zdominowana przez koleżankę? = prawda czy dziwne przeświadczenie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zdominowana przez koleżankę? = prawda czy dziwne przeświadczenie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: zdominowana przez koleżankę? = prawda czy dziwne przeświadczenie?

Hej, chciałabym Wam powiedzieć coś co mnie już bardzo nurtuje od pewnego czasu. Mam koleżankę od 2007 roku. Nie jesteśmy jakimiś przyjaciółkami ale mamy kontakt. Ona jest pewna siebie, wyrobiła się, że tak powiem. Co roku zmienia znajomych. Obraca się tylko w kręgach męskich. Sama mówi o sobie, że jest ironiczna, sarkastyczna i że dlatego faceci na nią 'lecą', bo jest do każdego miła. Faceci nabierają się na to, myślą, że jest miła bo coś tam od nich chce. A ona chce tylko przyjaźni. Otacza się wianuszkiem facetów- jestem jej jedyną kolezanką z tak długim stażem...
Od 2007 roku byłam w 1 związku, później miałam problemy z tym, aby wejść w związek. Ona ciągle mi powtarza, że jestem super, ale że nie mogę myśleć o swoich kompleksach itp. Tylko, że od zawsze wydaje mi się traktuje mnie jak młodszą siostrę, albo jak córkę. Czasem mam wrażenie, że mi matkuje, nei wiem dlaczego- z troski? Chłopcy są jakby jej marionetkami? Zwykle zadaje się z chłopakami takimi = bez zdania, takimi 'wypłoszami', bez powodzenia. Jeśli już jakiś jest ok to zwykle z nim bardziej zaciśnia więzy i tylko się przyjaźni.

Każdy jej były móiw, że jest toksyczna, że manipuluje ludźmi, że wie że im starsza tym jest ładniejsza, Że to wykorzystuje. Poza tym obraca sięw męskim środowisku, wie jakie 'kruczki' stosować, nawet faceci w pracy, w związkach skaczą na około niej.
Kiedyś miała kompleksy, była gruba- schudła i ma uwagę facetów. Pochodzi z dość patologicznej rodziny jeśli to ma znaczenie.

Wydaje mi się, że coś jest nie tak, bo przy niej się blokuję- automatycznie idę na drugi plan przy nowopoznanych ludziach. Ona potrafi mówić swoim kolegom, że ja czegoś nie chcę lub coś chcę. Tak jakbym nie miała zdania. Dowiedziałam się o tym później... Przykład, widzę, że kolega jest mną zainteresowany, rozmawia ze mną- a ona stoi obok i ciągle mu mruga, on się na nią patrzy jakby szukał aprobaty do swoich działań? Tak jakby on się jej pytał o zdanie w sprawie mojej osoby?
Ja nie częstow ychodzę czy imprezuję z jej towarzystwem. Ale ona ma fajnych kolegów, tylko, że oni jakby pytają się JEJ o zdanie czy mogą coś ze mną.... Tak jakby ona była taką 'matką'.

Każda jej byłą koleżanka uważa tak samo jak jej byli, że ona jest toksyczna, że jest złym człowiekiem, że manipuluje ludźmi. Ja czasem czuję się zdominowana ,nawet nie wiem przez co. Jestem ładna, jestem miła- ale jak ona jest w pobliżu to mnie paraliżuje jakaś niepewność siebie...
Nie wiem co mam robić, bo znamy sie długo, jest w stosunku do mnie miła, nic mi takiego nie zrobiła, ale ja przy niej niejestem tą 'pierwszą', ani na równi. Czuję się jak mała dziewczynka, w cieniu. Co mam zrobić?
Dodam jeszcze, że ona studiuje kierunek informatyczny, ciągle siedzi w internecie, ciągle jest dostępna na facebookach, widzi wszystko, lajkuje wsyzstko. Tak jakby miała kontrolę nad wirtualnym światem- zawsze każdemu coś zlajkuje, jest non stop online. Ma wymagającą pracę przy komputerze, jest perfekcjonistką, wszystko musi mieć dopięte na ostatni guzik..... Tak samo jak chyba w relacjach z mężczyznami...

Nie wiem co mam robić. Czy muszę być bardziej pewna siebie i zmienić nastawienie do życia, świata? Czy zluzować ten kontakt?
Dodam , że przez ostatnie 4 lata ja nei byłam w prawdziwym związku, a ona w dwóch. Każdy od niej się odwracał. Ona ma pretensje do byłej diewczyny swojego przyjaciela, że on więcej uwagi poświęcał swojej dziewczynie niż jej... Że mogli się spóźnić na imprezę, bo dziewczyna przyjaciela miała coś do załatwienia, a tamta czekała...
Czasem mi się wydaje, że ona chce być w centrum uwagi. Boję się, że przez to podświadomie jestem zdominowana, bo też coś sobie wkręciłam...

Pozdrawiam i proszę o rady.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Marisa (2015-05-25 16:48:45)

Odp: zdominowana przez koleżankę? = prawda czy dziwne przeświadczenie?
anna.wuuuuu napisał/a:

Co roku zmienia znajomych.
Obraca się tylko w kręgach męskich.

Faceci nabierają się na to, myślą, że jest miła bo coś tam od nich chce.

Chłopcy są jakby jej marionetkami?
Zwykle zadaje się z chłopakami takimi = bez zdania, takimi 'wypłoszami', bez powodzenia.

Każdy jej były móiw, że jest toksyczna, że manipuluje ludźmi,

Poza tym obraca się w męskim środowisku, wie jakie 'kruczki' stosować, nawet faceci w pracy, w związkach skaczą na około niej.

Wydaje mi się, że coś jest nie tak, bo przy niej się blokuję- automatycznie idę na drugi plan przy nowopoznanych ludziach.
Ona potrafi mówić swoim kolegom, że ja czegoś nie chcę lub coś chcę. Tak jakbym nie miała zdania.

Ale ona ma fajnych kolegów, tylko, że oni jakby pytają się JEJ o zdanie czy mogą coś ze mną.... Tak jakby ona była taką 'matką'.

Każda jej byłą koleżanka uważa tak samo jak jej byli, że ona jest toksyczna, że jest złym człowiekiem, że manipuluje ludźmi.
Ja czasem czuję się zdominowana ,nawet nie wiem przez co.
Jestem ładna, jestem miła- ale jak ona jest w pobliżu to mnie paraliżuje jakaś niepewność siebie...

Czuję się jak mała dziewczynka, w cieniu.

Czasem mi się wydaje, że ona chce być w centrum uwagi.
Boję się, że przez to podświadomie jestem zdominowana, bo też coś sobie wkręciłam...

anna,
Wyglada na to, ze Twoja kolezanka ma osobowosc narcystyczna.
To nie jest zachecajace.
Przytocze Ci cytaty na ten temat:

"... narcyz nie potrzebuje kontaktów międzyludzkich,
on tylko potrzebuje osób do słuchania JEGO,
oraz osób, którymi ON będzie mógł sterować/ manipulować -
- ludzi pod jego kontrolą.
Ci, którzy nie są z nim (przez niego uwiedzeni) są przeciwko niemu

Narcyz będzie dla Ciebie miły dopóki spełniasz jego cele.
Jak przestaniesz spełniać jego cele - przestanie być miły.
Przy Narcyzie nie możesz mieć własnych celów, bo przecież jesteś po to,
żeby realizować jego.
Własnych potrzeb też nie powinnaś
mieć, bo jesteś od tego, żeby spełniać jego, itd.

Takie osoby czują się jakby byli osobnikami "alfa" w społeczeństwie (prawie że bogami), więc patrzą na wszystkich z góry i nie mają w stosunku do nich empatii.

Kobieta-Narcyz oczekuje od kolezanki, że ta będzie CIENIEM, ECHEM, SLUCHACZEM, WIDZEM, FANKA.
Narcyz potrzebuje podziwiajacej go PUBLICZNOSCI jak tlenu, bez tego nie potrafi zyc.
Na scenie moze stac tylko on/ona.
Nie ma mowy o partnerstwie, prawdziwej przyjazni.
Nie ma mowy o tym, zeby Narcyz zszedl z piedestału, aby zaczal traktować innych jak równych sobie i tworzyl normalne relacje z ludźmi, nie oparte na eksploatowaniu innych.

Są toksyczni, bo nieustannie chcą widzieć w zwierciadle świata, zachwyt nad doskonałością ich starań, mściwi wobec zwierciadeł nieodpowiednio ich odbijających, a jednocześnie pracujący nad swoim czarem osobistym, bo czarujący ludzie wzbudzają zachwyt.

Narcyz ciągle zadzierzga nowe znajomości i nie kultywuje tych, które zdawać by się mogło dopiero co dobrze rokowały.
Silna rotacja znajomych i żadnego skupienia na jednej, silniejszej relacji, przyjaźni.
Ktos taki zwyczajnie nie umie utrzymać żadnej bliskiej relacji, bo jest przekonany, że jest najlepszy i jeśli otoczenie tego permanentnie nie potwierdza i mu tego nie okazuje, to otoczenie nadaje się do wymiany na takie, które będzie go hołubić w należytym stopniu".

3

Odp: zdominowana przez koleżankę? = prawda czy dziwne przeświadczenie?
anna.wuuuuu napisał/a:

Każdy jej były móiw, że jest toksyczna, że manipuluje ludźmi, że wie że im starsza tym jest ładniejsza, Że to wykorzystuje.

Wydaje mi się, że coś jest nie tak, bo przy niej się blokuję- automatycznie idę na drugi plan przy nowopoznanych ludziach.

Każda jej byłą koleżanka uważa tak samo jak jej byli, że ona jest toksyczna, że jest złym człowiekiem, że manipuluje ludźmi. Ja czasem czuję się zdominowana ,nawet nie wiem przez co. Jestem ładna, jestem miła- ale jak ona jest w pobliżu to mnie paraliżuje jakaś niepewność siebie...
Nie wiem co mam robić, bo znamy sie długo, jest w stosunku do mnie miła, nic mi takiego nie zrobiła, ale ja przy niej niejestem tą 'pierwszą', ani na równi. Czuję się jak mała dziewczynka, w cieniu. Co mam zrobić?
Dodam jeszcze, że ona studiuje kierunek informatyczny, ciągle siedzi w internecie, ciągle jest dostępna na facebookach, widzi wszystko, lajkuje wsyzstko. Tak jakby miała kontrolę nad wirtualnym światem- zawsze każdemu coś zlajkuje, jest non stop online. Ma wymagającą pracę przy komputerze, jest perfekcjonistką, wszystko musi mieć dopięte na ostatni guzik..... Tak samo jak chyba w relacjach z mężczyznami...

Nie wiem co mam robić. Czy muszę być bardziej pewna siebie i zmienić nastawienie do życia, świata? Czy zluzować ten kontakt?
. Boję się, że przez to podświadomie jestem zdominowana, bo też coś sobie wkręciłam....

Powinnaś ograniczyć z nią kontakt. Zobacz co o niej myślą inni, jak Ty się przez nią czujesz. Co to za koleżanka, która spowodowała, że z jej powodu zakładasz wątek na forum bo obawiasz się, że cos z Tobą nie tak?

4 Ostatnio edytowany przez anna.wuuuuu (2016-02-03 19:54:38)

Odp: zdominowana przez koleżankę? = prawda czy dziwne przeświadczenie?

Hej wszystkim. Minęło ok 10 miesięcy. Nadal mam problem z tą osobą. Po tym moim opisie w maju wystąpiło jeszcze wiele sytuacji, że jej koledzy czegoś ode mnie chcieli, ale najpierw pytali się jakby jej o zdanie w stosunku do mnie. Nie wiem dlaczego.
Był jeden kolega, z którym kręciłam, ona to widziała- za kazdym razem nam jakby 'przeszkadzała', utrudniała, mimo, że nie było żadnej awantury, mimo, że nic TAKIEGO wielkiego się nie działo, ja widziałam ją jakby była tą trzecią, moim cieniem.

Problem w tym że miałam romans z jej kolegą, którego ona nazywa przyjacielem. Za każdym razem wpychała swój nos w nie swoje sprawy. Czułam, że mi utrudnia relację z nim. Bo okazuje się po wielu miesiącach, że on jest niepewny siebie. Po tym jak ja z nim chodziłam, romansowałam i  nam nie wyszło- ona zdobyła swojego faceta i zawęziła kontakt z tym przyjacielem. Teraz chodzą we trójkę na imprezy, Nie wiem co się dzieje. Czuję, że zostałam odtrącona. Że ona się cieszy, że ma faceta i przyjaciela , kolegę który jest na jej każde skinienie. tak jak mówiłam wcześniej, czuję, że ona nim manipuluje.

A ja w stosunku do tego chłopaka nie byłam pewna- a ona znała go bardziej- więc się ją o wszystko pytałam!!! Nie wiem do tej pory czy mówiła mi prawdę czy nie smile Czuję zę zazdrosciła mi albo była psem ogrodnika. I tak ma faceta...

Ten chłopak się do mnie nie odzywał kilka miesięcy, ignorował, odsuwał się w towarzystwie jakby mnie nie znał. Nie wiedziałam co takie zachowanie znaczy- jakby mu ktoś coś o mnie powiedział. Jakby z dnia na dzień zmienił o mnie zdanie. Naprawdę.

Obecnie jestesmy kolegami? Ale mamy bardzo duży dystans w relacji. Jakbyśmy od nowa się poznawali mimo, że był romans bardzo namiętny. Nie rozumiem tego. Tak jakbyśmy odskoczyli obydwoje od siebie. On w tym czasie był za granicą naście tygodni, ona za każdym razem o nim mówiła. Nawet przy swoim chłopaku. Nie rozumiem. Teraz jest tak samo. Wiem, że ze sobą piszą, gadają, chodzą razem do klubów w trójkę plus inni znajomi. Mnie nie zapraszają...

Tak jakby ona nim zawładnęła tak jak innymi kolegami i oni musieliby się jej spowiadać... Nie wiem sama tak czuję.
Wiele razy słyszałam opinie o niej jaka jest ale nei wierzyłam. Jednak się przekonałam.
Zaborcza, perfekcjonistka. Aż dziwne. Tak jak pisałam w pierwszym poście w maju- wiele razy mówiła, że nie rozumie dlaczego jej koledzy wybierają towarzystwo swoich dziewczyn od niej.
wink

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zdominowana przez koleżankę? = prawda czy dziwne przeświadczenie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024