Witam. Pracownik mopsu chce podać mnie do sadu o nie wpuszczenie go do mieszkania, a ja nie korzysta z ich pomocy i czy to jest legalne z naszym prawem.Pozdrawiam
Nie musisz korzystać z pomocy ośrodka pomocy społecznej, aby pracownik socjalny mógł złożyć Ci wizytę. Radzę pracownika wpuścić i dowiedzieć się o co chodzi. Przeprowadzenie wywiadu środowiskowego ( w konkretnej sprawie, a nawet z donosu, czy anonimu ) jest zgodna z prawem. Czy masz dzieci małoletnie ?
Ktoś z sąsiadów czy znajomych mógł poinformować MOPs, że w twoim domu coś złego się dzieje, ktoś jest krzywdzony i stąd wizyta. Nie zawsze musi tą osobą pokrzywdzoną być małoletnie dziecko, czasem sąsiedzi interweniują w przypadku osoby dorosłej ale niepełnosprawnej, starszej, chorej. takiej, która sama nie potrafi poprosić o pomoc. Gdy maja podejrzenia, że tej osobie coś złego się dzieje. Jeśli nie wpuścisz to mogą przyjść z policją.
Znalazlem to w necie, poczytaj:
To zależy. Przede wszystkim trzeba zapytać urzędnika, w jakim celu przychodzi. Jeśli chce przeprowadzić wywiad środowiskowy żeby sprawdzić, czy zasiłek jest należny, to nie ma bezwzględnego obowiązku, by z nim rozmawiać i współpracować. Jednak konsekwencją może być cofnięcie lub wstrzymanie prawa do zasiłku, lub innego świadczenia. Natomiast jeśli w grę wchodzi badanie, czy w danej rodzinie dzieci nie wymagają nagłej pomocy albo czy któryś z domowników nie jest ofiarą przemocy, sprawa jest bardziej skomplikowana. Wespół z policjantem, który działa na podstawie odpowiedniego nakazu prokuratorskiego lub postanowienia sądowego, jeśli jest podejrzenie przestępstwa, pracownik socjalny (a właściwie policjant, za którym taki pracownik wchodzi) może wejść do domu nawet przełamując zamknięte drzwi i opór mieszkańców.
Jednak w każdym wypadku warto z urzędnikami roztropnie, lecz otwarcie rozmawiać i wyjaśniać ich wątpliwości. Oni zwykle w dobrej wierze i z zamiarem pomocy, czy ochrony jakiegoś dobra, chcą sprawdzić sytuację na miejscu. Jeśli urzędnik natknie się na lekceważenie i brak jakiegokolwiek dialogu, może z poczucia urażonej ambicji, czy strachu przed wyobrażonymi ?strasznymi rzeczami?, które mogą dziać się za drzwiami takiego domu, narobić wiele szkód. Prawo niestety daje im takie możliwości. Koniecznie należy pokazywać, że do pomocy rodzina ma liczną rodzinę i przyjaciół lub np. wspólnotę parafialną. Najpierw oczywiście trzeba o to zadbać. Umacniajmy naturalne wspólnoty, to urzędnicza ingerencja nie będzie tak zagrażać rodzinie.
Poza tym urzędnik jak każdy człowiek ma sumienie i zakładajmy, że umie zdobyć się na współczucie rodzinie i działanie z wyczuciem. Działania przesadne, formalistyczne i swoista przemoc urzędnicza, której doświadcza dziś wiele rodzin, wynika z lęku urzędników. Lęk ten jest powiększany licznymi ostatnio publikacjami, audycjami o przemocy w rodzinie, a także akcjami społecznymi pod hasłem ?stop przemocy w rodzinie?, które urzędnikom każą podejrzewać rodzinę o wszystko, co najgorsze, pozbawiają ludzi z naturalnych wspólnot (sąsiedzkich, parafialnych) wzajemnego zaufania, a rykoszetem mocno uderzają w dobro dzieci.