Hej. Od jakiegoś czasu piszę z "kolegą" i mam niekiedy problem w rozgryzieniu go. Co on ma na myśli, pisząc do mnie, że lubi blondynki (jestem blondynką) i potem pyta, czy nie mam jakichś koleżanek blondynek, żeby mu polecić? Nie wiem, co to ma znaczyć. Jakaś próba wywołania zazdrości czy faktycznie traktuje mnie tylko jako koleżankę? Oczywiście pytanie nie jest tak "z biegu" tylko jakoś wplecione w rozmowę.
1 2015-02-01 22:06:13 Ostatnio edytowany przez Lunarna (2015-02-01 22:35:20)
Może czeka na jakąś nutkę flirtu z Twojej strony typu :
-Masz jakąś koleżankę blondynkę do polecenia ?
-Tak mam, mnie .. Może być ?
Taka tam dziecinna zagrywka.
Może czeka na jakąś nutkę flirtu z Twojej strony typu :
-Masz jakąś koleżankę blondynkę do polecenia ?
-Tak mam, mnie .. Może być ?Taka tam dziecinna zagrywka.
Moim zdaniem on tylko na to czeka, na sugestię, że jesteś chętna i dostępna. Nie dawaj się tak łatwo na tacy. Poleciłabym mu z czystej przekory którąś z koleżanek, po niedawnym zabiegu tlenienia
. Fakt, dziecinada ![]()
Mężczyźni lubią w taki sposób sprawdzać kobiety, sprowadzają temat na taki który pasuje do Ciebie po czym odbijają w Koleżanki tylko po to by sprawdzić Twoją reakcje. Jak dla mnie to jasny znak, że liczy na coś więcej
Najpierw bym sprawdził czy mu się fizycznie podobasz.
Jeśli tak to było tak jak piszą koleżanki. Jeżeli nie to znaczy że facet naprawdę nie jest Toba zainteresowany a może szuka kontaktu z innymi bardziej atrakcyjnymi według niego od Ciebie Twoich koleżanek.
6 2015-02-02 14:41:35 Ostatnio edytowany przez filezila (2015-02-02 14:41:56)
no to chyba coś w tym jest, że faceci stosują dwuznaczne teksty. A jak zrozumieć takie zachowanie, że najpierw okazuje delikatnie zainteresowanie a potem mówi, że nie ma szczęścia w miłości itp i za jakieś pół godz, ze teraz jak jest sam to nie jest od nikogo zależny... hmmm? ![]()
a podobno kobiety komplikują ![]()
no to chyba coś w tym jest, że faceci stosują dwuznaczne teksty. A jak zrozumieć takie zachowanie, że najpierw okazuje delikatnie zainteresowanie a potem mówi, że nie ma szczęścia w miłości itp i za jakieś pół godz, ze teraz jak jest sam to nie jest od nikogo zależny... hmmm?
a podobno kobiety komplikują
Faceci uczą się od kobiet. Jakby kobiety nie kombinowały to by większość facetów mówią wprost o co im chodzi:)
Faceci uczą się od kobiet. Jakby kobiety nie kombinowały to by większość facetów mówią wprost o co im chodzi:)
a kobiety od mężczyzn się uczą
Nieraz spotkałam się z tym że to kobieta mówi o co chodzi wprost a facet kombinuje. Można by polemizować.
filezila napisał/a:no to chyba coś w tym jest, że faceci stosują dwuznaczne teksty. A jak zrozumieć takie zachowanie, że najpierw okazuje delikatnie zainteresowanie a potem mówi, że nie ma szczęścia w miłości itp i za jakieś pół godz, ze teraz jak jest sam to nie jest od nikogo zależny... hmmm?
a podobno kobiety komplikują
Faceci uczą się od kobiet. Jakby kobiety nie kombinowały to by większość facetów mówią wprost o co im chodzi:)
oj myślę, że mężczyźni częściej kombinują i to dużo częściej ![]()
prawdziwyfacet napisał/a:filezila napisał/a:no to chyba coś w tym jest, że faceci stosują dwuznaczne teksty. A jak zrozumieć takie zachowanie, że najpierw okazuje delikatnie zainteresowanie a potem mówi, że nie ma szczęścia w miłości itp i za jakieś pół godz, ze teraz jak jest sam to nie jest od nikogo zależny... hmmm?
a podobno kobiety komplikują
Faceci uczą się od kobiet. Jakby kobiety nie kombinowały to by większość facetów mówią wprost o co im chodzi:)
oj myślę, że mężczyźni częściej kombinują i to dużo częściej
filezilo gdyby nie raz irracjonalne działanie kobiet albo działanie wręcz z czysta premedytacją nie musielibyśmy tego robić ![]()
filezila napisał/a:prawdziwyfacet napisał/a:Faceci uczą się od kobiet. Jakby kobiety nie kombinowały to by większość facetów mówią wprost o co im chodzi:)
oj myślę, że mężczyźni częściej kombinują i to dużo częściej
filezilo gdyby nie raz irracjonalne działanie kobiet albo działanie wręcz z czysta premedytacją nie musielibyśmy tego robić
faceci tez potrafią działać z premedytacją oj potrafią ![]()
prawdziwyfacet napisał/a:filezila napisał/a:oj myślę, że mężczyźni częściej kombinują i to dużo częściej
filezilo gdyby nie raz irracjonalne działanie kobiet albo działanie wręcz z czysta premedytacją nie musielibyśmy tego robić
faceci tez potrafią działać z premedytacją oj potrafią
Zgadza się faceci może i są większymi draniami..
Jedno mnie cieszy że potwierdziłaś nieirracjonalność kobiet:)
Czyli faceci też bywają draniami, ale działają racjonalnie:)
filezila napisał/a:prawdziwyfacet napisał/a:filezilo gdyby nie raz irracjonalne działanie kobiet albo działanie wręcz z czysta premedytacją nie musielibyśmy tego robić
faceci tez potrafią działać z premedytacją oj potrafią
Zgadza się faceci może i są większymi draniami..
Jedno mnie cieszy że potwierdziłaś nieirracjonalność kobiet:)
Czyli faceci też bywają draniami, ale działają racjonalnie:)
Wiesz co, tak można powiedzieć, że faceci są draniami, potrafią działać z wielką premedytacja [nie wszyscy oczywiście, albo wszyscy tylko zależy od sytuacji
] ale w sytuacjach dla nich 'kryzysowych' patrzą bardziej trzeźwo. Kobiety niestety tworzą setki scenariuszy, które nie mają sensu, same się nakręcają. Kobiety są najzwyczajniej bardzo emocjonalne co działa na ich niekorzyść, niestety. W swoim życiu nie poznałam mężczyzny tzn. kolegi, znajomego, który by wybaczył zdradę a kobiety to robią... Znajomy kiedyś powiedział, że chciała i zrobiła to. Inaczej by się poczuł gdyby odeszła. wtedy niech robi co chce. Zdrada to zdrada. Później chciała go na litość wziąć jak to jej w związku było źle a on na to bardzo racjonalnie: po chcesz do mnie wracać jak ci jest źle ![]()
Kurcze już myślałam, że mi nikt nie odpowie
Bo nie tylko od Niego to słyszałam i zawsze mnie to irytowało trochę, zazdrosna się robiłam.
Odpowiadam mu, że nie mam żadnej dla Niego, albo że zajęte
na moje pytanie odpowiedział mi, że ma samych zajętych. Wydaje mi się, że mu się podobam, bo kiedyś było coś między nami, choć krótko.
Wydaję mi się, że go odstraszyłam, bo za często do niego pisałam jako pierwsza.
Tak poza tym to czy obrazilibyście się, gdyby dziewczyna kończyła rozmowę, bo idzie np. grać ze znajomymi?
A i wiem, że te wszystkie pytania są głupie
Zachowuję się jak jakaś piętnastolatka, wybaczcie ![]()
Również myślę że to był sposób takiego droczenia się z tobą i wzbudzenia zazdrości czy czegoś w tym stylu. Chciał sprawdzić jak zareagujesz i moim zdaniem jest to oznaka że jest zainteresowany tobą.
Jeśli chodzi o kończenie w taki sposób rozmowy czy pisania to może zostać to odebrane jako brak zainteresowania z twojej strony ( jako wymówka żeby zakończyć) dlatego jeśli kończysz tak pisanie to odezwij się do niego sama po jakimś czasie (Np następnego dnia).
to jak facet mówi:' dzisiaj nie tańczysz z panem X a widziałem , że kiedyś tańczyłaś' to też jest droczenie się? ;]
Zalosne to pytanie o kolezanki-blondynki.Ponizej poziomu.zmien kolege.Pzdr.
to jak facet mówi:' dzisiaj nie tańczysz z panem X a widziałem , że kiedyś tańczyłaś' to też jest droczenie się? ;]
Yyyyy nwm.
19 2015-02-12 03:32:30 Ostatnio edytowany przez Lunarna (2015-02-12 03:34:35)
Mój kolega znowu zarzucił mi tekst, którego nie rozumiem. Właściwie nie rozumiem jego intencji.
Kontaktujemy się przez popularny portal. Zazwyczaj codziennie, chociaż różnie z tym bywa. Wczoraj nie pisał, dzisiaj nie wytrzymałam i zapytałam się o powód braku kontaktu. Odpowiedział mi, że nie pisał bo chciał sprawdzić, czy będę się zastanawiać dlaczego nie pisze (logiczne zdanie
).
No i w sumie nie wiem jak sformułować pytanie. Co o tym sądzicie? O czym świadczy ta jego "ciekawość"? To był jakiś test?! A może zwyczajnie kłamał? Czy bylibyście zdolni pisać tak "żeby komuś się przykro nie zrobiło"?
Czasami ja piszę pierwsza chociaż pewnie nie powinnam.