Witam,
Mam 37 lat od 5 jestem w związku. Mój problem polega na tym że moje libido jest bardzo duże do tego moja kobieta jest bardzo piękna są też hormony feromony i wszystko co sprawiam że mógł bym to z nią robić bez przerwy
Ale ona nie ma tak dużych potrzeb seksualnych a do tego często robi to sama co przekłada się na to że później nie ma ochoty na sex. Jak już sex jest to moją pani też ma "brzoskwiniowe orgazmy" dobry humor po takim seksie i jest tak jak powinno być
mówiąc krótko sex jest satysfakcjonujący dla niej. Dla mnie cóż moja kobieta jest bardzo bierna w łóżku i ja oczekiwał bym większej aktywności na szczęście jej uroda i zapach wystarczy żeby mi cały czas stał
Tłumaczyłem jej to żeby nie robiła tego samemu a skupiła się na seksie razem bo to jest bez sensu ma niewyżytego kochającego samca w domu a robi to sama.
Drugi problem to że nie chcę robić lodów
robi to bardzo rzadko jak już marudzę długo
I tego też nie mogę zrozumieć bo mówi że nie lubi tego robić i nie chcę ale jak już zrobi i pochwalę ją że fajnie że jest wspaniała to jest zadowolona że mi dobrze zrobiła (chwale i komplementuję ją oczywiście i bez tego cały czas się staram...).
Proszę pomóc mi zrozumieć te zawiłości kobiecej "psychiki" ![]()
Pozdrawiam.
Dziwi mnie, że masz satysfakcję z wymuszonego sexu (pieszczot oralnych) - ja nie chciałabym, aby mój mąż musiał zmuszać się do czegoś
. Zapewne Twoja dziewczyna czuje "zadowolenie" z komplementów, bo otwarcie mówisz jak jest dobra w tym CO WCALE NIE MUSI ŚWIADCZYĆ O TYM, ŻE ONA CZERPIE Z TEGO DUŻĄ PRZYJEMNOŚĆ (przecież musisz Ją do tego namawiać, jak rodzić do zjedzenia czegoś dziecku, które tego czegoś nie lubi).
Każdy człowiek ma własne preferencje co do pieszczot i sexu oralnego itp. - radzę tutaj nie stosować jednostronnego kompromisu
, bo sex nie polega na wypełnianiu "postulatów" drugiej strony tylko znalezieniu WSPÓLNYCH źródeł przyjemności.
Jeśli chodzi o wysokie libido i masturbację to radzę normalnie porozmawiać o tym z dziewczyną. Zapytać się z jakich powodów się masturbuje - w związkach partner/partnerka oprócz sexu również mogą masturbować się i to jest normalne? Ważne, aby masturbacja NIE ZASTĘPOWAŁA sexu. O czym u Was nie ma mowy, bo sex jest dla Obu stron satysfakcjonujący.
A poziom libido radzę sprawdzić w seksuologa (innego specjalisty) - w sumie nie napisałeś ile jesteś w stanie wytrzymać bez sexu. Rozumiem częstą chęć do odbywania stosunków szczególnie z partnerem/partnerką, ale w granicy rozsądku. Związek nie tylko na tym polega.
Musisz wziąć pod uwagę, że Twoja pani udaje. Ja też długo udawałam i gdy w końcu się przyznałam, mój mąż był w ciężkim szoku i kompletnie nie dowierzał, też myślał, że wszystko było idealnie i cacy. Niby miałam satysfakcję z samego seksu, ale w końcu zachciałam czegoś więcej i obecnie wolę masturbację niż "normalny" seks, zwyczajnie mi się "nie opłaca" rozbierać dla bzykanka, które nie skończy się moją satysfakcją. A dobry pornolek i wibrator mi to gwarantują zawsze i na 100% ![]()
4 2015-04-01 19:50:13 Ostatnio edytowany przez Nik3 (2015-04-01 19:51:18)
Nie wiem co mam myśleć aż tak udawać to się chyba nie da. Później mieć dobry nastrój i wszytko to co daje dobry sex. Wydaje mi się że jej się po prostu nie chce. W domu jest dziecko więc wiąże się to z organizowaniem czasu czekaniem na wieczór czy wstać trochę wcześniej (jak można pospać). A tak 10 min w wolnej chwili, pornolek i gotowe
. Nie przeszkadza mi to dopóki nie koliduje we współżyciu razem a koliduje. Sex żeby był fajny trzeba się starać dwie osoby muszą się starać a jak stara się tylko jedna bo drugiej po prostu się nie chcę lub jest coś czego nie wiem. Próbuje o tym rozmawiać. Ale to też jest problem moja pani nie chce rozmawiać i to nie tylko o sexie. Dziwi mnie to bo to przeważnie faceci mają z tym niby problem.
Nie wiem co mam myśleć aż tak udawać to się chyba nie da. Później mieć dobry nastrój i wszytko to co daje dobry sex.
Wierz mi, że się da, jestem na to żywym przykładem ![]()
Ok czyli skoro moja zona robi to sama raz na miesiąc ,,przynajmniej tak mówi,, a ze mną ma ochotę raz na kilka dni to znaczy ze nie jest zadowolona czy co bo jestem trochę zgubiony.
7 2015-04-20 16:59:25 Ostatnio edytowany przez Gary (2015-04-20 17:00:40)
Jak kobieta robi to sama, to dotyka się w sposób idealny, tak jak ona lubi, wie kiedy szybciej, kiedy wolniej, wie kiedy mocniej, kiedy słabiej, wie kiedy w innym miejscu, inne ruchy... i ma super odlot. Oprócz tego może dotyka się po udach, szyi czy piersiach.
Jaki wniosek dla męża? Żaden... po prostu ona czasem lubi sobie sama zrobić dobrze.
Dlaczego? Bo jest inaczej, bo jest szybko, prosto do orgazmu.
Co mąż powinien zrobić? Najlepiej doprowadzić do sytuacji, kiedy ona przy mężu może robić dokładnie to samo co robi sama, ale przy jego udziale -- w końcu będzie miała dodatkowe doznanie z jego palców, ust, penisa, bliskości skóra przy skórze. -- będzie miała jeszcze lepszy odlot niż robi to sama.
Niektóre kobiety krępują się dotykać przy facecie... "Co on sobie pomyśli?", "A nie będę wtedy głupio wyglądać?", "Czy czegoś nie zepsuję w naszej relacji?"
@szaraczek: twoja żona jest zadowolona, ale robi to sama czasem i czasem się z Toba kocha; nie rób z tego problemu -- niech sobie robi dobrze