Czy zdrada wirtualna (z byłą kochanką), w kilkuletnim nieformalnym związku dyskwalifikuje faceta waszym zdaniem?
Co to jest zdrada wirtualna?
tzn nie fizyczna, tylko przy uzyciu kamery internetowej na gg lub skype
No generalnie zdrada emocjonalna też jest nie w porządku. Czy dyskwalifikuje, to już Ty wiesz najlepiej: jeśli czujesz się zdradzona i nie będziesz w stanie wybaczyć to jest dyskwalifikacja.
A po informacja, że związek jest nieformalny? Formalny, czy nieformalny, zdrada, to zdrada. Chyba, że ustaliliście, że do ślubu to nie zdrada, a zdrada jest dopiero po błogosławieństwie.
Są pary, które pozwalają sobie na zdrady. Są nieporozumienia, gdy ludzie inaczej zdradę pojmują. Dla jednej osoby w związku wierność może oznaczać coś innego niż dla drugiej. Rozmawialiście o tym?
Ptak dobrze Ci napisał - zastanów się co czujesz i przeczytaj jego wątek, zanim zaczniesz przesuwać granice tego co dla Ciebie zdrada oznacza.
Oczywiście,że to jest zdrada!
Ja rozróżniam dwie zdrady, fizyczna i emocjonalna.
A u Twojego Faceta, to tylko rozmowy czy też seks przez kamerkę?
U mojego faceta to sex przed kamerką. Czuję się zdradzona bo znalazłam kilka fotek i filmiki na których widać jego ....męskość w akcji.
Cały ten mój związek wymaga szerszego jednak wyjaśnienia. Znam go od kilku lat. Poznaliśmy się gdy ja byłam jescze mężatką i walczyłam o zgodę na rozwód z mężem, którą w końcu dostałam z powodu spraw karnych.
Mój przyjaciel był również w związku z którego deklarował odejście w przyszłości gdy usamodzielnią się jego dzieci.
Obecnie po kilku latach znajomości "nieformalnej" , być może wątpliwej moralnie z mojej strony on zdecydował się na wynajęcie mieszkania i złożenie pozwu rozwodowego. Sytuację ta przyśpieszyło moje odkrycie, że osoba ta zdradza mnie z innymi osobami
w ten sposób jaki opisałam wcześniej. Z żoną od momentu poznania mnie nie łączyły go już bliskie relacje.Ta kobieta z która
kontaktował się wirtualnie była jego byłą kochanką, również mężatką o dość luźnych jak twierdzi obyczajach. Dziwi mnie tylko
dlaczego spotykał się z nią wcześniej aż 3 lata i póżniej 4 lata gdy już się znaliśmy te kontakty sporadyczne wirtualne były jednak.
W momencie odkrycia jego zachowań ukrywanych przede mną zdecydowałam o rozstaniu. Poprosił o ostatnią szansę a ja uległam, gdy zobaczyłam jak się stara i że nasza przyszłość jest już bardziej realna. Twierdzi , że zależy mu aby nasz związek był czysty i że nigdy już nie powtorzy się to co wcześniej. Ja jednak mam wątpliwości czy taka przemiana w tym wieku 46 l jest możliwa.
. Poznaliśmy się gdy ja byłam jescze mężatką i walczyłam o zgodę na rozwód z mężem, którą w końcu dostałam z powodu spraw karnych.
Mój przyjaciel był również w związku z którego deklarował odejście w przyszłości gdy usamodzielnią się jego dzieci.
......Ta kobieta z która kontaktował się wirtualnie była jego byłą kochanką, również mężatką o dość luźnych jak twierdzi obyczajach. Dziwi mnie tylko dlaczego spotykał się z nią wcześniej aż 3 lata i póżniej 4 lata gdy już się znaliśmy te kontakty sporadyczne wirtualne były jednak.
Raczej nie powinnaś się dziwić.
To facet z grupy o podwyższonym ryzyku.
Wiedziałaś że zdradza z Tobą swoją żonę
Wiedziałaś, że nie przeszkadza mu romans z mężatką ( z Tobą).
Przed Tobą była inna lub inne.
Myślisz ze na Tobie skończy się jego pokusa do poszukiwania kwaitków do zapylenia ? ![]()
czy to kwestia wieku... raczej fizycznej wydolności.
Widać dorosłość nie idzie u niego w parze z wiekiem.
Przestanie zdradzac, jeśli dozna paraliżu od psa w dół.
Dla mnie to jest ewidentna zdrada.
Może On nie potrafi żyć bez seksu z innymi kobietami?
I dla Niego nie jest ważne czy robi to z kobietą realnie czy też przez kamerki.
Podzielam wczesniejsze opinie. Krejzolko, zgadzam sie z Toba. Moze facet juz tak ma. Ma swoje potrzeby i nie potrafi inaczej.
Nie pytaj nas. To co my o tym myslimy, nie ma zadnego znaczenia. Wazne, co Ty o tym myslisz. Jesli zle sie z tym czujesz i dla Ciebie to za duzo, to powiedz mu to. Z jednej strony, jego znajomosc z ta pania trwa juz kilka ladnych lat. Jest tylko wirtualna. Nie zdradzil Cie chyba fizycznie wiec moze uwaza, ze to nic takiego. To sprawa indywidualna: podejscie do zdrady. Zdrada jest to, co osoba zdradzana za zdrade uwaza. Dla zdradzajacego, moze to byc niewinna znajomosc. Andora i Krejzolka maja racje i Ptak tez. Przynajmniej dla mnie zdrada to zdrada. Ale kazdy ma inny system wartosci. Emocjonalna rani chyba jeszcze bardziej, bo zabiera kogos nie tylko fizycznie, ale i duchowo. Pojedynczy skok w bok tez mozna roznie interpretowac. Jednak systematyczne i dlugotrwale spotykanie sie z kims, ukrywane przed bliskimi, to ewidentny romans. Czy facet sie zmieni? Pewnie juz przywykl do tego i nic zlego w tym nie widzi. Porozmawiaj z nim. Zapytaj "dlaczego?". Moze poznasz jakies logiczne i racjonalne wytlumaczenie i latwiej bedzie przewidziec, czy kiedys sie zmieni..
Rozmawiałam już z nim. Wytłumaczył że wcześniej nie było mowy jeszcze o wspólnym mieszkaniu ze wzgledu na jego dzieci i moją trudną sytuacje materialną więc on miał wątpliwości i dlatego to robił. Obecnie planuje ze mną wspólne zycie, rozwód z żoną, chce
przedstawić mnie swojej rodzinie więc już nie ma mowy o wcześniejszym zachowaniu. Z tamtą kobietą zerwał i chce czystego związku.
Ja jednak nie mogę zapomnieć...
Ja jednak nie mogę zapomnieć...
Anno Mario47, to dobrze, że nie potrafisz zapomnieć- powiem nawet więcej- nigdy o tym nie zapominaj.
Domyślam się, że masz 47 lat, a skoro tak, to na pewno chciałabyś ułozyć sobie z kimś jakieś normalne i spokojne życie, prawda? Ja nie sądzę, by Tobie chodziło o to, by namieszać sobie w życiorysie, a potem kolejny raz włoczyć się po sądach albo po psychologach.
Sprawa jest prosta- facet lubi kogoś kantować, zdradzać i jest, delikatnie mówiąc, lekko pierdolnięty. Jaki poważny facet będzie rozbierał się przed komputerem i walił sobie konia, robił fotki stojącego, jak maszt penisa i wysyłał to do jakiejś baby, na dodatek mężatki, która lubi się puszczać. No matko święta- pomyśl Ty dziewczyno logicznie.
Czy Wy kobiety całkiem już ocipiałyście? Co do jasnej anielki dzieje się z wami?
Dopiero co uwolnilaś się od jakiegoś kryminalisty, a teraz chcesz wpakować się w niewyżytego kurwiarza- bo jak inaczej kogoś takiego nazwać? Nie dość, że zdradzał żonę, to jeszcze robił to z jakąs mężatką i to przez kilka lat.
Dalej- on twierdzi, że rozwiedzie się z żoną, bo skoro u Ciebie sytuacja się wyklarowała, to on bierze się w garść i od tej oto pory bedzie miał poważne podejście do zycia, do Ciebie, że on juz skończył z tą mężatką, wynajmnie czy tam kupi mieszkanie i bedzie cały Twój.
A Ty co? Będziesz tak stała i patrzyła, jak cielę na malowane wrota, gdy ktoś taki, jak ten chłop, gada Ci takie androny?
O jakim Ty jego zmienianiu się kobieto piszesz?
On zmieni się za jakieś 20 albo 30 lat, gdy złozy go choróbsko i wacek mu siędzie.
W Tobie szuka ten lowelas bezpiecznej przystani, na tak zwane stare lata. Czy to ciebie dowartościowuje, że jakiś cwaniak, który całe życie się łajdaczył, na koniec dostanie porządną kobietę, która bedzie o niego dbała?
Porządny mężczyzna bedzie siedział samotnie w swoim domu i cierpiał oraz płakał z tej samotności, a byle łachudra urządzi sobie wygodne gniazdko! Nie otwiera Ci się scyzoryk w kieszeni na coś takiego?
Nie wiem, co zrobisz, boś się pewnie zakochała, to raczej zgodzisz się na związek z takim człowiekiem, ale ja zapewniam Cię, że bedziesz bardzo cierpiała z powodu tego faceta. On się nie zmieni, bo nie musi tego robić. On zył tak przez wiele lat i łajdactwo, kłamstwo weszło mu już w krew. On może jedynie ugiąć się na jakiś czas, ale gdy tylko poczuje się bezpieczny i mocno Ciebie pewny, wtedy da Tobie taką szkołę, że z rozumem się nie pozbierasz.
Życzę Ci mądrości i siły.
Nie pakuj się w to, bo tak się urządzisz, że oko zbieleje Ci z wrażenia. Dobranoc.