizycznie bliżej siebie mieszkamy. Ja na to rękę podnoszę, że to jakaś bzdura jest, bo koło mnie mieszka pan Janek alkoholik i on dla mnie nijak nie jest atrakcyjny, na co usłyszałam - uwaga uwaga - że jestem wyjątkiem big_smile No to drążę dalej, co to za badanie było. Okazało się, że Aronson przeprowadził je w akademiku, a akademik jest dość specyficznym miejscem, gdzie faktycznie jest większa szansa, że się zakumplujesz z kimś mieszkającym drzwi w drzwi (bo wpadanie na imprezy, pożyczanie czegoś tam od siebie ble ble ble) niż z kimś, kto mieszka 5 pięter wyżej. Ale już domków jednorodzinnych tak ściśle się to nie tyczy.

Masa jest takich teorii opartych na badaniach, które pozornie wyglądają bardzo fajnie, ale w praktyce są do bani. smile Np. jeśli przeprowadzałabym badania na prostytutkach, to faktycznie mogłoby się okazać, że przykładowo 60% z nich jest z rozbitych rodzin. Ale teraz powinnam przebadać te 60% na kwestię przemocy w domu rodzinnym, bo jeśli ta przemoc była, to ona była czynnikiem patologizującym, a nie sam fakt bycia wychowywaną tylko przez matkę.

21

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

@Vian, to co opisujesz to są wady wszystkich badań naukowych, a raczej jedynej słusznej metodologii.

22

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

No tak, dlatego do badań należy zawsze podchodzić krytycznie, a nie że coś tam przebadali, coś wyszło, więc tak jest. smile

23

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Vian napisał/a:

Jaguar, z podręcznikami psychologii jest tak - czytasz 67 str o czymś, żeby na 68 się dowiedzieć, że to w sumie nieaktualne, co przeczytałaś, bo już ktoś inny udowodnił, że jest kompletnie inaczej. Albo że jednak te badania są o dupę potłuc, bo badacze nie wzięli pod uwagę tego czy tamtego. ;-)

Bardzo znany psycholog społeczny Aronson zrobił kiedyś badanie, z którego wynikało, że tym atrakcyjniejsi dla siebie jesteśmy, im fizycznie bliżej siebie mieszkamy. Ja na to rękę podnoszę, że to jakaś bzdura jest, bo koło mnie mieszka pan Janek alkoholik i on dla mnie nijak nie jest atrakcyjny, na co usłyszałam - uwaga uwaga - że jestem wyjątkiem big_smile No to drążę dalej, co to za badanie było. Okazało się, że Aronson przeprowadził je w akademiku, a akademik jest dość specyficznym miejscem, gdzie faktycznie jest większa szansa, że się zakumplujesz z kimś mieszkającym drzwi w drzwi (bo wpadanie na imprezy, pożyczanie czegoś tam od siebie ble ble ble) niż z kimś, kto mieszka 5 pięter wyżej. Ale już domków jednorodzinnych tak ściśle się to nie tyczy.

Masa jest takich teorii opartych na badaniach, które pozornie wyglądają bardzo fajnie, ale w praktyce są do bani. smile Np. jeśli przeprowadzałabym badania na prostytutkach, to faktycznie mogłoby się okazać, że przykładowo 60% z nich jest z rozbitych rodzin. Ale teraz powinnam przebadać te 60% na kwestię przemocy w domu rodzinnym, bo jeśli ta przemoc była, to ona była czynnikiem patologizującym, a nie sam fakt bycia wychowywaną tylko przez matkę.

A to zbadajmy to moze od drugiej strony...jaki % kobiet z rozbitych rodzin staje sie prostytutkami? smile

Vian nie znam sie na psychologii ogolu...znam sie na swojej wlasnej ale z tego ci piszesz to chyba masz racje. smile Bo teoretycznie to ty i ja powinnysmy byc prostytutkami z tendencjami ty do sado maso (bo czemu nie? smile  )  a ja do homoseksualizmu (a bo tak) big_smile
Co i rusz sie slyszy rozne potluczone teorie (obecnie mamy gender na tapecie) tylko po to zeby sie dowiedziec ze 90% spoleczenstwa to jednak wyjatki od reguly, To po kiego grzyba cala ta psychologia skoro dziala tylko na wasko grupe osob?

24

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

A na jakie grupie przeprowadzono badania?
Wydaje mi się, że młodzi mężczyźni w dużym procencie mają bardzo dobre wartości w przeciwieństwie do wcześniejszych pokoleń. Wystarczy na fecebooku sprawdzić odpowiedzi na często setki pytań . Moje pokolenie takich wartości często nie ceniło. To była raczej beztroska radość życia po zburzeniu muru. Czas zachlysniecia się wolnością. Mój syn jest inny i mnie zaskakuje. Jego rówieśnicy i koledzy też.

25 Ostatnio edytowany przez Elwirka (2014-01-02 01:41:31)

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Śmieszni są ci modni ostatnio pogromcy szatańskich stereotypów knutych przez zacofane kołtuństwo. Zauważyłam ciekawą rzecz, dopóki człowiek nie zaznaczy pełnym zdaniem że nie mówi o wszystkich ludziach bo zawsze trafiają się wyjątki lecz poprzestanie na zwrocie "niektórzy", "większość", "pewna grupa" to niemal na pewno zostanie posądzony o generalizacje big_smile NIEKTÓRZY są tak zapędzeni w swojej anty stereotypowej krucjacie że tracą zdolność czytania ze zrozumieniem. Przytocz potwierdzające się wzajemnie opracowania według których statystyczny seryjny zabójca to młody biały facet wychowany bez ojca pracujący dorywczo itp. a niechybnie pojawi się koleś uosabiający wszystkie kryteria który muchy by nie skrzywdził więc całe badania są o kant dupy rozbić a on biedny prawie prześladowany zostawcie go w spokoju! big_smile Zrobili ludzie badania gdzie 78% facetów jasno stwierdza "nie akceptuje feministycznych poglądów" wszystko jest oczywiste (piszę o motywie szowinistycznym) nie ma się do czego przyczepić to koleżanka co robi? Czepia się rzekomego braku definicji feminizmu co mogło naszych biednych skołowanych Misiaków sprowadzić na manowce big_smile Owszem być może definicji nie było ale każdy dorosły człowiek który przeżył trochę wśród ludzi ma swój własny pogląd na feminizm (chyba że jest debilem i nie zna choćby ogólnego założenia) a skoro tak wielu mężczyzn jest przeciwnych swojej wizji feminizmu to znaczy że jednak są tacy a nie inni wink Ostatnie zdanie w poście Jaguara to chyba właśnie rezultat wzajemnego nakręcania się w deprymowaniu nauk społecznych. Gdyby teza działała na wąski krąg osób to nie mielibyśmy przyjemności napotykać się na nią w większości renomowanych opracowań. Reguła która nie działa na 90% ludzi nie zostanie uznana za regułę, proste! Każdy z nas kieruje się w życiu uproszczeniami, to metoda dzięki której nasze NIEKIEDY wątłe mózgi unikają przegrzania smile Mało tego - sami tak robicie na co dzień zapewne nie zdając sobie z tego sprawy (bez urazy, też tak czasami mam). Te pogardzane uogólnienia to dla wszystkich łącznie z wami ratunek przed błądzeniem we mgle. Na koniec mały otwieracz. Istnieje grupa osób o upodobaniach sadystycznych, oczywiście nie każda z nich musi skończyć w więzieniu albo nadal beztrosko porywać ludzi do lasu na sesyjki prawda? Przecież wielu z nich ogłasza się w internecie żeby się zabawić legalnie (no może po prostu dobrowolnie) a teraz zastanówcie się moje nieskalane uprzedzeniami aniołki czy to zdyskwalifikuje do opieki nad waszymi dziećmi osobę która z uśmiechem na ustach katuje znajomych do mięsa ale tylko chcącym? wink Pozdrawiam

26 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-29 10:39:13)

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Psychologia to pisanie palcem po wodzie. Ktoś tworzy konstrukt teoretyczny i potem dorabia ideologię, naciągając badania.

Ale zgodzę się z Jenką - najbardziej optymalną rodziną jest rodzina złożona z sensownej mamy i sensownego taty.

Co do tematu wątku - a niech sobie chodzi, co do zarządzania pieniędzmi przez kobietę - dlaczego nie, lepiej się na tym zna. Po prostu niech poszczególne zadania realizuje osoba najbardziej kompetentna. A kobieta w codziennym zarządzie jest niezastąpiona.

Natomiast ciekawi mnie pozycja "feministyczne" poglądy. Bo ja się zgadzam z poglądami Marii Konopnickiej, ale już Ałły Kołątajewny, ulubienicy marynarzy Kronsztadu, co to wspólnotę żon w praktyce wprowadzała, już nie koniecznie.

27

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Tak, ta śmieszna niechęć do feministek. Kiedyś nawet gość na imprezie przesiadł się z mojego sąsiedztwa gdzieś tam dalej, jak mu powiedziałam, że jestem feministką. Żałosne.

28 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-29 11:24:58)

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

mampytanie a Twoim zdaniem nie jest śmiesznym postulat np. "wspólnoty żon"?? Albo przyznawanie kobietom np. miejsc w radach nadzorczych albo zarządach spółek nie według kryterium kompetencji ale według kryterium płci??

Albo tworzenie na siłę form językowych typu prezydentka, sędzina, ministerka (ministra), albo głoszenie poglądu, że tylko to czym zajmują się mężczyźni jest fajne, co prowadzi do deprecjacji zajęć kobiecych. Wiesz jakby patrzeć na to co mówią feministki to np. tylko praca zawodowa jest ważna i cenna. Przepraszam a praca w domu to co??

Oczywiście pracę w domu może wykonywać mężczyzna, ale jak są dzieci to mają one tę paskudną przypadłość, że jakoś w młodym wieku bardziej wolę przytulać się do mamy niż do taty. Czemu się wcale nie dziwię, bo podejrzewam, że jak będę miał dzieci, sam będę lubił poprzytulać się do ich mamy.

Innym osiągnięciem feminizmu jest podwyższenie wieku emerytalnego kobiet. W ramach równouprawnienia dołożono Paniom 7 lat ciężkiej harówki. Feministki o to walczyły - dla Pań.

29

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Co tu duzo klawiature nadwyręzac, fotka mowi sama za siebie i stanowi najlepszy komentarz do watku big_smile

30

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Adam12 napisał/a:

mampytanie a Twoim zdaniem nie jest śmiesznym postulat np. "wspólnoty żon"??
?...

Albo przyznawanie kobietom np. miejsc w radach nadzorczych albo zarządach spółek nie według kryterium kompetencji ale według kryterium płci??

Niby nie jest to sprawiedliwe, z drugiej strony mozna to popierac jako akcje majace na celu rozwalenie szklanego sufitu i zmiane mentalnosci.


Albo tworzenie na siłę form językowych typu prezydentka, sędzina, ministerka (ministra),

Jak najbardziej za. Jest smieszne, bo nowe- idea jak najbardziej sluszna.

albo głoszenie poglądu, że tylko to czym zajmują się mężczyźni jest fajne, co prowadzi do deprecjacji zajęć kobiecych.

"Zajecia kobiece". Nie powinno byc takiego zbitku wyrazow. Jest szowinistyczny. Wybierasz, czym sie chcesz zajmowac, a nie wskakujesz w z gory wyznaczone ci role.

Wiesz jakby patrzeć na to co mówią feministki to np. tylko praca zawodowa jest ważna i cenna. Przepraszam a praca w domu to co??

To to, z czym dzielisz sie z domownikami, kobieta nie jest niewolnikiem.

Oczywiście pracę w domu może wykonywać mężczyzna, ale jak są dzieci to mają one tę paskudną przypadłość, że jakoś w młodym wieku bardziej wolę przytulać się do mamy niż do taty. Czemu się wcale nie dziwię, bo podejrzewam, że jak będę miał dzieci, sam będę lubił poprzytulać się do ich mamy.

Innym osiągnięciem feminizmu jest podwyższenie wieku emerytalnego kobiet. W ramach równouprawnienia dołożono Paniom 7 lat ciężkiej harówki. Feministki o to walczyły - dla Pań.

Feminizm nie tworzy monolitu, istineje spectrum pogladow feministycznych, nie trzeba zgadzac sie z wszystkim, co kazdy pakuje w ten rozlegly wor pojeciowy.
Chodzi o to, by kobieta mogla dokonywac wyborow. Wy macie niestety sklonnosci do tyranii, stad atawistyczna niechec do feminizmu.

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Adam12 napisał/a:

mampytanie a Twoim zdaniem nie jest śmiesznym postulat np. "wspólnoty żon"?? Albo przyznawanie kobietom np. miejsc w radach nadzorczych albo zarządach spółek nie według kryterium kompetencji ale według kryterium płci??

Albo tworzenie na siłę form językowych typu prezydentka, sędzina, ministerka (ministra), albo głoszenie poglądu, że tylko to czym zajmują się mężczyźni jest fajne, co prowadzi do deprecjacji zajęć kobiecych. Wiesz jakby patrzeć na to co mówią feministki to np. tylko praca zawodowa jest ważna i cenna. Przepraszam a praca w domu to co??

Oczywiście pracę w domu może wykonywać mężczyzna, ale jak są dzieci to mają one tę paskudną przypadłość, że jakoś w młodym wieku bardziej wolę przytulać się do mamy niż do taty. Czemu się wcale nie dziwię, bo podejrzewam, że jak będę miał dzieci, sam będę lubił poprzytulać się do ich mamy.

Innym osiągnięciem feminizmu jest podwyższenie wieku emerytalnego kobiet. W ramach równouprawnienia dołożono Paniom 7 lat ciężkiej harówki. Feministki o to walczyły - dla Pań.

A ja myślę Adamie 12, że o podwyższenie wieku emerytalnego kobiet walczyli pracodawcy.

32

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Poza tym prawie wszystkie kobiety sa feministkami (maja poglady feministyczne).

Poglady femninistyczne-np. :
-kobieta ma prawo do wlasnosci,
-moze dziedziczyc,
-prowadzic dzialalnosc gospodarcza
-moze pracowac
-posiada osobowosc prawna

Feministyczne jest opowiadanie sie przeciw seksizmowi, molestowaniu seksualnemu- mobbingowi ze wzgledu na plec. Stereotypom. Feministyczne jest, ze kobieta broni swojej godnosci i praw.

To takie straszne?

Ze powiesz np. "ministra" i nie klepniesz kolezanki w tylek na przywitanie, dodajac ponizajacy ja zart? smile No prosze Cie.

33

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Ja tak sobie myślę, że człowiek szczęśliwy bez względu na płeć nigdy nie będzie dążył do poniżania drugiego człowieka czy wartościowania go ze względu np.na płeć. Są głupi faceci i są głupie kobiety (czy są feministkami czy nie). I walka może być mądra i głupia.
Podzielam zdanie Adam12 co do tytułowania (prezydentka itd.) jednocześnie uważam, że nic co przeforsowane nie wyjdzie człowiekowi na dobre. A o niektóre rzeczy po prostu nie warto się bić. Co to zmieni, że będą mnie nazywać kierownicą zamiast kierowcą? wink Wiem kim jestem sama dla siebie i to wystarczy.
Uważam, że to co najważniejsze (np. równy dostęp do edukacji) zostało już wywalczone przez sufrażystki.
A reszta..... przecież każdy może robić w swoim domu co zechce smile

34

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Poza tym, co obserwuje tez na tym forum: w zwiazku z nagonka na feminizm i feministki, kobiety, wyrazajac poglady feministyczne, pisza/mowia: "nie jestem feministka, ale..." smile Bo zrobiliscie tak czarny PR feminizmowi, ze choc niemal* kazda z dziewczat jest feministka, przyznaja sie tylko najodwazniejsze.

*Sa tez kobiety skrajnie ulegle, ale to niewielki procent. Kobiety wierzace to tez wlasciwie w wiekszosc feministki.

35

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Catwoman napisał/a:

Ja tak sobie myślę, że człowiek szczęśliwy bez względu na płeć nigdy nie będzie dążył do poniżania drugiego człowieka czy wartościowania go ze względu np.na płeć. Są głupi faceci i są głupie kobiety (czy są feministkami czy nie). I walka może być mądra i głupia.
Podzielam zdanie Adam12 co do tytułowania (prezydentka itd.) jednocześnie uważam, że nic co przeforsowane nie wyjdzie człowiekowi na dobre. A o niektóre rzeczy po prostu nie warto się bić. Co to zmieni, że będą mnie nazywać kierownicą zamiast kierowcą? wink Wiem kim jestem sama dla siebie i to wystarczy.
Uważam, że to co najważniejsze (np. równy dostęp do edukacji) zostało już wywalczone przez sufrażystki.
A reszta..... przecież każdy może robić w swoim domu co zechce smile

Ale z tymi "glupimi" trzeba walczyc i ograniczyc rozpowszechnianie stereotypow. Na to forum mezczyzni wnosza duzy ladunek szowinizmu.

36

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
mampytanie napisał/a:

Poza tym, co obserwuje tez na tym forum: w zwiazku z nagonka na feminizm i feministki, kobiety, wyrazajac poglady feministyczne, pisza/mowia: "nie jestem feministka, ale..." smile Bo zrobiliscie tak czarny PR feminizmowi, ze choc niemal* kazda z dziewczat jest feministka, przyznaja sie tylko najodwazniejsze.

*Sa tez kobiety skrajnie ulegle, ale to niewielki procent. Kobiety wierzace to tez wlasciwie w wiekszosc feministki.

Ja mam poglądy feministyczne, ale właśnie stwierdzam, że nie jestem feministką, bo sprawy innych kobiet nie zaprzątają mi głowy od świtu do nocy i w żadnych marszach, wiecach udziału nie biorę. Gdyby było jakieś głosowanie co do nowych praw dla kobiet (choć już nie wiem jakie jeszcze można wymyślić) to gdyby były logiczne lub nawet neutralne- zagłosowałabym na 'tak'.
Chyba, że feminizm obecnie przybrał jeszcze inną formę, o której nie wiem.

37

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

mampytanie wnoszą, ale....czy trzeba z tym od razu walczyć? Może po prostu pewne rzeczy uświadamiać. A jak na mądrość nie zaskoczą to już nic nie zrobisz. Martwiłabym się, gdyby któryś z nich okazał się moim mężem wink

38

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Catwoman napisał/a:
mampytanie napisał/a:

Poza tym, co obserwuje tez na tym forum: w zwiazku z nagonka na feminizm i feministki, kobiety, wyrazajac poglady feministyczne, pisza/mowia: "nie jestem feministka, ale..." smile Bo zrobiliscie tak czarny PR feminizmowi, ze choc niemal* kazda z dziewczat jest feministka, przyznaja sie tylko najodwazniejsze.

*Sa tez kobiety skrajnie ulegle, ale to niewielki procent. Kobiety wierzace to tez wlasciwie w wiekszosc feministki.

Ja mam poglądy feministyczne, ale właśnie stwierdzam, że nie jestem feministką, bo sprawy innych kobiet nie zaprzątają mi głowy od świtu do nocy i w żadnych marszach, wiecach udziału nie biorę. Gdyby było jakieś głosowanie co do nowych praw dla kobiet (choć już nie wiem jakie jeszcze można wymyślić) to gdyby były logiczne lub nawet neutralne- zagłosowałabym na 'tak'.
Chyba, że feminizm obecnie przybrał jeszcze inną formę, o której nie wiem.

Czasem są trudności z ostrością terminów. Ale jako że kierujesz sie wartosciami feministycznymi, mozna by Cie nazwac feministka smile wink

39

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Catwoman napisał/a:

mampytanie wnoszą, ale....czy trzeba z tym od razu walczyć? Może po prostu pewne rzeczy uświadamiać. A jak na mądrość nie zaskoczą to już nic nie zrobisz. Martwiłabym się, gdyby któryś z nich okazał się moim mężem wink

To wlasciwie na jedno wychodzi, zalezy od temperamentu smile Ale moze uswiadamianie jest bardziej oplacalne, ludzie nie lubia agresji. Te stereotypy sa niestety gleboko zakorzenione- pokorna minka nie naprawi sie swiata, trzeba rozmawiac.

40

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

No ja nawet śmiem stwierdzić, że mało który facet lubi te z "pokorną minką" i oczętami spuszczonymi z nieśmiałości.. W każdym razie w towarzystwie TAKICH facetów się nie obracam. A mój mąż nawet nie puszcza mnie w drzwiach! big_smile

41

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Catwoman napisał/a:

No ja nawet śmiem stwierdzić, że mało który facet lubi te z "pokorną minką" i oczętami spuszczonymi z nieśmiałości.. W każdym razie w towarzystwie TAKICH facetów się nie obracam. A mój mąż nawet nie puszcza mnie w drzwiach! big_smile

Oni czesto nie wiedza czego chca smile

42

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
mampytanie napisał/a:
Catwoman napisał/a:

No ja nawet śmiem stwierdzić, że mało który facet lubi te z "pokorną minką" i oczętami spuszczonymi z nieśmiałości.. W każdym razie w towarzystwie TAKICH facetów się nie obracam. A mój mąż nawet nie puszcza mnie w drzwiach! big_smile

Oni czesto nie wiedza czego chca smile

Wiele kobiet też wink

43

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Catwoman napisał/a:
mampytanie napisał/a:
Catwoman napisał/a:

No ja nawet śmiem stwierdzić, że mało który facet lubi te z "pokorną minką" i oczętami spuszczonymi z nieśmiałości.. W każdym razie w towarzystwie TAKICH facetów się nie obracam. A mój mąż nawet nie puszcza mnie w drzwiach! big_smile

Oni czesto nie wiedza czego chca smile

Wiele kobiet też wink

Też smile

44

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Wielbiciel Lidiji Bacic jako pierwsza postulat podwyższenia wieku emerytalnego dla kobiet zgłosiła Parlamentarna Grupa Kobiet, z posłanku Labudą Barbarą na czele. Był to nieodłączny postulat zgłaszany przez środowiska, które ja - w związku z wielowartościowością tego ruchu - określam mianem neofeminizmu (choć zastanawiam się, czy przypadkiem nie nazywać tego pseudofeminizmem).

mampytanie - przecież na wstępie zauważyłem, że są różne feminizmy (uwaga o Marii Konopnickiej i Ałłie Kołątajewnej - swoją drogą od tej drugiej wywodzi się 90% postulatów współcześnie uznawanych za feminizm łącznie z ględzeniem o patriarchacie).

Wiec może zdefiniujmy najpierw czym jest feminizm, bo to rzeczywiście wór. Gdzieś tam widziałem dyskusję między feministką z ruchu Kobiet dla Narodu i prof. Moniką Płatek (choć nie wiem czy w wypadku kogoś kto otrzymał profesurę w związku z pokrewieństwem z generałem gazrurką Zenonem P. używanie tego tytułu jest stosowne, to jak używać tytułu prof. w stosunku do majora Baumana), i obie były feministkami tylko jakoś gadały zupełnie inaczej.

Wiec może zamiast psioczyć na facetów, że nie przepadają za feministkami (bo o jak tu przepadać za filozofową Środową, czy prawnikową Płatkową, która w życiu sensownej publikacji nie napisała) warto wziąć się za określenie co jest a co się podszywa pod feminizm. I wtedy wrócić do rozmowy na temat stosunku gatunku męskiego nad feminizmem.

45

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

A mnie się wydaje, że odpowiedź na pyt."czemu faceci nie lubią feminizmu" jest banalnie prosta:
- bo to dla nich niewygodne po prostu (i nie mówię o niewygodzie na poziomie zarządzania firmą czy coś, ale zwykłej, domowej big_smile )
- bo faceci lubią proste rozwiązania, myślą prosto, nie lubią komplikacji jeśli chodzi o prywatną sferę życia smile

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Elwirka napisał/a:

[...] Zrobili ludzie badania gdzie 78% facetów jasno stwierdza "nie akceptuje feministycznych poglądów" wszystko jest oczywiste (piszę o motywie szowinistycznym) nie ma się do czego przyczepić to koleżanka co robi? Czepia się rzekomego braku definicji feminizmu co mogło naszych biednych skołowanych Misiaków sprowadzić na manowce big_smile Owszem być może definicji nie było ale każdy dorosły człowiek który przeżył trochę wśród ludzi ma swój własny pogląd na feminizm (chyba że jest debilem i nie zna choćby ogólnego założenia) a skoro tak wielu mężczyzn jest przeciwnych swojej wizji feminizmu to znaczy że jednak są tacy a nie inni wink [...]

Pewnie, lepiej łykać wszystko jak leci i wyłączyć myślenie.

Benita72 napisał/a:

Co tu duzo klawiature nadwyręzac, fotka mowi sama za siebie i stanowi najlepszy komentarz do watku big_smile

Niby co mówi? Że ci, którzy "nie akceptuje gdy dziewczyna wychodzi sama na imprezy" to grubasy na kanapie? To tak jakby stwierdzić, że każda dziewczyna w klubie to puszczalska. A z tym pewnie się nie zgodzisz.

47

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Ja trochę z innej beczki się wypowiem.

"Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?"
W pewnych przypadkach byłoby to nawet wskazane.
Większa kultura wypowiedzi i zachowania, mniej wulgarności i prostactwa a więcej szarmanckości, szacunek do drugiego człowieka oraz wyższe poczucie człowieczeństwa przydałyby się patrząc na moje środowisko wokół.
Więc, jak dla mnie nie, mężczyźni pod tym względem nie żyją niestety w XIX wieku.

48

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
muzykaduszy napisał/a:

Ja trochę z innej beczki się wypowiem.

"Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?"
W pewnych przypadkach byłoby to nawet wskazane.
Większa kultura wypowiedzi i zachowania, mniej wulgarności i prostactwa a więcej szarmanckości, szacunek do drugiego człowieka oraz wyższe poczucie człowieczeństwa przydałyby się patrząc na moje środowisko wokół.
Więc, jak dla mnie nie, mężczyźni pod tym względem nie żyją niestety w XIX wieku.

Edit:
Nie miałam na celu uogólnień. Znam trochę facetów, prawie na wymarciu albo zajętych, którzy takich cech nie zatracili jednak w wypowiedzi ustosunkowałam się do większości, która razi po oczach.

49

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
muzykaduszy napisał/a:

Ja trochę z innej beczki się wypowiem.

"Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?"
W pewnych przypadkach byłoby to nawet wskazane.
Większa kultura wypowiedzi i zachowania, mniej wulgarności i prostactwa a więcej szarmanckości, szacunek do drugiego człowieka oraz wyższe poczucie człowieczeństwa przydałyby się patrząc na moje środowisko wokół.
Więc, jak dla mnie nie, mężczyźni pod tym względem nie żyją niestety w XIX wieku.

No nie wiem, czy byłoby to takie fajne, bo zapominasz, że poza tymi frazesami "całuję pani rączki", Ci sami mężczyźni traktowali kobiety przedmiotowo, widząc w nich tylko automaty do rozrodu, ogarnięcia domu, gotowania i seksu. Taki złoty papierek zawinięty w koło kupki (żeby nie powiedzieć dosadniej). I oni wcale nie wymarli, bo na co dzień można tych panów spotkać w Polsce.

Ja już tam wolę być traktowana jako osoba, nawet jeżeli rączek nikt mi całował nie będzie.

50

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
takijedenfacet820 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Co tu duzo klawiature nadwyręzac, fotka mowi sama za siebie i stanowi najlepszy komentarz do watku big_smile

Niby co mówi? Że ci, którzy "nie akceptuje gdy dziewczyna wychodzi sama na imprezy" to grubasy na kanapie? To tak jakby stwierdzić, że każda dziewczyna w klubie to puszczalska. A z tym pewnie się nie zgodzisz.

Eeeee tam smile Ja podeszłam do tematu z przymrużeniem oka - przecież wiadomo, ze wszystko zależy od faceta (oraz jego mamusi) wink

Niestety jest gro facetow, którzy po prostu nie sa nauczeni zycia z kobieta na zasadzie partnerstwa - bo tak zostali nauczeni, ze rolą kobiety jest obsluga domu, meza i dzieci. To sa Ci kanapowcy i zaloze się, ze również Ty takich znasz, choćby nie wiem jak probowal zaprzeczać smile

Druga rzecz to feminizm, - najbardziej przeciwni sa Ci, którzy nie bardzo radza sobie z interpretacja tego zjawiska. jakby tego nie nazywać, to chyba dobrze, ze kobiety chcą o sobie decydować i mieć rowne prawa, bo do tej pory tak nie było i ich działania to reakcja na cale wieki, kiedy były podporzadkowane mezczyznom - zgodze się, ze czasem to idzie za daleko i zdarza się, ze teraz to one chcą dominować. Np. niesłuszny wydaje mi się postulat, by miały CO NAJMNIEJ 50% mandatow w wyborach, albo obsadzaly z zalozenia co najmniej jakiś procent w kadrach - to jak dawanie forow jednej plci kosztem drugiej i jest nie fair.

51

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Benita72 napisał/a:

Niestety jest gro facetow, którzy po prostu nie sa nauczeni zycia z kobieta na zasadzie partnerstwa - bo tak zostali nauczeni, ze rolą kobiety jest obsluga domu, meza i dzieci. To sa Ci kanapowcy i zaloze się, ze również Ty takich znasz, choćby nie wiem jak probowal zaprzeczać smile

Ja nawet wiem kto za to odpowiada big_smile Rzecz jasna kobiety - matki, które tak wychowały swoich synów. Miałem kolegów co wymagali takiej kompleksowej obsługi, bo tak mieli w domu. Mama ścieliła łóżeczko, podawała śniadanko, uprasowane ubranka, spakowany tornister itd. U mnie w domu oczywiście też wszystko było na głowie mamy ale przy czterech facetach choćby na rzęsach stawała, to by nie dała rady tak wokół nas skakać. Stąd wychowała synów, którzy sami sobie ścielili łóżeczka, sami robili sobie śniadanka i kolacje, sami pakowali się do szkoły, nauczyli się cerować, szyć na maszynie (nie wszyscy... sad ), sprzątać po sobie i ogólnie wyszli z domu samodzielni w obsłudze (rzecz pilnie sprawdzana już przy wstępowaniu do przedszkola). Takie rodzaje mam były i wtedy i dziś ale mam wrażenie, że teraz więcej jest tych hodujących chłopaczków z dwoma lewymi rękami. Widzę to nawet u siebie w domu, gdzie moja żona, przecież rozsądna, samodzielna kobieta tak właśnie wyręcza synów we wszystkim. To ja muszę robić sceny, że chłopaki są już na tyle duzi, że mogą zjeść samodzielnie, a że będzie to trwać dwa razy dłużej, to co? Nie ma mamy w domu, to chcesz synu zjeść, to tam jest lodówka zrób sobie kanapki. Jak już robisz sobie, to zrób i bratu. Nie ma mamy w domu, to masz chłopie odkurzacz i przeleć mieszkanie. Chociaż starszy jedną rzecz ma na pewno nie po mnie. W przedszkolu i tego to akurat też od mamy nauczył się elegancko składać swoje ubrania. Mimo wszystko zapowiada się na wrednego faceta smile Lubi rządzić, dziewczynki rozstawia po kątach, w zależności od humoru mówi raz jednej, raz drugiej, raz trzeciej, że ją kocha. Te zanim ciągle łażą i się podlizują. Nie wiem o co chodzi, co takiego o tym decyduje. Ma dopiero 10 lat i zaczynam pomału się martwić co będzie za parę lat.

52

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Snake, to wyglada na to, ze proces wychowawczy Twoich synow przebiega najsprawniej wtedy, kiedy nie ma mamy w domu:D, - a zona czesto ma wychodne? wink
A tak powaznie, to chyba czesto jest tak, ze matka chce po prostu dla dzieci jak najlepiej i wydaje jej sie, ze zrobienie tej kanapeczki, czy poscielenie lozeczka odciazy spracowanego nauką syna i pomoze mu lepiej wypoczac, na skutek czego bedzie lepiej sie rozwijac - ma to jednak krotkie nozki i na dluzsza mete wyrzadza krzywde, a to z tego powodu, ze danemu delikwentowi z czasem wydaje sie, ze  takie traktowanie po prostu mu sie nalezy, i nie ma mowy juz ani o wdziecznosci ani o jakimkolwiek nabywaniu samodzielnosci. Podobne roszczenia przenoszone sa potem z automatu na partnerke. Co do Twoich lękow o zachowanie syna, to wydaje mi sie, ze w tym wieku jeszcze dopuszczalna jest taka niestalosc uczuciowa i wyprobowywanie swego wdzieku na rowiesnicach. Jesli Cie to pocieszy - jest spora szansa, ze nie wyrosnie na Don Juana wink.

53

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Benita72 napisał/a:

Co do Twoich lękow o zachowanie syna, to wydaje mi sie, ze w tym wieku jeszcze dopuszczalna jest taka niestalosc uczuciowa i wyprobowywanie swego wdzieku na rowiesnicach. Jesli Cie to pocieszy - jest spora szansa, ze nie wyrosnie na Don Juana wink.

Tylko, że on raczej nie wdzięczy się do dziewczynek, a na odwrót big_smile To jest taki koleś z silną potrzebą dominacji więc te dziewczynki w moment sobie podporządkowuje, a im się to chyba podoba. A że na dodatek żadnej nie da skrzywdzić innym dzieciom, to jak tu nie łazić za takim facetem...?

54 Ostatnio edytowany przez iryd (2014-01-29 19:43:15)

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Snake napisał/a:

Tylko, że on raczej nie wdzięczy się do dziewczynek, a na odwrót big_smile To jest taki koleś z silną potrzebą dominacji więc te dziewczynki w moment sobie podporządkowuje, a im się to chyba podoba. A że na dodatek żadnej nie da skrzywdzić innym dzieciom, to jak tu nie łazić za takim facetem...?

Nie wiem czy twój syn taki jest ale to odpowiada wizji mężczyzny jaką ty prezentujesz i chciałbyś żeby byli twoi synowie. Wczoraj ją opisałeś. Protekcjonalnie (zwykła literówka worda ) traktowanie kobiet. 
A gdzie ty mieszkasz że w szkole krzywdzi się 10-letnie dziewczynki.
Jakoś ty wczoraj nie ująłeś się za kobietami jak twoi kumple z forum wyśmiewali się z kobiet ich inteligencji i itd.
Miej poglądy jakie chcesz tylko nie zmieniaj co wątek.

STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM
?  Jak to jest z tą aborcją?

Myślę że ty pasujesz z tymi poglądami nie do XIX a XVII wieku.
Żeby nie wszczynać ponownie awantury nie będę kontynuował tematu.
Kto chce to sam przeczyta i wyciągnie wnioski. Szkoda, że moderatorki powycinały wasze soczyste wypowiedzi. Jeśli będziesz chciał się do tego odnieś twoje prawo ale ja już nie będę kontynuował bo zgadzam się z moderatorkami, że to wasza niereformowalna grupa. Z poglądami nie z tej epoki.

Myślę, że temat trafny wielu mężczyzn ma poglądy i zachowanie rodem z XIX wieku.


PS Jak wspomniałem nie będę kontynuował dyskusji na ten temat z tobą kto chce ten sam sobie to oceni.

55

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
iryd napisał/a:

Nie wiem czy twój syn taki jest ale to odpowiada wizji mężczyzny jaką ty prezentujesz i chciałbyś żeby byli twoi synowie. Wczoraj ją opisałeś. Pretensjonalne traktowanie kobiet.

No co Ty? Ja w domu przecież reprezentuję wzór grzecznego pantoflarza, a poza domem również jestem przemiłym facetem.

iryd napisał/a:

A gdzie ty mieszkasz że w szkole krzywdzi się 10-letnie dziewczynki.

Oj, żeś mnie rozbawił do łez. Kiedy Ty miałeś ostatni raz do czynienia ze szkołą?

iryd napisał/a:

Jakoś ty wczoraj nie ująłeś się za kobietami jak twoi kumple z forum wyśmiewali się z kobiet ich inteligencji i itd.

Facet i Ty się uważasz za nie protekcjonalnie (pewnie o to słowo Ci chodziło) traktującego kobiety? Bronić to ja mogę kobiety, którą zły lud ciągnie wrzeszczącą za włosy do jaskini. W dyskusji, szczególnie takiej, internetowej byłbym ostatnim męskim, szowinistycznym, chamem gdybym miał się ujmować za kobietą tylko dlatego, że nie potrafi sobie poradzić z kimś "na słowa". Dyskusje prowadzi się na intelekty, a nie pięści, a w tej materii jak mi wiadomo panuje ponoć równowaga płci, a przynajmniej taką się postuluje. Poza tym tak na marginesie mnie w takich dyskusjach emocje nie puszczają, co piszę, to piszę na zimno i z wyrachowaniem. Tak też czytam co piszą inni i daruj ale całkowicie się z Tobą nie zgadzam w ocenie tamtej dyskusji i kto kogo obrażał. To, że obrażano również mnie, nie ma w tej ocenie nic do rzeczy. Do prowadzenia dyskusji trzeba po prostu dojrzeć.

iryd napisał/a:

Miej poglądy jakie chcesz tylko nie zmieniaj co wątek.

????

iryd napisał/a:

Myślę że ty pasujesz z tymi poglądami nie do XIX a XVII wieku.

Chłopie, całkowicie się mylisz, spójrz na mój awatar..., czy słyszałeś o jakimś Dinusiu w XVII w.?

iryd napisał/a:

Żeby nie wszczynać ponownie awantury nie będę kontynuował tematu.

Och, foch..., pamiętaj jednak, że ponoć fochy są niemęskie...

56

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Nie chcę, jak Iryd, brnąć z powrotem we wczorajszą pyskówkę, ALE właśnie tamta wymiana zdań pokazała jak do kobiet odnoszą się niektórzy mężczyźni w Polsce. Sugerowanie, że są one hormonalnie niezrównoważone i histeryczne, dlatego nie potrafią rzeczowo dyskutować, jest klasyczną demonstracją mizoginii, która była normą właśnie w XIX wieku. No, i oczywiście sugerowanie, że jak mają jakiekolwiek własne poglądy, szczególnie jeżeli niezgodne z wizją świata Pana Snake, to z założenia nie wiedzą o czym mówią, a w ogóle to należy je wyśmiać.

I Snake się potem dziwi, że  przykleja mu się takie a nie inne łatki. Zenada.

57

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?
Beyondblackie napisał/a:

Nie chcę, jak Iryd, brnąć z powrotem we wczorajszą pyskówkę.

ALE właśnie brniesz...

Beyondblackie napisał/a:

Sugerowanie, że są one hormonalnie niezrównoważone i histeryczne, dlatego nie potrafią rzeczowo dyskutować, jest klasyczną demonstracją mizoginii, która była normą właśnie w XIX wieku.

A jaki jest prawdziwy powód, że nie potrafisz rzeczowo dyskutować? Jeśli jest jakiś wstydliwy, to po prostu napisz, że jest i wezmę taką poprawkę na przyszłość. Przy czym ja na pewno nie pisałem Ci nic o hormonach i histerii, tak gwoli uściślenia, bo coś znowu piszesz łącząc to z moją osobą. Tak dla przypomnienia, nie sprawdzałem co moderacja wycięła ale przed tym faktem miałaś wystarczająco dużo czasu aby wykazać dowody na obrzydliwe kalumnie jakie na mnie m.in. rzuciłaś czyli, że jestem rasistowskim, antysemickim nazistą. Nie wskazałaś takich dowodów, nie przeprosiłaś za niezasadną w takiej sytuacji potwarz więc powiedz mi jak można dyskusję z Tobą traktować poważnie?

Beyondblackie napisał/a:

No, i oczywiście sugerowanie, że jak mają jakiekolwiek własne poglądy, szczególnie jeżeli niezgodne z wizją świata Pana Snake, to z założenia nie wiedzą o czym mówią, a w ogóle to należy je wyśmiać.

Nie, sugeruje się komuś, że nie wie o czym mówi kiedy nie jest w stanie wskazać żadnej racjonalnej przesłanki, żadnego dowodu broniącego swojego poglądu. Same poglądy można mieć jakie się chce. Żeby je rozpowszechniać trzeba się jednak przygotować do twardych argumentów, a nie kalumnii.
A propos, policzyłaś już te pralki i samochody w ramach tej pracy domowej jaką Ci zadałem, czy po prostu wygłosiłaś swój pogląd na temat upadłych fabryk nie mając bladego pojęcia o sytuacji przemysłu w Polsce na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat? Ja tą pracę domową zadałem Ci naprawdę nie złośliwie tylko po to abyś przyswoiła sobie jakąś wiedzę, a nie opierała się i powtarzała jakieś zasłyszane banialuki. Szczera troska o Twój stan wiedzy. Zero złośliwości.
Pewnie nie uwierzysz.

Beyondblackie napisał/a:

I Snake się potem dziwi, że  przykleja mu się takie a nie inne łatki. Zenada.

Snake się nie dziwi, Snake jest starym dinozaurem, który już nie takie rzeczy widział. Snake jak każdy stary dinuś ma zapędy dydaktyczne i wierzy, że jest w stanie pomóc nawet młodym kobietom.

58 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-29 20:56:57)

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

mampytanie piszesz tak:

<<Poglady femninistyczne-np. :
-kobieta ma prawo do wlasnosci,
-moze dziedziczyc,
-prowadzic dzialalnosc gospodarcza
-moze pracowac
-posiada osobowosc prawna>>

Proszę pokaż mi okres w dziejach świata kiedy:

1. kobiecie nie przysługiwało prawo własności;

2. kobiecie nie przysługiwało prawo do dziedziczenia;

3. kobiecie nie przysługiwało prawo do posiadania własnego źródła utrzymania (uwaga na słowo nabiał).

Co do postulatu posiadania osobowości prawnej - kobieta rzeczywiście nie ma, nie miała i mieć nie będzie osobowości prawnej. W pozostałym zakresie to co napisałaś to po prostu wyważania otwartych drzwi. A wyważanie otwartych drzwi ma to do siebie, że jest dość zabawną czynnością.

Co postulatów feminizmu przemawia do mnie tak na prawdę tylko jeden - postulat równości wobec prawa. Osobiście nie znam sytuacji, w której kobieta byłaby przez regulacje prawne deprecjonowana. Kobieta zawsze miała pewne przywileje. Wiec i ten postulat nie wydaje się dla kobiety specjalnie korzystny.

Co do stosunków damsko - męskich w XIX wieku najlepiej oddają to dwa powiedzenia:

- Mężczyzna jest głową świata, a kobieta szyją, która tą głową kręci, autorstwa Napoleona Bonapartego;

- Szukajcie kobiety , autorstwa Vidoqe'a.

59

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Kurka wodna, Adam Ty to jesteś złośliwy. Nie każdy przecież musi wiedzieć, że nawet w zamierzchłych czasach kiedy po świecie chodziły dinozaury, a na pewno wtedy kiedy faceci lubieli chodzić w sukienkach i rajtuzach, to kobiety dziedziczyły, miały swój majątek i swoje dochody. A z tą osobowością prawną, to już zakrawa na tortury... Torquemado?

60

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Snake - dla pocieszenie dla Pań można powiedzieć, że żaden facet też nigdy nie będzie miał osobowości prawnej.

Widzisz ja uważam, że 99% problemów współczesnego świata ma swoje źródło w herbertowskiej zapaści semantycznej. I tu jest pies pogrzebany. A na dodatek rewolucjoniści potrzebują mieć jakiś proletariat, a ten prawdziwy proletariat to w ogóle jest fałszywy. Wiec najlepiej w roli proletariatu sprawdzają się kobiety, a jeszcze lepiej dzieci.

Wtedy i rewolucjoniści są szczęśliwi - no bo mają kogo wyzwalać i kobiety są szczęśliwe - no bo mają swoich opiekunów.

61

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Przepraszam, ale rozmowa z panami to jak próba dyskusji z Robertem Winnickim, który zresztą też się obraża jak mu się pewne poglądy tłumaczy na język demokratycznego dyskursu.

Mnie Wasze uzasadnienia wcale nie przekonują, więc gdybym była elektoratem a Wy tworzylibyście jakąś partię, to byście przegrali z kretesem. Wy tak naprawdę wcale nie dyskutujecie, ale jedynie POUCZACIE, co dobitnie pokazuje jaki poziom podstawowego szacunku macie nie tylko do kobiet (co zostało dobitnie wykazane), ale także do ludzi o odmiennych poglądach.

62

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Beyondblackie - co do rozmowy z panami. Chcesz komentuj - nie wiem jak Snake - ale po tym jak mi przypięłaś łatkę <<prawicowego nazisty>> ja Cię do rozmowy nie zapraszam. To tak dla jasności.

63

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Adam 12, jesteś GOSCIEM na forum kobiet, więc zapraszać to se możesz... A tak poza tym, nie mam zamiaru z Tobą dyskutować, bo jest to, jak Iryd słusznie zauważył, kompletnie jałowe.

64 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-29 21:29:34)

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Typowe, najpierw kobieta chce żeby stosować do niej zasady obowiązujące w męskim świecie, a jak je zastosujesz to się obraża.

Art. 8.

Wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua następujące:

1. osoby karane przez sąd państwowy za przestępstwo pochodzące z chciwości zysku lub inne, mogące danego osobnika poniżyć w opinii ogółu;

2. denuncjant i zdrajca;

3. tchórz w pojedynku lub na polu bitwy;

4. homoseksualista;

5. dezerter z armii polskiej;

6. nieżądający satysfakcji za ciężką zniewagę, wyrządzoną przez człowieka honorowego;

7. przekraczający zasady honorowe w czasie pojedynku lub pertraktacji honorowych;

8. odwołujący obrazę na miejscu starcia przed pierwszym złożeniem względnie pierwszą wymianą strzałów;

9. przyjmujący utrzymanie od kobiet nie będących jego najbliższymi krewnymi;

10. kompromitujący cześć kobiet niedyskrecją;

11. notorycznie łamiący słowo honoru;

12.zeznający fałsz przed sądem honorowym;

13. gospodarz łamiący prawa gościnności przez obrażanie gości we własnym mieszkaniu;

14. ten, kto nie broni czci kobiet pod jego opieką pozostających;

15. piszący anonimy;

16. oszczerca;

17. notoryczny alkoholik, o ile w stanie nietrzeźwym popełnia czyny poniżające go w opinii społecznej;

18. ten, kto nie płaci w terminie honorowych długów;

19. fałszywy gracz w hazardzie;

20. lichwiarz i paskarz;

21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;

22. rozszerzający paszkwile;

23. szantażysta,

24. przywłaszczający sobie nieprawnie tytuły, godności lub odznaczenia;

25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi;

26. podstępnie napadający (z tyłu, z ukrycia itp.);

27. sekundant, który naraził na szwank honor swego klienta;

28. stawiający zarzuty przeciw honorowi osoby drugiej i uchylający się od ich podtrzymania przed sądem honorowym.

65

Odp: Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Facet, zalóż sobie jakiś własny temat, a lepiej własne forum, gdzie będziesz mógł "olśniewać" swoją erudycją i umiejętnością copy- paste.

Ja rozmowę z Tobą kończę.

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Polscy faceci żyją nadal w XIX wieku?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024