Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1 2
Witam,
chciałabym aby w tym temacie wypowiedziały się osoby które doświadczyły prawdziwego szczęścia mimo braku urody.
To dla mnie ważne, ponieważ jestem b.nieatrakcyjna fizycznie i ...nie odnalazłam się jeszcze w życiu - ZWŁASZCZA w społeczeństwie!!!
Moje problemy mają dwa źródła- razem wzięte tworzą rzeczywistość nie do zniesienia która sprawia że odsuwam się od ludzi, te źródła to:
1.odrzucenie w przeszłości (złe obrazy wracają w różnych sytuacjach towarzyskich...)
2.brak urody (naprawdę)
Z nikim nie utrzymuję kontaktu - od lat. Moim głównym czynnikiem zakłócającym (a raczej: uniemożliwiającym!) normalne kontakty jest chwiejne POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI które w 90-100% opiera się na moim wyglądzie.
Nie będę pisac tu mojej historii , bo nie ma sensu. Chciałabym tylko dowiedzieć się czy możliwe jest rzeczywiście noramlne funkcjonowanie w społeczeństwie mimo braku urody? Chcę być koleżanką (a może nawet kiedyś czyjąś dziewczyną) ale taką, którą traktuje się NA RÓWNI, a nie wiem czy na to mogę liczyć z racji mojego wyglądu....bycie popychadłem czy "gorszą koleżnką" mi nie odpowiada. Chcę równości jako kumpela.
O miłości nawet nie wspomnę, bo to jak widać raj nie dla wszystkich
Ale może akurat ktoś doświadczył szczęśliwego związku mimo braku urody?
Chciałabym w to wierzyć...a natchnęły mnie słowa pewnej osoby, która nie bedąc zbyt urodziwą jeszcze podkreślała swoją nieatrakcyjność w celu zdobycia prawdziwej przyjaźni i prawdziwej miłości....
Mam nadzieję, że bedzie co czytać w tym temacie !
pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez aburrida (2009-11-10 17:53:40)
Offline
a robilas cos w tym kierunku aby stac sie bardziej atrakcyjna kobieta? jakies zabiegi kosmetyczne, maseczki albo chociazby regulacja brwi? makijaz mocny lub delikatny w zaleznosci co lubisz
uprawiasz jakis sport? masz jakies zamilowanie do czegos? Moze zmien swoj wizerunek kolor wlosow fryzure:) to naprawde pomaga do tego makijazyk a potem jakis ladny atrakcyjny lub delikatny dobrze dobrany stroj do Twojej osoby
to naprawde duzo znaczy dla kobiety i wierz mi z naprawde okropnej brzyduli da rade zrobic piekna i atrakcyjna kobiete
mozesz porownac dzisiejsze gwiazdy hollywood ... czy widzialas kiedys je bez makijazu? albo bez dobranego dobrze stroju? polecam youtube moze to jakos Cie zmotywuje do tego i uswiadomi ze NIE MA BRZYDKICH KOBIET to po 1
musisz sobie powiedziec ze brzydkie kobiety nie istnieja kazda ma tylko inna cere i na swoj sosob jest piekna ale inaczej
powiem Ci co ja robie na codzien aby stac sie bardziej atrakcyjna: po 1 rano robie sobie delikatny peeling oczywiscie nie codziennie, 2 razy w tyg maseczka nawilzajaco- lagodzaca, wazne jest jesli robisz makijaz zeby go zmywac przed snem! bo skora w nocy najlpeiej oddycha a makijaz sprawia tylko ze to powietsze nie dociera tam gdzie by chcialo i dlatego czasem wstajemy bardzo zmeczeni mimo ze spalismy te 8h +, regulacja brwi - bardzo zmienia ksztalt naszej twarzy chociazby wizualnie, powinnas sobie zrobic od czasu do czasu oczyszczanie twarzy jesli masz problem z tradzikiem
noi ewentualnie jakies solarium zeby twoja skora delikatnie zbrazowiala jelsi masz jasna karnacje (osobiscie nie polecam solarium bo od tego skora sie stazeje), noi na codzien makijaz
jesli nie lubisz to wystarczy tylko pomalowac rzesy i ewentualnie nalozyc delikatny podklad i puder brazujacy albo bezbarwny jesli nie odpowiada ci
dobrze jest czasem tez zrobic sobie masaz twarzy szyji i dekoltu nawet na swoj wlasny sposob zeby odmlodzic skore. Jesli cos mi sie przypomni to dopisze a jelsi masz pytania to PM.
A najwazniejsze uwierz w siebie i odziennie stajac przed lustrem powiedz sobie ze potrafie byc atrakcyjna kobieta i zastanow sie co moglabys zrobic zeby ta atrakcyjnasc osiagnac!
))
P.S kiedys tez bylam brzyka a dzis nie potrafie sie odpedzic od stada aorujacych mnie facetow jak ide na dyskoteke
poza tym jestem szczesliwa przyszla zona mojego rpzyszlego meza
)
pozdrawiam:)
Ostatnio edytowany przez Evee (2009-11-10 22:06:04)
Offline
dzięki za odpowiedź ![]()
wykorzystuję prawie 100% moich możliwości - uprawiam jogging (dla figury i dla "wypocenia" łoju z twarzy, bo od biegania cera naprawde mi się poprawia!
) do tego: BRWI- reguluję ale..one nie rosną równo, wiec nawet po wyjściu od kosmetyczki nie sa symetryczne
PAZNOKCIE - zadbane, używam wyłącznie bezbarwnego lakieru, bo mam za duże płytki kciuków by jeszcze to podkreślać kolorem.
Styl ubierania- mam
nie chadzam w wytartych dżinsach ani w bluzach bo nie są zbyt kobiece :>
włosy - nic nie mogę z nimi zrobić... są okrutnie cienkie, więc jedyne co dla nich robię to codzienne mycie. Jedwab na nic się zdał, bo na CIENKICH włosach nie robi odpowiedniego efektu...(a jedynie "efekt tłustych włosów"
)
A co do cery to jeszcze poczytam i popytam bo ostatnio poważnie się zastanawiam nad kosmetyczką....dermatolog walczył latami ale niewiele zdziałał ![]()
Nie mam biustu i to jest upokarzające... totalnie.
No ale jednak twarzą przejmuję sie bardziej niż tym.
Na prawdę w moim wypadku z wyglądu nie da się wycisnąć już nic więcej. Schudłam 9 kilo, zamierzam jeszcze 6 ale figura nigdy nie stanowiła dla mnie problemu... odchudzam się tylko po to "by nadrabiać figurą" . Gdybym miała ładną twarz figura jaką mam obecnie by mi nie przeszkadzała, i facetom chyba tż nie..)
Chodzi mi raczej o kwestię- jak żyć w społeczenstwie będąc Brzydula (czyli przy założeniu że brzydoty nie da się zmienić..)
Offline
Kochana Aburrida sama piszesz że Twoja figura facetom nie przeszkadza więc wydaje mi się że masz nprawde fajną figure. Moja przyjaciółka też nie ma powalającego biustu, ale jak sama pisałaś nadrabiasz czymś innym i nie on (biust) staje na pierwszym miejscu. Ja mam kompleks na punkcie np brzucha więc jakoś go chowam, nadrabiam biustem, Ty nadrabaisz figurą. Jak ja to mówię , kobieta musi umieć się 'sprzedać' czyli to co w niej jest najlepsze.
Proponuję skup się na tym co Tobie piękne, kochaj to, a inni to zobaczą...
Pozdrawiam ciepło:*
Offline
koncze wlasnie w czerwcu szkole i beede miala technika kosmetyki wiec co moge to ci doradze: a wiec:
"BRWI- reguluję ale..one nie rosną równo, wiec nawet po wyjściu od kosmetyczki nie sa symetryczne"
zadne brwi nie rosna rowno proponuje zmienic kosmetyczke bo wydaje mi sie ze ta nie bardzo zna sie na rzeczy
a jesli dalej bedziesz miala ten problem to rownosc brwi mozna zawsze uzupelnic kredka i delikatnie przedluzyc ![]()
"włosy - nic nie mogę z nimi zrobić... są okrutnie cienkie, więc jedyne co dla nich robię to codzienne mycie"
kazdy ma rodzaj wlosow jaki ma i nic nie da sie z tym zrobic
po 1 jesli suszysz suszarka wlosy to najgorsza rzecz jaka moze byc
suszarka nie dosc ze wysusza wlos co doprowadza do jego utraty gietkosci i elastycznosci to i jeszcze oslabia cebulke wlosa, polecam ci stosowanie zwyklych szamponow lub szamponow dla dzieci typu bambino
nie maja tych dodatkowych chemikaliow ktore przyspieszaja przetluszczanie sie wlosa
jesli uzywasz odzywek to uzywaj tylko odzywek do splukiwania i nakladajac je rozloz rownomiernie na glowie( nie wcieraj we wlosy tylko w skore glowy) i nakryj grubym recznikiem na okolo 8-10min i nastepnie splucz wtedy odzywka ladnie sie wchlonie
Noi codziennie mycie glowy ... proponuje ci zrobic taki azabieg jak przetluszczenie wlosow czyli nie myj glowy przez 3-4 dni oczywiscie jesli nie musisz wychodzic gdzies czy cos. Wlos musi sie przyzwyczaic do tego ze mycie nastepuje w taki i taki dzien np co 4 dni
ty myjesz codziennie Twoje wlosy sa przyzwyczajone do tego wiec nawet jak umyjesz na 2 dzien beda tluste i bee
noi regularne podcinanie koncowek:) mialam kiedys ten sam problem ![]()
"A co do cery to jeszcze poczytam i popytam bo ostatnio poważnie się zastanawiam nad kosmetyczką....dermatolog walczył latami ale niewiele zdziałał"
dermatolodzy szczerze gowno sie znaja na tym co robia mojego brata do dzis nie potrafia wyleczyc z tradzika mlodzienczego
a ja chodzac do nich nie moglam poradzic sobie z atopowym zapaleniem skory i dopiero moja pani instruktor pomogla mi wykonujac dla mnie na praktykach rozne zabiegi i polecajac jakies porady
to co ja moge ci poradzic to oczyszczanie a potem pielegnacja twarzy. oczyszczanie trwa od 2-3h i najlepiej na to isc do doswiadczonej kosmetyczki bo nie jest to zbyt przyjemny zabieg
Ewentualnie polecam Ci peeling azjatycki (chyba tak to sie zwalo:P tzw u nas w szkole "ostra jadzia") ale zabieg kosztuje taki od 150zl wykonuje sie go raz na 3 miesiace jest co prawda nieprzyjemny i bolesny ale sa po nim rewelacyjne skutki
jedynym punktem ubocznym jest to ze nie mozna po nim myc 3-4 dni twarzy ani nic na nia klasc a na 7 dzien zaczyna schodzic ci skora:) ale naprawde go polecam bo kolezanka w szkole miala strasznie paskudna twarz w roznych wypryskach miala kilka razy oczyszczanie troche pomogli a po tym peelingu wygladala jakby nigdy nic na twarzy nie miala ![]()
Pozdrawiam
P.S wiesz moze jaki masz rodzaj cery?
Ostatnio edytowany przez Evee (2009-11-11 00:15:10)
Offline
mam tłustą cerę z wypryskami.
peeling azjatycki nie jest mi chyba potrzebny bo nie mam aż tak strasznego trądziku... ale wągry koszmarne...jak ludie patrzą na mnie w pełnym świetle to a zmi wstyd!
a szampony bambino chętnie wypróbuję! ![]()
[cytat]Ja mam kompleks na punkcie np brzucha więc jakoś go chowam, nadrabiam biustem, Ty nadrabaisz figurą. Jak ja to mówię , kobieta musi umieć się 'sprzedać' czyli to co w niej jest najlepsze.[koniec]
moja figura nie jest idealna, ale też nie jest strasznie...nią się akurat nie martwie.
Jednak nie jest AŻ TAK dobrze, żebym mogła nią nadraiąc- mam krótkie nogi
mały biust, grube bary (jak na dziewczynę) ....
Offline
Aburrida - z włosami miałam ten sam problem
Polecam leczniczy szampon :SEBORADIN - do włosów przetłuszczających ,skłonnych do wypadania - z czarną rzepą - dostępny tylko w aptekach cena ok.16 zł.
Odżywka - Lotion- Niger z czarną rzodkwią - też ok 15 zł - ale tu polecam używanie,wieczorem,bo jest specyficzny zapaszek!
Tą odżywkę nie trzeba używać za każdym razem są efekty!!!
Offline
A może po prostu wybierz się do wizażysty, on zbada twoje włosy, poleci Ci fryzurke, która podkreśli Twoją urode
Dobierze Ci fryzurkę do Kształktu twarzy:) to ważne:)
Jeśli chodzi o cere-twarz, ja osobiście polecam Brevoxyl
bardzo pomaga, nie drogi, do kupienia w aptece za jakies 12 zł ![]()
Regulacja brwi bardzo ważna, ale nie maluj brwi bo to bardzo szpeci ![]()
użyj delikatnego podkładu, fluidu z Rimela mineralnego
polecam ![]()
Na twoim miejscu też nie przesadzałabym z mocnym makijażem, no i postawiła na ładne, jakieś NIEPRZESADZONE kolczyki np srebrne
połdługie albo takie wyrażne przy uchu
dodają subtelności, elegancji
Przedewszystkim musisz polubić siebie i chcieć ze sobą przebywać
bo kochana nic na siłe, w oczach widać jaki masz stosunek do siebie, czy jestes zaleknona, wystarzona, nieszczesliwa.. Poza tym masz trudne zadanie do zrobienia, bo jakby nie było, ludzie nie sa przyzwyczajeni do bytowania z "brzydkimi" ludzmi
Trzeba ich tego nauczyć, musisz pokazać im że takie osoby tez mają marzenia! tez chca miec przyjacioł, byc doceniane, kochane ![]()
Offline
szampon z czarnej rzepy tez polecam "D dzis akurat szwagierka o nim opowiadala ze jest rewelacyjny
ale ponoc strasznie smierdzi ![]()
a jesli masz taka cere i zdecydujesz sie na makijaze to musisz uwazac z wyborem i raz dziennie nawet raz na 2 dni umyc twarz tonikiem z alkoholem
noi oczyszczanie naprawde polecam, moze nie jest tanie ale wierze ze Ci pomoze.
Offline
I zmien nick na 'fantastica', aburrida to ty na pewno nie jestes ![]()
Offline
Dzięki zaodpowiedzi i rady ![]()
szampony Joanny są dobre, nie?
rzepę też trzeba będzie wypróbować ![]()
z fluidami mam złe doświadczenia- strasznie je widać pod światło!,
Przedewszystkim musisz polubić siebie i chcieć ze sobą przebywać bo kochana nic na siłe, w oczach widać jaki masz stosunek do siebie, czy jestes zaleknona, wystarzona, nieszczesliwa..
wiem że to widać.... znów ostatnio zaczęłam myśleć pozytywnie
chcę być miła dla ludzi, przestać się ich bać
Poza tym masz trudne zadanie do zrobienia, bo jakby nie było, ludzie nie sa przyzwyczajeni do bytowania z "brzydkimi" ludzmi
z brzydkimi w jakim sensie? bo ja bym chciała tę moją brzydotę ograniczyć do tego co niezmienne..czyli do rysów twarzy... a wszystko inne WSZYSTKO co tylko moge zmienić -poprawić
żeby ludzie mieli szacunek do mnie mimo że mam brzydką twarz- ale jestem zadbana..w ten sposób ta moja "brzydota nie do zwalczenia" czyli np. krzywy nos byłaby usprawiedliwiona tym, ze nie mam na to wpływu - ludzie powinni traktować to jak "miejscowe kalectwo (estettyczne)" za przeproszeniem. Nie mieliby prawa się śmiać.
eh...ale ,dziewczyny, temat rozwija się w złym kierunku
bo ja na prawdę niewiele potrafię już zrobić dla wyglądu- odchudzam się , waga się utrzymuje - jest dobrze, 1.grudnia zamierzam ważyć 59 kg (wzrost=168). Nie mam biustu...
Taka ze mnie kobieta jak... ;P
Także właśnie zaczęłam żyć jako koleżanka. Życie jest fascynujące, ludzie sa fascynujący i ja chcę ich tylko obserwować z boku. Związki nie sa dla mnie ważne, i mam nadzieje że mi nie "odwali" kiedyś i nie rozpocznie się żadne parcie na facetów np. pod wpływem instynktu macierzyńskiego które się pewnie kiedyś uruchomi
(Bo to byłaby desperacja)
Chcę mieć wyższą samoocenę i powodzenie mimo wszystko - ... no niby rezygnuję świadomie z "parowania" się i wszyktiego co z tym związane ale poczucie że się podobam facetom, jest mi potrzebne do wzmocnienia samooceny. Wygląd mi przeszkadza dalej ale właśnie celem jest nauczyć się funkcjonować MIMO WYGLĄDU ! I na tym chciałabym się skoncentrować ![]()
Mile widziane byłyby też historie z życia wzięte ludzi nieurodziwych którym udało się osiągnąć szczęście (głównie w relacjach społ. i w miłości :])
pozdrawiam!
Ostatnio edytowany przez aburrida (2009-11-13 21:23:12)
Offline
Mój szwagier nie jest urodziwym człowiekiem jeśli chodzi wyłącznie o twarz,ale nadrabia to wysportowaną sylwetką, nie przeciętną inteligencją, i czułością wobec swojej żony.Więc nie tylko piękna buzia się liczy,musisz stać się pewna siebie znaleźć w sobie coś co jest Twoim atutem np. poczucie humoru, sposób bycia i wiele innych. I dbać o siebie bo warto!!!Powodzenia!!
Offline
to tak jak moje poprzedniczki dodam tylko, że sprawa brzydoty w gruncie rzeczy nie istnieje........ dlaczego? Proste, przypomnijcie sobie bajkę o brzydkim kaczątku. Na Twoim miejscu bym eksperymentował z różnymi stylami fryzur, różnymi odżywkami, poradziłbym się kogoś kto się na tym zna.
Możemy modelować siebie i rzeczywistość wkoło nas i dostosowywać ją na własne potrzeby tak jak tylko chcemy.
Co do tego czy możesz być czyjąś miłością, no proste, że tak. Tu wygląd wg mnie nie ma nic do gadania. Owszem, są ludzie którym miłość nie jest dana, a przynajmniej ta odwzajemniona (jak sobie coś przypomnę to aż ręce opadają) ale to raczej rzadkość i kompilacja permanentnego pecha do miłości. A teraz skoro masz troche rad od ludzi, zbierz je w całość, zacznij stosować i brnij na siłę przed siebie, bądź asertywna, walcz o swoje, pokaż że jesteś piękną silną kobietą z charakterkiem ![]()
Offline
Wygląd zewnetrzny zawsze da się poprawić, gorzej z psychiką ale wystarczy trochę chęci i silnej woli a zobaczysz, że poczujesz się atrakcyjna.
Offline
Muszę przyznać że ostatnimi czasy odebrałam sporo komunikatów zwrotnych od innych ludzi, świadczących o szacunku wobec mnie! Już myślałam że "znów o godność trzeba walczyć siłą" a tu taka miła niespodzianka! Nie wiem jak to możliwe- może sprawiam wrażenie niedostepnej i aurę typu "mnie nie podskoczysz" i to mi pomaga... cieszę się :>
Jednak z tymi realcjami to niepewna sprawa, NIESTABILNA ! Kiedy mam gorszy dzień chowam się po kątach i z nikim nie gadam...tak być nie powinno.
Powinnam skorzystać z tego, że ludzie mają do mnie respekt, ale też szanować ich ....
sprawa brzydoty w gruncie rzeczy nie istnieje........ dlaczego? Proste, przypomnijcie sobie bajkę o brzydkim kaczątku.
To nie jest proste, niestety....
Gdy sednem brzydoty są rysy twarzy a nie np. nadwaga czy brzydka cera to problem jest nie do zwalczenia.... Z wielkiego krzywego nosa się nie wyrośnie....
"Wygląd mi przeszkadza dalej ale właśnie celem jest nauczyć się funkcjonować MIMO WYGLĄDU ! I na tym chciałabym się skoncentrować". Mimo szystko ! ![]()
Offline
Słyszałem od koleżanki, że wygląd to kwestia psychiki, tego jak o sobie myślimy. Są pewne techniki, które zmieniają, nasze mysli o sobie. Jest to dość szeroko opisane w literaturze nawet. I działa. Przykładowo, tak w skrócie - masz długi nos, i ci się nie podoba. Cóż powtarzaj sobie z 7,8 razy dziennie mam fajny nos. Rano, w południe, wieczorem. I rób tak około 5 tyg, czasem troszkę dłużej. W tym okresie przyzwyczaisz swoje mysli do tego stwierdzenia - mam fajny nos. Twoje myśli przyzwyczajają się, tak jak do cukierków, papierosa, itp. Nie jest to łatwe, ale można je zmienić. Niełatwe, bo nie lubimy zmieniać przyzwyczajeń. Pozdrawiam
Offline
Ja mimo iż nie jestem jakaś szpetna, słyszalam pare razy że ejstem ładna to i tak nie czuje sie atrakcyjna:P tym bardziej że nic mi sie w życiu nie udaje.
Patrząc na moje koleżanki które słyszą komplementy na temat swojej urody czuję sie jeszcze bardziej nieatrakcyjna, bo takowych komplementów nie otrzymuję. Czasem koleżanka pwoie coś typu że ejstem szczupła ładna czy coś ale to tylko wtedy jak zaczynam o sobie mówić źle i nie wiem czy to prawda bo dziewczyny mają to do siebie, że bywają niesczere. Smuci mnie brak zainteresowania i kompelemntów ze strony chłopaków, więc widocznie mają powód by ich nie mówić, widocznie nie ejstem dla nich atrakcyjna i sie nie podobam.
Offline
tak .... ja też się nie podobam (ale wcale się nie dziwię!)
do tego jestem zimna jak lód w relacjach z facetami, nie uśmiecham się i sprawiam wrażenie antypatycznej
Ciężko przez to przebrnąć -jeszcze nikt się nie odważył ....
Offline
Teraz mam kryzys ...nie do przejścia. Negatywne myślenie potrafi wyprowadzić na manowce. Teraz już nie tylko wygląd.... moje kompleksy pod wpływem negatywnych myśli zaraziły WSZYSTKIE obszary mojej aktywności.... czuję się gorsza i niegodna żadnej osoby którą spotkam na swej drodze, w ogóle nie mam poczucia własnej wartości i nie żyję, tylko oddycham śpię i spożywam. Koszmar ... (...właśnie się zaczyna
)
Błędne koło....nie widze wjścia- problemy mnie przerosły
to się nie mieści w głowie żeby się czuć jak śmieć, bać się za każdym razem że ludzie mną pogardzą i wyśmieją bo przecież jestem nikim... ( w moim przekonaniu). Jak ludzie się do mnie nie uśmiechają to interpretuję to jako ich niechęć , a gdy się uśmeichają interpretuję to tak, że ze mnie kpią! Koszmar co się porobiło z moją głową!!! Nigdy nie bylo dobrze....
na naukę też się rzuciło - mam bdb wyniki ale co z tego koro teraz moje podejście jest takie: napewno zawalę! Nawet dziś na ćwiczeniach mi nie szło
samospełniająca się przepowiednia
((
Offline
Brak poczucia własnej wartości - to jest jedna z najgorszych rzeczy. Jeśli zrobisz coś porzadnie myślisz sobie, że zrobiłaś źle, mogło być lepiej a każda osoba, którą spotkasz na ulicy jest wyższa od Ciebie - znam to na pamięć i jak z tego wyjść?
Offline
Po pierwsze, nie ma brzydkich kobiet!!! Musisz tylko nauczyć się o siebie dbać.
Kwestia makijażu - każdej kobiecie pasuje co innego dlatego nie będę doradzać konkretnego makijażu. Ważne jest byś umiała go dobrać do swojego typu urody, bo jak czasami widzę dziewczyny z jasnorudymi włosami i fioletowymi cieniami robi mi się słabo. Jeżeli nie masz wprawy w makijażu polecam wizytę u makijażystki która jakoś dobierze styl i kolorystykę.
Mały biust? I co z tego. Noś biustonosze pusz-up, unikaj dekoltów w serek, gdyż optycznie zmniejsza piersi. Polecam artykuł http://www.portretkobiety.pl/a/13/123/e … tyfikacja/
Na krótkie nogi - unikaj biodrówek, proste spodnie optycznie wydłużają nogi, a lekko rozszerzane (ale nie dzwony) maskują za szerokie biodra.
Na ocenę wyglądu wpływa fryzura. Nikt Ci nie każe robić nie wiadomo czego - czasami wystarczy dobór odpowiedniej fryzury. Wizyta u fryzjera-stylisty nie zaszkodzi.
Niektóre kobiety mają takie szczęście, że mogą wyjść bez makijażu w worku na ziemniaki i wyglądają pięknie. Inne muszą wkładać więcej wysiłku... To tylko kwestia odpowiedniego doboru kosmetyków, ułożenia włosów i ubioru. Ja np. bez makijażu wyglądam jakbym nie miała twarzy
Do tego jak 15 letnie dziecko.
Na pocieszenie. Mam koleżankę, która do ładnych nie należy - będę szczera jest na prawdę brzydka. Ale dba o siebie, umie się ubrać, wymalować. Uchodzi za na prawde atrakcyjną, obecnie jest w stałym związku, ale nigdy problemów z poderwaniem faceta nie miała bo umiała koło siebie zrobić.
Powodzenia
Offline
Evee napisał:
koncze wlasnie w czerwcu szkole i beede miala technika kosmetyki wiec co moge to ci doradze: a wiec:
"BRWI- reguluję ale..one nie rosną równo, wiec nawet po wyjściu od kosmetyczki nie sa symetryczne"
zadne brwi nie rosna rowno proponuje zmienic kosmetyczke bo wydaje mi sie ze ta nie bardzo zna sie na rzeczya jesli dalej bedziesz miala ten problem to rownosc brwi mozna zawsze uzupelnic kredka i delikatnie przedluzyc
"włosy - nic nie mogę z nimi zrobić... są okrutnie cienkie, więc jedyne co dla nich robię to codzienne mycie"
kazdy ma rodzaj wlosow jaki ma i nic nie da sie z tym zrobicpo 1 jesli suszysz suszarka wlosy to najgorsza rzecz jaka moze byc
suszarka nie dosc ze wysusza wlos co doprowadza do jego utraty gietkosci i elastycznosci to i jeszcze oslabia cebulke wlosa, polecam ci stosowanie zwyklych szamponow lub szamponow dla dzieci typu bambino
nie maja tych dodatkowych chemikaliow ktore przyspieszaja przetluszczanie sie wlosa
jesli uzywasz odzywek to uzywaj tylko odzywek do splukiwania i nakladajac je rozloz rownomiernie na glowie( nie wcieraj we wlosy tylko w skore glowy) i nakryj grubym recznikiem na okolo 8-10min i nastepnie splucz wtedy odzywka ladnie sie wchlonie
Noi codziennie mycie glowy ... proponuje ci zrobic taki azabieg jak przetluszczenie wlosow czyli nie myj glowy przez 3-4 dni oczywiscie jesli nie musisz wychodzic gdzies czy cos. Wlos musi sie przyzwyczaic do tego ze mycie nastepuje w taki i taki dzien np co 4 dni
ty myjesz codziennie Twoje wlosy sa przyzwyczajone do tego wiec nawet jak umyjesz na 2 dzien beda tluste i bee
noi regularne podcinanie koncowek:) mialam kiedys ten sam problem
"A co do cery to jeszcze poczytam i popytam bo ostatnio poważnie się zastanawiam nad kosmetyczką....dermatolog walczył latami ale niewiele zdziałał"
dermatolodzy szczerze gowno sie znaja na tym co robia mojego brata do dzis nie potrafia wyleczyc z tradzika mlodzienczegoa ja chodzac do nich nie moglam poradzic sobie z atopowym zapaleniem skory i dopiero moja pani instruktor pomogla mi wykonujac dla mnie na praktykach rozne zabiegi i polecajac jakies porady
to co ja moge ci poradzic to oczyszczanie a potem pielegnacja twarzy. oczyszczanie trwa od 2-3h i najlepiej na to isc do doswiadczonej kosmetyczki bo nie jest to zbyt przyjemny zabieg
Ewentualnie polecam Ci peeling azjatycki (chyba tak to sie zwalo:P tzw u nas w szkole "ostra jadzia") ale zabieg kosztuje taki od 150zl wykonuje sie go raz na 3 miesiace jest co prawda nieprzyjemny i bolesny ale sa po nim rewelacyjne skutki
jedynym punktem ubocznym jest to ze nie mozna po nim myc 3-4 dni twarzy ani nic na nia klasc a na 7 dzien zaczyna schodzic ci skora:) ale naprawde go polecam bo kolezanka w szkole miala strasznie paskudna twarz w roznych wypryskach miala kilka razy oczyszczanie troche pomogli a po tym peelingu wygladala jakby nigdy nic na twarzy nie miala
Pozdrawiam
P.S wiesz moze jaki masz rodzaj cery?
Przepraszam, że tak nie w temacie.
Moja 15-letnia córka choruje na AZS, walczymy z tym diabelstwem od 4 lat i żadnych rewelacji niestety nie ma:(( Wykluczyliśmy z diety konserwanty, używa tylko specjalnych żeli i balsamów (Ivostin) a i tak często jest tak podrapana, że meszki od ubrań ,,wtapiają,, się Jej w skórę. Dlatego bardzo Cię proszę Evee o jakąkolwiek informacje, która mogłaby nam pomóc. Dziękuję i przepraszam autorkę tematu za wcięcie się:)) Pozdrawiam
Offline
Aburrida
Jak dziewczyny wspomniały nie ma brzydkich kobiet.
Każda z nas jest piękna.
Bardzo dobrze na zmianę samopoczucia wpływa przede wszystkim nowa fryzura. Jeżeli masz cienkie i słabe włosy wg mnie powinnas unikac noszenia długich. Krótkie mozna fajnie wymodelowac. Jak juz bedziesz miała fajną fryzurkę poczujesz chęć kolejnej zmiany. Nowy ciuszek. Spodnie tak jak juz ktos pisał nie biodrówki i nie dzwony, spodnie rurki lub poszerzane od kolana, do tego bucik na obcasie. Wtedy noga się wydłuża.
Jeżeli chodzi o makijaz, często w sklepach z kosmetykami są darmowe porady dot. doboru odpowiedniego podkladu, cienia i jak sie malowac. Warto z tego skorzystac.
Ja kiedys miałam problem, żeby sie pomalowac. Kilka wizyt u wizażystki np przed weselami pomogły mi w nabraniu umiejętnosci malowania się.
Teraz po wyjsciu od fryzjera czuję sie bardzo dobrze. Świat nabiera kolorów. Czuję ze żyję ![]()
Jeżeli chodzi o biust- są biustonosze optycznie zwiększające biust. Zaopatrz się w taki.
Po tych wszystkich zmianach poczujesz sie znacznie lepiej, wzrosnie Twoja samoocena.
Głowa do góry. Jeżeli teraz nie jestes z nikim związana- nie załamuj się. Przyjdzie czas, że znajdzie sie Twoja połówka. Na pewno rycerz na białym koniu gna do Ciebie.
Bądź cierpliwa
Ostatnio edytowany przez sanders (2009-11-26 15:05:10)
Offline
Głowa do góry. Jeżeli teraz nie jestes z nikim związana- nie załamuj się. Przyjdzie czas, że znajdzie sie Twoja połówka. Na pewno rycerz na białym koniu gna do Ciebie.
Bądź cierpliwa
Dzięki, ale nie w głowie mi to
nie chcę się nigdy z nikim wiązać. To jest świadoma decyzja, i utwierdzam się w niej coraz bardziej....
Z wyglądem jest coraz lepiej
moja waga się utrzymuje - efektu yoyo nie było dotąd a więc już nie bedzie
Dbam o siebie , o cerę , zaczęłam się malować - teraz maluję się już codzinnie. Tzn- tylko oczy, bo do fluidów nie mam zaufania i nie lubię ich , nie podobają mi się na twarzach dziewczyn, mam wyregulowane brwi i w miarę ładne paznokcie (jak na moje możliwosci - męskie dłonie). Ust też nie maluję i chyba nie bedę ale trochę szkoda bo są strasznie blade...no nic to akurat nie jest największy problem ![]()
Ostatnio edytowany przez aburrida (2009-11-30 21:44:18)
Offline
dziewczyny,
proszę, pomóżcie mi ! ![]()
nie radzę sobie z twarzą- proszę nie piszcie mi już o sposobach na trądzik czy na ładne włosy bo to jest drugorzędna sprawa... najwazniejszy jest aspekt psychiczno-społeczny.
Nie mogę czekać do momentu aż wreszcie przestanę wstydzić się twarzy bo ten moment albo w ogóle nie nadejdzie ,albo nadejdzie jak będę miała ~30 lat i wtedy wszystko co najlepsze będzie już ZA MNĄ !!!
((
nie chcę do tego dopuścić...chociaż już dopuściłam
nie chcę tego kontynuować.
Mam konkretne marzenie: żyć zwracając uwagę tylko na to co ode mnie zależne;
-jaka jestem (sympatyczna/pomocna/ pracowita/systematyczna ?- to są cechy o kórych JA decyduję)
-co mówię
-co robię
Nie wiem jak mam się uwolnić...... inaczej zwariuję ..już teraz kompleksy wywiodły mnie na manowce
nie żyję w społeczeństwie w ogóle (tzn. nie utrzymuję żadnych relacji . Dlaczego? "bo morda..." )![]()
Ostatnio edytowany przez aburrida (2010-01-14 23:34:45)
Offline
Strony: 1 2