Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Witam,
chciałabym zasięgnąć porady osób, które byc może zetknęły się z podbnym problemem, albo mają jakieś doświadczenia w temacie, będę wdzięczna za każdą radę i sugestię.

Zacznę od tego, że mieszkamy z partnerem w Anglii od 5 lat, oboje jesteśmy Polakami, córka urodziła się tutaj. Ma 2,5 roku, bardzo mało mówi (zaledwie kilka słów), ale rozumie wszystko i nazywa rzeczy "po swojemu". Zasięgałam opinii u lekarza na temat mowy córki, bo bardzo mnie to martwiło, po wizycie i obserwacji córki podczas zabawy w domu nie stwierdzono żadnych zaburzeń i poradzono, żeby wysłać ją do przedszkola, że to rozwinie jej mowę i będzie to dla niej dobre też dlatego, że mała z założenia będzie dwujęzyczna. Zalecono nam, żeby mówić do dziecka wylącznie po polsku, bo inaczej nie będzie w stanie posługiwac się płynnie tym językiem. Po angielsku odradzono nam rozmawiać, bo niby posługujemy się nim w miarę płynnie, ale robimy błędy i nie mamy prawidłowego akcentu.

Powiem szczerze, że pomysł z przedszkolem bardzo przypadł mi do gustu. Córka bardzo lubi zabawę z innymi dziećmi, myślałam, że to będzie dla niej "frajda", bo będzie tam robić rzeczy, których ja z nią nie jestem z stanie robić w domu. Sądziłam, że będzie jej się to podobało...
No i po części się nie pomyliłam, bo córka bez problemu przeszła 3 pierwsze dni tzw klimatyzacji. Z założenia miało być tak, że przez te dni miałam z nia tam być, ale córka od razu pierwszego dnia bezproblemowo tam została. Zero płaczu, o razu biegła się bawić. Kolejne dwa dni podobnie. Ostatniego dnia została już na pełen wymiar czasu- czyli 3 godziny (bo początkowo to była to tylko godzina) i pojawił się problem. Jak przyszłam po córkę, okazało się, że płakała po moim wyjściu, ale dość szybko się uspokoiła i wróciła do zabawy. Niestety później panie musiały ją przebrać, bo jak twierdziły córka nie powiedziała nikomu, że potrzebuje do toalety. Zdziwiłam się bardzo, bo córka bez problemu już woła, od jakiś 5 misięcy nie miałyśmy żadnego wypadku... Sądziłam, że córka powiedziała, że chce do toalety, ale zrobiła to po polsku (mówi wtedy "siku"), panie po prostu nie zrozumiały i nikt jej nie zaprowadził. Niestety po powrocie do domu powtórzyło się znów i wiem na pewno, że nie zasygnalizowała potrzeby. No i od tamtego dnia nie chciała więcej zostać w przedszkolu, a mokre majtki pojawiają się raz na kilka dni.

Kiedy zaproadziłam ją po weekendzie znów, szła chętnie, uśmiechnięta jak zawsze, ale na miejscu nagle płacz, kiedy chciałam wyjść. Panie poradziły szybko się pożegnać i wyjść, tak też zrobiłam. Na zewnątrz jeszcze stałam kilka minut, płacz ucichł, więc myślałam, że poszła się bawić, niestety po pół godzinie miałam z przedszkola telefon, że mała płacze, szarpie za drzwi, nie pozwala do siebie podejść i żeby po nią wrócić. Poszłam i wzięłam ją do domu, panie stwierdziły, żeby się nie matrwić, że może miała zły dzień i tyle.
Ale nietety ku zdumieniu wszystkich kolejnego dnia było to samo...

Kolejne dwa tygonie też niczego nie zmieniły. Mała zapytana czy chce iść do przedszkola bez wahania odpowiada, że tak i dziarsko łapie za plecak. Leci do dzieci bez zastanowienia, ale natychmiast wpada w płacz jak tylko widzi, że odwrócę się do drzwi. Chodzę więc z nią dzień w dzień i obserwuję jak ślicznie się bawi- ale wyjść nie mogę, bo rozpacz w którą wpada udziela się innym dzieciom.
Panie zaleciły dłuższą klimatyzację, ale moim zdaniem do niczego to nie prowadzi, bo ona się uczy, że jak będzie płakać, to mamusia nie wyjdzie. A przecież nie mogę być z nią w przedszkolu każdego dnia, mam jeszcze drugą młodszą córkę, którą tam również zabieram, bo partner pracuje, a nie mam jej z kim zostawić. Jak na razie zmieniło się tyle, że inne dzieci też płaczą, widąc że ich rodzice idą, a ja zostaje...

Teraz córka cały tydzień była w domu, bo chorowała, ale w środę już znów idzie. Ma też w tym tygodniu obserwować ją psycholog, który wyrazi potem swoją opinię. A ja biję się z myślami...
Nie mam wielkiego "parcia" na to, żeby koniecznie poszła do przedszkola już teraz, ja i tak jestem w domu z młodszą córką. Tak, jak piasałam chciałam, żeby to było dla niej coś ekstra, a nie jakiś steres tylko dlatego, że się uparłam. Myslę o rezygnacji, ale też nie jestem tego pewna, bo obawiam się, że za rok będzie tak samo, o ile nie jeszcze gorzej. Teraz córka prawie nie mówi, za rok będzie jej jeszcze trudniej, bo nie dość, że nie będzie rozumiała, to nie będzie mówiła jak inne dzieci... Ja myslę, że w tym tkwi problem- że ona po prostu nie rozumie co panie do niej mówią. A jeśli tak jest to za rok problem się nie rozwiąże...

Jeśli macie może jakąś poradę co robić, byłabym wdzięczna. Próbować nadal, czy odpuścić i poczekać jakiś czas, może będzie starsza, mądrzejsza? Czy takie chodzenie razem z nią w ogóle cos daje? Jak długo jeszcze próbować, skoro nie widać efektów?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Ja bym proponowała odpuścić.
Moja córka miała dokładnie 2,5 roku kiedy przyjechaliśmy do UK, na dodatek, ponieważ mieszkaliśmy blisko naszych polskich znajomych z trójką dzieci - przez pierwsze 2 lata rozmawiała właściwie tylko po polsku, z angielskim miała kontakt jedynie na placu zabaw i z bajek w tv.
W ogóle nie chodziła do przedszkola, poszła od razu do szkoły i nigdy z tego powodu nie miała problemów. Po pół roku w zasadzie już nie było problemu z mówieniem, pisaniem i czytaniem po angielsku, teraz ma 11 i angielski to jej główny język tongue po polsku mówi prawie dobrze ale pisze jak ośmioletnie dziecko - ortografia to masakra big_smile

3

Odp: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Mam dwulatka w domu i... na Twoim miejscu bym odpuściła. Szkoda dziecka i tej fundowanej mu traumy.

4

Odp: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Ja też bym odpuściła... Zobacz jeszcze co powie psycholog, ale pamiętaj że na siłę nic nie zwojujesz a tylko zniechęcisz...skoro masz możliwość zatrzymać ją w domu to poczekaj...

5 Ostatnio edytowany przez asiek_aa (2015-05-19 10:32:38)

Odp: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Ja bym odpuściła przedszkole, wiadomo , że i tak i tak więcej będzie w domu niż przedszkolu - poczekaj do jesieni 2 dni w przedszkolu, tydzień w domu. Angole poszczają dzieciaki z gorączka więc spodziewaj się armagedonu wink

Siłą rzeczy będziesz miała 2 chorych dzieci. Jak możesz siedzieć w domu, to zorganizuj jej play-dates, zamiast przedszkola.

6

Odp: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Dziękuję dziewczyny za rady, powiem szczerze, że ja też bliższa byłam decyzji o rezygnacji... Nie chce nic robić "na siłę", po prostu chciałam dla niej dobrze, ale najwyraźniej nie tędy droga. Myślałam, że sobie poradzi, bo jest dość samodzielna, ale widocznie jeszcze nie jest gotowa zostać sama, bez mamy...

Poczekam jeszcze na opinię psychologa, skoro już umówiono konsultację, ale wydaje mi się, że decyzję już chyba podjęłam. Secjaliści w przedszkolu bardzo namawiają na kontynuację, ale chyba się nie zdcydujemy jeszcze teraz, może za jakis czas...

W tej chwili pracuję na pół etatu tylko (3 dni w tyg), kiedy partner ma wolne i zostaje z małymi, i tak nie mam możliwości tego czasu przedłużyć, więc możemy pozwolić sobie na to, żeby jeszcze została w domu.

Iceni, jeśli mogę zapytać to jak Twoja córka radziła sobie początkowo w szkole? Była w stanie porozumieć się z innymi dziećmi? Uczyłaś ją w domu podstawowych zwrotów, czy rozmawialiście tylko po polsku? Rozumiem, że poszła od razu do primary school, tak? od 5 rż?

7

Odp: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Ja jestem mama dwujęzycznej pięciolatki smile
U mnie z przedszkolem nie było problemu, choć mała też nie znała ani słowa po angielsku gdy zaczynała. Zaaklimatyzowała sie bardzo szybko. Pobyt w przedszkolu bardzo ułatwił jej początki w szkole.
wiem jednak, że niektóre dzieci potrzebowały więcej czasu i mamy zostawały z nimi dość długo. Może to nie jest taki zły pomysł, żeby zostawać z nią przez jakiś czas? Jeśli jednak nie możesz , lub nie widzisz w tym sensu, to popieram przedmówczynie - odpuść, nic nas siłę

8

Odp: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Jestem po rozmowie z psychologiem. On też jest zdania, że chodzenie z nią nie ma sensu, ale podsunął inną myśl. Z racji, że córka często obserwowała przez okno starszą grupę dzieci i chciała do nich iść, zasugerował, że może ona będzie czuła się lepiej w tamtej grupie. Ona jest duża, największa w grupie dwulatków, a ze starszymi dziećmi wcale nie widać różnicy wieku (mam na mysli, że wizualnie tego nie widać, mentalnie różnica jest na pewno, w końcu to dzieci ok rok starsze, mówiące itd.). Jeżeli zaaklimatyzuje się w tamtej grupie może będzie łatwiej przenieść ją do właściwiej grupy.

To dość nietypowe rozwiązanie, mam pewne obawy, ale szczerze powiem, że mam ochotę spróbować.
Myślicie, że to ma sens? Czy tylko zafunduję jej dodatkowy stares- bo w końcu przyzwyczai się do innego miejsca (w znaczeniu innej sali) innych dzieci, a potem znów zmiana?

9

Odp: Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Aj nie szukaj problemu na siłę. Nie wydaje mi się, żeby dzieci przykładały AŻ taką wagę do sali, półek czy koloru ścian.

Chcesz koniecznie dziecko wysłać do innych dzieci, psycholog pokazał ci rozwiązanie, więc nic innego jak tylko zobaczyć czy działa. Wieczór wcześniej bym napomniała młodej, że jutro "niespodzianka" i już, zobaczysz co będzie. Jak nie będzie zmiany, zostaje Ci siedzenie w domu ewent. organizacja play-dates i już smile

BTW nie stresuj, że dziecko będzie jakieś "pokrzywione" bo nie chodzi do przedszkola, niektóre potrzebują więcej czasu na przestawienie się.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Problem z przedszkolem- dziecko dwujęzyczne

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024