Cześć. Dziewczyny mam 29 lat i związałam się jakiś czas temu z facetem(znamy się już długo), który był zawodowym żołnierzem, kolega wziął go do swojego biznesu i dlatego kilka miesięcy temu odszedł po 15 latach na wcześniejszą emeryturę. Od momentu zamieszkania razem czyli jakichś kilku miesięcy zaczynam poważnie obawiać się czy taki związek ma sens. Od pewnego czasu zachowuje się jakby jeszcze znajdował się w jednostce a nie w domu. Jak gdzieś wychodzę to muszę podać dokładną godzinę o której wrócę, nie że kontroluje ale po prostu musi to wiedzieć i nie toleruje spóźnień. Obiad musi być przygotowany dokładnie na daną godzinę, wszystko zaplanowane według planu. Jak kiedyś spoźniłam się z obiadem o 40 minut to powiedział, że już stracił ochotę na jedzenie i mam sobie sama zjeść. Jak gadam czasem przez telefon przy nim to mam mówić ciszej albo wyjść do drugiego pokoju i zamknąć drzwi bo akurat teraz czyta gazetę i musi mieć spokój żeby się skupić. Różne sprawy mamy zaplanowane według godzin w zależności jak on jeździ z kolegą czy ja pracuję. Weekendy to zaczyna być koszmar bo jak jest nie w humorze to zwyczajnie mnie musztruje kiedyś nawet żartując(nie powtórzyło się to już nigdy), że będzie stawiał karne punkty.
Nie wiem już za bardzo co robić. Ma któraś z Was albo miała męża czy ojca wojskowego? Albo słyszała jakieś opinie od znajomych na temat wojskowych ??