Szczupli vs grubi - żale i pretensje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Strony 1 2 3 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 422 ]

1

Temat: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Jakiś czas temu przeczytałam artykuł o tym, że w Warszawie wprowadzono zakaz wypożyczania rowerów miejskich przez osoby ważące ponad 120 kg. Zapis w regulaminie tłumaczy się pytaniami użytkowników o parametry techniczne rowerów. W sprawę wmieszała się Fundacja Osób Chorych na Otyłość OD-WAGA, nazywając to "poważnym ograniczeniem praw obywatelskich" osób otyłych oraz wykluczeniem społecznym.

W komentarzach pojawiła się mała burza (burzka?). Część osób wyrażała poparcie dla ograniczenia lub choćby jego zrozumienie. Inni okazywali dezaprobatę spowodowaną głównie wypowiedziami przedstawiciela fundacji, który - wg wielu - robił z igły widły. I tak pojawiły się tam m.in.:
- pomysł, żeby otyli musieli kupować 2 bilety w samolocie (autor: pan, którego otyły sąsiad zajmował 1 miejsce swoje i 0,5 miejsca jego),
- sprawa nadbagażu - jeżeli szczupły może wziąć np. max. 20 kg bagażu, a za więcej płaci, to ten otyły, ważący od niego np. 2x więcej, powinien płacić od razu więcej/móc wziąć mniej bagażu/ten pierwszy nie powinien płacić/ogólnie COŚ z tym zrobić,
- porównanie do zabezpieczeń dotyczących wesołych miasteczek, wind i nie tylko - wzrost, wiek, masa itd. - tam nikt nie mówi o dyskryminacji,
- oburzenie, że to spowoduje większą otyłość, skoro nie będą mogli jeździć oraz oburzenie na zrzucanie odpowiedzialności za otyłość na przyszły brak możliwości jeżdżenia rowerem,
- oburzenie na to, że zakupiono rowery nieprzystosowane do wszystkich podatników,
- stwierdzenie, że większą dyskryminacją jest zakaz wydawania prawa jazdy osobom niewidomym wink, szum o dyskryminację sparaliżowanych itd.
- życzenia dla szczupłych, żeby zapadli na a) bezpłodność, b) padaczkę, c) schizofrenię,
- oburzenie mężczyzn, którzy ważąc 120 kg wcale nie są grubi, tylko umięśnieni,
- dlaczego nie ma rzecznika ludzi nieotyłych?,
- dyskryminacja, bo waga nie zależy od woli człowieka,
- porównania do nazizmu, faszyzmu,
- ogólnie dużo krzyków o dyskryminacji/ironicznych, że jeszcze trochę i szczupli będą chcieli uśpić otyłych VS poematy o grubych tyłkach, żarciu za dużo itp.

A wy co sądzicie? Czy faktycznie osoby otyłe są dyskryminowane? A może jednak to szczupli często mają utrudnione życie przez nich albo dotykają ich jakieś "niesprawiedliwości" jak te z nadbagażem w samolocie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Ograniczenia otyłych najczęściej dotyczą ograniczeń technicznych urządzeń. Nawet kupując rower mamy napisane, jaką wagę wytrzymują i wynika to z technologii w nich zastosowanych. Jeśli osoba otyła zajmuje dwa miejsca, nie widzę nic złego w tym żeby płaciła za dwa miejsca. W końcu te dwa miejsca zajmuje, odbierając przewoźnikowi jedno miejsce. Przewoźnik ma prawo zrekompensować sobie stratę. W 99% waga zależy właśnie od człowieka i to jest jego problem.

3 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-01 21:37:19)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Jako były grubas powiem tak, ja nie czułam się dyskryminowana ani jako osoba otyła ani jako osoba z niedowagą (tak miałam i jedno i drugie), a umówmy się tak każdy rower ma swoje ograniczenia, droższe mają większą dopuszczalną masę, tańsze mniejszą, no i nie ma się co dziwić że materiał i konstrukcja ma swoje ograniczenia, bo to fakt niepodważalny i mówię to szanując grubych, ale nie da się ukryć że niezbyt mocna konstrukcja może nie wytrzymać masy 120 kilo.

Niestety jak wyżej w większości wypadków otyłość to wina człowieka a nawet jeśli to wina choroby to nie znaczy że się nie da nic zrobić tylko się trzeba bardziej wysilić, czasami nawet bardzo, coś o tym wiem bo schudłam biorąc sterydy i mając niedoczynność tarczycy i cukrzycę, ale się da, no to do kogo można mieć pretensje? Wina roweru czy człowieka? że rower za słaby czy dupa (przepraszam) za gruba?

4

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

No pewnie, że są. Pewna korpulentna pani wsiadając do miejskiego autobusu stwierdziła głośno, że nie powinno się  tam się mocować  takich małych i ciasnych siedzeń, bo takie to  tylko dla dzieci się nadają. Kiedy jej towarzyszka odpowiedziała, że siedzenia  są w porządku, a ona mogłaby trochę schudnąć, to się mocno oburzyła.
Kiedyś byliśmy szczupłym narodem. Mało się widziało osób otyłych, a teraz  niestety coraz częściej widzi się  takie osoby. Dlatego sprzęt też powinien być odpowiednio dostosowany do tuszy  danej osoby. Inna sprawa, że wiele produktów wytwarza się niskiej jakości.

5

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Niedawno w zachodniopomorskiem zmarła 63 letnia kobieta. Żaden szpital jej nie chciał bo była za gruba, tłumaczono się brakiem odpowiednich łóżek, personelu do przeniesienia . Dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach przyjęto ją do szpitala. Ale było już za późno, zmarła po 3 dniach w szpitalu z powodu zakażenia skóry od odleżyn. Przyjęcie wcześniejsze na oddział dermatologiczny czy chirurgiczny uratowałoby ją. Wyszło, że jednak dało się znaleźć dla niej łóżko odpowiednie do wagi, wystarczyło trochę dobrej woli.

6 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-01 21:47:54)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Uratowano by i co dalej? Chyba że to był ten 1% grubych nie ze swojej winy? Ludzie leżący z reguły są bardzo szczupli, bo nie ruszają się więc zapotrzebowanie na energie jest niskie i takie tez jedzenie dostają. Co spowodowało, że osoba leżąca była tak gruba? Przecież to dla personelu ogromny, wręcz niemożliwy wysiłek zapobiec odleżynom u takiej osoby. Powodem śmierci była otyłość. Przede wszystkim. Chorobliwa otyłość. Bo lekka nadwaga nikogo jeszcze nie zabiła.

7

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Przerażasz mnie to trochę tak jakby gruby nie miał prawa żyć bo jest gruby na własne życzenie?

8

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Nie o to chodzi. Winni są Ci którzy doprowadzili taką kobietę do takiego stanu. Nie wiem, czy się orientujesz, ale u osoby leżącej trzeba naprawdę wielu starań źeby nie doprowadzić do powstania odleżyn. Odleżyny są niebezpieczne, bo to siedlisko zakażeń właśnie z SEPSĄ włącznie. Duża otyłość bardzo utrudnia walkę z odleżynami, ponieważ tusza wywiera dodatkowy nacisk i odleżyny pojawiają się szybciej i są głębsze. Ja nie mówię, że gruby nie ma prawa żyć, ale gruby na właśnie życzenie (poza tym promilem) sam na własne życzenie swoją sytuację pogarsza. Pisanie, że przyjecie na oddział dermatologiczny by uratowało życie jest nieuzasadnione, bo nikt nie wie czy by uratowało. Skoro odleżyny już się pojawiły to zakażenie mogłoby się pojawić nawet przy najlepszej opiece.

9

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Ale wiesz ja oglądałam dużo programów o ludziach grubych i czy ja wiem czy to jest zawsze takie na własne życzenie, często w ich życiu pojawia się jakiś impuls który powoduje lawinę tycia, oczywiście to nie usprawiedliwia ich w 100%. Badania budowy mózgu pokazują też że są różnice w budowie mózgu ludzi chudych i ludzi grubych, jednym łatwiej być szczupłymi a innym łatwo idzie tycie, podobne różnice występują też między ludźmi dobrymi a złymi, u ludzi złych występują różnice w budowie mózgu.

10

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

Uratowano by i co dalej? Chyba że to był ten 1% grubych nie ze swojej winy? Ludzie leżący z reguły są bardzo szczupli, bo nie ruszają się więc zapotrzebowanie na energie jest niskie i takie tez jedzenie dostają. Co spowodowało, że osoba leżąca była tak gruba? Przecież to dla personelu ogromny, wręcz niemożliwy wysiłek zapobiec odleżynom u takiej osoby. Powodem śmierci była otyłość. Przede wszystkim. Chorobliwa otyłość. Bo lekka nadwaga nikogo jeszcze nie zabiła.

Ta kobieta gdy jeszcze była szczupła i chodziła  to zaczęły się u niej pojawiać wrzody na ciele. Zaczęła się leczyć sterydami i tyć. Któregoś dnia nie była w stanie wstać z łóżka. Pojawiły się odleżyny, coraz większe, coraz więcej martwej skóry. Szpitale odmawiały przyjęcia, zakażenie rozwijało się- tak pisało w artykule o niej.

11

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Podam swój przykład. Kiedyś byłem przeraźliwie chudy. Latali za mną z jedzeniem bo jeść nie chciałem. Każde żebro na wierzchu. Potem było odwrotnie. Byłem przeraźliwie gruby. 115kg przy 170cm. Czyja to była wina? Tylko moja. Żarłem jak tucznik. Wszystko i dużo. Większość grubych poza nielicznymi przypadkami jest sama sobie winna. Lekka niedowaga jest wręcz korzystna dla zdrowia. Ludzie jedzący odrobinę mniej niż wynosi ich zapotrzebowanie żyją dłużej. Ludzie otyli na własne życzenie skracają swoje życie. I tu już niestety wytłumaczenia nie ma. Oczywiście należy robić wszystko żeby im pomóc wyjść z tego. Jeśli jednak są oporni... trudno. Ich życie, ich wybór.

12 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-01 22:17:43)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

No, jeżeli była leczona sterydami, to to nie jest takie proste.  Jeżeli kogoś nie stać na prywatnych lekarzy, nie mieszka w dużym mieście, to czasem na wizytę trzeba czekać i czekać. A z tego czekania robi się dodatkowe 10, 20, 30kg... i co wtedy? Czyja to jest wina?

Niemniej jednak są to przypadki jednostkowe kiedy czyjaś tusza jest winą czynników od niego nie zależnych. Z reguły nikt nie tyje "przypadkiem" 50kg.

13 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-01 22:19:05)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Lekarza który nie dostosował odpowiedniej diety do leczenia. Tusza sama od sterydów nie rośnie. Nawet w przypadku sterydów wymagana jest nadwyżka kaloryczna. Mniejsza bo mniejsza, ale to trzeba dostosować. Mechanizmy działania sterydów są już naprawdę dobrze poznane. Jak to mawiają sterydziarze "koks nie jest lekiem na niedożywienie". Przeciętny koks więc wie więcej o działaniu sterydów niż taki lekarz. Nawet sterydy nie spowodują, że osoba nie spożywająca nadwyżki kalorycznej utyje. To jest niemożliwe.

14

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

Lekarza który nie dostosował odpowiedniej diety do leczenia. Tusza sama od sterydów nie rośnie. Nawet w przypadku sterydów wymagana jest nadwyżka kaloryczna. Mniejsza bo mniejsza, ale to trzeba dostosować.

No dobrze, ale to się stało... lekarz olał sprawę, pacjentka nie była w stanie walczyć o swoje, mąż może nie miał też wystarczająco siły by walczyć z lekarzami... i co w takim wypadku?

Ja rozumiem sytuację, kiedy jakiś szpital w takim wypadku odmawia leczenia, bo nie ma sprzętu itd... ale w takim razie obowiązkiem takiego szpitala powinno być wskazanie szpitala, który takie standardy spełnia i leczyć może.


Otyłość, taka gigantyczna, gdzie waga wynosi 150+ to już jest większa sprawa niż tylko brak chęci do odchudzania.  Tu akurat UK ma większe doświadczenie.

15

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Nie chcę gdybać. Bo to życia pacjentce nie przywróci. Ale błędów tu zostało popełnionych masę.
Przyznam się do czegoś. Stosowałem kiedyś dużo sterydów. Tak, tak. Po 3-4 środki przez cały rok. I co? I powiem, że bez nadwyżki kalorycznej się NIE TYJE! To jest niemożliwe. Co robią sterydy. Głównie zwiększają regenerację i zwiększają syntezę białkową. I NIC WIĘCEJ. Człowiek stosujący sterydy, ale będący na minusie kalorycznym nie zatłuści się. Nie ma na to szans! Naprawdę!
Nie chcę się wymądrzać o tej kobiecie, ale tam na pierwszy rzut oka zostało popełnione dużo błędów. Oczywiście nie jestem za tym, żeby takie osoby odsyłać z kwitkiem. Należy im pomoc. Ale nie oszukujmy się. Chorobliwa otyłość zmniejszyła jej szanse na przeżycie znacznie.

16

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

bez nadwyżki kalorycznej się NIE TYJE! To jest niemożliwe. Co robią sterydy. Głównie zwiększają regenerację i zwiększają syntezę białkową. I NIC WIĘCEJ. Człowiek stosujący sterydy, ale będący na minusie kalorycznym nie zatłuści się. Nie ma na to szans!

tam na pierwszy rzut oka zostało popełnione dużo błędów.

Ale nie oszukujmy się. Chorobliwa otyłość zmniejszyła jej szanse na przeżycie znacznie.

To są trzy brutalne prawdy i choć nie da się temu zaprzeczyć to szpital też zawalił.

17

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Eileen napisał/a:

Jakiś czas temu przeczytałam artykuł o tym, że w Warszawie wprowadzono zakaz wypożyczania rowerów miejskich przez osoby ważące ponad 120 kg. Zapis w regulaminie tłumaczy się pytaniami użytkowników o parametry techniczne rowerów. W sprawę wmieszała się Fundacja Osób Chorych na Otyłość OD-WAGA, nazywając to "poważnym ograniczeniem praw obywatelskich" osób otyłych oraz wykluczeniem społecznym.

W komentarzach pojawiła się mała burza (burzka?). Część osób wyrażała poparcie dla ograniczenia lub choćby jego zrozumienie. Inni okazywali dezaprobatę spowodowaną głównie wypowiedziami przedstawiciela fundacji, który - wg wielu - robił z igły widły. I tak pojawiły się tam m.in.:
- pomysł, żeby otyli musieli kupować 2 bilety w samolocie (autor: pan, którego otyły sąsiad zajmował 1 miejsce swoje i 0,5 miejsca jego),
- sprawa nadbagażu - jeżeli szczupły może wziąć np. max. 20 kg bagażu, a za więcej płaci, to ten otyły, ważący od niego np. 2x więcej, powinien płacić od razu więcej/móc wziąć mniej bagażu/ten pierwszy nie powinien płacić/ogólnie COŚ z tym zrobić,
- porównanie do zabezpieczeń dotyczących wesołych miasteczek, wind i nie tylko - wzrost, wiek, masa itd. - tam nikt nie mówi o dyskryminacji,
- oburzenie, że to spowoduje większą otyłość, skoro nie będą mogli jeździć oraz oburzenie na zrzucanie odpowiedzialności za otyłość na przyszły brak możliwości jeżdżenia rowerem,
- oburzenie na to, że zakupiono rowery nieprzystosowane do wszystkich podatników,
- stwierdzenie, że większą dyskryminacją jest zakaz wydawania prawa jazdy osobom niewidomym wink, szum o dyskryminację sparaliżowanych itd.
- życzenia dla szczupłych, żeby zapadli na a) bezpłodność, b) padaczkę, c) schizofrenię,
- oburzenie mężczyzn, którzy ważąc 120 kg wcale nie są grubi, tylko umięśnieni,
- dlaczego nie ma rzecznika ludzi nieotyłych?,
- dyskryminacja, bo waga nie zależy od woli człowieka,
- porównania do nazizmu, faszyzmu,
- ogólnie dużo krzyków o dyskryminacji/ironicznych, że jeszcze trochę i szczupli będą chcieli uśpić otyłych VS poematy o grubych tyłkach, żarciu za dużo itp.

A wy co sądzicie? Czy faktycznie osoby otyłe są dyskryminowane? A może jednak to szczupli często mają utrudnione życie przez nich albo dotykają ich jakieś "niesprawiedliwości" jak te z nadbagażem w samolocie?

no weź 95 kg ważę tylko:)
Lubię Cie i wiesz o tym przy mnie nikt by nawet nie śmiał coś do Ciebie powiedzieć:)
Nad morzem rowery są łączone a wiec biorę to na siebie cała fizyczną otoczkę:)
eileen daj spokój nikt by ci nie śmiał takiego pytania zadać po prostu wstał bym z roweru i no i wiesz co.Lubię Cię i nadajemy na podobnych falach wybacz ja staromodny jestem chcesz się podszkolić powiedz?Ja chcę mieć normalne relacje.Pokaż mi że dasz radę udźwignąć presję.Pokaż mi że.nie będzie ci wstyd pokazać się z 43 LATKIEM.odpowiedz mi a napiszę ci od a do z czemu coś mogę:)

18

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Słodko-kwaśny ile już strzeliłeś?:P

19 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-01 22:56:28)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Otyłość to choroba psychiczna .
Tu jest najlepszy przykład: tytuł w jednym z jakichś dzisiejszych tabloidów (rzucił mi się w oczy jak robiłam zakupy rano, teraz mi się przypomniało)
"Britain's fattest: 65st man the size of four baby elephants is eating his way to death"
Mozecie sobie poczytać...

Dla jasności tylko napisze, że 65st(ones) = ok. 412kg

20

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

O fok! W UK to jest problem, że Ci ludzie jeszcze kasę dostają od państwa. Chyba żeby się zażreć na śmierć. Ja prawie się zażarłem! Do dziś wspominam jak problem był z zawiązaniem butów:D
A to, że mam z garem?
To już inna historia.

21

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Lekarka pierwszego kontaktu przychodziła na wizyty domowe do tej kobiety, pielęgniarka też. I w pewnym momencie nie dały już rady leczyć tych wrzodów i odleżyn tym co miały do dyspozycji w warunkach domowych. Potrzebne były zabiegi w szpitalu, specjalistyczny sprzęt, wycięcie martwej tkanki  w narkozie a także  leki przeciwbólowe na których zapisywanie lekarz pierwszego kontaktu nie ma uprawnień. Nacierpiała się kobieta zanim umarła. Nie musiało tak być. Nie żyła w czasach gdy dostęp do lekarza mieli tylko bogaci, gdzie nie było sprzętu i możliwości. Bo w końcu to wszystko się znalazło dostępne. Tylko za późno.

22

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Kleoma to jest kwestia dużo bardziej złożona. Dietetyka leży w Polsce i kwiczy. A to odżywianie jest głównym powodem chorób w XXI wieku. I to już nie są zabobony, ale naukowo udowodnione fakty. Jeszcze kilkanaście lat temu nowotwory jelit, żołądka były bardzo rzadkie. Dziś to plaga wręcz. Większość chorób, to brak odpowiedniego żywienia.

23

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Zacznijmy od tego że nie każdy człowiek ma wiedzę z zakresu odżywiania, a to co ładuje się do żarcia woła o pomstę do nieba, ktoś jednak na to pozwala, bo kasa. A cukier jest nawet w mrożonym szpinaku...

24

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

Kleoma to jest kwestia dużo bardziej złożona. Dietetyka leży w Polsce i kwiczy. A to odżywianie jest głównym powodem chorób w XXI wieku. I to już nie są zabobony, ale naukowo udowodnione fakty. Jeszcze kilkanaście lat temu nowotwory jelit, żołądka były bardzo rzadkie. Dziś to plaga wręcz. Większość chorób, to brak odpowiedniego żywienia.

Nie tylko dietetyka ale i kontrola żywności. Produkuje się i sprzedaje żywność szkodliwą dla człowieka. Tyle chemii w żywności, że dziwne by było gdyby układ pokarmowy człowieka nie ucierpiał.

25

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

No tak ale mamy wybór, tyle że są ludzie prości którzy na prawdę sobie nie zdają z tego sprawy i nadal myślą że cukier krzepi.

26

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
słodko-kwaśny napisał/a:
Eileen napisał/a:

Jakiś czas temu przeczytałam artykuł o tym, że w Warszawie wprowadzono zakaz wypożyczania rowerów miejskich przez osoby ważące ponad 120 kg. Zapis w regulaminie tłumaczy się pytaniami użytkowników o parametry techniczne rowerów. W sprawę wmieszała się Fundacja Osób Chorych na Otyłość OD-WAGA, nazywając to "poważnym ograniczeniem praw obywatelskich" osób otyłych oraz wykluczeniem społecznym.

W komentarzach pojawiła się mała burza (burzka?). Część osób wyrażała poparcie dla ograniczenia lub choćby jego zrozumienie. Inni okazywali dezaprobatę spowodowaną głównie wypowiedziami przedstawiciela fundacji, który - wg wielu - robił z igły widły. I tak pojawiły się tam m.in.:
- pomysł, żeby otyli musieli kupować 2 bilety w samolocie (autor: pan, którego otyły sąsiad zajmował 1 miejsce swoje i 0,5 miejsca jego),
- sprawa nadbagażu - jeżeli szczupły może wziąć np. max. 20 kg bagażu, a za więcej płaci, to ten otyły, ważący od niego np. 2x więcej, powinien płacić od razu więcej/móc wziąć mniej bagażu/ten pierwszy nie powinien płacić/ogólnie COŚ z tym zrobić,
- porównanie do zabezpieczeń dotyczących wesołych miasteczek, wind i nie tylko - wzrost, wiek, masa itd. - tam nikt nie mówi o dyskryminacji,
- oburzenie, że to spowoduje większą otyłość, skoro nie będą mogli jeździć oraz oburzenie na zrzucanie odpowiedzialności za otyłość na przyszły brak możliwości jeżdżenia rowerem,
- oburzenie na to, że zakupiono rowery nieprzystosowane do wszystkich podatników,
- stwierdzenie, że większą dyskryminacją jest zakaz wydawania prawa jazdy osobom niewidomym wink, szum o dyskryminację sparaliżowanych itd.
- życzenia dla szczupłych, żeby zapadli na a) bezpłodność, b) padaczkę, c) schizofrenię,
- oburzenie mężczyzn, którzy ważąc 120 kg wcale nie są grubi, tylko umięśnieni,
- dlaczego nie ma rzecznika ludzi nieotyłych?,
- dyskryminacja, bo waga nie zależy od woli człowieka,
- porównania do nazizmu, faszyzmu,
- ogólnie dużo krzyków o dyskryminacji/ironicznych, że jeszcze trochę i szczupli będą chcieli uśpić otyłych VS poematy o grubych tyłkach, żarciu za dużo itp.

A wy co sądzicie? Czy faktycznie osoby otyłe są dyskryminowane? A może jednak to szczupli często mają utrudnione życie przez nich albo dotykają ich jakieś "niesprawiedliwości" jak te z nadbagażem w samolocie?

no weź 95 kg ważę tylko:)
Lubię Cie i wiesz o tym przy mnie nikt by nawet nie śmiał coś do Ciebie powiedzieć:)
Nad morzem rowery są łączone a wiec biorę to na siebie cała fizyczną otoczkę:)
eileen daj spokój nikt by ci nie śmiał takiego pytania zadać po prostu wstał bym z roweru i no i wiesz co.Lubię Cię i nadajemy na podobnych falach wybacz ja staromodny jestem chcesz się podszkolić powiedz?Ja chcę mieć normalne relacje.Pokaż mi że dasz radę udźwignąć presję.Pokaż mi że.nie będzie ci wstyd pokazać się z 43 LATKIEM.odpowiedz mi a napiszę ci od a do z czemu coś mogę:)

Słodko-kwaśny, do mnie nikt tak nie mówi, bo ja ważę koło 50 kg teraz. xD Więc większa szansa, że mnie coś zdmuchnie, niż że rower się pode mną załamie. ;p Nie zakładałam tematu jako dyskryminowana otyła. wink
Nie, jest mi obojętny wiek osoby, z którą "się pokazuję", ba, mam i starszych znajomych, ale nie jestem fanką rowerów. wink Wybacz. tongue

27 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-05-02 00:42:14)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

No tak, tutaj rowery mają ograniczenia, więc fakt, nie ma co tutaj się gniewać, bo to nie jest chęć wyśmiania kogoś, ale po prostu tak jest jak chodzi o technikę. Jak chodzi o otyłego co pewnie tak waży z 120 kg i zajmie dwa siedzenia, to rozumiem, że tutaj problematycznie, bo zajmie więcej miejsca, więc i o tym, żeby 2 bilety kupił myślą. Tutaj też rozumiem, że nie jest to wyśmiewanie. Ja sama miałam początek otyłości - 88 kg miałam i 170, ale nie zajęłabym dwóch siedzeń, ale wiadomo to przy większej wadze jest. Teraz nadwaga 82 kg i 170, ale tu też nie zajmuje się dwóch siedzeń, jest ciaśniej niż jakby było się szczupłą, ale wiadomo to nie to samo co zająć 2 siedzenia. No, a tutaj to już względy praktycznie, że tyle miejsca się zajmie, to się za tyle płaci, można to zrozumieć. Oczywiście to co pisali o szczupłych bardzo niesympatyczne. Nie ma co jednak popadać w myślenie, że każda gruba osoba się tak zachowa, bo tak nie jest. No, ale niefajne to tutaj, to prawda.

28

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

Podam swój przykład. Kiedyś byłem przeraźliwie chudy. Latali za mną z jedzeniem bo jeść nie chciałem. Każde żebro na wierzchu. Potem było odwrotnie. Byłem przeraźliwie gruby. 115kg przy 170cm.

A teraz ile wazysz? W jakim czasie schudles?

29

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Jasne, że grubi są dyskryminowani.
W kółko się natykam na badania, z których wychodzi, że grubi są uważani z automatu za głupich, leniwych, niekonsekwentnych, etc etc. - co najgorsze.

Ja osobiście nie czuję się dyskryminowana, ale ja osobiście nie jestem GRUBA, ma nadwagę, ale nie jakąś okropną. Ale za to na pewno czuję się niejednokrotnie atakowana przez ludzi, którzy uważają, że moim psim obowiązkiem jest się odchudzać jeśli ważę X kg za dużo. A jak słyszą, że nie mam ochoty, bo się ze sobą czuję dostatecznie dobrze to j.w. - jestem głupia, leniwa, niekonsekwentna etc.

30

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Byłam gruba, potwornie ważyłam w najgorszym momencie 130 kilo, a kiedyś miałam niedowagę, potem wagę w normie, a potem nagle w ciągu jednego roku przytyłam 50 kilo, nie czułam się jakoś strasznie dyskryminowana, przy czym mieściłam się w fotelu jednym. Natomiast chodząc po lekarzach i szukając przyczyny takiego stanu rzeczy (wiedziałam że to nie moja wina) to od niejednego usłyszałam że muszę po prostu żreć, dopiero dużo później okazało się że choruję na kilka chorób przewlekłych z czego część ma takie a nie inne konsekwencje, szkoda że dowiedziałam się tak późno gdyby od razu zrobiono mi badania i postawiono diagnozę nie roztyłabym się do takich rozmiarów. Dziś znów wagę mam prawidłową. Nie czułam się wybitnie dyskryminowana, ale prawdą jest że osoby skrajne, niskie, wysokie, chude, grube mają problemy nawet z takimi głupotami jak kupno ubrań bo każdy z nich ma ten sam problem, nie ma w większości sklepów, nie ma bo? Bo się nie opłaca.

A to że jedni po drugich jadą jak mogą to zwykła ludzka zawiść i wylewanie jadu na kogo się da, grubi nie lubią chudych bo większość grubych chciałaby być chuda, chudzi nie lubią grubych bo nie rozumieją problemu i myślą że to tylko chęć nażarcia się pcha ludzi do otyłości, tymczasem problem jest znacznie większy.

31 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-02 08:08:50)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Fahkir napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

Podam swój przykład. Kiedyś byłem przeraźliwie chudy. Latali za mną z jedzeniem bo jeść nie chciałem. Każde żebro na wierzchu. Potem było odwrotnie. Byłem przeraźliwie gruby. 115kg przy 170cm.

A teraz ile wazysz? W jakim czasie schudles?

Równe 90kg. Ale nie jest otyły, bo w pasie mam 84cm. Przeraźliwie gruby byłem kilka lat temu. 3-4 lata temu schudłem z tych 115kg do 100 przez jakieś pół roku, czyli niezbyt szybko. Teraz od stycznia wziąłem się nie za typowe odchudzanie, a za rekompozycję sylwetki, wiec schudłem "zaledwie" około 10kg, ale tracąc w tym czasie ponad 17cm w pasie. Czyli jednak jakieś tam mięśnie były. Zresztą nikt nigdy nie wierzył, że ważę aż 115kg bo nie wyglądałem jak typowy prosiak, szczególnie w ubraniu. Byłem "duży", ale nie miałem jakiegoś wielkiego bebecha, bo przy tych 115kg mój pas oscylował w granicach 100cm, czyli w zasadzie rozmiarze, jakie mam dziś wiele osób.
W moim przypadku problemem było nieodpowiednie jedzenie i słaba psychika, bo o ile wytrzymałem na diecie np. cały tydzień to weekend wszystko odrobiłem z nawiązką. Ale jednego dnia spojrzałem na swoje zdjęcia i zrobiło mi się na tyle smutno, że się po prostu za siebie wziąłem.

32 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-05-02 10:04:52)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

Równe 90kg. Ale nie jest otyły, bo w pasie mam 84cm. Przeraźliwie gruby byłem kilka lat temu. 3-4 lata temu schudłem z tych 115kg do 100 przez jakieś pół roku, czyli niezbyt szybko. Teraz od stycznia wziąłem się nie za typowe odchudzanie, a za rekompozycję sylwetki, wiec schudłem "zaledwie" około 10kg, ale tracąc w tym czasie ponad 17cm w pasie. Czyli jednak jakieś tam mięśnie były. Zresztą nikt nigdy nie wierzył, że ważę aż 115kg bo nie wyglądałem jak typowy prosiak, szczególnie w ubraniu. Byłem "duży", ale nie miałem jakiegoś wielkiego bebecha, bo przy tych 115kg mój pas oscylował w granicach 100cm, czyli w zasadzie rozmiarze, jakie mam dziś wiele osób.
W moim przypadku problemem było nieodpowiednie jedzenie i słaba psychika, bo o ile wytrzymałem na diecie np. cały tydzień to weekend wszystko odrobiłem z nawiązką. Ale jednego dnia spojrzałem na swoje zdjęcia i zrobiło mi się na tyle smutno, że się po prostu za siebie wziąłem.

Ja waze 82kg przy wzroscie 186cm. U mnie najwiekszym problemem jest spodob odzywiania sie. Jem glownie mieso, mleko, jajka, - w ogole nie jadam owocow, b malo warzyw, jestem uzalezniony chyba od picia mleka, w ciagu dnia potrafie wypic 1,5 -2 litry mleka. Czasami tak mnie zoladek napieprza, ze az zbiera mnie na wymioty.
A jaka diete stosowales? Jak sie po niej czules?

33

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

Lekarza który nie dostosował odpowiedniej diety do leczenia. Tusza sama od sterydów nie rośnie. Nawet w przypadku sterydów wymagana jest nadwyżka kaloryczna. Mniejsza bo mniejsza, ale to trzeba dostosować. Mechanizmy działania sterydów są już naprawdę dobrze poznane. Jak to mawiają sterydziarze "koks nie jest lekiem na niedożywienie". Przeciętny koks więc wie więcej o działaniu sterydów niż taki lekarz. Nawet sterydy nie spowodują, że osoba nie spożywająca nadwyżki kalorycznej utyje. To jest niemożliwe.

No nie jestem pewna tego co piszesz, moja współlokatorka prowadziła zdrowy tryb życia a kiedy musiała zacząć brać sterydy to mimo diety zrobił się z niej pączuś zajmujący półtorej siedzenia. Po zakończeniu leczenia sterydami wróciła do swojej dawnej wagi, choć nie wygląda tak samo zostało jej dużo nadprogramowej skóry.

34

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

No właśnie też nie jestem przekonana, mój diabetolog to mądry człowiek, dobry lekarz i ma czas by z pacjentem porozmawiać, nawet jak nie ma to go znajdzie smile no i on mi mówił że jednak tak jest i nawet sterydy wziewne na astmę mają takie działanie, tylko że przy sterydach prócz tycia dochodzi duże na gromadzenie się wody.

Mi też nikt nie wierzył że ważę 130 a ja tego nigdy nie ukrywałam, ludzie się dziwili bardzo, natomiast nie przypominam sobie takiej sytuacji by ktoś mi powiedział że jestem za gruba, zwyzywał czy coś takiego, ale widziałam takie rzeczy w internecie w TV, ale po co ludzie to robią? Grubym to nie pomoże, wręcz działa na odwrót.

35 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-05-02 11:06:40)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Ktoś tu pisał o otyłości posterydowej.
Same sterydy nie tuczą,owszem zwiększają apetyt.Każdy lekarz to powie kiedy przypisuje sterydy powodujące wzrost apetytu.Są to głównie sterydy doustne.Wziewne nie są tak niebezpieczne w tej kwestii.
To jak ktoś bierze sterydy i zaczyna  wpierdzielać nagle wiadro zupy i garnek ziemniaków to nie zauważa,że coś jest nie tak?

Moi rodzice mają sąsiadkę bardzo otyłą.Nie wychodzi z domu.Ma trzech synów-dwóch tak samo otyłych-trzeci gra w tenisa,je zdrowo i na pewno się stara.I jest szczupły.
Jakiś czas temu kobieta poważnie zachorowała.
Przyjechało pogotowie ze strażą pożarną ponieważ kobietę trzeba było dźwigiem przez okno przetransportować do karetki.

36

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

co do rowerów to uważam że to nie jest dyskryminacja, tak samo jeśli chodzi o miejsce w samolocie - bo tu chodzi o zwykły pragmatyzm i możliwość zarezerwowania miejsca. Wyobraźcie sobie, że pan który zajmuje 2 siedzenia (i tu nie jest ważne czy jest otyły wskutek choroby czy nie) rezerwuje 1 miejsce. Po czym okazuje się, że inna osoba nie zabierze się tym lotem, gdyż nie ma dla niej miejsca, a zapłaciła tak samo jak ten pan. więc tutaj albo klasa Business albo 2 miejsca w ekonomicznej, niestety. No chyba, że wszystkie linie lotnicze wymienią samoloty na większe i wstawią 2 razy większe fotele.
Jakimś pomysłem wydaje mi się też obligowanie do zapłaty za choćby półtorej miejsca w zamian za udostępnienie 2 dla takiej osoby (wiadomo, że bilety lotnicze są drogie i nie chodzi o to, by otyli szli z torbami, ale żeby się przyznali w momencie rezerwacji, ile miejsca zajmą)

Natomiast w kwestii MPK to uważam że to już inna sprawa - wszak posiadanie biletu nie zapewnia i tak miejsca w autobusie, więc tutaj nie uważam, by zapłata za 2 bilety była konieczna.

Ja sama miałam koleżankę, która wskutek hormonów i sterydów była mega otyła. Do schudnięcia zmotywowała ją chęć posiadania dziecka i się jej na szczęście udało, choć fakt faktem, było jej trudniej niż przeciętnej osobie. Ogólnie, co człowiek, to inna historia i uważam że należy to szanować, ale czym innym jest dyskryminacja a czym innym - ograniczenia techniczne.

37 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-02 11:25:16)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
maga164 napisał/a:

No nie jestem pewna tego co piszesz, moja współlokatorka prowadziła zdrowy tryb życia a kiedy musiała zacząć brać sterydy to mimo diety zrobił się z niej pączuś zajmujący półtorej siedzenia. Po zakończeniu leczenia sterydami wróciła do swojej dawnej wagi, choć nie wygląda tak samo zostało jej dużo nadprogramowej skóry.

A ja jestem pewny, bo wiem jak działają sterydy. Sterydy zwiększają regenerację organizmu, zwiększają syntezę białkową. To jest ich działanie. Zauważ, że sportowcy biorący sterydy nie są otyli. A nie są otyli, bo odpowiednio jedzą. Przecież w sporcie mamy całą masę "astmatyków" przyjmujących sterydy wziewne, a nie są grubi, mają bardzo dużo mięśni. Sterydy są anaboliczne, ale nie tylko dla tkanki mięśniowej, ale i tłuszczowej. Dlatego przy leczeniu sterydami należałoby zmienić nawyki żywieniowe. Bo to co piszesz jest możliwe właśnie z tego względu, że sterydy zwiększają syntezę białkową i anaboliczność tkanek. Jeśli postawisz koło siebie dwóch sportowców i obaj będą stosowali sterydy, ale jeden z nich będzie miał pod to dostosowaną dietę, a drugi nie to z całą pewnością ten drugi utyje, a ten pierwszy nie.
I koronny przykład. Mamy taką koleżankę, a raczej to koleżanka żony która była bardzo otyła. I zawsze narzekała jak to jest otyła. W końcu żona nie mogła tego słuchać i powiedziała, że zamiast narzekać to wzięłaby się do roboty. A ona na to, że to nie ma sensu bo ona ma Hashimoto i to nie ma sensu bo i tak będzie gruba. Tyle, że.... moja żona też ma Hashimoto i jest szczupła:) No i to był impuls dla tej koleżanki. Poszła do ogarniętego dietetyka i okazało się, że to nie Hashimoto bo schudła i jest teraz szczupła:)
Sterydy, leki utrudniają utrzymanie sylwetki. To jest fakt. Ale od powietrza się nie tyje.

38 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-02 11:39:52)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Ja bym tu widziała coś innego, człowiek biorący sterydy zwykle jest poważnie chory, a człowiek który jest poważnie chory nie ma sił na ćwiczenia, a to skutkuje wzrostem wagi.

Jestem daleka od zwalania całej winy na sterydy, sama nadal je biorę i jakoś już nie tyję.

39

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Małpa69 napisał/a:

Ja bym tu widziała coś innego, człowiek biorący sterydy zwykle jest poważnie chory, a człowiek który jest poważnie chory nie ma sił na ćwiczenia, a to skutkuje wzrostem wagi.

No właśnie. Bo je jakby był aktywny fizycznie, czyli ponad zapotrzebowanie jego organizmu.

40

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Ja bym tu widziała coś innego, człowiek biorący sterydy zwykle jest poważnie chory, a człowiek który jest poważnie chory nie ma sił na ćwiczenia, a to skutkuje wzrostem wagi.

No właśnie. Bo je jakby był aktywny fizycznie, czyli ponad zapotrzebowanie jego organizmu.

W takim razie zastanawiające że po odstawieniu leków jej waga spadła o połowę. Dziewczyna zawsze była aktywna fizycznie, teraz jako chudzielec niewiele się rusza przez ból - ale jest szczupła.

41 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-02 12:12:27)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Wcale nie zastanawiające. Mechanizm wytłumaczyłem kilka postów wyżej. Piszę, że pewnie było tak jak piszesz, bo leki zwiększają tycie, dlatego przy stosowaniu takich leków obniża się kaloryczność diety. To tak jak u kulturystów. Przy stosowaniu sterydów mięśnie rosną przy niższej nadwyżce kalorycznej niż bez sterydów.

42

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Eileen napisał/a:

- pomysł, żeby otyli musieli kupować 2 bilety w samolocie (autor: pan, którego otyły sąsiad zajmował 1 miejsce swoje i 0,5 miejsca jego),
- sprawa nadbagażu - jeżeli szczupły może wziąć np. max. 20 kg bagażu, a za więcej płaci, to ten otyły, ważący od niego np. 2x więcej, powinien płacić od razu więcej/móc wziąć mniej bagażu/ten pierwszy nie powinien płacić/ogólnie COŚ z tym zrobić,

Taki pomysł sama miałam już dawno. Może to i jest dyskryminacja, ale pomyślcie. Jeżeli ja ważę ok 55kg, mój bagaż podręczny 10kg, a rejestrowany 20kg, razem nam to daje 85kg. Nagle wchodzi baba, która bez bagażu waży tyle samo albo więcej. Z bagażem wyjdzie ok 110kg. Dlaczego mamy płacić tyle samo?

Bilety powinny być zależne od wagi pasażera, ale biorąc pod uwagę płeć, bo jednak 100 kg facet, to coś innego niż 100 kg kobieta.

Płacze się teraz nad epidemią otyłości w USA, w Europie, powoli dociera do Polski. Takie zakazy mogłyby tym ludziom dać dodatkową motywację, jeśli zdrowie nie jest wystarczającą motywacją. Trzeba też poczytać, ile kosztuje leczenie chorób wywołanych wyłącznie przez otyłość...

43 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-05-02 12:28:00)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

\W moim przypadku problemem było nieodpowiednie jedzenie i słaba psychika, bo o ile wytrzymałem na diecie np. cały tydzień to weekend wszystko odrobiłem z nawiązką. Ale jednego dnia spojrzałem na swoje zdjęcia i zrobiło mi się na tyle smutno, że się po prostu za siebie wziąłem.

Marcin, ponawiam swoje pytanie :-). Co Ty jadles na tej diecie? Ja od dluzszego czasu czuje sie jakbym zdychal, mimo ze wage mam ok, wyniki krwi i poziom cukru rowniez, wiec za zle samopoczucie obwinialbym swoj sposob zywienia.

44 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-02 13:12:11)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Fahkir napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

\W moim przypadku problemem było nieodpowiednie jedzenie i słaba psychika, bo o ile wytrzymałem na diecie np. cały tydzień to weekend wszystko odrobiłem z nawiązką. Ale jednego dnia spojrzałem na swoje zdjęcia i zrobiło mi się na tyle smutno, że się po prostu za siebie wziąłem.

Marcin, ponawiam swoje pytanie :-). Co Ty jadles na tej diecie? Ja od dluzszego czasu czuje sie jakbym zdychal, mimo ze wage mam ok, wyniki krwi i poziom cukru rowniez, wiec za zle samopoczucie obwinialbym swoj sposob zywienia.

Fahkir - poczytaj sobie wątek "Schudnę do wakacji" - tam większość z nas jedzie na diecie jaką ty preferujesz (Martainn chyba nadal też) - tyle, ze mądrze skonstruowaną (to nie jest tylko na odchudzanie, to normalny sposób odżywiania się). A słodkie mleko wywal z diety. Jak musisz zamień na kefir i inne fermentowane.

45

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Wiecie z tymi biletami od wagi... też to takie niby ok a jednak nie, bo jednak jak wiele razy pisałam nie każdy ma na czole napisane dlaczego przytył, jeśli ktoś utył rzeczywiście ze względów chorobowych to dlaczego mamy go za to karać? Takich ludzi jest niewiele ale są i sama do nich należałam, a jadłam mniej niż normalny przeciętny człowiek. No i co z ludźmi z dużą masą mięśniową mamy karać kogoś za to że trenuje? Mój facet kiedy trenował ważył prawie 140 kilo ale to były mięśnie a nie sadło i przecież takich ludzi jest więcej.

46

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Pomijajac osoby chore, ktorych naprawde jest jakis maly odsetek w sosunku do tych, co przytyli na wlasne zyczenie, to waga jest absolutnie i tylko zalezna od wyborow danej osoby. I to takze obejmuje stosunek do radzenia sobie z psychologicznymi przyczynami tycia- jezeli sie wie, ze wciska sie w siebie ciastka, jak jest czlek smutny czy mu nudno, to przepraszam, ale nikt nie powstrzymuje takiej osoby od znalezienia terapeuty i dietetyka, w celu korekty zachowan. Podobnie tez nie kupuje tego, ze ludzie nie wiedza co jedza. Kazde opakowanie spozywcze ma wypisane jak krowie na rowie CO w nim jest, a wartosc kaloryczna sobie mozna sprawdzic bez problemu w internecie, poprzez takie strony jak np Ile wazy. Co do wysilku fizycznego, nikt nie musi wykupywac drogiego karnetu na silownie. Wystarczy zainwestowac w dobre buty sportowe i biegac po wlasnym osiedlu, do tego cwiczac w domu z butelkami wody jako ciezarkami.

Kiedys jako dwudziestokilkulatka wazylam 47 kg przy 158cm wzrostu, dzis to raczej 57-58 kg. Nie mam nadwagi, ale z powietrza nie przytylam. Siedzenie na tylku za biurkiem i picie piwka wieczorem to sa tajemnice mojego sekretu big_smile

47

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Iceni napisał/a:
Fahkir napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

\W moim przypadku problemem było nieodpowiednie jedzenie i słaba psychika, bo o ile wytrzymałem na diecie np. cały tydzień to weekend wszystko odrobiłem z nawiązką. Ale jednego dnia spojrzałem na swoje zdjęcia i zrobiło mi się na tyle smutno, że się po prostu za siebie wziąłem.

Marcin, ponawiam swoje pytanie :-). Co Ty jadles na tej diecie? Ja od dluzszego czasu czuje sie jakbym zdychal, mimo ze wage mam ok, wyniki krwi i poziom cukru rowniez, wiec za zle samopoczucie obwinialbym swoj sposob zywienia.

Fakhir - poczytaj sobie wątek "Schudnę do wakacji" - tam większość z nas jedzie na diecie jaką ty preferujesz (Martainn chyba nadal też) - tyle, ze mądrze skonstruowaną (to nie jest tylko na odchudzanie, to normalny sposób odżywiania się). A słodkie mleko wywal z diety. Jak musisz zamień na kefir i inne fermentowane.

Ok, dzieki :-). U mnie zle samopoczucie, to chyba rzeczyiscie wywoluje krowie mleko, ciezko je odstawic bo wypijam butelke, w bardzco cieple dni to 2 dziennie.

48

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

To po co pijesz mleko jak Cie od niego mdli?

49 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-05-02 13:20:12)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Przyzwyczajenie wink


Fahkir - zrób sobie jeszcze jeden prosty test - na pusty żołądek, nie musi być na czczo, ale przynajmniej tak ze 3 h po jedzeniu wypij pół szklanki wody z dwoma łyzkami octu winnego albo jabłkowego, albo jak nie masz, to z sokiem z połowy cytryny (nawet całej, jeżeli nie będzie za bardzo soczysta) - jak nic nie poczujesz, to ok, jak poczujesz ból w zołądku, to znaczy, ze masz nadżerki w błonie śluzowej żołądka i trzeba to wyleczyć (a ból ci wskaże jak duże to są nadżerki), bo to prosta droga do dużo większych kłopotów.  Jak zaboli po tym kwasie to zjedz coś, żeby go zneutralizować, albo przynajmniej wypij jeszcze ze dwie szklanki wody.

Duża ilość mleka niszczy też jelita,ale tego już się tak prosto sprawdzić nie da.

50 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-05-02 13:54:58)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Czy ja wiem, tolerancja mleka zależy od naszych genów są ludzie którzy je dobrze tolerują, znam chłopaka co pije mleko jak wodę i ani nie ma nadwagi ani absolutnie nic mu nie dolega, a jest po 30 więc myślę że gdyby miało zaszkodzić to już by zaszkodziło, trzeba słuchać swojego organizmu jeśli czujemy się źle to znaczy że dany produkt nie jest dla nas. Ale proponuję się z tym tematem przenieść do wątku który zaproponowała Iceni smile

51 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-05-02 16:32:43)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Małpa69 napisał/a:

No właśnie też nie jestem przekonana, mój diabetolog to mądry człowiek, dobry lekarz i ma czas by z pacjentem porozmawiać, nawet jak nie ma to go znajdzie smile no i on mi mówił że jednak tak jest i nawet sterydy wziewne na astmę mają takie działanie, tylko że przy sterydach prócz tycia dochodzi duże na gromadzenie się wody.

Mi też nikt nie wierzył że ważę 130 a ja tego nigdy nie ukrywałam, ludzie się dziwili bardzo, natomiast nie przypominam sobie takiej sytuacji by ktoś mi powiedział że jestem za gruba, zwyzywał czy coś takiego, ale widziałam takie rzeczy w internecie w TV, ale po co ludzie to robią? Grubym to nie pomoże, wręcz działa na odwrót.

Aha, to na ile kilogramów wyglądałaś podobno? Po mnie raczej widać 82 kg, a kiedyś te 88 kg przy 170, mam szerokie biodra, tyję najszybciej brzuch i pas, więc widać po mnie.

Ja nie piję jakoś dużo mleka, ale czasem szklankę czy dwie tak. No, ale tutaj warto zobaczyć czy dobrze się po nim czujemy, ja czuje się dobrze, chyba,  że bym dużo wypiła, to wtedy czasem coś średnio było, ale tak to po szklance czy dwóch raz to ok, tylko najlepiej raz na jakiś czas chyba, nie piję codziennie. Częściej za to jem jogurty, jogurt naturalny z płatkami muesli w sumie codziennie.

52

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

A ja uważam, że osoby otyłe są dyskryminowane. Nawet tu, o za chudych piszecie jakby z sympatią o za grubych z pogardą (przynajmniej niektórzy). Ja jestem teraz po środku, mam nadwagę, ale taką z 8 kg. I jak żyję nie spotkałam w samolocie grubasa co by dwa miejsca zajmował (o naszym kraju piszę). Dobre rady o odżywianiu. Tia, większość grubasów je zna. U mnie problemem jest nałóg jedzenia. To jak alkoholizm, narkomania czy palenie papierosów. Te obłędne myśli, żeby jeść, obsesja, nie możesz zapomnieć o jedzeniu. Nawet śnisz o tym. To jest coś strasznego. Ale "normalni" ludzie prędzej wybacza palaczowi czy alkoholikowi, jego bardziej zrozumieją. Ty grubasie masz przestać żreć. Jeżeli żresz jesteś głupi, leniwy i pewnie żresz smalec łyżkami ze słoika. To jest podejście do grubych.

53

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Zauważ, że z pogardą piszą w większości ludzie którzy sami byli grubasami, bo wiedzą dlaczego tymi grubasami byli;)

54

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Też kiedyś w wieku 27 lat ważyłem 110 kg regularna siłka menu wszystko podporządkowane  mięśniom bez prochów zaznaczam raz w życiu blanta spaliłem straszne g....o.Postanowiłem zrzucić wagę dogadałem się z dozorcą na łódzkim manhatanie 20-kilka pięter w górę.Biegałem tak po 2-3 godziny 10 kg zgubiłem po miesiącu.Potem mi brakło determinacji ale zacząłem biegać i tak jest do dziś piątka zleciała po jakimś czasie i tak jakoś do dziś jest waga 93-95 jest ok. mam 186 cm wzrostu wiec lekko widać ,ze coś mi tam do ideału brakuje.

55

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

Zauważ, że z pogardą piszą w większości ludzie którzy sami byli grubasami, bo wiedzą dlaczego tymi grubasami byli;)

Tak, tak, bo jak ja dałem radę to wszyscy mogą dać. Proponuję tych co jednak nie dali rozstrzelać (grube śmiecie ludzkie). Przy okazji palaczy co nie rzucili, chorych na raka od tego gówna bo to ich wina (trzeba było rzucić mięczaki), alkoholików co nie przestali albo i przestali ale są chorzy. Bezdomnych przy okazji bo w sumie też są warci pogardy. Zostawimy tylko szczupłych, bez nałogów i Martainna bo ten to się wykazał i udowodnił. Można? Można!
Albo nie, wszystkich innych zostawmy tylko grubych powieśmy, bo nie ma gorszego człowieka (czy to w ogóle jeszcze człowiek?) jak gruba świnia. Tak odbieram tqwoją postawę Martainn.
Ja tam mam 1000% więcej zrozumienia dla grubego niż faceta, który zdradza. Dla mnie taki to właśnie najgorszy śmieć. Może do takich typów zacznijmy żywić pogardę? Ale fakt, łatwiej schudnąć niż zmienić kur...ki charakter.

56

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Ja tam bym wolała takiego, co zdradza...

Największą porażką byłby jednak niewierny grubas tongue

57

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Iceni napisał/a:

Ja tam bym wolała takiego, co zdradza...

Największą porażką byłby jednak niewierny grubas tongue

No tylko pozazdrościć dobrego toku myślenia:)

58 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-03 17:09:13)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Araquelle napisał/a:

Tak, tak, bo jak ja dałem radę to wszyscy mogą dać. Proponuję tych co jednak nie dali rozstrzelać (grube śmiecie ludzkie). Przy okazji palaczy co nie rzucili, chorych na raka od tego gówna bo to ich wina (trzeba było rzucić mięczaki), alkoholików co nie przestali albo i przestali ale są chorzy. Bezdomnych przy okazji bo w sumie też są warci pogardy. Zostawimy tylko szczupłych, bez nałogów i Martainna bo ten to się wykazał i udowodnił. Można? Można!
Albo nie, wszystkich innych zostawmy tylko grubych powieśmy, bo nie ma gorszego człowieka (czy to w ogóle jeszcze człowiek?) jak gruba świnia. Tak odbieram tqwoją postawę Martainn.

Błędnie ją odbierasz;)
Co do alkoholizmu. Tak. Najlepszy lek dla alkoholika to zostawić go samemu sobie, jak każdego uzależnionego. Jeśli ktoś swojego życia i zdrowia nie szanuje, to czemu ja mam się tym przejmować?

59

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:
Araquelle napisał/a:

Tak, tak, bo jak ja dałem radę to wszyscy mogą dać. Proponuję tych co jednak nie dali rozstrzelać (grube śmiecie ludzkie). Przy okazji palaczy co nie rzucili, chorych na raka od tego gówna bo to ich wina (trzeba było rzucić mięczaki), alkoholików co nie przestali albo i przestali ale są chorzy. Bezdomnych przy okazji bo w sumie też są warci pogardy. Zostawimy tylko szczupłych, bez nałogów i Martainna bo ten to się wykazał i udowodnił. Można? Można!
Albo nie, wszystkich innych zostawmy tylko grubych powieśmy, bo nie ma gorszego człowieka (czy to w ogóle jeszcze człowiek?) jak gruba świnia. Tak odbieram tqwoją postawę Martainn.

Błędnie ją odbierasz;)
Co do alkoholizmu. Tak. Najlepszy lek dla alkoholika to zostawić go samemu sobie, jak każdego uzależnionego. Jeśli ktoś swojego życia i zdrowia nie szanuje, to czemu ja mam się tym przejmować?

Nie przejmuję się zbytnio alkoholikami. Innymi też nie. Wyznaję zasadę żyj i daj żyć innym. Ale staram się nie gardzić nikim w miarę możliwości (poza jednym wyjątkiem jw). A mając do wyboru wstawić się za grubaskiem czy chudziną wybieram grubaska. Bo, odpowiadając na pytanie autorki, wg mnie grubi są dyskryminowani. No i tyle.

A gruby zdradzacz Iceni rozwalił mnie, jak to niewiele potrzeba żeby się obśmiać jak norka :-).

60

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Ja tam nie zauważyłem żeby ktoś mnie dyskryminował jak byłem gruby. Serio. A byłem gruby dłuuugo;)

61

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
M?rtainn napisał/a:

Ja tam nie zauważyłem żeby ktoś mnie dyskryminował jak byłem gruby. Serio. A byłem gruby dłuuugo;)

Może dlatego że jesteś mężczyzną? Zaręczam ci, że nie raz widziałam krzywe spojrzenia sprzedawczyni w sklepie z ciuchami, no bo jak, takie ładne rzeczy to są dla szczupłych lasek a nie wielorybów. Zaręczam ci, przeżycie bezcenne :-)

62

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Araquelle napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

Ja tam nie zauważyłem żeby ktoś mnie dyskryminował jak byłem gruby. Serio. A byłem gruby dłuuugo;)

Może dlatego że jesteś mężczyzną? Zaręczam ci, że nie raz widziałam krzywe spojrzenia sprzedawczyni w sklepie z ciuchami, no bo jak, takie ładne rzeczy to są dla szczupłych lasek a nie wielorybów. Zaręczam ci, przeżycie bezcenne :-)

Bo to jest akurat prawda. Niektórym kobietom za grosz brak samokrytycyzmu lub może tylko zdrowego rozsądku, a może naprawdę wierzą w to, że wciśnięte w sukieneczkę, która w rozmiarze 36 wygląda bosko równie bosko będzie wyglądała w rozmiarze 46...

To nie jest dyskryminacja, tylko zmysł estetyczny smile

63

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Araquelle, z kazdym uzaleznieniem, nawet jedzeniowym, mozna walczyc- jak sie chce, to jest. Wiesz, ze podstawy Twojego jedzenia ponad norme sa psychologiczne, to znajdz sobie terapeute uzaleznien i pracuj nad soba. Nikt inny za Ciebie tego nie zrobi.

64 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-05-03 18:35:56)

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Mam nadwagę jak pisałam, ale to nie zmienia tego, że jak byłam szczupła, to też nie miałam pogardy do osób z nadwagą. Jak schudnę, to też nie będę mieć, na tyle znam siebie, by raczej to wiedzieć. Jeżeli ktoś jest gruby i leniwy, to jego sprawa, ale po co pogarda, wyśmiewanie? Ja też do tej pory byłam leniwa, nie robiłam nic za bardzo z wagą parę lat, ale czy to znaczy, że innych powinno to aż tak obchodzić? Moim zdaniem nie. To myślę sprawa osobista, a nie taka, by roztrząsać czy ktoś jest leniwy czy nie czy zrzuca kilogramy, by nie mieć nadwagi czy nie. Nie powinno być z tego powodu pogardy moim zdaniem. Jeżeli ktoś jest leniwy jak ja, to ok, szkodzi sobie i ja w końcu sobie wezmę, ale innym nie szkodzi, więc tak naprawdę innych nie powinno to tak bardzo interesować, a na pewno nie na tyle, by czuć pogardę. Takie jest moje zdanie. W końcu jak się chudnie to dla siebie. W sklepie, to jasne, że nie będę przymierzać czegoś co jest parę rozmiarów za małe. Dla mnie akurat to zrozumiałe.

65

Odp: Szczupli vs grubi - żale i pretensje
Beyondblackie napisał/a:

Araquelle, z kazdym uzaleznieniem, nawet jedzeniowym, mozna walczyc- jak sie chce, to jest. Wiesz, ze podstawy Twojego jedzenia ponad norme sa psychologiczne, to znajdz sobie terapeute uzaleznien i pracuj nad soba. Nikt inny za Ciebie tego nie zrobi.

Ale mi to nie przeszkadza, póki co kupuje bilet na jedno miejsce ;-). Nie chce mi się pracować nad schudnięciem, mam to gdzieś. Chcę sobie żyć w spokoju, nie pretenduję do miana modelki. A mój rozmiar to 40 a nie 46. I jedyne czego oczekuję to prawa do życia. Oczywiście, nikt mi nie robi przykrości (8 kg to nie 50) ale właśnie takie opinie jak Iceni ,że wieloryb nie ma prawa nawet popatrzeć na ładną sukienkę budzą mój sprzeciw i agresję. A niby dlaczego? To już wszyscy muszą być jak z żurnala? Sprzedawczyni ma być miła dla klientów, a nie przewracać oczami. Za to jej płacą.To może jak gruby przyjdzie do restauracji nie powinien być obsługiwany? Ja jako trochę gruba nie potrzebuję rad jak schudnąć. Trochę tolerancji tylko. Oczywiście piszę to na wyrost ale tak to widzę.

Posty [ 1 do 65 z 422 ]

Strony 1 2 3 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Szczupli vs grubi - żale i pretensje

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024