pitagoras napisał/a:Mussuka napisał/a:bbasia napisał/a:Ale o to chodzi, że mnie facet w spódnicy nie szokuje, tylko zniesmacza i budzi wątpliwości co do poziomu inteligencji... Oraz zastanawia nad celowością i skutecznością takiej akcji.
A mnie zniesmacza pani sedzina czy pan posterunkowy, ktorzy oskarzaja zgwalcona kobiete, ze sprowokowala gwalt na sobie zakladajac zbyt kusa spodnice. Albo w ogole spodnice.
Absurdalne stroje mezczyzna maja wlasnie na celu pokazac - doslownie pokazac - glupote (poziom inteligencji) takich oskarzen i osob za nimi stojacych.
A możesz przytoczyć przynajmniej jeden konkretny przykład oskarżenia kobiety, że sprowokowała gwałt strojem?
Jeden.
Tak, ja też niekiedy używam sformułowania 'sama sobie winna'.I nie chodzi o kieckę lub dekolt, tylko świadome narażanie się na niebezpieczeństwo, poprzez łażenie samej nocą po parku na przykład.
Jest to identyczne zachowanie, jak zostawienie na odludnym parkingu drogiego aparatu w widocznym miejscu w aucie.
Jest rzeczą oczywistą, że taki delikwent 'prosi się' o to by mu wybić szybę i zwędzić aparat.
W sensie karnym nie będzie to jego 'wina' rzecz jasna, co nie zmienia faktu, że gdyby myślał, to by do zdarzenia nie doszło.
Wielka potem satysfakcja, jak ktoś powie 'nie Twoja wina'.Albo nie powie.
Ha ha ha.
Dopoki beda wlasnie takie komentarze jak Twoje dopoty takich akcji nigdy za malo.
Zgadzam sie, ze w wielu krajach to ryzyko i kobiety przez to musza byc 20 razy ostrozniejsze niz mezczyzni w adekwatnej sytuacji, ale wlasnie w miejscach gdzie sprawe sie rozpatruje czyli na sali sadowej czy na posterunku NIE WOLNO nawet takich okolicznosci brac pod uwage. Co to za durna mysl: po co szla noca przez park? Bo park jest dla wszystkich i o kazdej porze roku. I w parku kobieta powinna sie czuc bezpieczna tak samo jak spacerujacy tam mezczyzna. Panial wreszcie o co z tymi kieckami chodzi? O absurdalne oskarzenia i przekladanie czesci winy na ofiare.
Jesli takich komentarzy nie bedzie i kobiety przestana sie bac i wstydzic przyznawania do gwaltu, a kazdy gwalciciel zostanie skazany surowo bez wzgledu na to kim jest tatus, gdzie, kiedy i jak ubrana ofiare spotkal na swej drodze, to jest szansa, ze kiedys i w naszym pieknym kraju dziewczyna bedzie mogla sobie isc wieczorem pobiegac po parku.
luc, my w samochodzie nie mamy alarmu, na siedzeniach zostawiamy rozne rzeczy typu plecak, kurtka, moja torba (jesli akurat nie ide do sklepu tylko w innym celu wysiadamy z auta), wchodzac na przejscie dla pieszych nie musze lekac sie o swoje zycie, bo auta zwalniaja i zatrzymuja sie nawet na przejsciach bez swiatel - wystarczy, ze widza stojaca osobe, a na spacer z psem ide czesto po 22-iej przez pobliski lasek albo sciezka nad jeziorem sama. Moja nastoletnia corka tez chodzi sama tym laskiem do szkoly, rowniez zima, kiedy rano jest jeszcze ciemno. I do glowy by mi nie przyszlo, ze ktorejs z nas grozi niebezpieczenstwo, a mezczyzn tez tam mijamy: biegajacych, na rowerach, z psami, spacerujacych.
W takim spoleczenstwie zycze sobie zyc, bez zbednych spolecznych komentarzy i bez strachu.
Tutaj nikt nawet nie pomyslalby przez sekunde w podobny sposob, ze kobieta idaca samotnie na wieczorny jogging sama sprowokowala gwalt, w Indiach gwalciciel (jeden z kilku!) zeznal w sadzie na sprawie o zbiorowe zgwalcenie i w rezultacie smierc studentki jadacej autobusem, ze "sama sobie winna, bo porzadne dziewczyny nie wlocza sie noca po miescie tylko siedza w domu". Gdzie Polska w tym wszystkim? Jeszcze cos do zrobienia zostalo.