Obejrzałem niemal wszystkie odcinki Cejrowskiego, zawsze ciekawiły mnie dalekie podróże. Co wartoby napisać?
Jego programy choć wartościowe pod względem edukacyjnym należy czasem traktować z lekkim przymrużeniem oka, bywa że ponosi go fantazja i ma zdolność do "bajkopisarzenia" jak to było w przypadku "ciem śmierci" w Ameryce Łacińskiej.
Co możnaby napisać o nim samym? Niby odciął się od Polski ale miesza się w polską politykę i polskie sprawy chwilami się kompromitując, gdy zabiera głos jako zatwardziały katolik zamknięty na argumenty drugiej strony.
Bywa lekceważący i lekko cyniczny w swoich programach, nie można mu tego zapisać na plus.
Gdy w jednym z odcinków z obrzydzeniem stwierdził, że nie cierpi gór zacząłem się zastanawiać ile w nim jest podróżnika? W odcinkach z Makaronem chyba niezbyt udanie starał się przekonać o swojej lepszości podróżowania: Makaron stawiał na samodzielność a on na tubylców. Tak naprawdę Cejrowski nie odnajdzie się sam na syberyjskiej czy mongolskiej pustyni lub w dżungli amazońskiej, nie ma w nim nic z survivalowca.
Nie spodobało mi się, jak w jednym z odcinków w chamski sposób podał w wątpliwość sens poszukiwań źródeł Amazonki przez międzynarodowe ekspedycje, w tym tą Pałkiewicza (to Pałkiewicz de facto jako pierwszy odkrył źródła tej rzeki za co otrzymał order).
Książki pisze lekkim prostym językiem z dozą sensacji, co zapewnia mu dużo większe grono odbiorców niż innym podróżnikom piszącym w bardziej specjalistyczny sposób.
Jeżeli chodzi o prawdziwych eksploratorów polecam Jacka Pałkiewicza- wielki człowiek pełen pokory dla świata, wiele osiągnął m.in. przepłynął samotnie Atlantyk w łodce czy eksplorował dżungle na Borneo. Nigdy w jego książkach nie znalazłem ani jednego zdania o jakimś skrajnym cyniczno-bajkopisarskim zabarwieniu, jak to się zdarza Cejrowskiemu. Miałem wielką przyjemność osobiście go poznać kilka lat temu na oficjalnym spotkaniu z jego czytelnikami i fanami.