Netkobietki poradzcie..... Moja przyjaciółka ma problem a już nie wiem jak jej pomoc, choć się bardzo staram. 2 miesiace temu zostawił ja facet, po 4 latach. Z dnia na dzień. Cierpiała, pomagała , byłam blisko, pilnowałam bo była w strasznym stanie. Gdy już myślałam ,zresztą obie myslalysmy ze jest lepiej, on nagle po miesiącu odezwał się. Oczywiście po pijaku, wyznawal milosc i takie tam. Niestety podzialalo to na nią, bo mowil ze chce naprawić wszystko. Zaczęli się spotykać znów, aż pewnego dnia ,3 tygodnie temu musiala zostać w pracy powiedzial ok . Zadzwoniła potem i dowiedziala się ze idzie na drinka z koleżanka z pracy. Najgorsze jest to ze nie omieszkal poinformować jej ze zostaje u niej na noc. I od tamtej pory nie mogę jej wyrwać z tego. On igra z jej uczuciami, cały czas wodzi ja za nos, daje nadzieje i potem wysyla sms ze będzie zajęty i zadzwoni rano bo idzie na sex bez zobowiazan. Dziewczyna jest wrakiem człowieka. Zabrałam ja do siebie ale nie wiem jak mam jej pomoc. Tłumaczenie ze on bawi się nią nie pomaga.
1 2015-05-07 20:13:27 Ostatnio edytowany przez złamana_róża (2015-05-07 20:14:46)
Niestety żadne tłumaczenia nie pomogą . Może wyjedźcie na kilka dni jeśli to możliwe , zero internetu i telefonu . Nie wiem czy to pomoże , cieżko jest wyrwać się z takiej relacji . Manipulują nią a ona chce być z nim za wszelką cene , to nie jest miłosć moze bardziej przywiązanie czy uzależnienie a z jego strony .. to po prostu ch*j innego określenia na niego nie mam .
3 2015-05-07 20:52:44 Ostatnio edytowany przez złamana_róża (2015-05-07 21:53:35)
Wyjechalysmy ale musiałam wracać do pracy, zresztą ona też. Zablokowalysmy go wszędzie ale jest na tyle bezczelny ze jak ni może się z nią skontaktować to przyjezdza o niej do pracy lub do domu. Dlatego jest teraz u mnie. On ja wykancza a ja jestem bezsilna.
Skoro wszędzie poblokowany (dobrze by było jakby zmieniła nr. tel. bo moze z innego zadzwonić) to nie możecie poprosić jakiegoś kumpla czy przyjaciela żeby pod tą pracę po nią wpadł kilka razy niby jako jej nowy facet i kazał mu się od niej konkretnie odpier...?
Ona musi być zdecydowana powiedzieć mu po prostu za ma sie od niej odczepić , wiem ze to bardzo trudne ale musi uwierzyć ze bez niego sobie poradzi . On na nią nie zasługuje .
6 2015-05-07 21:48:40 Ostatnio edytowany przez złamana_róża (2015-05-07 21:52:42)
Problem polega na tym ze on nadchodzi ja w godzinach pracy, z pracy odbieram ją ja , moj partner lub jego brat. Próbowaliśmy numeru z nowym facetem ale ciężko zeby spedzal cały dzień u niej w biurze. Im bardziej jest stanowcza tym on bardziej natretny. Mowila mu zeby dal jej spokoj. Sama mowila ze jest emocjonalnie uzależniona od niego, kocha go mimo wszystko. Znalazłam jej psychologa, pomaga ale potem on wszystko niszczy. Zmienila numer to wydebil go od jej mamy, mimo zakazu. Jest ch..em jego ta sytuacja bawi a mi serce się kraje jak widzę co się z nią dzieje. Jedyne co mogę zrobić to być przy niej.
Problem polega na tym ze on nadchodzi ja w godzinach pracy, z pracy odbieram ją ja , moj partner lub jego brat. Próbowaliśmy numeru z nowym facetem ale ciężko zeby spedzal cały dzień u niej w biurze. Im bardziej jest stanowcza tym on bardziej natretny. Mowila mu zeby dal jej spokoj. Sama mowila ze jest emocjonalnie uzależniona od niego, kocha go mimo wszystko. Znalazłam jej psychologa, pomaga ale potem on wszystko niszczy. Zmienila numer to wydebil go od jej mamy, mimo zakazu. Jest ch..em jego ta sytuacja bawi a mi serce się kraje jak widzę co się z nią dzieje. Jedyne co mogę zrobić to być przy niej.
Jeżeli nic nie jest w stanie gościa zmusić do zaprzestania, to koleżanka MUSI OSOBIŚCIE zgłosić fakt nękania na policję... Przydadzą się stare i nowe esy, daty i godziny jego odwiedzin u niej w pracy...
złamana_róża napisał/a:Problem polega na tym ze on nadchodzi ja w godzinach pracy, z pracy odbieram ją ja , moj partner lub jego brat. Próbowaliśmy numeru z nowym facetem ale ciężko zeby spedzal cały dzień u niej w biurze. Im bardziej jest stanowcza tym on bardziej natretny. Mowila mu zeby dal jej spokoj. Sama mowila ze jest emocjonalnie uzależniona od niego, kocha go mimo wszystko. Znalazłam jej psychologa, pomaga ale potem on wszystko niszczy. Zmienila numer to wydebil go od jej mamy, mimo zakazu. Jest ch..em jego ta sytuacja bawi a mi serce się kraje jak widzę co się z nią dzieje. Jedyne co mogę zrobić to być przy niej.
Jeżeli nic nie jest w stanie gościa zmusić do zaprzestania, to koleżanka MUSI OSOBIŚCIE zgłosić fakt nękania na policję... Przydadzą się stare i nowe esy, daty i godziny jego odwiedzin u niej w pracy...
Chyba to byłoby najlepsze wyjście, tylko ona się na to nie zgodzi. Dziś na szczęście byl spokoj. Zobaczymy. I dziękuje za rady ![]()
Problem polega na tym ze on nadchodzi ja w godzinach pracy, z pracy odbieram ją ja , moj partner lub jego brat. Próbowaliśmy numeru z nowym facetem ale ciężko zeby spedzal cały dzień u niej w biurze. Im bardziej jest stanowcza tym on bardziej natretny. Mowila mu zeby dal jej spokoj. Sama mowila ze jest emocjonalnie uzależniona od niego, kocha go mimo wszystko. Znalazłam jej psychologa, pomaga ale potem on wszystko niszczy. Zmienila numer to wydebil go od jej mamy, mimo zakazu. Jest ch..em jego ta sytuacja bawi a mi serce się kraje jak widzę co się z nią dzieje. Jedyne co mogę zrobić to być przy niej.
Jeżeli w pracy to są już świadkowie na to że koleś ją nęka, stalking od bodajże 4 lat jest karalny, pozostaje tylko poinformować idiotę że świadkowie są a jak się nie odpieprzy sprawa znajdzie finał w sądzie. A z tego co pamiętam do 10 lat można dostać za to. W każdym razie powodzenia ![]()