Jak myślicie dziewczyny jest to prawda,że stara bądź pierwsza miłość nie rdzewieje ?
Ja się z tym kompletnie nie zgadzam
Różnie bywa. Nie ma na to reguły.
Znam kobietę, która w 8 klasie podstawówki zakochała się w chłopaku. On nigdy jej nie chciał, nie zwracał na nią uwagi, ożenił się z inną.
Ona też po czasie wyszła za mąż ale raczej nie kochała swego męża. Jedynie żyli zgodnie, wychowywali dzieci.
Jakoś tak się zbiegło, że prawie w jednym czasie zmarł jej mąż i żona tej jej szkolnej miłości.
I teraz ona robi wszystko aby się do niego zbliżyć, aby jeszcze stworzyć z nim związek. Bo nigdy go nie przestała kochać.
A on nadal niezainteresowany nią.
Ja natomiast o swojej pierwszej miłości pamiętam ale nie budzi już ta osoba moich emocji nawet gdy się spotykamy, rozmawiamy.
Było, minęło.
Dziewczyna nie jestem ale chce wtrącić swoje 3 grosze.
To może zależeć od tego jak długi był to związek. W jaki sposób się zakończył czy przez jakąś zdradą czy był to jakiś delikatniejszy powód. Możemy mieć sentyment, miłe wspomnienia. Jeśli tak jest to taką znajomość można łatwo odbudować.
Jak widzę swoją pierwszą, chociaż rozstaliśmy się wiele lat temu to trochę miękną mi nogi. W jej oczach widać radość. Może dlatego, że nikt nikogo nie zranił i mamy wiele miłych wspomnień.
Nie wiem, może tak bywa.
Nie chciałabym wracać do żadnej z moich poprzednich miłości. Wchodziłam w nie nieświadomie, a wychodziłam świadomie
Może to dlatego...
Życie jednak jest różnorodne i może ktoś ma odmienne doświadczenia.
Wydaje mi się, że wiele zależy od tego w jakich relacjach i przez co ludzie się rozstają. I może nie tyle, że stara miłość nie rdzewieje co pozostaje nam do tej osoby jakiś szczególny sentyment, bo przeważnie ze swoją pierwszą miłością przeżywamy wiele swoich pierwszych razów.
Jak myślicie dziewczyny jest to prawda,że stara bądź pierwsza miłość nie rdzewieje ?
coś w tym jest
Jak myślicie dziewczyny jest to prawda,że stara bądź pierwsza miłość nie rdzewieje ?
Jeśli ktoś w związku nieszczęśliwy to i podatny na coś co minęło.