Jakiś czas temu przeczytałam artykuł o tym, że w Warszawie wprowadzono zakaz wypożyczania rowerów miejskich przez osoby ważące ponad 120 kg. Zapis w regulaminie tłumaczy się pytaniami użytkowników o parametry techniczne rowerów. W sprawę wmieszała się Fundacja Osób Chorych na Otyłość OD-WAGA, nazywając to "poważnym ograniczeniem praw obywatelskich" osób otyłych oraz wykluczeniem społecznym.
W komentarzach pojawiła się mała burza (burzka?). Część osób wyrażała poparcie dla ograniczenia lub choćby jego zrozumienie. Inni okazywali dezaprobatę spowodowaną głównie wypowiedziami przedstawiciela fundacji, który - wg wielu - robił z igły widły. I tak pojawiły się tam m.in.:
- pomysł, żeby otyli musieli kupować 2 bilety w samolocie (autor: pan, którego otyły sąsiad zajmował 1 miejsce swoje i 0,5 miejsca jego),
- sprawa nadbagażu - jeżeli szczupły może wziąć np. max. 20 kg bagażu, a za więcej płaci, to ten otyły, ważący od niego np. 2x więcej, powinien płacić od razu więcej/móc wziąć mniej bagażu/ten pierwszy nie powinien płacić/ogólnie COŚ z tym zrobić,
- porównanie do zabezpieczeń dotyczących wesołych miasteczek, wind i nie tylko - wzrost, wiek, masa itd. - tam nikt nie mówi o dyskryminacji,
- oburzenie, że to spowoduje większą otyłość, skoro nie będą mogli jeździć oraz oburzenie na zrzucanie odpowiedzialności za otyłość na przyszły brak możliwości jeżdżenia rowerem,
- oburzenie na to, że zakupiono rowery nieprzystosowane do wszystkich podatników,
- stwierdzenie, że większą dyskryminacją jest zakaz wydawania prawa jazdy osobom niewidomym
, szum o dyskryminację sparaliżowanych itd.
- życzenia dla szczupłych, żeby zapadli na a) bezpłodność, b) padaczkę, c) schizofrenię,
- oburzenie mężczyzn, którzy ważąc 120 kg wcale nie są grubi, tylko umięśnieni,
- dlaczego nie ma rzecznika ludzi nieotyłych?,
- dyskryminacja, bo waga nie zależy od woli człowieka,
- porównania do nazizmu, faszyzmu,
- ogólnie dużo krzyków o dyskryminacji/ironicznych, że jeszcze trochę i szczupli będą chcieli uśpić otyłych VS poematy o grubych tyłkach, żarciu za dużo itp.
A wy co sądzicie? Czy faktycznie osoby otyłe są dyskryminowane? A może jednak to szczupli często mają utrudnione życie przez nich albo dotykają ich jakieś "niesprawiedliwości" jak te z nadbagażem w samolocie?